Najnowsze

Opublikowano Styczeń 22, 2016 Przez NS W Syjonizm i jego zagrożenia

Kim byli Frankiści ?

Żydzi od setek lat byli obecni w społeczeństwie polskim. Początkowo ich wkład w kulturę polską odbywał się jednak pobieżnie, bowiem Żydzi nie zgadzali się na pełną asymilację ze społecznością polską. I tak na przełomie czasów saskich i stanisławowskich miał miejsce fakt brzemienny w skutki dla całej historii Polski, jak również dla polskiej diaspory żydowskiej. Mowa o chrzcie żydowskiej sekty sabbataistycznej zwanej frankistami.

a5

Na początku należy jednak odpowiedzieć sobie krótko na pytanie- kim byli frankiści?

W środowisku żydowskim uważani byli za sektę, odszczepieńców. Wśród chrześcijan za Żydów. Frankizm był kontynuacja ruchu sabbataistycznego, mesjańskiego, popularnego w europejskich kręgach żydowskich od XVII wieku. Nigdy wcześniej jednak zrywy mesjanistyczne (Sabbataja Cwi czy Baruchii Ruso) nie zyskały tak ogromnej popularności na terenie Polski. Do 1649 roku polscy Żydzi byli zadziwiająco odporni na mesjańskie pokusy. Podczas gdy Żydzi austriaccy czy niemieccy żywili nadzieje na przyjście mesjasza, polscy Żydzi nie posiadali tej świadomości wygnania, poczucia, ze nie żyją w ojczystym kraju. W XVIII wieku, polski Żyd sabbataistyczny- Jakub Lejbowicz, zwany Frankiem, ogłosił się trzecim z kolei mesjaszem. Odtąd jego wyznawcy zwani są frankistami. Skąd ta nagła popularność ruchu mesjańskiego w społeczności Żydów polskich? Specjalista ds. frankistów i ruchów mesjańskich w obrębie judaizmu [1] wskazuje na wiele czynników wewnętrznych i zewnętrznych. Warto zauważyć, że zwolennikami Franka byli przede wszystkim Żydzi zamożni, wykształceni, posiadający wpływy i kontakty. Dla nich właśnie doktryna ortodoksyjna stała się za ciasna, ograniczająca. Poszukiwali czegoś innego. Dodatkowo w czasach kontrreformacji Żydzi byli prześladowani, a liczne wojny RP w XVII wieku wyniszczyły gospodarczo kraj i doprowadziły do ruiny przede wszystkim Żydów, rzezie Chmielnickiego uznano za „bóle porodowe mesjasza”.[2] Te wydarzenia wpłynęły na nastroje apokaliptyczne w polskiej diasporze, oczekiwano mesjasza, który w końcu nadszedł. Sam Frank nastawił się najbardziej na diasporę polską i to do niej adresował swoje posłannictwo. Mówił o Polsce jako o prawdziwej, jedynej Ziemi Obiecanej- Judeopolsce. To tu miał odrodzić się duch żydowski i tu Żydzi mieli zaznać spokoju i wolności, a Jasna Góra stała się prawdziwa górą Synaj.[3]

Frank nawoływał do częściowej asymilacji ze społeczeństwem polskim. Dlatego też zdecydował się na chrzest, za czym krył się oczywiście aspekt ideologiczny. Nawrócenie się na chrześcijaństwo miało być ostatnią stacją na drodze do zbawienia. Chrzest umożliwił frankistom wejście do społeczeństwa polskiego.[4] W 1759 roku we Lwowie chrzest przyjęło 3 tysiące zwolenników Franka. On sam został uroczyście ochrzczony w tym samym roku w Warszawie, niczym król. Jego ojcem chrzestnym został sam August Sas, co świadczy o poparci władz i wielkiej wadze wydarzenia. Wszyscy ochrzczeni zostali, zgodnie ze statutem koronnym i litewskim, nobilitowani. Przyjęli polskie nazwiska, wśród nich najbardziej popularne to Wołoski, Jeziorański, Szymanowski, Majewski, Krzyżanowski, Dobrucki, Dąbrowski, Przybylski, Przybyszewski, Nawrocki, Kwiatkowski.[5] Ten zastrzyk krwi żydowskiej, w istocie raczej zastrzyk cywilizacji żydowskiej nie mógł się nie odbić na spoistości społeczeństwa polskiego.

Odtąd frankiści zyskali sobie nietykalność, dzięki poparciu samego króla. Frank wywalczył dla nich wolność, swobodę ruchów, wprowadził ich do społeczeństwa cywilizowanego. Jako neofici, szlachta mogli zajmować wysokie urzędy i trudnić się każdym zawodem. Mogli zająć się innymi gałęziami gospodarki, okupowanymi głównie przez Niemców. W krótkim czasie dorobili się znacznych majątków. Browary i gorzelnie znalazły się w rękach frankistów. Ubożsi oddali się drobnemu handlowi. Większość z nich zasiliła palestry i elitę kulturalną Polski XIX wieku. Z dumą nosili szlachecki kontusz, chodzili przy szablach, zajmowali urzędy, kupowali dobra ziemskie, jednym słowem, odgrywali rolę panującej warstwy narodu.[6]

Opinia publiczna była początkowo dość przychylna. Frankiści już przed chrztem zyskali sobie poparcie kleru, w Kamieńcu popierał ich w działaniach biskup kamieniecki, dążący do nawrócenia sporej części Żydów. Frankiści publicznie odcięli się od ortodoksów, krytykując Talmud. Aż do sejmu 4 letniego nie zwracano na nich uwagi, nie sprawdzano czy szczerze przeszli na wiarę chrześcijańską. Nie można im było niczego zarzucić. Wśród wszystkich neofitów byli elitarną częścią tej grupy. Nie dokonywali żadnych przestępstw ani nie wywoływali żadnych innych skandali. W czasie sejmu 4letniego zarzucono frankistom utrzymywanie się przy dawnej wierze i odprawianie rytuałów. Prawdą było, ze odcinali się od reszty społeczeństwa. Pierwsze 3 pokolenia frankistów trzymało się zaleceń Franka. Żenili się między sobą, zachowując czystość krwi. Nie przyjmowali do swojej Kompanii obcych ludzi. Trzymali się w zwartej grupie.

Na uwagę zasługuje przede wszystkim liczna grupa frankistów osiadłych w Warszawie. 6 tyś z 24 osiadło w stolicy i zajęło ważne stanowiska. To oni dlugo trzymali się w zwartej Kompanii, w przeciwieństwie do tej części frankistów, która powróciła na Podole, Kresy czy nawet do Turcji, skąd większość pochodziła (byli to bowiem Żydzi sefardyjscy). Ci, którzy zostali, odra grali ważną rolę w dziejach Polski. Byli to najwybitniejsi z całej grupy frankistów, należeli do najbliższych współpracowników Franka tzw „braci”. Byli to Wołoscy, Matuszewscy, Jakubowscy. To oni zbuntowali się przeciwko przyjmowaniu prawosławia, gdyż zbyt mocno identyfikowali się z Rzeczpospolitą i kultem szlacheckim. Z biegiem czasu określenie warszawski neofita znaczyło tyle samo co frankistowski neofita.[7]

Zgodnie z niektórymi opiniami historycznymi frankiści mieli negatywny, destrukcyjny wpływ na Polskę. Zdaniem Didiera frankiści byli nieszczerymi neofitami i dążyli do przejęcia władzy w rozkładającej się Rzeczpospolitej.[8] Już w pierwszym pokoleniu, zdaniem Didiera, szerzyli działalność rozkładową wśród narodu polskiego. Starali się rzucić zarzewie nieporozumienia między Polakami. Nowa szlachta neoficka rozpoczęła nieubłaganą walkę z warstwą przodującą w Polsce. Jako wybitni politycy zapełniali ławy poselskie, nie brakowało ich na dworze królewskim, słynęli z bogactw i znaczenia w większych miastach kraju. Dotarli także do szkół, gdzie starali się „urobić” młodzież w odpowiednim duchu. Zdaniem historyka, to złowrogi wpływ frankistów zaciążył specjalnie na losach naszej ojczyzny w ostatnich latach niepodległości. Posądzano ich o dążenie do stworzenia własnego, samodzielnego państwa na terenie Polski, zgodnie z planem Franka. Podczas sejmu 4-letniego frankiści zasiadali na ławach poselskich: Szymanowscy, Orłowscy, Jasińscy.[9] Byli to ludzie bardzo zamożni, piastujący godności szambelanów królewskich, starostów, podkomorzych i cześników. Szlachta frankistowska obsadziła wszystkie stronnictwa sejmowe: patriotyczne, wśród radykałów i w patrii magnackiej.

Faktem jest, że frankiści przeniknęli do wolnomularstwa. Zdaniem Didiera wynikało to z niemożności doprowadzenia do bratobójczej walki w Polsce. Frankiści postanowili po 1794 roku „zaopiekować się” młodzieżą szlachecką.[10] Dlatego też starali się skupić tę młodzież w kręgu masonerii. W krótkim czasie do wolnomularstwa zaczęły przyłączać się największe osobistości ówczesnej Polski. Na kierowniczych stanowiskach w wolnomularstwie widzimy Szymanowskich, Krysińskich, Majewskich, Krzyżanowskich, Lewińskich, Piotrkowskich. W 1821 roku po rozwiązaniu Wolnomularstwa, Seweryn Krzyżanowski stworzył Towarzystwo Patriotyczne stowarzyszające tych samych członków, miał już jednak pozycję o wiele ważniejsza niż w Wolnomularstwie. Szeroko rozgałęzione wolnomularstwo w Królestwie Kongresowym, którego członków liczono na tysiące, ułatwiało wychrztom coraz większą penetrację społeczeństwa polskiego.

Oczywiście trochę racji mają ci, którzy upatrują w działalności frankistów tendencję rozkładową. Byli w końcu żywiołem najsłabiej związanym z narodem polskim, z polską kulturą, z RP. Byli ludem najbardziej kosmopolitycznym, a przez to najbardziej skłonnym do działalności wywrotowej.

Nie można jednak zapominać o zasługach frankistów dla Polski. Brali czynny udział w postaniu kościuszkowskim 1794, frankiści wspierali Jana Dembowskiego, sam Jakub Jasiński odpowiedzialny za wybuch powstania kościuszkowskiego w Wilnie był frankistą! Frankiści nie byli zwykłymi żołnierzami, byli generałami. W okresie pozytywizmu usilnie dążyli do asymilacji wszystkich Żydów, sami także poddali się głębszej niż dotąd asymilacji.

Nie zawsze frankiści odcinali się od reszty społeczeństwa polskiego. Już drugie i trzecie pokolenie frankistów zaczęło uczęszczać do szkół pijarskich, zżywało się chętnie z ludnością rdzenną. Wszyscy czuli się katolikami i Polakami, co nie przeszkadzało im czuć swoją odrębność frankistowską i trzymać się nadal w grupie- Kompanii. Inni historycy, tacy jak np. Jeske- Choiński, cenili sobie obecność frankistów w narodzie polskim. Uważali ich za ludzi pożytecznych i oddanych szczerze społeczeństwu. Jego zdaniem konflikt frankistów z Żydami był szczery. Wg niego frankiści nie przyjęli chrztu dla kariery, nie byli nastawieni na karierę, nie dbali o robienie majątków. Zdobywali pozycję w społeczeństwie polskim jako ludzie nauki, prawnicy, członkowie inteligencji.[11]

Frankiści pozostawili sobie także ślad w literaturze, sztuce i muzyce. Z wybitnej frankistowskiej rodziny pochodziła Maria Szymanowska, z domu Wołoska. Była podziwiana pianistką, o szerokich kontaktach towarzyskich i ogromnych wpływach. Jej córka- Celina Szymanowska została żoną Adama Mickiewicza.[12] Ten fakt nie może pozostać obojętnym. Jak już wspomniałam frankiści aż do początku XX wieku żenili się między sobą, zatem Adam Mickiewicz także musiał pochodzić z rodziny frankistowskiej, mówi się, że jego matka była frankistką.[13] Małżeństwo to jak i cały bliski związek poety z frankistami, odcisnął się na jego twórczości. Mickiewicz pasjonował się kulturą Żydowską, bez skrupułów można go nazwać filosemitą. Doceniał, chwalił Żydów. Byli dla niego wzorem dla Polaków, którzy utracili ojczyznę, tak jak Żydzi przed wiekami. Podobnie jak frankiści upatrywał w Polsce ziemię obiecaną dla Żydów, uważał, ze w Polsce ukryte jest dobro całego świata. Dzieło Księgi narodu polskiego i pielgrzymstwa polskiego są wykładnią mesjanizmu. Mickiewicz podobnie jak Towiański podkreśla ścisły związek między Żydami a Polakami, podkreśla potrzebę sojuszu. Obaj głosili potrzebę syntezy judaizmu i chrześcijaństwa.[14] Można więc uznać, że narodziny polskiego mesjanizmu ściśle wiążą się z ruchem mesjanistycznym Żydów czyli z frankizmem.

Obecność frankistów w społeczeństwie polskim znalazła także przeciwników. Z Mickiewiczem polemizował Krasiński, który był antysemitą. W „Nieboskiej komedii” występujący przechrzta to nikt inny jak frankista. Przechrztów- frankistów Krasiński oskarżał o pozorne przyjęcie chrześcijaństwa, o działanie na szkodę dla Polski, o dążenie do obalenia władzy i pozbycia się Polaków i opanowania całego kraju, stworzenia własnego suwerennego państwa. Krasiński stwierdzał, ze niebezpiecznym jest to, że przechrzty opanowały wszystkie stanowiska trzeciego stanu i temu podobne. Upatrywał w tym zgubę dla Polski.

Podsumowując, asymilacja frankistów, która dokonała się w ostatnich stuleciach, miała wpływ na dalsze losy naszego kraju. Przedstawiciele frankistów odegrali istotną rolę w historii Polski i w naszej kulturze, przed wszystkim XIX wiecznej. Trudno określić ich działalność. Mimo, że wielu oskarżało ich o nieszczere nawrócenie i utrzymywanie się w zamkniętej grupie, dziś przecież nie widać obecności frankistów. Żywioł żydowski zasymilował się w pełni i po dziś dzień zasila kręgi polskiej inteligencji.

Aleksandra Jakubczak

Przypisy:

[1] J. Doktór, Początki chasydyzmu polskiego, Wyd. Uniwersytetu Wrocławskiego, Wrocław 2004, ISBN 83-229-2457-7.

[2] A. Kraushar, Frank i frankiści polscy 1726 – 1816. Monografia historyczna. T. I. Kraków 1895. (wersja cyfrowa), ISBN 8385222251.

[3] J. Doktór, Rozmaite adnotacje, przypadki, czynności i anegdoty pańskie, Wyd. Tikkun, Warszawa 1996, ISBN 83-85683-16-X.

[4] J. Lamparska, P. Kałuża, Mów mi mesjasz, Focus historia, 2011, nr 6, ISSN 2081-3058, s. 66- 71.

[5] T. Jeske- Choiński, Neofici polscy Materyaly Historyczne, Drukarnia Laskauera, Warszawa 1904, ISBN 1437111602.

[6] S. Didier, Rola neofitów w dziejach Polski, Wyd. Wers, Poznań 1999, ISBN 83-86906-67-7.

[7] J. Doktór, Warszawscy frankiści w: Kwartalnik historii Żydów, Żydowski Instytut Wydawniczy, czerwiec 2001, nr 2, ISSN 1425-9966.

[8] S. Didier, Rola neofitów w dziejach Polski, Wyd. Wers, Poznań 1999, ISBN 83-86906-67-7.

[9] S. Didier, Rola neofitów w dziejach Polski, Wyd. Wers, Poznań 1999, ISBN 83-86906-67-7.

[10] ibidem.

[11] T. Jeske- Choiński, Neofici polscy Materyaly Historyczne, Drukarnia Laskauera, Warszawa 1904, ISBN 1437111602.

[12] Z. Sudolski, Panny Szymanowskie i ich losy, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, Warszawa 1986, ISBN 83-205-3393-7, s. 167-197.

[13] M. Janion, Bohater, spisek, śmierć wykłady żydowskie, Wyd. Warszawa, Warszawa 2009, ISBN 978-82-7414-268-7.

[14] A. Mickiewicz, Księgi narodu polskiego i pielgrzymstwa polskiego, Czytelnik, Warszawa 1986, ISBN 83-07-01185-X.

Za: http://www.sztetl.org.pl/pl/cms/wiedza/1676,kim-byli-frankisci-/

Data publikacji: 23.08.2011

Tags : , , , , ,

Komentowanie zamknięte.