Opublikowano Grudzień 18, 2012 Przez a303 W Bez kategorii

Kapłani Majów prostują przekłamania przepowiedni “Końca świata” w 2012 roku

George Washington
Zero Hedge
10 grudnia 2012

ancient_apocalypse_armaggedon_

„Wystarczyło mi miejsca tylko do 2012 roku. Ha! Pewnego dnia napędzi to komuś stracha!”

Tłumy dzieciaków i nastolatków o skłonnościach samobójczych trzęsą portkami na myśl o apokaliptycznym “proroctwie” Majów na rok 2012. 1 na 10 osób wierzy, że Majowie przewidzieli koniec świata (zajrzyjcie również tu). Google dla frazy „Maya 2012” (Majowie 2012) wyrzuca aktualnie 325 milionów wyników – to tylko nieznacznie mniej, niż w przypadku najbardziej popularnych słów.

Niniejszy tekst  jest swoistym społecznym ogłoszeniem –  zawierającym wypowiedzi kapłanów Majów pokazujące, że świat nie skończy się w 2012 roku – skierowanym do dzieci i dorosłych, przerażonych wspomnianym proroctwem.

Wiele osób rozmawia na temat proroctwa Majów.

Ale niewiele z nich wie, co rzeczywiście na temat roku 2012 powiedzieli kapłani Majów.

W gruncie rzeczy starszyzna Majów mówi coś zupełnie innego niż to, co mogliście usłyszeć.

Na przykład według Wakatela Utiwa – szefa Krajowej Rady Starszyzny Majów, Xinca i Garifuna, Strażnika Dni Kalendarza Majów oraz duchowego przywódcy Majów z 13-ej Generacji Quiche – zakończenie kalendarza Majów nie ma nic wspólnego z końcem świata.

Jego zdaniem 21 grudnia 2012 niekoniecznie wieńczy cykl kalendarza Majów:

Wbrew powszechnemu przekonaniu, żyjąca starszyzna Majów nie potwierdza, że data 21 grudnia 2012 wyznacza koniec cyklu ich kalendarza. Początek nowego Długiego Cyklu – reprezentowany przez nowe „Słońce”, który zgodnie z systemem kalendarza trwa w przybliżeniu 5200 lat, może według nich nie nastąpić jeszcze przez wiele lat.

Obejrzyjcie ten materiał.

(Nowy film  “Shift of the Ages” – “Przesunięcie wieków” opowiada w szczegółach o wierzeniach Majów … i prezentuje ich prawdziwe ostrzeżenia).

W podobnym duchu wypowiada się członek starszyzny Majów Tz’utuji, Tata Pedro Cruz, który twierdzi, że świat nie skończy się w 2012 roku:

2012 The Real Maya Prophecy – The world will not end

Członek starszyzny Majów, kapłan Carlos Barrios – który intensywnie badał kalendarze Majów – mówi:

„Antropolodzy odwiedzają pozostałości świątyń, błędnie odczytują inskrypcje i w efekcie wymyślają historie o Majach. To wytwór ich wyobraźni.  O proroctwach w imieniu Majów piszą inni ludzie, utrzymując, że świat skończy się w grudniu 2012 roku, co wzbudza niezadowolenie wśród starszyzny. Świat się nie skończy. Świat się przeobrazi”.

Według Leonzo Barreno – rdzennego Gwatemalczyka, przeszkolonego przez starszyznę Majów w zakresie odczytywania starożytnych kalendarzy, koncepcja “apokalipsy” jest fałszywą interpretacją Długiego Cyklu kalendarza. Starszyzna Majów przekazała mu, że w bieżącym roku dzień 21 grudnia wyznacza po prostu początek nowego kalendarza:

„Ta historia ma dwie wersje – powiedział portalowi  CBSNews. – Jedną z nich – apokaliptyczną, kojarzoną z Długim Cyklem – znacie”.

„Jest jeszcze wersja Majów, o której jednak rzadko się pisze, gdyż dziennikarze nigdy nie zapytali o nią moich ludzi”.

“Dla nich to radosne wydarzenie – nie apokaliptyczne. To, co nadchodzi, to jednocześnie koniec starego i początek nowego kalendarza”.

Zdaniem Ricardo Cajas – przewodniczącego zespołu organizacji zrzeszających rdzennych mieszkańców Gwatemali (Collective of Native Organizations, Colectivo de Organizaciones Indígenas de Guatemala) –  data [21 grudnia 2012] nie wyznacza kresu ludzkości czy urzeczywistnienia  katastroficznych przepowiedni, lecz nowy cykl, który „zakłada zmiany w ludzkiej świadomości” (zajrzyjcie również tu).

Według Pedro Celestino Yac Noj –  mędrca Majów mieszkającego na Kubie – 21 grudnia jest dniem dziękczynienia i wdzięczności, natomiast dzień 22 – to powitanie nowego cyklu, nowego początku.

Kapłan Majów Jose Manrique Esquive uważa, że rok 2012 prędzej oznacza przejście ludzkości w  lepsze czasy, niż jej kres.

Zgodnie z notatką prasową z 2009 roku, zamieszczoną przez AP na portalu CBSNews, Apolinario Chile Pixtun, członek starszyzny majańskich Indian, jest już zmęczony wysłuchiwaniem rozpaczliwych pytań dotyczących kalendarza Majów, który rzekomo „traci ważność” 21 grudnia 2012 roku. Utrzymuje on uparcie, że końca świata nie będzie.

Zdaniem Chile’a Pixtuna, rodowitego Gwatemalczyka, teorie o dniu sądu ostatecznego nie są koncepcjami stworzonymi przez Majów, lecz wytworami Zachodu.

Jeśli nie dajecie wiary temu, co mówią obecni przywódcy Majów, to nie zapominajcie proszę o niedawnym odkryciu archeologów – ukrytych starożytnych kalendarzach majańskich, które wybiegają w przyszłość poza rok 2012  o tysiące lat. Zajrzyjcie również tu.

Doomsday Delayed? New Maya Calendar Unearthed

Uwaga: starszyzna Majów wygłasza prorocze ostrzeżenia, ale nie mają one nic wspólnego z rokiem 2012. Przestrzegają w szczególności przed tym, że jeśli nie powstrzymamy wojen i zanieczyszczeń, to czeka nas samounicestwienie.

Zważywszy na to, jak wiele proroctw związanych z końcem świata pojawia się i znika bez echa, jak również to, że wskutek błędu w obliczeniach mamy obecnie nie 2012, lecz 2016 rok –  o czym napisał w swojej książce papież Benedykt XVI – wszystkie precyzyjne proroctwa warto traktować z dozą sceptycyzmu.

Tłumaczenie: PRACowniA

Komentowanie zamknięte.