Najnowsze

Opublikowano Kwiecień 8, 2013 Przez stophasbara W Stop Syjonizmowi

Jeszcze parę słów w sprawie prof. Krzysztofa Jasiewicza

Obecna nagonka na Pana Jasiewicza ma już co najmniej kilka, jeśli nie kilkanaście wyjaśnień. Od brzmiących dosyć rozsądnie aż po teorie, które trudno weryfikować w kategoriach logicznych. Stanowisko kahału warszawskiego i bandy jego przydupasów znamy, przynajmniej to oficjalne. Natomiast doszukiwanie się „drugiego dna” w związku z publikacją Focusa dotyczy raczej środowisk antagonistów kahału.

Na pewno w kontekście tej publikacji trzeba sobie zadać pytanie, co kahał chciał ugrać na nagłośnieniu i sekowaniu profesora? O jakie drugie dno może tutaj chodzić? Czemu ma służyć ta petycja i inne żydowskie hopsztosy?

Wśród środowisk anty-kahalnych pojawiają się głosy różne, słuszne czy nie, trzeba je przedstawić: od hipotezy, że kahał zbiera dane „antysemitów”, poprzez hipotezy, że K. Jasiewicz świadomie bierze udział w jakiejś grze, aż po jednoznaczne odrzucenie wartości tej publikacji, gdyż nadal utrwala ona mit holokitu.

Zostawiając te dywagacje, należy sięgnąć po wcześniejsze publikacje profesora Jasiewicza, które (UWAGA – sic!) doczekały się recenzji Rzeczpospolitej, a nawet GównaWyborczego.  

Prof. Krzysztof Jasiewicz, znany specjalista od historii Kresów w czasie II wojny światowej, wydał książkę zbiór 83 żydowskich relacji o okupacji radzieckiej na Kresach w latach 1939-41 – „Rzeczywistość sowiecka 1939-1941 w świadectwach polskich Żydów„. Relacje zostały spisane w 1943 r. na Bliskim Wschodzie przez polskich obywateli, którym udało się wyrwać z Rosji razem z armią Andersa. Historyk odnalazł je w Archiwum Instytutu Polskiego i Muzeum im. gen. Sikorskiego w Londynie.

(Krzysztof Jasiewicz, „Rzeczywistość sowiecka 1939-1941 w świadectwach polskich Żydów”, wyd. ISP PAN i Oficyna Wydawnicza Rytm, Warszawa 2009)

Zbiór cytatów z tego opracowania:

„Nieprzypadkowo wiele z prezentowanych relacji bardzo próbuje zbagatelizować problem żydowsko-sowieckiej kolaboracji bądź usiłuje nieraz na siłę udowodnić wspólnotę losu oraz cierpień Polaków i Żydów, a nawet zaakcentować jakieś dodatkowe represje specjalnie uderzające tylko Żydów”

„To, co się stało na Kresach Wschodnich w latach 1939-41 (…), stało się zwyczajną zdradą państwa polskiego. Witanie obcych wojsk i służba u najeźdźcy, wydawanie polskich sąsiadów i szydzenie z ich katastrofy (…) są to i w tamtej epoce, i współcześnie, we wszystkich znanych nam kodyfikacjach oraz kodeksach etycznych, czyny przestępcze lub naganne”.

„wyczerpują wszelkie znamiona zbrodni zdrady stanu i w warunkach wojennych karane są karą śmierci, a pozostałe są wysoce niefortunne oraz naganne w aspekcie etycznym”.

„Znakomitą większość stanowisk nienomenklaturowych, pomocniczych itp. na Kresach Wschodnich – to już odrębny i nieprzebadany problem – zajmują miejscowi sympatycy (z wyboru i konieczności) władzy sowieckiej, wśród których zapewne znaczącą większość mają polscy Żydzi”.

„Nie jest dziełem przypadku – pisze – że na granicy (linii demarkacyjnej) sowiecko-niemieckiej zatrzymywano masowo Żydów, z których część, jak to wynika ze źródeł żydowskich, uprawiała wędrówki w celach czysto handlowych”.

„Trzeba oczywiście zdawać sobie sprawę, że naród żyjący w diasporze z natury rzeczy poszukuje jakiegoś kompromisu z każdą władzą lub – inaczej – stara się mieć z nią dobre stosunki i być przez nią dobrze postrzegany. Jednak czym innym jest przypochlebianie się takiej czy innej partii rządzącej po kolejnych wyborach, a czym innym kolaboracja z najeźdźcą. (…) Każdy, kto ratuje (a ściślej – chce przeżyć) swoje życie kosztem innych, świat ten obraca w ruinę i zasługuje nie na zrozumienie, lecz na litościwą pogardę. W tym kontekście odwet nieżydowskiego otoczenia na Żydach wydaje się być naturalną, zrozumiałą, a przede wszystkim racjonalną reakcją”.

„Uważam, że książek nie powinno się dzielić na antysemickie i filosemickie, lecz na dobre i złe” – mówił prof. Jasiewicz w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”.

Źródło muszę przytoczyć z obowiązku, natomiast papkę słowną żyda recenzującego książkę K. Jasiewicza, można sobie darować.

08.02.2010 w GW, Adam Leszczyński

http://wyborcza.pl/1,97737,7533281,Zrozumialy_odwet_na_Zydach.html

Dlaczego ta nagonka została wszczęta teraz? Czego boi się kahał? Czy chodzi o ewolucję badań historycznych i wniosków stawianych w związku z tymi odkryciami?

Przyznać trzeba, że niewiele publikacji wydanych oficjalnie w okupowanej Polsce może poszczycić się prezentacją takich wniosków, jak przedstawione wyżej cytaty.

Z kolei stwierdzenia z wywiadu dla Focusa są jeszcze mocniejsze.

Czy kahał boi się dalszej ewolucji i kolejnych przyszłych wypowiedzi profesora? Czy to może rodzaj szantażu intelektualnego wobec kahału ze strony kogoś, kto wykorzystuje profesora do swojej większej gry? A może kahał potrzebuje „afery antysemickiej” do przepchnięcia swoich bieżących zagrywek? Lub boi się wiedzy, jaką posiadł Pan Jasiewicz podczas studiów nad archiwami Kresów Wschodnich oraz Instytutu Polskiego i Muzeum im. gen. Sikorskiego w Londynie, a jaką może teraz wykorzystać?

Trzeba się uważnie przyglądać rozwojowi wypadków.

WORLD WAR II: POLAND, 1939. /nA Red Army tank passing through the town of Rakov during the Soviet invasion of Poland in S

Komentowanie zamknięte.