Opublikowano Czerwiec 14, 2017 Przez NS W Zdrowie

Czy to już artykuł 148 KK!?

Z cyklu: ”P- 216, Państwo istnieje formalnie”. 

W poprzednim artykule omówiłem pracę dra Shawa z 2010 roku zatytułowaną „Aluminium, związane z chorobami wojny w Zatoce, wywołuje śmierć neuronów u myszy”.

a

Podawane dawki aluminium w przeprowadzonych doświadczeniach były wielokrotnie niższe, aniżeli te, które Ministerstwo Zdrowia w tzw. kalendarzach szczepień wciska polskim dzieciom. Także odstępy czasowe tego przymusowego trucia, były znacząco większe aniżeli te, które są stosowane w Polsce.

Przypomnę, że jeszcze parę dekad temu wolno było podawać jedną szczepionkę nie częściej, aniżeli co 6, do 12 tygodni. Obecnie bez przeprowadzenia jakichkolwiek badań podaje się kilka szczepionek nawet w jednym dniu.
Brak jakichkolwiek prac naukowych wskazujących na bezpieczeństwo takiego trucia dzieci.
Brak jakichkolwiek możliwości w przypadku powikłań, określenia, która szczepionka zaszkodziła. Czyli, nie ma winnych.
Brak jakichkolwiek prac udowadniających bezpieczeństwo stosowania takiej ilości szczepionek.
Brak jakichkolwiek prac zaprzeczających epidemii raka po szczepieniu, chociaż udowodniono, że w szczepionce polio do lat 1980 stosowanej w Polsce, znajdował się rakotwórczy wirus SV-40.

Musimy pamiętać, że to nie kto inny, tylko Ministerstwo, nie wiadomo dlaczego zwane Zdrowia, ustala programy studiów medycznych. To samo Ministerstwo obniżyło w okresie ostatnich dwu pokoleń ilość godzin przeznaczonych na nauki teoretyczne w sposób katastrofalny, w sumie o ok. 1000 godzin. A konkretnie lek. med. Kopacz po konsultacji w Tel Avivie skróciła edukację medyczną do 5 lat.
Musimy pamiętać, że to nie kto inny, tylko Ministerstwo, nie wiadomo dlaczego zwane Zdrowia, wycięło z programów biochemii cały szlak cholesterolowy, czyli m.in. powstawanie witaminy D i jej rolę w organizmie, w zamian wprowadzając procedury stosowania statyn, o których wiadomo, że są przyczyną uszkodzenia nie tylko układu krążenia, ale i np. wzroku.
Musimy pamiętać, że to samo Ministerstwo oddało w „pacht” piśmiennictwo medyczne, likwidując je po prostu, a w zamian wprowadzając reklamówki koncernów farmaceutycznych korporacji City of London, nazywając to edukacją i przyznając tzw. punkty edukacyjne.

Chcąc chociaż trochę przybliżyć polskim lekarzom, walczącym o przetrwanie z NFZ i jego, nazwijmy to „dziwnymi” procedurami, rozszerzę informację dotyczącą roli negatywnej aluminium w naszym organizmie. Dziwnym bowiem losu zrządzeniem, Ministerstwo, nie wiadomo dlaczego zwane Zdrowia, nie finansuje badań dotyczących kinetyki aluminium, ani innych trucizn w organizmie dziecka.
W ogóle, jak się prześledzi tematykę badań finansowanych przez Ministerstwo, nie wiadomo dlaczego zwane Zdrowia, to wyraźnie widać omijanie tematów dotyczących trucia społeczeństwa mniej wartościowego, w tym biednym kraju pomiędzy jeszcze Odrą i Bugiem [ St Michalkiewicz].
Ad rem.
Wracamy do aluminium i systematycznego trucia dzieci w Polsce.
„Podróż aluminium do mózgu”.
Aluminium w szczepionkach może występować w postaci wodorotlenku glinu lub/i nanocząsteczek.
Jak podałem, aluminium w szczepionkach jest stosowane od 1926 roku. Pomimo prawie 100 lat stosowania, żadna z organizacji stojących rzekomo na straży naszego zdrowia, nie przeprowadziła, ani nie zleciła badań kinematyki aluminium w naszym organizmie. Urzędnicy wychodzili z założenia, że skoro aluminium jest powszechne w naszym otoczeniu, to badań nie trzeba przeprowadzać. To całkowicie błędne rozumowanie jest powtarzane w Polsce do dnia dzisiejszego przez licznych członków sekty szczepionkowej.
Otóż takie rozumowanie nie znajduje poparcia w przeprowadzonych badaniach. Z przewodu pokarmowego wchłania sie tylko ok. 3% spożytego aluminium. Poza tym, o czym zazwyczaj zapominają szczepionkowcy, w przewodzie pokarmowych znajduje się 75% przeciwciał, a szczepionki podawane są bezpośrednio do krwi, w której znajduje się tylko 5% systemu odpornościowego.
Poniżej przytoczę kinetykę nanoczasteczek aluminium w skrócie – AANs tj. transport w organizmie. Zwykle aluminium absorbowane z jelit rozpuszcza się w wodzie i rozdziela na pojedyncze atomy. Takie aluminium jest blokowane przez barierę krew/mózg i nie dostaje się do Centralnego układu nerwowego. Jest stosunkowo szybko eliminowane przez nerki. Ten naturalny system ochronny jest zazwyczaj wystarczający, by ochronić nasz mózg i układ nerwowy. Ale taki stary model jest całkowicie błędny w przypadku wstrzyknięcia aluminium bezpośrednio do układu krążenia. Krwinki zwane makrofagami – MF – posiadają możliwości zjadania różnych cząstek obcych, znajdujących sie we krwi. Zjawisko to nosi nazwę fagocytozy.
Innymi słowy, MF fagocytuje AANs. Niestety, nie posiadają MF, enzymów zdolnych do skonsumowania aluminium. Tak więc sfagocytowane aluminium pozostaje przez długi okres w makrofagu. Niestety, MF, pobudzone jakimkolwiek odczynem zapalnym toczącym się w naszym organizmie, rozpoczynają wędrówkę do ogniska zapalnego, w celu jego likwidacji. MF przenikają swobodnie barierę- krew – mózg i dostają się do Centralnego Układu Nerwowego. Innymi słowy, taki makrofag z aluminium MFS, działa na zasadzie konia trojańskiego i tylnym wejściem wprowadza nanocząsteczkę aluminium do mózgu.
Niestety, aluminium nawet w bardzo nikłym stężeniu, powoduje stan zapalny mózgu. Aluminium stymuluje zwiększoną produkcję cytokin o nazwie IL-6, co powoduje np. autyzm.Tak więc nawet pojedyncze cząstki aluminium, które zostały wprowadzone przez konia trojańskiego do mózgu, są przyczyną zapalenia, które z kolei zwiększa transport MF do mózgu, co nasila zapalenie. Tworzy się błędne koło.
Stężenie aluminium tak niskie jak 10- 100 nanomolowe, już może spowodować zapalenie tkanki mózgowej. Przypomnę – nanomolowy to jest 1000000000 do jednego. Udowodniono, że:
a/ już 10 nanomolowy Al powoduje stany zapalne naczyń zapalnych krwionośnych [Aleksandrow i WSP.]
b/ roztwór 100 nanomolowy Al powoduje stany zapalne neuronów człowieka [Lukiw et al]

Przechodzę do konkretów.
Typowe roczne niemowlę ma masę mózgu poniżej 1000 g. Stężenie 10 nanomolowe w tej masie wymaga 270 nanoczasteczek, tj. 0.27 mcg aluminium; stężenie 100 Nm w 1000 g to 2700 ng, czyli 2.7 mcg.
A „nasi” pediatrzy w jednej szczepionce wciskają dziecku, aż 250mcg aluminium, czyli 250 000 nanogramów.
Inaczej: takie niemowlę może otrzymać do 6 miesiąca życia, aż 3675 mcg aluminium.
Wniosek: pojedyncza szczepionka zawiera zdecydowanie więcej aluminium, aniżeli potrzebne do wywołania zapalenia mózgu.
Musimy przyjąć jedno. Nieprawdziwe jest założenie, że aluminium rozkłada się równomiernie w całym mózgu. AANS zawarte w MF wycieka z nich do otaczających tkanek. Tak się dzieje, ponieważ aluminium rozpuszcza się, a błony komórkowe są nieszczelne i transport kationów zależy od ładunku powierzchniowego tych błon. Dowody eksperymentalne istnienia takiego konia trojańskiego, jakim są komórki MF zawierające aluminium, są jednoznaczne i niepodważalne.
Wyciek aluminium powoduje wzrost zapalenia mózgu w danym miejscu, a to powoduje napływ świeżych MF. Tak powstaje błędne koło. W ten sposób aluminium jest uwięzione w naszym organizmie i wcale go nie opuszcza. Po miesiącu wydala się tylko ok. 6% aluminium. Zdecydowana większość aluminium pozostaje w organizmie powyżej miesiąca [Flarend et al].
Badania te zostały w 2013 roku potwierdzone przez Movsa et al. Po podaniu standardowej szczepionki nie obserwowano zmian w wydalaniu aluminium u dzieci w okresie 2 miesięcy. [Movs Jama Pediatrics, september 2013]. Liczne badania – udokumentowane fotografiami, potwierdzają obecność aluminium w komórkach mózgowych.
Innymi słowy: czym dłuższy okres przebywania aluminium w mózgu, tym większe, bardziej rozległe są zmiany zapalne, a więc tym cięższy jest proces chorobowy.
Musimy sobie uzmysłowić, że wakcynolodzy i pediatrzy wpadli na cudowny inaczej sposób wzrostu ilości aluminium w mózgu, podając co pewien czas nowe iniekcje szczepionek, generalnie przeciwko zupełnie błahym schorzeniom.
Udowodniono, że aluminium jest obecne tylko w MFs, a nie we włóknach mięśniowych [Gerardi et al]. Udowodniono także bezspornie, że cząsteczki aluminium, a także np. lateksu, przemieszczają się z miejsca wstrzyknięcia do mózgu. W żadnym więc przypadku, nie można mówić o lokalnym powikłaniu.
Khan et all stwierdzili [2013]: aluminium ma wysoki potencjał neurotoksyczności. Stałe więc zwiększanie dawek aluminium do krwioobiegu w całej populacji dziecięcej, nie może być zaakceptowane przez środowisko medyczne. Jego wzrost bez kontroli, jest ewidentnie szkodliwy i niebezpieczny dla zdrowia dziecka.
Przypomnę, że w żadnym laboratorium nie można wykonać pomiaru koncentracji aluminium u człowieka. Dziwnym zbiegiem okoliczności, Ministerstwo, nie wiadomo dlaczego zwane Zdrowia, przez cały okres istnienia tego kondominium koncernów zachodnich, nie może znaleźć pieniędzy na otwarcie takich laboratoriów.
W tym samym okresie wydaje miliony na zakup szczepionek, których skutków nie chce kontrolować, kolejne miliony na tworzenie bez sensownych poradni do walki z bólem, kiedy to student drugiego roku medycyny powinien wiedzieć, że ból jest jednym z objawów zapalenia i należy likwidować stan zapalny, a nie objaw. Widać wyraźnie, że albo zatrudnia się specjalnie nieuków, albo jest to kolejny dowód na to, że jesteśmy tylko państwem pozornym i rząd warszawski [G.Braun] realizuje scenariusz City of London Corporations.
Stwierdzono także ponad wszelką wątpliwość, że AANs może zostać uśpiony, w miejscu wstrzyknięcia, przez bardzo długi okres czasu. Nawet po kilku lub kilkunastu latach może zostać pobudzony przez MCP-1 i MFs. Rozpocznie się wówczas jego transport do mózgu.
Dlaczego szczepionka MMR powoduje autyzm? Okazało się, że szczepionka MMR [odra, różyczka, świnka] stymuluje wydzielanie MCP-1[pubmed 24835247]. To z kolei pobudza przepływ AANs, otrzymanych we wcześniejszych szczepionkach. Innymi słowy, niebezpieczeństwo autyzmu u dzieci nasila się w przypadku otrzymania wcześniej innych szczepionek, zawierających aluminium.
Jak na pewno każdy rodzić sam może obserwować, istnieje naganna mania podawania wielu szczepionek w jednym dniu, albo w krótkich odstępach czasu.
Dlatego brak odpowiedzi na podstawowe pytanie:
a/ na jakiej podstawie i kto był/jest taki mądry, że ustalając kalendarz szczepień, nie bierze pod uwagę wyniku tych prac doświadczalnych? Albo są to zupełni ignoranci albo celem szczepień nie jest wcale zdrowie dzieci, tylko np. depopulacja. Sam musisz sobie odpowiedzieć na to proste pytanie, Szanowny Czytelniku i to ważne pytanie postawione w tytule tego artykułu, które jest w tym kontekście jak najbardziej na miejscu.
MCP-1 jest zawsze podwyższone w autystycznym zapaleniu mózgu i w płynie mózgowo rdzeniowym. Był to jeden z najbardziej istotnych wyników pracy Vargasa z 2005 roku. Jak widzisz, Dobry Człeku, pomimo, że od tego czasu minęło ponad 12 lat, ani Izby Lekarskie, ani Ministerstwo, nie wiadomo dlaczego zwane Zdrowia, nie uwzględniło tych wyników w zapobieganiu zapaleniu mózgu i autyzmu, ani informowaniu Służby Zdrowia [Pubmed 15546155].
MCP-1 jest podwyższony w okresie pierwszych 24-48 godzin u noworodków, które później stają się autystyczne. Proszę zauważyć, że w żadnych procedurach, nie ma konieczności wykonania pomiaru MCP-1 przed podaniem szczepionki.
Czy nie jest to wyraźne działanie na szkodę niemowlaka? O czym to świadczy? I znowu odpowiedzi musisz sobie sam udzielić, Czytelniku.
Udowodniono także, że transport aluminium zależy od miejsca wkłucia szczepionki. Najszybszy i największy transport do mózgu aluminium, występuje po podaniu podskórnym szczepionki. Niestety, tak szczepi się większość niemowląt!! Dlaczego? Kolejne retoryczne pytanie. Na pewno, ani Izby Lekarskie, ani Ministerstwo, nie wiadomo dlaczego zwane Zdrowia, nie udzielą na nie odpowiedzi.

Biotrwałość aluminium po wstrzyknięciu szczepionki.
Jest to niezwykle poważna sprawa. Nie prowadzi się badań, kinetyki aluminium, a istniejące wnioski z takich badań systematycznie ignoruje. Badania wykazały bowiem obecność aluminium do 270 dniu, po jednorazowym wstrzyknięciu. Aluminium stwierdzano w mózgu, śledzionie, węzłach chłonnych. Innymi słowy, odstęp czasu pomiędzy jedną, a drugą szczepionką, gdyby naprawdę chodziło o dobro dziecka, powinien być zdecydowanie większy, aniżeli 9 miesięcy. Jednakże tzw. eksperci niewiadomego pochodzenia, a opłacani przez rząd, czyli podatnika, wciskają w niemowlaka do 12 szczepionek rocznie.
Tak więc wniosek jest jeden: nie tylko brak naukowych podstaw do podawania dzieciom aluminium, ale udowodniono ponad wszelką wątpliwość, że jest to szkodliwe. W tej sytuacji, upieranie się urzędników przy przymusie szczepień i bezmyślne zwiększanie częstotliwości szczepień, nie tylko nie ma na celu zdrowia publicznego, ale jest działaniem odwrotnym.
Pozostaje otwarte pytanie, w jakim celu te masy użytecznych trolli to propagują?
Pytanie dla Czytelnika.

http://www.polishclub.org/2015/06/22/dr-jerzy-jaskowski-jak-truja-twoje-dzieci-szczepionkami/
http://www.polishclub.org/2016/07/20/dr-jerzy-jaskowski-7/
http://educodomi.blog.pl/tag/aluminium-w-szczepionkach/
http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2015/12/dr-jerzy-jaskowski-fluor-trucizna-dla-ludzi/
http://sigma.neon24.pl/post/97090,dr-jerzy-jaskowski-dodatki-do-szczepionek-adiuwanty-trucizny

Art. 148 KK i dalsze.
§ 1. Kto zabija człowieka, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 8, karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności.
§ 2. Kto zabija człowieka:
1) ze szczególnym okrucieństwem,
2) w związku z wzięciem zakładnika, zgwałceniem albo rozbojem,
3) w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie,[ zysk]
4) z użyciem materiałów wybuchowych,
podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 12, karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności.
§ 3. Karze określonej w §2 podlega, kto jednym czynem zabija więcej niż jedną osobę lub był wcześniej prawomocnie skazany za zabójstwo oraz sprawca zabójstawa funkcjonariusza publicznego popełnionego podczas lub w związku z pełnieniem przez niego obowiązków służbowych związanych z ochroną bezpieczeństwa ludzi lub ochroną bezpieczeństwa ludzi lub ochroną bezpieczeństwa lub porządku publicznego.

Główną jeżeli nie jedyną, przyczyną monstrualnego wzrostu raka są szczepienia” Dr Robert Bell Wiceprezes Międzynarodowego Towarzystwa Badań nad Rakiem w British Cancer Hospital.

dr J. Jaśkowski

Nigdy się nie dowiesz, że umarłeś,
Ale powinieneś wiedzieć, czy jesteś niewolnikiem, czy nie! jj

Edukuj i informuj całe masy ludności.
One są jedyną pewną formą przetrwania naszej szeroko rozumianej wolności.

Gda. 07.VI.2017
Kontakt:  jerzy.jaskowski@o2.pl

Za: http://alexjones.pl/aj/aj-technologia-i-nauka/aj-medycyna/item/116602-czy-to-juz-artykul-148-kk

Data publikacji: 13.06.2017

 

Tags : , , ,

Komentowanie zamknięte.