Opublikowano Listopad 13, 2012 Przez a303 W Bez kategorii

Kierunki przemian i paradoksy współczesnej demokracji

Celem tej pracy będzie ukazanie funkcjonowania krajów lub grup krajów w których panującym ustrojem politycznym jest demokracja. Ramy definiujące ten ustrój są bardzo szerokie, lecz mechanizmy kontrolujące ten ustrój wykazują pewne zbieżności które postaram się wykazać. Może okazać się, że ewolucja obecnej demokracji zmierza w kierunku przed którym przestrzegał Jan Paweł II będąc najwyższą głową Kościoła Katolickiego pisał:

Historia uczy, że demokracja bez wartości łatwo przemienia się w jawny lub zakamuflowany totalitaryzm” 1

Właściwym w tym miejscu pracy byłoby odpowiedzenie na pytanie: czym jest demokracja ? A dokładniej: czym była demokracja ? Ze względu na fakt, że nie jest to pojęcie nowe. Demokracja wywodzi się ze starożytnej Grecji, lecz obecna demokracja różni się kolosalnie od greckiej. Zasadniczą różnicą wersji demokracji greckiej i sloganu demokracja z dzisiaj jest to, że w Grecji uważano demokrację za ustrój zwyrodniały. Obecnie demokracja uchodzi za ustrój wspaniały, synonim wolności godnej do naśladowania często tak dobrej, że w światowej opinii publicznej istnieje przyzwolenie by brutalnie z użyciem siły militarnej wymuszać jej instalacje w innych nie demokratycznie rządzonych krajach. Pojęcie nowoczesnej demokracji nie może obyć się bez liberalizmu ekonomicznego ( kapitalizmu, wolnego rynku – raju kapitalistów – kapitału, marginalnie – socjalizm – raj komunistów-sponsorowanych przez kapitalistów – kapitał ). Demokracja i kapitalizm idą obok siebie w dzisiejszym świecie często jak taran, zmuszają słabszych do ustępstw, tylko dlatego, że są słabsi, czy to samo w sobie nie posiada znamion totalitaryzmu ?

Obecna demokracja prócz kapitalizmu jest obdarzona jeszcze jednym atrybutem, atrybutem który trafnie przypisał demokracji Naom Chomsky stwierdzając:

Propaganda jest dla demokracji tym, czym pałka dla ustroju totalitarnego ! „2

Propagandą tą są media, media które są korporacyjne, hierarchiczne, usłużne właścicielom, swoim panom. Pięknie oddał to John Switon na bankiecie zorganizowanym dla światowych mediów, choć był rok 1880 i druk brylował jako forma dostarczania masowej informacji to w mojej opinii treść przekazu Switona jest na tyle ponad czasowa, że błędem byłoby nie odnieść jej do oręża jaką posiada obecna demokracja w postaci propagandy:

W Ameryce nie ma czegoś takiego, w tym rozdziale historii świata, jak niezależna prasa. Wy to wiecie i ja to wiem . Żaden z was nie śmie uczciwie przedstawić swojej opinii. A gdyby spróbował, to wie z góry, że nigdy by się nie ukazało to w druku /../ Interesem żurnalisty jest zniszczeni prawdy; kłamanie w żywe oczy , perswazja, poniżenie, drżenie u stóp mamony i sprzedawanie swojego kraju i swojego narodu za codzienny chleb. Wy za niezależną prasę ? Jesteście narzędziami i wasalami bogaczy za kulisami. Jesteśmy marionetkami; oni pociągają za sznurki , a my tańczymy. Nasze talenty, nasze możliwości i nasze życia są własnością innych ludzi. Jesteśmy intelektualnymi prostytutkami ! ” 3

Ponad czasowość tych szczerych zdań jest kluczem dla zrozumienia świata obecnych mediów które zachwalają lub zniechęcają nas do wyboru produktu w postaci polityka, tego który będzie odpowiedzialny za naszą teraźniejszość, przyszłość oraz postrzeganie przeszłości. Wolność słowa jako termin powszechnie stosowany w demokracji stał się wolnością bełkotu i kłamstwa oraz nachalnej wizji rzeczywistości spłaszczonej jak nowe odbiorniki telewizyjne porozstawiane w każdym domu. Obecnie public relations jest normą w ustroju demokratycznym, jest spoiwem łączącym polityków i społeczeństwo (elektorat).

Ojcem popularnego PR był Edward L. Bernays, urodzony w Wiedniu siostrzeniec Zygmunta Freuda. Był pionierem w badaniach nad psychologią zbiorowości i w kampaniach perswazji społecznej. W swoim dziele „Propaganda” Berneys pisał:

Jeśli zrozumiemy motywy i mechanizmy życia zbiorowego, czyż nie jest możliwe kontrolowanie mas zgodnie z naszą wolą bez ich wiedzy ? Świadoma i inteligentna manipulacja społeczeństwem jest ważnym elementem tego „demokratycznego społeczeństwa”, to my dziękujemy za taką „demokrację”.” 4

Panie Berneys, ja też dziękuje za taką demokrację. Rekomendacją dla dokonań Edwarda Berneysa niech będą publiczne pochwały od samego Josepha Goebbelsa. Goebbels twierdził, że teorie Berneysa były używane przez nazistów celem przejęcia władzy nad Trzecią Rzeszą. Hitlera legitymizowało społeczeństwo niemieckie w demokratycznych wyborach więc można uznać, że tezy o kontroli woli mas bez ich wiedzy są skuteczne gdy się je umiejętnie wykorzysta.

Stany Zjednoczone stanowią w dzisiejszym świecie pewną podstawę, a wręcz wzór do wyznaczania zasad funkcjonowania współczesnej demokracji. Oto jak opisał obecną propagandę lejącą się z mediów w Stanach Zjednoczonych tworzoną na potrzeby podtrzymania władzy niezależny amerykański dziennikarz Alex Jones:

Wojna informacyjna zajmuje miejsce myśliwców , bombowców, czołgów. A Ty, jako część społeczeństwa planety, jesteś celem. Krótko mówiąc, nowoczesna wojna polega na przekonaniu ludzi do pokochania niewolnictwa. Elita prowadzi wojnę z ludźmi. Ci którzy manipulują tym niewidzialnym mechanizmem społecznym, tworzą niewidzialny rząd, który ma prawdziwą władzę w naszym rządzie. Jesteśmy kierowani, nasze umysły są modelowane, nasze gusta kształtowane, a idee podsuwane w większości przez ludzi, o których nigdy nie słyszeliśmy.” 5

Zobaczmy jaką laurkę amerykańskiej demokracji wystawił Dariusz Rohnka w książce pt. „Fatalna fikcja. Nowe oblicze bolszewizmu – stary wzór’’:

Bardzo powoli, za to konsekwentnie […] Ameryka przeżywa radykalną metamorfozę ustrojową. Z symbolu wolności przeradza się w symbol nowoczesnego totalitaryzmu. Nie ma tam terroru ani policji politycznej. Powszechny strach obywateli uzyskuje się w sposób całkowicie praworządny. Pałki przestały być potrzebne. Wystarczą sądy, prawnicy, urzędnicy społeczni i współobywatele. Przeciętny Amerykanin to potencjalny przestępca winien rasizmu, homo fobii , użycia przemocy, nadużycia. W niektórych dziedzinach, takich jak media i edukacja, rak totalitaryzmu poczynił ogromne spustoszenie.” 6

Stany Zjednoczone posiadają cechy nowoczesnej demokracji – liberalny model ekonomiczny i zaawansowaną propagandę. Amerykanie wybierają tak jak by dać możliwość obywatelowi radzieckiemu wybór czy sierp i młot ma być na zielonym czy nadal na czerwonym tle. Ten nikły wybór nie ma nic wspólnego z demokracją. Oto jak opisał ten fikcyjny model sprawowania władzy przez obywateli Pierre de Villemarest w książce „Źródła finansowe Komunizmu i Nazizmu czyli w cieniu Wall Street”:

„ „My” oznaczało to, co nazywamy establishmentem, tzn. kluby i grupy elitarystyczne, które pod szyldem Council on Foreign Relations (CFR) są w Stanach Zjednoczonych, od lat dwudziestych, ale głównie od ery roosveltowskiej, „niewidzialnym rządem”, który wynosi i zrzuca prezydentów, warunkując ich elekcję, równie dobrze jak i otoczenie. Zasiadają w nim najpotężniejsze banki i firmy w kraju, dyrektorzy głównych dzienników i kanałów krajowej sieci radiowej i telewizyjnej, ekonomiści i filozofowie oddani zasadom rządu światowego.” 7

Council on Foreign Relations (CFR) to Rada Stosunków Zagranicznych, jej założycielem był Edward Mandell Hause, główny doradca Woodrowa Wilsona, początki Rady sięgają roku 1921. Siłę Rady nadały pieniądze płynące z fundacji Rockefellera i Carniego, prezydent Rosevelt w 1940 roku wprowadził członków CFR do Departamentu Stanu. Od tamtej pory departament pozostaje w rękach kolejnych pokoleń ludzi z CFR. Członkowie CRF co cztery lata wygrywają w amerykańskich wyborach prezydenckich. Wielki wpływ Rady na rząd USA pozostaje utajniony przed amerykańską opinią publiczną, wzmianki o tej wpływowej instytucji nie pojawiają się w mediach. Dziwi to tym bardziej, ponieważ wśród członków tej Rady byli i są nadal ludzie kierujący takimi mediami jak NBC, CBS, FOX, ‘’TIME”, New York Times”, „Washington Post” i wielu innych. Senator William Jenner 23 lutego 1954 roku ostrzegał:

Obecnie w Stanach Zjednoczonych ścieżkę do dyktatury można wytyczyć za pomocą narzędzi prawnych w sposób nie zauważalny dla Kongresu, prezydenta, obywateli […]. Na pozór mamy konstytucyjny rząd. W tym rządzie i w tym systemie politycznym działa inne ciało, reprezentujące inną formę rządu, biurokratyczną elitę, która uważa, że nasz konstytucja jest przestarzała , i która jest pewna, że wygrywa […]. Jeśli prześledzimy, jak doszło do pewnych dziwnych zdarzeń w polityce zagranicznej , do zawarcia dziwnych porozumień, zawsze trafimy wreszcie na tę grupę, która stara się nas zmusić, byśmy zaspokajali jej pragnienia” 8

Wybieranie już wybranych to demokracja ? Marionetki elit oddane pod głosowanie ludu, to raczej chichot z demokracji. Pisząc o modelu demokracji w USA nie można zapomnieć o bardzo istotnej kwestii. Statusie rzekomego „Banku Rezerw Federalnych” nazwa sama w sobie dość myląca, ponieważ nie jest on federalny, tym bardziej nie jest żadną rezerwą i trudno pisać o tej instytucji jak o banku. Rząd USA nie posiada prawa do emisji pieniądza – amerykańskiego dolara. Po zabójstwie prezydenta Kennedy’ego w 1963 roku rząd USA utracił prawo do emisji pieniądza. Więc jak wygląda system finansowy tego mocarstwa ? Kiedy rząd potrzebuje pieniędzy zastawia w prywatnej Rezerwie Federalnej przychody z przyszłych podatków obywateli (dług państwowy) , a wówczas Rezerwa Federalna dokonuje emisji banknotów Rezerwy, znaczy amerykańskich dolarów. Piszę o tym wątku, ponieważ uważam to za niewolnictwo finansowe wymierzone wobec obywateli podobno demokratycznego wolnego państwa. Obecnie demokracja zachodnia cierpi na kryzys ekonomiczny, kryzys zadłużenia który jest wynikiem wdrażania koncepcji króla bankierów Meyera Amshela Rothschilda. Wymyślił on ponad 200 lat temu Instytucję Budżetu Państwa oby móc kontrolować systemy pieniężne w poszczególnych krajach. Ze skrawka bezwartościowego zadrukowanego papieru, uczyniono bóstwo w postaci złotego cielca, któremu podporządkowane zostały wszystkie dziedziny życia państwowego i gospodarczego w danym państwie. Obecnie pieniądz zamiast służyć państwom i narodom, rządzi państwami i niszczy narody. Brak tutaj większej filozofii, system dość prosty i uniwersalny wobec budżetów krajów zdemokratyzowanych by z obywateli uczynić niewolników. Budżet UE jak i budżet Stanów Zjednoczonych to wielkie worki bez dna do których dodrukowuje się kolorowe kawałki papieru tworząc długi nie możliwe do spłacenia, a jednak spłacane. Zyski są monopolizowane, a straty nacjonalizowane.

Trudno pisać o demokracji, jej paradoksach oraz przemianach nie wspominając o tzw. demokracji z rodowodem brukselskim. Biurokratyczna maszyna napędzająca dwadzieścia siedem krajów Europy. Unia Europejska jako najnowsze działo, to znaczy dzieło wyrosłe na gruncie odbudowującej się potęgi niemieckiej z gruzów II wojny światowej węglem i stalą, aż do stanu pierwszego mocarstwa gospodarczego Europy i piątego na świecie. Pod tą lokomotywę chciał nas nie dawno podczepić pełniący urząd MSZ RP nie jaki Radosław Sikorski bez najmniejszego odzewu, panie ministrze uprzejmie informuje, że pod tą lokomotywę zostaliśmy już dawno podczepieni, służąc tanią siłą roboczą i intelektualną, kursem złotówki oraz dobrami naturalnymi. Wracając do europejskiej demokracji trudno nie zacząć, by rzetelnie opisać jej stan od referendum z czerwca 2008 roku w którym to społeczeństwo Irlandii ( mniej niż jeden procent całej ludności Europy ) miało zadecydować o przyjęciu Traktatu Lizbońskiego ( nazwa traktat miała być kamuflażem Konstytucji UE mającej obowiązywać we wszystkich dwudziestu siedmiu krajach ). I tak oto jeden procent europejczyków zadecydował o odrzuceniu koncepcji brukselskiej UE w większości głosując na nie. Lecz to nie koniec, by demokracji stało się za dość wymuszono ( finansowymi zapewnieniami – dzięki temu Irlandia nie podzieliła losu Grecji ) na rządzie irlandzkim ponowne referendum. Irlandczycy doznali olśnienia i głosowali na tak.

Jeden procent ludności Zjednoczonej Europy zadecydował o losie prawnym dziewięćdziesięciu dziewięciu procent i to w powtórnym głosowaniu, ot to nowoczesna demokratura, znaczy demokracja. Jako, że w Polsce eurosceptycy nie mieli łatwo, będąc niszą której nigdy nie pozwolono na dotarcie do szerszych mas pozwolę sobie zacytować politycznych analityków którzy próbowali obnażać demokrację brukselską. Oto słowa prof. J. Laughlanda, wykładowcy Sorbony który przebywał w Polsce na seminarium dotyczącym Unii Europejskiej w marca 2002 roku:

W skutek akcesji do Unii wasi posłowie staną się tym, czym byli członkowie Rady Najwyższej Związku Sowieckiego. Władza w Unii jest w rękach ludzi nieobliczalnych. Jeśli Polska dołączy do Unii Europejskiej, to stanie się narodem bez państwa.9

Parlament UE składa się z siedemset pięćdziesięciu czterech osób z dwudziestu siedmiu krajów wybieranych w demokratyczny sposób w swoich krajach. I co z tego ? Decyzje wykonawcze i tworzenie wszystkich ustaw prawnych leżą w gestii Komisji UE ( Komitet Centralny ). Roger Holms członek brytyjskiej Partii Konserwatywnej w wystąpieniu w Warszawie 12 maja 2001 roku uczestnicząc w Polskiej Konferencji Eurosceptyków mówił:

Członkostwo w Unii Europejskiej osłabi polską demokrację, ponieważ instytucje w Unii nie są wybierane i nie można ich pociągnąć do odpowiedzialności.10

Pan Homls to wiedział wtedy, my wiemy to teraz.

Kolejny erosceptyk to Rodney Atkinson brytyjski ekonomista, doradca ministrów, publicysta, autor wielu książek w tym Europes Full Circle z 1996 roku o niszczycielskiej roli UE. Książka ta przełożona przez dr Jerzego Wieluńskiego, lubelskiego politologa, ukazała się nakładem wydawnictwa Retro pod tytułem „Eurofaszyzm w natarciu”. Książka jest obowiązkową lekturą dla wszystkich którzy stawiają za wzór demokrację w wykonaniu urzędników Brukseli.

Atkinson wykazuje, że podbój, dominacja, unifikacja i likwidacja państw narodowych są celem faszystowskiej machiny z Brukseli. Oddając sedno jego myśli, uważa, że zamiast hitlerowskich dywizji pancernych i eskadr samolotów stosuje się teraz dywizje finansowe: dziś miliard euro ma większą siłę rażenia, niż elitarna dywizja pancerna „Hermana Goeringa”. Brytyjski eurosceptyk gościł w Polsce, miał spotkanie ze studentami KUL. „ Nasz Dziennik” (16.10.2001) przeprowadził z nim wywiad, oto co Rodney Atkinson powiedział odnośnie losów Polski w Unii:

Unia nie przyjmie was po to, aby wam pomagać (…) Wykupi jeszcze więcej polskiego, przemysłu, wasze rolnictwo będzie w 100 proc. Kontrolowane przez Unię. W zamian za to nie otrzymacie zezwolenia na wolny handel (…) Polska potrzebuje w tej chwili czasu, by swobodnie handlować, by dojść do siebie. (…) Cały czas powtarzam, że dla Polski istnieje inne rozwiązanie, niż wejście do Unii, ale UE nie chce alternatywy, wolnego handlu, wolnych państw i narodów, bo chcą jak Hitler superpaństwa, które będą mogli kontrolować.11

Czas pokazał, że Polska ostała się bez własnego przemysłu, polskie rolnictwo jest w pełni kontrolowane przez unijne prawno, systematycznie nim dobijane. Polacy mają problemy by godnie i w spokoju uczcić dzień niepodległości swojego kraju. Biurokratyczny faszyzm naciera, mówienie o demokracji nie wiele ma wspólnego z rzeczywistością.

By szczerze opisać dzisiejszą demokrację trudno nie zwrócić uwagi na jeszcze jedną cechę demokracji nowożytnej, czasem nazywaną arcana imperii łac., tajniki władzy, rządzenia, rządu; tajemnice państwowe 12. Pewna nie jawność w działaniach niewidocznego państwa jest naturalnym elementem struktur demokratycznej władzy państwowej. Pod pojęciem „nie widocznego państwa” rozumiem służby specjalne, dyplomację, wojsko, zakulisowe uzgodnienia na polu gospodarczym, wszelkiego rodzaju lobby wszystko to co wyłączone jest z głównego obiegu informacji, a ściśle ma wpływ na życie przeciętnego obywatela.

Nie ma problemu gdy to „drugie państwo„ funkcjonuje dla obywatela oraz broni żywotnych interesów swojej ojczyzny służąc dobru ogólnemu, wypełniając swoje zadania w poczuciu obowiązku. Problemem staje się państwo którego drugi garnitur to zbieranina ludzi którym ufać nie można, ponieważ tworzą je ludzie obcy ideowo oraz nie pewni swoją przynależnością do poczucia interesu kraju któremu powinni służyć. Niestety smutnym przykładem takiego nie pewnego funkcjonowania drugiego państwa jest Polska po 1989 roku, rządzona ustrojem politycznym zwanym sloganowo demokratycznym. Niech sedno moich myśli odda cytat z książki Andrzeja Zybertowicza „W uścisku tajnych służb”:

Państwo nasze nieprzejrzyste jest dla własnych obywateli, lecz niemal bez tajemnic dla obcych specjalistów. Moim zdaniem , rację ma Zbigniew Romaszewski, gdy na Zjeździe „Solidarności” mówi o ujawnianiu agentów: „ Nie chodzi o odwet lub zemstę, lecz o bezpieczeństwo państwa. Listy agentów są de facto jawne, bo znają je KGB, CIA, Mossad – wszystkie wywiady świata. Nie zna ich tylko polskie społeczeństwo”. „ 13

Cytat odnosi się do sprawy LiD – lustracji i dekomunizacji której w Polsce nie było po transformacji ustrojowej. W mojej opinii siła państwa w obecnej politycznej rzeczywistości w znacznej mierze uwarunkowana jest motywami działania tła państwa. Nie umożliwienie osobom byłej agentury prawa do objęcia funkcji o specjalnym znaczeniu dla państwa, jest jawnym przestępstwem wobec tego państwa.

Ta praca to zaczepne wprowadzenie do dyskusji którą można by rozpocząć o współczesnej demokracji. Po przeczytaniu tego dość wątłego w objętości dzieła ze względu na przedstawienie tylko pewnych cech demokracji, choć nie widocznych dla przeciętnego obywatela żyjącego w tym ustroju skażonego samym sloganem demokracja. Praca ta może zarysować pewien kontur funkcjonowania nowożytnej demokracji, jej paradoksów, zakłamań oraz przemian w stronę którą prowadzą ją światowe elity polityczne. Propagandowy obraz demokracji jako wytrychu do wolności może łatwo uśpić czujność społeczeństw funkcjonujących pod panowaniem tego ustroju.

Moim zdaniem założenie, że większość wie lepiej będące fundamentem obecnej demokracji, samo w sobie wydaje się głupie i nie odpowiedzialne zważywszy na fakt roli jaką odgrywają ośrodki masowej dezinformacji nazywane przeze mnie dość często me(N)diami. Jak wiadomo dezinformacja jest także formą informacji o czym świetnie wiedzą właściciele obecnych demokracji nowożytnych, modelujący instynkty stadne przy urnach wyborczych. Jedyną nadzieją na nie przesunięcie się obecnych demokracji w stronę totalitaryzmu, silnie unifikowanych w obszarach gospodarczym, prawnym i informacyjnym jest świadomości społeczna oraz silny nacisk na obronę suwerenności w obrębie państw narodowych jasno zadeklarowanymi celami politycznymi. Reasumując chciałbym nadmienić o jeszcze jednej wspólnej przypadłości współczesnych demokracji, tą przypadłością jest globalizm, kolejny niebezpieczny – izm po nazizmie i komunizmie. W tej kwestii jako obywatele musimy pozostać wybitnie czujni i być uważnym co do planów i ruchów kontrolerów „naszymi” wybrańcami w nowożytnej demokracji.

Autor pracy: M.W.

Bibliografia:

  1. Andrzej Zybertowicz, W uścisku tajnych służb, Wyd. 1, Warszawa, Wydawnictwo Antyk, 1993.
  2. Paweł Śpiewak, Obietnice demokracji, Warszawa, Wydawnictwo Prószyński i S-ka SA, 2004.
  3. Song Hongbing, Wojna o pieniądz, przeł. Tytus Sierakowski, Bielany Wrocławskie – Kobierzyce, Wydawnictwo Wektory, 2010.
  4. Pierre de Villemarest, Źródła finansowe komunizmu i nazizmu czyli w cieniu Wall Street, przeł. Janusz Pierzchała, Warszawa 2004.
  5. Stanisław Dec, Organizacja Polityczna Narodu Polskiego /OPNP/ Polska Władza Narodowa -Deklaracja Programowa, Artykuł 17 ,Gdańsk, 15 marca 2007.
  6. Henryk Pająk, Lichwa rak ludzkości, Lublin, Wydawnictwo RETRO, 2009.
  7. Jerzy Chodorowski, Kto kogo prowadzi ? Szkice o zjednoczeniu Europy i globalizmie, Wyd. 1, Poznań, Wydawnictwo WERS, 2003.
  8. Henryk Pająk, Z łagru do eurołagru, Lublin, Wydawnictwo RETRO, 2003.
  9. Paul Anthony Taylor, Aleksandra Niedzwiecki, Matthias Rath, August Kowalczyk, Nazistowskie korzenie „Brukselskiej UE”, Fundacja Zdrowia doktora Ratha, 2011.
  10. Daniel Estulin, Prawdziwa Historia Klubu Bilberberg, przeł. Monika Wyrwas – Wiśniewska, Wyd. 1, Katowice 2009, Druk – Drukarnia Naukowo – Techniczna, Warszawa.

 

  1. 3 Henryk Pająk, Lichwa rak ludzkości, Lublin, Wydawnictwo RETRO, 2009, strona 8.
  1. 4 Henryk Pająk, Lichwa rak ludzkości, Lublin, Wydawnictwo RETRO, 2009, strona 414.
  1. 5 Henryk Pająk, Lichwa rak ludzkości, Lublin, Wydawnictwo RETRO, 2009, strona 413.
  1. 6 Jerzy Chodorowski, Kto kogo prowadzi ? Szkice o zjednoczeniu Europy i globalizmie, Wyd. 1, Poznań, Wydawnictwo WERS, 2003, strona 45.
  1. 7 Pierre de Villemarest, Źródła finansowe komunizmu i nazizmu czyli w cieniu Wall Street, przeł. Janusz Pierzchała, Warszawa 2004, strona 211.
  1. 8 Daniel Estulin, Prawdziwa Historia Klubu Bilberberg, przeł. Monika Wyrwas – Wiśniewska, Wyd. 1, Katowice 2009, Druk – Drukarnia Naukowo – Techniczna, Warszawa, strona 121.
  1. 9 Henryk Pająk, Z łagru do eurołagru, Lublin, Wydawnictwo RETRO, 2003, strona 176.
  1. 10 Henryk Pająk, Z łagru do eurołagru, Lublin, Wydawnictwo RETRO, 2003, strona 180.
  1. 11 Henryk Pająk, Z łagru do eurołagru, Lublin, Wydawnictwo RETRO, 2003, strona 210.
  1. 13 Andrzej Zybertowicz, W uścisku tajnych służb, Wyd. 1, Warszawa, Wydawnictwo Antyk. 1993, strona 129.

 

Komentowanie zamknięte.