Najnowsze

Opublikowano Luty 12, 2013 Przez Jan W Bez kategorii

Katyń to mord rytualny !

Źródło: http://poloniae.nowyekran.pl/post/87688,katyn-to-mord-rytualny

Data publikacji: 11.02.2013

kat2Należy stwierdzić jednoznacznie, że zabójstw przeszło 20 tysięcy Polaków w 1940 celach rytualnych dokonano świadomie ukrywając ten fakt przed opinią światową.

 

Szanowni czytelnicy zapewne potrafią odróżnić blogera od agenta. Jednak istnieje nowa forma śpiochów już nie uśpionych ale aktywnych i w dodatku w rzekomej opozycji. Zapotrzebowanie na ich obudzenie wymogła sytuacja w Polsce. Wszechkolaborujący Jarek Kaczyński nie posiada już monopolu opozycji i kończy swe dni jako jeden z tych co sprzedali Polskę.

Dobór rzekomej opozycji pseudo -dziennikarzy przypomina mnie sprawa Andrzeja Urbańskiego. Człowiek zaufany jednak agenturalny. Sam złożyłem zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa gdy bezprawnie i wykorzystując swe polityczne relacje znalazł się Radzie Polskiego Klubu Wyścigów Konnych. A tak naprawdę został użyty abyśmy w Radzie nie stanowili znaczącej siły. Nasi kandydaci w osobach Pana Rafała Gawrońskiego i Pana Andrzeja Prądzyńskiego zostały odrzucone bez podania przyczyn mimo, że spełnialiśmy warunki formalne natomiast Urbańskiego wybrano z pominięciem zapisów Ustawy o Wyścigach Konnych. Złożyłem zawiadomienie i jak to w sytuacji agentów zwyczajowo bywa został otoczony ochroną prokuratury i władzy. Dwukrotnie składałem zeznania w wydziale V Prokuratury Okręgowej w Warszawie ale one na nic się zdały. Urbańskiemu zagwarantowano bezkarność stanowiska, a mnie represje do dnia dzisiejszego wliczając coroczne krótkotrwałe i bezprawne uwięzienia. Kończąc ten wątek pragnę uzupełnić już na marginesie, iż jedynie trzeci z naszych kandydatów Pan Marcin Zamoyski pełnił w naszym imieniu funkcję w Radzie Polskiego Klubu Wyścigów Konnych przez dwie kadencje. Ustawa o Wyścigach Konnych przewidywała tylko trzy osoby z organizacji pozarządowej. W wyniku podjętych wieloletnich represji w stosunku do Pana Rafał Gawrońskiego Prezesa Stowarzyszenia, działalność została ograniczona do stricte minimum aby nie szkodzić osobom których najbliżsi krewni byli mordowani w sposób planowy, a które utożsamiają się z rolnictwem, ziemiaństwem, wolnością, własnością oraz godnością bycia Polakiem! Jesteśmy dostępni na stronie http://www.poloniae.wordpress.com

 

Tak działa PiS rzekoma opozycja od samego powstania, a postać nie tylko Andrzeja Urbańskiego zapisuje się w historii tej agenturalnej partii politycznej złotymi literami jako jedna z wielu postaci zdrady Narodu Polskiego.

Powracając jednak do agentów śpiochów obudzonych muszę jednak wspomnieć bardzo istotną postać zajmującego się sprawą Katynia. Taki np. Kunert podobno sekretarz choć era sekretarzy już dawno minęła, pisze do rodzin ubiegających się o wydanie zwłok popełnionemu mordu, że te osoby chcą zamknąć cmentarz, a nawet gdyby, to co ten dewiant ma do zwłok na cmentarzach ? Skan odpowiedzi dosteny tutaj :http://rafzen.wordpress.com/2013/02/11/katyn-to-mord-rytualny/

 

Przecież zwłoki zamarłych są własnością rodziny, które opłacają miejsce na cmentarzu, a nie właściciela cmentarza. I tutaj widać fałsz intelektualny. Rodziny piszą o wydanie zwłok, a on o likwidacji cmentarza. Takie agenturalne ścierwa czuć w drugim pokoju gdy otwiera się skan z odpowiedzią. Jeżeli ktoś chce bazować na dokumentach w stylu Pana Wyszkowskiego to polecam golgotę tego człowieka jako przykład pt: „W jaki kryminalny sposób, kryminalna władza broni swoich kryminalnych agentów”.

 

Ja stosują metodę poleconą mnie od samego Boga: „Po ich owocach, ich poznacie” !

Tak, to naprawdę widać działanie agenturalne gdy człowiek zechce tylko spojrzeć obydwoma oczyma, a nie w zależności od opcji politycznej; raz lewym lub raz prawym okiem.

 

Przeczytałem dokumenty z Europejskiego Trybunału Praw Człowieka i jestem przerażony. Rozprawa w Strasbourgu już 13 lutego 2013, a i data została wybrana z premedytacją przez środowiska judeo-masońskie w Trybunale. Nie tylko data jest specyficzna ale także sprawa.

 

Masowy mord rytualny popełniony na Polakach przez żydów i ani wzmianki o tym. Ani słowem nie wspomniano, że rodziny pragną wydania zwłok zmarłych.http://rafzen.wordpress.com/2013/02/10/case-katyn-at-european-court-of-human-rights/

David R. Francis, US ambasador w Rosji ostrzegł, w depeszy do Waszyngtonu w styczniu 1918 roku: « bolszewicy tutaj, z których to większość Żydów i 90% z nich to wygnańcy którzy powrócili do Rosji, lub w innego kraju, ale są internacjonalistami i starają się wywołać rewolucję społeczną na świecie.  » Ambasador Holandii w Rosji, Oudendyke, czynił to samo w kilka miesięcy później: « Jeśli bolszewizm nie zostanie zabity w zarodku natychmiast, jest przeznaczony do rozpowszechniania się w takiej lub innej formie w krajach Europy i na całym świecie, jak to działanie zorganizowane i prowadzone przez Żydów, którzy nie mają obywatelstwa i których głównym celem jest zniszczenie dla własnych korzyści istniejącego porządku rzeczy « .

To napawa grozą fałszowanych wyroków tym bardziej, że odbywają się one pod auspicjami wielu państw.

 

Zabójstwa rytualne są stosunkowo nietypowe, ale czasem ponoszą cechy seryjnego zabijania.Wiele mordów rytualnych obejmuje ofiary z ludzi zwykle z powodów religijnych. Pojęcie religii jest jednak dość luźno używane w tym kontekście, ponieważ mogą to być systemy wierzeń, takich jak komunizm. Metodom śledczym i procesom sadowym dawnych epok można zapewne sporo zarzucić, tym niemniej za ich statystyczną poprawnością przemawiają tak ważkie argumenty, jak: cechy charakterystyczne rytualnego zabójstwa, które zdefiniowane zostały w kryminologii.

A są to:
powtarzalność zjawiska
zawsze jednakowy sposób i miejsce zadawania mordu
zawsze jednakowe wyznanie ofiary
zawsze jednakowa narodowość i wyznanie sprawcy

Dlatego Rosja wraz z agentami żydowskimi w Polsce nie chce wydania zwłok rodzinom pomordowanych w Katyniu i innych miejscach na terenie Rosji ? Duma Rosyjska jednoznacznie uznała w swej Uchwale zabijanie Polaków w Katyniu za zbrodnię to jednak wbrew prawu międzynarodowemu nie zamierza wydać rzeczy osobistych i zwłok zabitych rodzinom. Wiele osób są poddane na manipulacje fałszu intelektualnego, więc przypomnę czym jest ludobójstwo. Jest to mordowanie określonej grupy narodowej, etnicznej, religijnej lub rasowej natomiast zbrodnia wojenna to nieusprawiedliwione prowadzenie działań wojskowych połączone z mordowaniem przeciwników.

Istotna różnicą od tych dwóch definicji jest definicja rytualnego morderstwa które jest ofiarnym zabiciem człowieka jako ofiarę przebłagalną.
Ofiary z ludzi są cechą niektórych, ale nie wszystkich wierzeń dlatego przemoc wynikająca z religii nie może być przestępstwem w oczach sprawcy, ale jest traktowany tak samo, inne morderstwo w oczach prawa. Badania nad motywacją do zabójstwa rytualnego wykazały, że w praktyce uważa się, że prowadzi do transformacji, samo-przebóstwienia i uzdrowienie. Śledczy mogą zatem założyć, że osoby zaangażowane w ludzkie ofiary są po prostu psychicznie i chowają się za system wierzeń, który wydaje się usprawiedliwiać swoje działania. Tak jednak nie było w przypadku przeszło 20 tys. zamordowanych w taki sam sposób, przez wyznawców tej samej religii.

W chazarskiej społeczności, istnieje przekonanie, że picie krwi i praktykowanie kanibalizmu może pomóc w indywidualnym celu osiągnięcia siły i nieśmiertelności co było praktykowane już za czasów Księcia Światopełka. Jak wiemy z przekazów ucięto mu głowę z której następnie wojownicy wypijali krew. Odnaleziony po blisko 1000 latach miecz Słowiańskiego Księcia jest jednoznacznym dowodem i znakiem, że czas ostatecznych rozstrzygnięć odnośnie zbrodniarzy Słowian może zakończyć się jak zwykle zwycięstwem prawdy.

Jeżeli można zdefiniować szaleńca lub szaleńców morderców o tyle sprawa zaczyna się komplikować gdy mamy z sytuacją ludzi prawdziwie wierzących. Dla psychiatrów sądowych są to przypadki, w których morderstwo zostało popełnione przez prawdziwie wierzącego, który uważa morderstwo za święty akt poświęcenia. Takie zgony zdarzają się na zewnątrz w wyznaczonych miejscach świętych na znaczące daty. Na ogół takie akty są rytuałami krwi. Krew może być odprowadzana od ciała, które będą niezwykłym zdarzeniem jej odnalezienie podczas sekcji zwłok.

Niedawna sprawa o morderstwo, popełniona przez prawdziwie wierzących i zaangażowanych odkryto okaleczone tułowie chłopca pływające w Tamizie w Londynie w 2002 roku. Sekcja zwłok wykazała znamiona rytualnego zabójstwa z odprowadzeniem krwi chłopca.

Naukowcy jednoznacznie podtrzymują tezę, że osoby zaangażowane w takie przypadki mordów rytualnych muszą korzystać z obecności pierwszego sekretarza lub jak kto woli kapłana, który by przeprowadził rytuał. W konwencjonalnej teorii psychologicznego profilu, rytualne aspekty zabijania są czasami bardzo podobne do podpisu przez seryjnego mordercę. Do tej pory teorie psychologicznych profili nie zostały opracowane, aby odróżnić seryjnego mordercy z zabójcą rytualnym. Aby to zrobić, różne aspekty kulturalne i religijne musiałyby być dodane do obecnej teorii psychologicznej. Wielu morderców, którzy są chorymi psychicznie nie rozumieją, co zrobili źle i nie wierzą, że ich działania były nielegalne. Zrozumienie różnicy między tymi dwiema grupami jest oczywiście kluczem do prawdy.

 

Od początku rewolucji żydów w Rosji od 1917 roku kierownictwo rewolucji obmyślało sposoby na rozwiązanie « kwestii polskiej ». Zapadła decyzja by osoby narodowości polskiej po prostu wyniszczyć. Determinacji i konsekwencji z jaką przystąpiono do tego zbrodniczego planu zazdrościć by mógł nawet Adolf Hitler. Repertuar okrucieństw i przerażających zbrodni z pewnością przyprawiliby o ból głowy nawet samego Tuhaj- beja.
Po agresji Niemiec na Związek Sowiecki nacjonaliści z OUN-UPA rozpoczęli mordy Polaków i nasiliły się one szczególnie w 1943 roku, jednakże apogeum nastąpiło w lipcu 1943 roku. Ludność polską systematycznie wyłapywano i mordowano w pojedynczych lub zbiorowych egzekucjach.

Nie sposób wymienić wszystkich wymyślnych sposobów na zabicie Polaka jakie stosowała SS-Galizien, OUN-UPA czy też Ukrainische Hilfpolizei, jednakże wiadomo ,że ze szczególną satysfakcją zabijano i dręczono dzieci Polskie. W okolicy miasteczka o nazwie Kozowa, pow.
Brzeżany, woj. Tarnopol na alei starych drzew, żołnierze dywizji SS-Galizien przy współudziale OUN-UPA i Ukrainische Hilfpolizei dokonali masowego mordu polskich dzieci.

 

Do każdego drzewa przybijano wokół małe polskie dzieci tworząc tak zwany « wianuszek ».A.Kubasik wymienia w swojej książce również takie tortury jak choćby: przybijanie niemowląt do ściany z podpisem « polśkij oreł », obdzieranie ludzi ze skóry i posypywanie solą, wbijanie dzieci na kołki w płocie, rozdzieranie dzieci na pół, duszenie drutem kolczastym, zakopywanie żywcem w ziemi lub tylko po szyję tak by można było głowy kosić kosą itd. » Wobec ciężarnych kobiet stosowano min. takie metody: Przebijano brzuch ciężarnej kobiety bagnetem. Rozcinano brzuch kobiecie w zaawansowanej ciąży i w miejsce wyjętego płodu, wkładano np. żywego kota i zaszywano. Rozcinano brzuch i wlewano do środka wrzątek. Rozcinano brzuch i wkładano do jego wnętrza kamienie oraz wrzucano do rzeki. Rozcinano kobietom ciężarnym brzuch i wrzucano do wnętrza potłuczone szkło lub karmę dla wygłodniałych świń. Z tortur stosowanych wobec najmniejszych ofiar należałoby z prawdziwym bólem wymienić: Przybijanie nożem do stołu języczka małego dziecka, które później na nim wisiało. Krajanie dziecka nożem na kawałki i rozrzucanie ich wokół. Rozpruwanie brzuszka dzieciom. Wieszanie dziecka płci męskiej za genitalia na klamce drzwi. Łamanie stawów nóg i rąk. Wrzucanie do studni małych dzieci żywcem. Wrzucanie dziecka w płomienie ognia palącego się budynku. Rozbijanie główki niemowlęcia przez wzięcie go za nóżki i uderzenie o ścianę lub piec. Wbijanie dziecka na pal. Wleczenie po ulicy matki z trojgiem dzieci, przywiązanych do wozu o zaprzęgu konnym w ten sposób, że jedną nogę matki przywiązano łańcuchem do wozu, a do drugiej nogi matki jedną nogę najstarszego dziecka, a do drugiej nogi najstarszego dziecka przywiązano nogę młodszego dziecka, a do drugiej nogi młodszego dziecka, przywiązano nogę dziecka najmłodszego. Wbijanie niemowlęcia na widły i wrzucanie go w płomienie ognia. Przybijanie małych dzieci dookoła grubego rosnącego drzewa przydrożnego, tworząc w ten sposób tzw. « wianuszki ».

Kim trzeba być by takie rzeczy robić? Jak bardzo trzeba być opętanym żądzą mordu, by bez drżenia serca wrzucać żywcem do studni płaczące i przerażone małe dzieci lub też nabijać je na żerdzie w płocie? To tylko towarzysze broni Jaruzelskiego, rodziny Komorowskiego i wielu szlachetnych morderców Polaków żyjących za dostatnie emerytury, które są wyższe od średnich płac w kraju mogą wiedzieć.

 

W mordach rytualnych jednak chodzi o coś innego od mordów barbarzyńskich opisanych powyżej. Tu przede wszystkim chodzi o energię stanów emocjonalnych generowanych podczas praktyk i rytuałów religijnych. Tak więc praktyka składania ofiar z ludzi doskonale wpisuje się w ten energetyczny model, ponieważ energia strachu istot żywych wyzwalana w momencie rytualnego zabójstwa na ołtarzu ofiarnym, bez względu na to czy jest to rzeczywisty ołtarz czy miejsce kaźni o szerszym zasięgu zarówno w czasie jak i przestrzeni stanowi wysoko kaloryczne pożywienie dla
bóstw. Nauki ezoteryczne twierdzą, że człowiek kiedy się boi to tak jakby krwawił, traci energie , a strach go paraliżuje. Zatem prawdziwym celem rytuału jest doprowadzenie danej ofiary do apogeum strachu, który ma miejsce zwykle krótko przed śmiercią , a nie sama śmierć na ołtarzu ofiarnym. Stąd też często zadawaniu bólu towarzyszy niezwykle długi, wymyślny i najczęściej połączony długotrwały rytuał zadawanych cierpień.

 

Energia wyzwolona w ten sposób jest wchłaniania przez bóstwa. Wiadomo, że zwierzęta również odczuwają emocje tak więc ofiary składane ze zwierząt także miały jakąś wartość dla bogów, z niczym jednak nie można było porównać ofiary ludzkiej. Dlatego też ofiara z człowieka zawsze stanowiła i stanowi nadal dla wynaturzonych i psychopatycznych kultów akt największego poświęcenia dla bóstwa. Jako najwyższy stopień mordu rytualnego uznaje się ofiarę z Króla, wodza czy jak obecnie 10 kwietnia 2010 z Prezydentów.

 

Analizując sprawę mordów Polaków dla mnie takim aktem mordu religijnego było zamordowanie 22 tys Polaków strzałem w tył głowy. Aleister Crowley w dziele « Magija w teorii i praktyce. » w jego XII rozdziale « O ofierze krwi i sprawach pokrewnych. », pisał: « Dla najwyższej duchowej pracy trzeba odpowiednio wybrać ofiarę, która zawiera największą i najczystszą moc”.

 

Takimi ofiarami był kwiat Państwa Polskiego zamordowany w Rosji to najszlachetniejsze osoby jak oficerowie i urzędnicy. Jednak największą ofiarą było zamordowanie w samą wigilię 1946 roku gen. Okulickiego, który został specjalnie przygotowany do tego mordu rytualnego. Urodzony. 12 listopada 1898 w Bochni, został rytualnie zamordowany 24 grudnia 1946 w żydowskim więzieniu na Łubiance w Moskwie celem zaspokojenia wierzeń, a data została celowo wybrana.

 

Żyd aszkenazyjski jak wszyscy mordercy Polaków, Anton Szandor La Vey, jest autorem Biblii. To środowiska chazarskie i rodzinne uwarunkowania zrodziły u niego tak nienawistny stosunek do chrześcijaństwa. Tutaj pozwolę sobie jeszcze raz wrócić do tematu żydowskich mordów rytualnych, które wbrew głoszonym dezinformacjom, głównie przez żydowskie media, nie są legendą, mitem czy przesądami ale faktem odnotowanym w kronikach historycznych i aktach kilkuset rozpraw sądowych w Europie od średniowiecza do przełomu XIX i XX wieku.

 

Ariel Toaff syn głównego rabina Rzymu, profesor religijnego uniwersytetu żydowskiego « Bar-Ilan », autor wstrząsającej książki « Krwawa Pascha », odkrył, że średniowieczne gminy Żydów aszkenazyjskich w północnych Włoszech praktykowały szczególnie okrutną formę ofiarowywania ludzi. Kapłani i ich wspólnicy łapali i zabijali chrześcijan, a krew ich wykorzystywali w magicznych rytuałach, starając się sprowadzić ducha zemsty na znienawidzonych Gojów.

 

Toaff badając dokumenty sądowe, doszedł on do wstrząsającego odkrycia: przyznania się zabójców nie były podyktowane stosującymi tortury fanatycznymi śledczymi; gdyż zeznania zawierały informacje, których włoscy przedstawiciele Kościoła i policji absolutnie nie mogli znać wcześniej. Przestępcy byli członkami nielicznej gminy Aszkenazyjczyków (Chazarowie) pochodzących z obcego kraju, która miała swoje własne obrzędy, różniące się od tradycji miejscowych Żydów włoskich.

 

Obrzędy te zostały dobrze opisane w zeznaniach oskarżonych, chociaż początkowo nie były znane ówczesnym kompetentnym organom. Toaff podkreśla: « Te magiczne formuły w języku starohebrajskim, posiadające mocne antychrześcijańskie akcenty, nie mogły powstać w wyobraźni sędziów, ponieważ nie mieli oni pojęcia o tych modlitwach, które wchodziły w skład nieznanej we Włoszech aszkenazyjskiej tradycji.

 

Krew, ten magiczny napój, była popularnym lekarstwem w tych, i wszystkich w innych czasach: Stalin wzorem Heroda dążył do zachowania młodości, kąpiąc się we krwi chrześcijan, w tym przypadku pomordowanych Polaków. Jako sześciopalczasty mesjasz został wybrany na wodza przez judeo-satanistów w Rosji.

 

„Chrześcijanie zawsze byli ofiarowani w imię Boga i w imię Zemsty », – pisze Toaff w przedmowie do swojej książki. I kontynuuje: « Krew omywała ołtarze Boga, któremu, jak uważano, należało podpowiadać, a czasami nawet zmuszać do niezwłocznej opieki lub ukarania ». Autor książki « Dwa narody w łonie twoim » Izrael Yuval twierdził, że w oczach żydowskich kapłanów krwawe libacje były potrzebne dla skierowania gniewu Bożego na głowy Gojów. Podaje niepodważalny (tj. nie negowany przez Żydów) przykład, jak Żydzi składają krwawą ofiarę. Toaff poszedł dalej niż Yuval: podkreślił on, że średniowieczni Żydzi często wykorzystywali krew w religii, i pokazuje antychrześcijańską składową tych obrzędów: krzyżowanie ofiar i przeklinanie Chrystusa i Dziewicy Maryi.

Wiarygodność faktów, podawanych przez Toaffa, potwierdza materiał z bardziej umiarkowanej pracy Elliota Horowitza « Szalone rytuały: Purim i spuścizna żydowskich gwałtów ». Autor tej książki opowiada swoim czytelnikom o dziwnych rytuałach biczowania figury Bogurodzicy,
niszczenia krzyży, pobiciach i zabójstwach chrześcijan. Parodiowali oni obyczaje chrześcijańskie,
wykorzystując prawdziwą krew chrześcijańską zamiast krwi Chrystusa przelewając ją, żeby gniew Najwyższego padł na nieżydowskich sąsiadów..

 

Część tych obyczajów mogliśmy zaobserwować na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Rzeź uchodźców w obozach Sabra i Szatila temu nie przeczą. Historia się powtarza i ludobójstwo się powtarza. Izrael Szamir konflikt palestyński określił « pełzającym ludobójstwem ». Diagnozuje on, że « (…)szalona myśl o wybraństwie, mania wyższości, rasowej i religijnej, jest siłą sprawczą każdego ludobójstwa.

 

Jeśli wierzysz, że sam Pan Bóg wybrał twój naród do rządzenia całym światem; jeśli poważnie uważasz innych za « nie całkiem ludzi », to ukarze cię ten sam Bóg, którego imię nadaremnie wspominałeś: zamiast spokojnej żabki, zamieni on ciebie w maniaka-mordercę. Gdy w latach trzydziestych XX wieku wirusem tym zarazili się Japończycy, rozwalili Nankin, i jedli wątroby jeńców. Niemcy, owładnięci kompleksem okradzionej Słowianom aryjskiej wyższości, pobudowali obozy zagłady. Wnikliwi czytelnicy ksiąg Jozuego i Sędziów, ojcowie-założyciele Stanów Zjednoczonych, przymierzyli się do korony wybraństwa, i prawie całkowicie wyplenili indiańskich tubylców Ameryki. » Tak samo żydzi chazarscy wymordowali Słowian aby przejąć władzę w Rosji, a obecnie w Polsce.

Czy mania « wybraństwa » czy też myśl o zemście, kazała żydom dokonywać rzezi Polaków chrześcijan, którzy w większości zamieszkiwali nieprzerwanie naszą ziemię od przeszło 10 tys. lat?

To trudne pytanie na które muszą odpowiedzieć sobie przede wszystkim Rosjanie.

Czy chcą Rosjanie aby ich okupowali wyznawcy zbrodniczej religii i specyficznej rasy morderców?

 

My, Polacy, mamy dodatkowy, szczególny powód, aby wierzyć w mordy rytualne, albowiem niektóre jego ofiary zostały wyniesione na ołtarze, zostały świętymi Kościoła Powszechnego!
Znając olbrzymią, wręcz pedantyczna drobiazgowość i staranność, jaka przykładana jest przez Kościół do procesów kanonizacyjnych, można być całkowicie pewnym ich uczciwości i rzetelności.

 

Świętych ofiar żydowskiego mordu rytualnego było całkiem sporo. Miedzy innymi:
Święty Andrzej z Rinn koło Innsbrucka, zamordowany przez Żydów w roku 1462
Święty Szymon z Trydentu, zabity rytualnie przez Żydów w roku 1475
Święty Laurenty, zamordowany przez Żydów w Padwie i kanonizowany przez Papieża Benedykta XIV w roku 1485.
W Polsce za czasów Jagiellońskich utrwaliło się wśród polskiej ludności przekonanie, iż Żydzi dokonują rytualnych mordów katolickich dzieci, co doprowadzało w wielu miastach do wystąpień antyżydowskich oraz wypędzania Żydów – np. w 1566 Żydów wygnano z Urzędowa, w 1678 roku z Kościana, w 1600 roku z Bochni, Biecza, Secza i Ujścia, a w roku 1610 ze Staszowa.

Tłumaczenie takich wystąpień wyłącznie « antysemityzmem » – który oczywiście miałby brać się nie wiadomo z czego – jest po prostu niepoważne.

Interesujące jest, że o rytualnych mordach katolickich dzieci mówili sami Żydzi przechrzczeni na katolicyzm. Oświadczenie potwierdzające wykonywanie mordów rytualnych przez Żydów złożył pod przysięga m.in. Jan Feltro w 1475 roku w Trydencie.
Z takim samym zarzutem pod adresem Żydów wystąpił Jakub Frank Dobrudzki w prowadzonej publicznej dyskusji z rabinami w 1759 roku we Lwowie.
Ochrzczony rabin Moldawno w swej pracy « Koniec religii żydowskiej » z 1803 roku stwierdził, iż « misterium krwi znają wśród Żydów tylko rabini, nauczyciele, uczeni i faryzeusze ».

Niemiecki uczony, prof. dr August Rohling w swej pracy « Moja odpowiedź˝ rabinom » (« Meine Antwort an die Rabiner » 1883) stwierdza wprost, że mord rytualny stosowany przez Żydów istnieje, powołując się na świadectwa Jana Feltro, Paola Medici, Moldawa i Baroniusa, a także na
akta sądowe dwu procesów na tle mordu rytualnego w Trydencie i Damaszku, znajdujących się w archiwach watykańskich. Reasumując: nawet, jeśli nie zawsze osoba sprawcy (sprawców) mordu rytualnych była udowodniona, sam fakt zaistnienia takiego mordu jest poza wszelką dyskusją i tylko znani oczywiście ze swej prawdomówności Żydzi mogą negować oczywiste fakty.

Słynny proces Mendla Bejlisa i ostatni – udowodniony ponad wszelką wątpliwość wyrokiem sądu –
przypadek mordu rytualnego w historii miał miejsce w roku 1909 w Kijowie.
Ofiarą był 13-letni Andrzej Juszczyński, oskarżonym Żyd Mendel Bejlis. Proces Bejlisa stał się światowa sensacją. Jako biegłego Carskie Ministerstwo Sprawiedliwości powołało ks. dr-a Justyna Bonawenturę Pranajtisa, Polaka, profesora Akademii Teologii Katolickiej w Petersburgu, wybitnego hebraistę i znawcę Talmudu, bez wątpienia najlepszego w całej Rosji.

Niektóre środowiska żydowskie znając erudycję ks. Pranajtisa i przeczuwając, że wynik ekspertyzy tak wybitnego znawcy może być dla nich niekorzystny, próbowały go odwieść od wszczynania badań – początkowo proponowano mu pieniądze. Gdy jednak ten « argument » nie
poskutkował zaczęto go nieustannie śledzić, zasypywać groźbami, rzucać na niego oszczerstwa w tzw. « postępowej prasie » gdzie obdarzano go takimi epitetami jak « szantażysta », « plagiator », « nieuk » i « fałszerz », czy wreszcie śląc donosy do władz carskich.

Oprócz prowadzonej jawnie nagonki na osobę ks. Pranajtisa była także prowadzona systematycznie akcje zakulisowa – można tu wymienić dla przykładu działania prowadzone przez H. Sliosberga w Petersburgu jak również przez londyńskiego bankiera Rothschilda w Watykanie. Również światowa prasa żydowska (dziś zwana « prasa międzynarodowa ») rozpętała kampanię, aby nie dopuścić do wyjawienia prawdy. Skąd my to znamy…

Ekspertyza tego uczonego wprawiła w zdumienie sad, ławę przysięgłych i opinię publiczną.
Ks. dr Pranajtis nie dokonując oględzin zwłok chłopca (został mianowany biegłym już po pogrzebie ofiary, zaś odległość z Petersburga do Kijowa wynosi 1200 km) – szczegółowo opisał sposób zadania ran, ich wygląd, liczbę i umiejscowienie. Wszystko dokładnie się zgadzało –
ofiara miała rany charakterystyczne dla mordu rytualnego.

Ponadto po półrocznych badaniach jako rzeczoznawca ks. Pranajtis wydał wielostronicową ekspertyzę, którą dołączono do akt sprawy. Naukowe wyjaśnienie przez ks. Pranajtisa zawartej w Talmudzie nauki rabini-stycznej było w sprawie Bejlisa tak druzgocące, że przewód sądowy przerwano na rozkaz z góry, z Petersburga. Stało się to między innymi dlatego, ze bankier Mendelsohn, u którego wówczas rząd rosyjski zaciągał pożyczkę, uzależnił jej udzielenie od umorzenia sprawy Bejlisa.

Żydowskie wrzaski ucichły jak nożem uciął po ogłoszeniu wyroku. Sad przysięgłych w Kijowie okazał się być sądem uczciwym i niezależnym.

Na pierwsze pytanie:

« Czy śmierć zadana ofierze była mordem rytualnym » odpowiedział « Tak ».
Na drugie pytanie:

« Czy Bejlis jest winny tego mordu », sąd odpowiedział « Nie, brak dostatecznych dowodów winy ».

Porównajmy wyrok kijowskiego sądu z niedawnym orzeczeniem Najwyższego Sądu Izraela, zezwalającym na torturowanie Palestyńczyków. Porównajmy go z przepisami Talmudu, uznającymi gojów za zwierzęta z ludzka twarzą. Łatwo dojść do wniosku, kto mógł wymyślić coś tak potwornego, jak mord rytualny.

Po wyroku Bejlis wyszedł na wolność. Natomiast ks. dr Pranajtis, niedługo później, w 1916 roku, zachorował. Został on umieszczony w szpitalu w Petersburgu. Swemu byłemu profesorowi, ks. biskupowi Janowi Cieplakowi, który go odwiedzał, wyznał, iż uważa, ze został otruty. W istocie przebieg choroby był bardzo dziwny: ks. Pranajtis zaczął raptownie chudnąć i wkrótce zmarł – 28 stycznia 1917 roku.

Podsumowując należy stwierdzić jednoznacznie, że zabójstw przeszło 20 tysięcy Polaków w 1940 celach rytualnych dokonano świadomie ukrywając ten fakt przed opinią światową, ponieważ zostały spełnione warunki prawne w określone w definicji mordu rytualnego, a mianowicie: zawsze był jednakowy sposób i miejsce zadawania mordu; zamordowani byli jednakowego wyznanie ofiary; jednakowa była narodowość i wyznanie sprawcy.

5

 

[youtube=http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=OxuMfG-cf5A#!]

Komentowanie zamknięte.