Najnowsze

Opublikowano Grudzień 31, 2016 Przez a303 W Polska

Kaczyńskich ezoteryczne i polityczne przypadki (część 3)

Minęło już trochę czasu od ostatniej części, więc wypadałoby w końcu zakończyć tą serię, najlepiej przed końcem roku 2016. Poniżej można znaleźć odnośniki do poprzednich odsłon:

Część 1 and część 2

a000

Zbliżamy się wszyscy, niezależnie od tego w co wierzymy i w czym się nie zgadzamy, do pewnego rodzaju punktu przełomowego w historii ludzkości. Jeśli śledzisz źródła tego typu to znaczy, że doskonale zdajesz sobie sprawę z procederu coraz mocniejszego dokręcania śruby społeczeństwom przez skorumpowany świat polityki. Możemy mieć różne poglądy na temat powodu tych działań, ale śruba jest śruba i wszyscy ją solidarnie odczuwamy.

Polityczne marionetki bogatych elit robią wszystko co się da, żeby doprowadzić nasze ojczyste kraje do ruiny. Nie ma znaczenia, prawo czy lewo – to są jedynie etykietki, banał tak banalny, że aż szkoda klawiatury na rozwijanie tego tematu. Skupiłbym się jednak na przykładzie prawicy w polskim wydaniu, ponieważ jest on bardzo specyficzny, jeśli porównać go z sytuacją rządów prawicowych w innych krajach.

Ten przypadek jest unikatowy ze względu na osobę Jarosława Kaczyńskiego, oraz z powodu naszego położenia geograficznego i grożącej nam wojny z Rosją do której dąży zakulisowi władcy. Nie sądzę aby zwycięstwo Trumpa wiele tutaj zmieniło, raz że mu nie ufam, dwa nawet jeśli ma poczucie wielkiej misji walki z globalizmem, to gabinet prezydenta USA jest wciąż za małym stanowiskiem aby móc tą nieszczęsną śrubę odkręcić. Tutaj potrzebna byłaby kooperacja głów wielu państw, a ewentualny sojusz Trump-Putin wisi na włosku w obliczu ostatnich wydarzeń.

Dalej, patrząc na tarcia między tymi dwoma potęgami militarnymi za rządów Baracka Obamy, możemy łatwo zrozumieć jak to się stało, że polski system lansowany twarzą Donalda Tuska zdołano tak łatwo obalić i zastąpić pozorną dobrą zmianą. Jarosław Kaczyński wygląda na człowieka który wiedział, że prędzej czy później władzę odzyska, i nie będzie w tym wyzwaniu osamotniony. Nie chodzi w tym przypadku tylko o głosy wyborców.

Temu człowiekowi wyraźnie chodzi o konfrontację z Rosją i musi czuć się silniejszy, mając za plecami amerykańskie służby. Może nie zawsze rozumie co się do niego mówi zza kulis, ale istnieją różne sugestywne sposoby żeby o tym przypomnieć.

Dlaczego jednak wybrano do tej roli braci Kaczyńskich, i w ostateczności samego Jarosława Kaczyńskiego? Czy jest to tylko i wyłącznie zasługa jego pracy, doświadczenia i dokonań na polskiej scenie politycznej, czy może stoi za tym coś więcej? Natura całej konspiracji jest okultystyczna – tylko wtedy gdy zrozumiemy w co naprawdę bawią się ludzie planujący przyszłe wydarzenia, tylko wtedy będziemy mogli zrozumieć gdzie może nas to doprowadzić. Zanim jednak sięgniemy w przyszłość, cofnijmy się w przeszłość o ponad tysiąc lat wstecz.

President Lech Kaczynski of Poland(L) speaks with US President Barack Obama before lunch during the United Nations General Assembly at UN Headquarters in New York, NY, September 23, 2009. AFP PHOTO/Jim WATSON

Istnieje pewna bardzo mało znana teoria dotycząca rodu Merowingów, który oficjalnie miał „wyginąć”, natomiast nieoficjalnie przetrwał i wpływał na historię dalej poprzez swoich potomków. Te pogłoski przyczyniły się między innymi do powstania popularnej sieci książek Dana Browna (Kod Da Vinci).

Poniżej kilka tylko przykładowych artykułów poruszających tematykę Merowingów:

https://radtrap.wordpress.com/2016/03/08/wladca-pierscieni-j-r-r-tolkiena-a-merowingowie/

https://radtrap.wordpress.com/2011/12/21/symbolika-miejsc-pamieci-ksieznej-diany/

https://radtrap.wordpress.com/2011/12/06/korzenie-antychrysta-zaginione-plemie-dana/

https://radtrap.wordpress.com/2016/12/06/glastonbury-merowingowie-i-linia-sw-michala-archaniola/

Wszyscy prezydenci USA mieli merowińskich przodków, w tym Obama (link)

Znam tylko cztery osoby które pisały o teorii linii Merowingów w języku polskim, i wszystkie one uważają ją za coś więcej niż teorię. Jest to więc terapeutka alternatywna Barbara Turlińska, autorka książki „Krew Merowingów – polscy potomkowie Jezusa” (nie czytałem, nie mam o niej zdania), pewien jegomość którego nazwiska nie pamiętam, a który od lat zaręcza polskiemu internetowi, że sam jest Merowingiem i ma jakieś tam prawa do polskiego tronu (sprawdzać nazwiska w Googlach nie będę, bo i tak jest pewnie fikcyjne), zasłużony patriota Stanisław Bulza (mam nadzieję Staszku, że poradziłeś już sobie z bezsennością. Sen to zdrowie, tylko czasami melaniny mamy za mało) oraz ja (niżej podpisany).

Tak na temat polskich poszlak co do krwi Merowingów pisał wspomniany wcześniej Stanisław Bulza:

Barbara Turlińska wychodząc z fałszywego założenia, że Maria Magdalena miała być żoną Jezusa, napisała książkę „Krew Merowingów – polscy potomkowie Jezusa”. Według niej, „tysiące współcześnie żyjących Polaków nie zdaje sobie sprawy, że pochodzi od pierwszej francuskiej dynastii panującej Merowingów”, w tym Józef Piłsudski oraz Lech Kaczyński. Napewno pochodzą od Merowingów, ale nie od Jezusa.

Józef Piłsudski prowadził bardzo niezorganizowany tryb życia… Stefan Żeromski, który bardzo dobrze znał Józefa Piłsudskiego, odwiedził go w Zakopanem, latem 1909 r. O Piłsudskim napisał:

Była to nędzna – jak pisze Żeromski – drewniana chałupa na Kasprusiach. Proletariacka mizeria… „Zastałem go przy stole, stawiającego pasjansa. Siedział w kalesonach, bo jedyną parę spodni, jaką posiadał, oddał właśnie krawcowi do zacerowania dziur. Mówił, że jeśli mu ten pasjans wyjdzie, zostanie dyktatorem Polski. Sen o tej dyktaturze, w tej ruderze i w tej sytuacji bez portek wstrząsnął mną wówczas”.

Członkowie zakonu Prieure de Sion odszukują potomków Merowingów, a jak którego znajdą, to mu finansowo pomagają. Czy takim wysłannikiem Prieure de Sion był Stefan Żeromski? Według L. Chajna „Wolnomularstwo w II Rzeczypospolitej” Stefan Żeromski był masonem.

Nagle Piłsudskiemu życie się odmieniło. W 1911 roku trzy miesiące spędził we Włoszech, w Nervi, gdzie leczył swoje zniszczone przez palenie papierosów płuca. W Polsce zajmował się organizowaniem związków strzeleckich, zakupem broni i szkoleniem kadr. Jeździł do galicyjskich szkół, gdzie wygłaszał odczyty na tematy polityczne i militarne, pilnował też spraw PPS…

J. Piłsudski zmarł 12 maja 1935 r. Na jego pogrzebie był Hermann Wilhelm Göring (1893-1946), nazista, późniejszy zbrodniarz wojenny, skazany w Norymberdze, który według Barbary Turlińskiej również pochodził z Merowingów.

Ciało Piłsudskiego złożono początkowo w krypcie św. Leonarda na Wawelu. Przez pewien czas trwały jednak spory pomiędzy władzami duchownymi a świeckimi dotyczące miejsca spoczynku Piłsudskiego. Ostatecznie, 22 czerwca 1937 roku, na polecenie metropolity krakowskiego, abp Adama Stefana Sapiehy, trumnę Marszałka przeniesiono do krypty pod Wieżą Srebrnych Dzwonów. 12 maja 1936 serce Piłsudskiego zostało złożone w grobie jego matki na cmentarzu Na Rossie w Wilnie…

Według Barbary Turlińskiej, Lech Kaczyński również pochodził z Merowingów. Tak jak Piłsudski, również Lech Kaczyński uprawiał politykę wschodnią. Jako prezydent RP był obecny w Lizbonie podczas uroczystości podpisania traktatu przez premiera Donalda Tuska i ministra MSZ Radosława Sikorskiego. Z dniem 30 kwietnia 2008 został uprawniony do ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego, który ratyfikował 10 października 2009…

18 kwietnia 2010 r. trumny z ciałami Lecha Kaczyńskiego i Marii Kaczyńskiej przewieziono drogą powietrzną do Krakowa. Para prezydencka została pochowana z honorami wojskowymi w krypcie pod Wieżą Srebrnych Dzwonów na Wawelu. (Merowingowie-symbole-i-wtajemniczenia-masonskie-w-powiesci-wladca-pierscieni-czesc-3)

Zarówno Piłsudski jak i Kaczyński, jego wielki fan i admirator, złożeni zostali na słynnym czakramie Ziemi na Wawelu. Pamiętacie moi drodzy ile było protestów w związku z pogrzebem Lecha Kaczyńskiego. Chodziło o jeden mały szczegół, właśnie ten pogrzeb na Wawelu. Jak to możliwe – wzniosły się wtedy okrzyki – żeby chować nie-króla, choćby nawet i prezydenta, w miejscu spoczynku koronowanych władców polskich?!

Z jakiegoś jednak powodu patriarchowie katoliccy się na to zgodzili, oficjalnie ze względu na wyjątkowe okoliczności śmierci oraz zasługi Lecha Kaczyńskiego, ale gdyby… gdyby ta teoria o merowińskich korzeniach Kaczyńskich była czymś więcej niż teorią? Gdyby rzeczywiście krąg wtajemniczonych wiedział o takim egzotycznym szczególe dotyczącym jego genealogii? W takim przypadku pochówek na Wawelu nie wyglądałby już na odstępstwo od reguły, tylko jako, w pewnym sensie, kontynuacja tradycji. Dlatego mogła paść zgoda zarówno w przypadku Piłsudskiego jak i prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Kolejny ciekawy szczegół zauważyłem w te wakacje, oglądając po raz pierwszy film, który już tylko starsze pokolenie pamięta – „O dwóch takich co ukradli księżyc”. Okazuje się, że mali Kaczyńscy dostali te role pomimo tego, że nie mieli żadnego doświadczenia aktorskiego, a na dodatek pomimo protestów ekipy filmowej!

Ogłoszenie o przesłuchaniach do powstającego właśnie filmu „O dwóch takich, co ukradli księżyc” znalazł w gazecie Stanisław Miedza-Tomaszewski, wuj Kaczyńskich, który od razu uznał, że jego krewniacy byliby idealnymi kandydatami do głównych ról.

Podobno chłopcy wcale nie mieli wielkiej ochoty na aktorską przygodę i ulegli dopiero na prośbę matki, Jadwigi.

Jarosław i Lech trafili do ostatniego etapu przesłuchania i, choć wywołało to niemałe protesty wśród części ekipy filmowej, zaproponowano im angaż: Lech miał zagrać Jacka, a Jarosław Placka. (wp.pl)

O rolę ubiegało się kilkadziesiąt par dzieci, również takich z odpowiednim doświadczeniem, a mimo to przypadła ona w udziale właśnie naturszczykom Kaczyńskim. Podobno przypadkiem…

Skoro jednak lubimy przypadki, to może jeszcze jeden, tyczący się samego początku filmu (7-8 minuta), kiedy matka świeżo narodzonych Jacka i Placka śpiewa króciutką kołysankę o pszczółkach, której w książce Kornela Makuszyńskiego nie znajdziemy. Musiał ją najwidoczniej dopisać reżyser Jan Batory, będący również autorem scenariusza filmu, ten sam który wybrał Lecha i Jarosława do roli głównej.

Niestety nie dowiedziałem się czy Jan Batory był z „tych” Batorych.

aa

Wyleciały złote pszczółki, ze srebrnego ula

Bzum bzum, bzum bzum bzum

Bzum bzum, bzum bzum

Co mają wspólnego pszczoły z Jackiem i Plackiem? Zarówno w książce jak i w filmie nie ma żadnego wspólnego mianownika między jednym i drugim. W książce bohaterowie przeżywają jedną przygodę z nimi związaną, ale nie ma żadnego porównania chłopców do pszczół. W filmie natomiast, w którym ta piosenka się pojawia, w ogóle nie ma ani jednej sceny z żadnymi pszczołami. Żadnych pszczół. Skąd więc kołysanka o pszczółkach? Pozornie nic nie znaczący szczegół, przypadek?

Złote pszczoły to jeden z symboli Merowingów, nawiązujący w okultyzmie do Złotej Ery, na rzecz której pracują tajne stowarzyszenia (pracowite pszczółki). To na polecenie Napoleona Bonapartego wydobyto artefakty należące do zmarłych Merowingów, wśród których były złote pszczoły, które to obok kwiatu lilii były najważniejszymi z symboli tego „od Bestii morskiej pochodzącego” rodu. Wg Stanisława Bulzy również lilia (fleur de lis) jest symbolem pszczoły, ale co do tego akurat nie jestem już pewien.

a1

a11

a111

a2

Powyżej Napoleon Bonaparte przyozdobiony w pszczoły, już po tym, gdy jego ludzie odnaleźli dobrze zachowane insygnia Merowingów.

Wśród Merowingów, podobnie jak u Żydów, pochodzenie dziedziczyło się po matce. Matka Kaczyńskich, Jadwiga, posiadała zdecydowanie szlachecką krew. Przyszła na świat w Starachowicach w mającej szlacheckie korzenie rodzinie Jasiewiczów herbu Rawicz. Herb Rawicz to jeden z najstarszych herbów polskich – panna na niedźwiedziu.

a22

Jeden z najstarszych herbów polskich, przysługujący od XIV wieku m.in. rodom wywodzącym się z ziemi rawskiej (zdaniem m.in. Długosza, Rawici to potomkowie Wrszowców, możnowładcówczeskich osiadłych od XII wieku w Polsce; Niesiecki natomiast uważa, że pochodzenie Rawitów jest polskie jeszcze z czasów monarchów pogańskich).

(…)

„Panna na niedźwiedziu” była używana jako znak na pieczęciach przed uznaniem herbu np. już w roku 1306[6].

(…)

Do niedźwiedzia w tarczy herbowej autor XVI-wiecznego herbarza – Bartosz Paprocki, i inni dawni heraldycy dodali odpowiednią legendę, wedle której, herb przywędrował do Polski przez Lotaryngię z Anglii za sprawą potomków króla Kanuta Wielkiego. Legendy herbowe podają daty występowania herbu, w czasach jeszcze przedheraldycznych, mianowicie w Polsce przed 1109 rokiem, a w Lotaryngii, od 1003. (Bartosz Paprocki. Herby rycerstwa polskiego. II ed. Krakow, 1858. Pp. 539-550).

Początki rodu tak opisują historycy, heraldycy:

Quote-alpha.png

Rawa (…) wywodzący się z plemienia czeskiego, gdzie nazywani są Wrszowcami; z powodu zbrodni wiarołomstwa wytraceni z całym ich rodem przez książąt Czech, z wyjątkiem niewielu, którzy uszedłszy do Polski rozrośli się w znakomitą rodzinę. Mężowie surowi, nieustraszeni i okrutni, niektórzy również skłonni do rozlewu krwi, gardzący niebezpieczeństwami. (Jan Długosz, Insignia, 18)

(…)

Legenda herbowa głosi, że po śmierci króla Anglii Kanuta Wielkiego (syna Swenona I i Sygrydy – córki Mieszka I) państwo dostało się synowi zmarłego monarchy – Swenonowi. Obarczono go również obowiązkiem uposażenia swojej siostry – Klotyldy gdy ta zdecyduje się na zamążpójście. Gdy jednak do Londynu zaczęli zjeżdżać swaci dopytujący o rękę królewny, źli doradcy namówili młodego króla do wydania siostry na pożarcie czarnemu niedźwiedziowi, żyjącemu w jaskini i zagarnięcia posagu dla siebie. Modlitwy dziewicy spowodowały jednak, iż groźny zwierz dał się okiełznać pasem królewny. Niedoszła ofiara wróciła tryumfalnie do zamku, jadąc na grzbiecie niedźwiedzia, używając pasa jako cugli. Przerażony oczywistym cudem brat prosił siostrę o przebaczenie i zwrócił jej zagrabione skarby. Królewna po jakimś czasie wyszła za mąż za księcia Lotaryngii. Szczęśliwe małżeństwo Bóg obdarzył siedmioma synami, z których kilku zamieszkało w innych krajach, gdzie znaleźli dla siebie żony. Dwóch synów Klotyldy osiadło w Polsce, pod Rawą. Na wieczną pamiątkę cudownego wybawienia matki umieścili w swoim herbie rodowym dziewicę z koroną na głowie, siedzącą na czarnym niedźwiedziu. Nazwa herbu wzięła się od ich nowej siedziby. (wikipedia)

O Sygrydzie, córce Mieszka I i żonie króla Danii kiedyś jeszcze napiszę, bo to bardzo ciekawa postać, zwłaszcza w świetle opiewających ją sag nordyckich.

Szlachecka krew: przez matkę Kaczyńscy są potomkami rodów szlacheckich z XVI wieku: Olszowskich, Biskupskich i Kurozwęckich, ze strony ojca potomkami Kaczyńskich herbu Pomian. Dodajmy do tego ich uwielbienie Piłsudskiego, zastanawiająca przychylność komunistycznych władz wobec ich ojca Rajmunda (patrz Kaczyńscy, fakty, mity i wątpliwości)… Kaczyńscy od małego musieli mieć poczucie, że ich celem jest zrobienie w Polsce czegoś wielkiego. Nie zawsze mieli w życiu łatwo, ja to wiem i doskonale rozumiem, czytałem biografie i potrafię to sobie wyobrazić. Wierzę, że ciężko pracowali na swoją pozycję.

Nie znaczy to jednak, że nigdy nikt im znacząco nie pomógł, ani to, że kierunek w którym pcha Polskę Jarosław Kaczyński jest dobry, istnieje bowiem różnica między dobrymi chęciami a twardą rzeczywistością. Tej pszczółce po prostu nie mówi się wszystkiego.

a222

Jadwiga Kaczyńska i synowie podczas spotkania z papieżem Benedyktem XVI

Poród Kaczyńskich trwał podobno bardzo długo, ostatecznie jednak przyszli na świat rano,  18.06.1949 r. To oznacza, że bliźniacy są znaku… Bliźniąt.

a0

Powyżej Bliźnięta w popularnym programie astronomicznym Stellarium.

Numerologia daty urodzin: 11 (liczba mistrzowska). Co ciekawe, 11 to również liczba znaku Bliźniąt: dwóch braci albo dwie kolumny i brama. Więcej szczegółów to może Cupak poda w komentarzach.

a3

Kaczyńscy urodzili się w sobotę, a więc w szabat, dzień Saturna: 21 Sivana 5709. Sivan to w kalendarzu wersji rabinicznej miesiąc 9-ty.

Numerologia żydowskiej daty narodzin: 33, czyli kolejna liczba mistrzowska. Skoro 3 to trójkąt, to 33 oznacza pełnię dwóch trójkątów.

W numerologii 11 jest początkiem, bramą do celu (dwie masońskie kolumny), zaś cel jest reprezentowany liczbą 33. Niezwykła zbieżność, żeby mieć dwie takie liczby, początkową i końcową, w datach narodzin tak ważnych polityków.

To naprawdę takie dziwne, ta służalczość wobec organizacji żydowskich Kaczyńskich? Legalizacja B’nai B’rith i inne  decyzje tego typu ?

Dla Jarosława Kaczyńskiego mam jednak złą wiadomość – kalendarz rabiniczny nie jest prawdziwym kalendarzem żydowskim. Nie dość, że miesiąc zaczyna się w nim od nowiu, a nie od pierwszego widzialnego światła księżyca tak jak opisuje to Biblia, to jeszcze na dodatek kolejność miesięcy jest w nim przestawiona. Tak więc niestety, ale szara eminencja numerologicznie niczym wielkim się nie odznacza.

Ciekawe gdzie teraz mogą być te prawdziwe 33-ki?

Radtrap


Wesprzyj pracę autora, potrzebuję Twojej pomocy w rwaniu tej zasłony! Dołóż swoją cegiełkę w ujawnianiu tego co głęboko ukryte.

Za: https://radtrap.wordpress.com/2016/12/27/kaczynskich-ezoteryczne-i-polityczne-przypadki-czesc-3/

Data publikacji: 27.12.2016

Tags : , , , ,

Komentowanie zamknięte.