Opublikowano Grudzień 15, 2016 Przez a303 W NWO

Czy jesteśmy przygotowani na czipowanie? Albo jak sprawdzają się przepowiednie

I sprawia, że wszyscy:
mali i wielcy,
bogaci i biedni,
wolni i niewolnicy
otrzymują znamię na prawą rękę lub na czoło

i że nikt nie może kupić ni sprzedać
kto nie ma znamienia –
imienia Bestii
lub liczby jej imienia (Ap 13:16-17)

Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny (Mt 25: 13)

VeriChip to pierwszy zaaprobowany przez Amerykańską Agencję ds. Żywności i Leków (Food and Drug Administration – FDA) biochip identyfikacyjny (biochip RFID) przeznaczony do wszczepiania w ludzkie ciało. Został wprowadzony na rynek przez VeriChip Corporation i otrzymał zgodę FDA w 2004 roku.

VeriChip to pierwszy zaaprobowany przez Amerykańską Agencję ds. Żywności i Leków (Food and Drug Administration – FDA) biochip identyfikacyjny (biochip RFID) przeznaczony do wszczepiania w ludzkie ciało. Został wprowadzony na rynek przez VeriChip Corporation i otrzymał zgodę FDA w 2004 roku.

W dwudziestym rozdziale Apokalipsy mowa jest o tysiącletnim okresie pokoju na ziemi. Będzie to czas królowania Pana Jezusa oraz jego męczenników. Wśród nich znajdą się ci, którzy nie wzięli sobie znamienia na czoło ani na rękę. Wtedy też szatan zostanie wtrącony do Czeluści, by już nie zwodził narodów [Ap 20:1-4]. Po tysiącu lat królowania Chrystusa i Jego wyznawców, szatan na krótko uwolniony zostanie z więzienia. I wyjdzie, by omamiać narody. Zwiedzeni przez diabła otoczą obóz świętych i miasto umiłowane, ale zostaną pokonani przez Boga. A diabła, który ich zwodził, wrzucono do jeziora ognia i siarki, tam gdzie są Bestia i Fałszywy Prorok. I będą cierpieć katusze we dnie i w nocy na wieki wieków [Ap 20:7-10]. I dopiero wtedy nastąpi Sąd Ostateczny i koniec świata, przynajmniej takiego, jaki znamy: I ujrzałem niebo nowe i ziemię nową, bo pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły, i morza [pierwszego – R.K.] już nie ma [Ap 21:1].

To tysiąclecie władania Chrystusa w świecie doczesnym („pierwszym”), wspomniane przez św. Jana w Apokalipsie, stało się przyczyną wielu nieporozumień, które miały olbrzymi wpływ na dzieje, zwłaszcza intelektualne i społeczne, Europy. Otóż, mimo stanowiska takich autorytetów, jak św. Augustyn czy św. Tomasz z Akwinu, którzy mówili, że Apokalipsy nie należy odczytywać dosłownie, znaleźli się tacy, którzy literalnie potraktowali słowa św. Jana, nie bacząc że jest to, było nie było, Objawienie. A więc przekaz w naturze swojej zdominowany i ukształtowany przez metaforę, alegorię, aluzję, czyli odwołanie do innych ksiąg Starego i Nowego Testamentu, zwłaszcza tych o eschatologicznym wydźwięku. Augustyn pisał w De civitate Dei, że słowa rozdziału dwudziestego odnoszą się nie do przyszłości, ale teraźniejszości: Chrystus już teraz panuje na ziemi poprzez swój Kościół i sakramenty święte.

Tych, którzy, wbrew stanowisku wymienionych świętych oraz Kościoła katolickiego, uważali że królestwo tysiącletniego pokoju albo Królestwo Boże urzeczywistni się na ziemi, nazywamy millenarystami lub chiliastami, a to w zależności od tego, czy słowo „tysiąc” chcemy wyrazić językiem łacińskim (mille), czy greckim (chilioi). Od czasów średniowiecza aż po dzień dzisiejszy istnieją ludzie, pragnący w różny sposób realizować przypowieść o świecie idealnym, o bezkonfliktowym raju na ziemi, w którym uśmierzone zostaną wszelkie sprzeczności i konflikty. Zwłaszcza między władzą a poddanymi. Najpierw ten idealny świat miał mocno zaznaczone sakralne oblicze. Jego włodarzem miał być sam Chrystus bądź, coraz częściej, ktoś przez niego wyznaczony: cesarz, król, bądź prorok. Jednak od czasu oświecenia państwo idealne nabierać zaczęło świeckiego oblicza. Joachima z Fiore czy Tomasza Muntzera, średniowiecznych proroków czasów nowych, zastąpili Robespierre, Hitler, Lenin, Stalin – „prorocy” nowej ery, jeszcze bardziej śmiali w chiliastycznych rojeniach i jeszcze bardziej stanowczy w ich urzeczywistnianiu.

W miejsce prawa bożego zaczęły pojawiać się „prawa” rasowe bądź dziejowe. W obu przypadkach nazywano je też „prawami postępu”. W miejsce kar wiecznych – doczesne. Spowiedź zastąpiono przesłuchaniem, a czyściec i piekło karcerem lub obozem dla nieprawomyślnych. Cierpienia nie były wieczne – bowiem nie wierzono już w życie po śmierci – „tylko” trwające do kresu życia doczesnego. Jednak tysiącletnia Rzesza i Rosja sowiecka – komunistyczne państwo zniewolonych republik, które „złączyła na wieki wielka Ruś” – rozsypały się w gruz, niczym Wieża Babel.

Totalitarne podstawy Nowego Wspaniałego Świata

Niepowodzenia w zakresie budowy państwa idealnego na ziemi, czy to w wydaniu NSDAP czy WKP(b), nie przekreśliły samej idei niewolenia i niszczenia ludzi pod wzniosłymi hasłami walki z opresją, niewolą, zaprowadzeniem sprawiedliwości, miłości i pokoju. Skoro nie udała się rewolucja w sferze materii, należy ją przeprowadzić w sferze ducha. Współcześni budowniczowie nowego wspaniałego świata są bardziej subtelni, co nie oznacza – mniej niebezpieczni.

Nad rewolucją w sferze ducha pracowali Antonio Gramsci, Gyorgy Lukacs, Theodor Adorno, kładąc podwaliny pod marksizm kulturowy, dziś ochoczo rozwijany przez ich kontynuatorów. Powolne, stopniowe, ale metodyczne wykręcanie ludzkich umysłów, poprzez rozszerzanie wpływów marksizmu kulturowego w szkolnictwie, mediach, instytucjach prawodawczych to środki mające doprowadzić do upragnionego celu. Jest nim zorganizowany w sposób naukowy świat rządzony przez elitę. Taki świat stanie się wprawdzie globalnym matriksem, w którym ludzkie umysły będą poddane totalnej kontroli, ale za to zapanuje powszechna zgoda. Bowiem pojęcie „niezgody” zostanie usunięte ze słownika i pamięci ludzkiej. Podobnie jak wiele innych słów, wrażeń, pragnień, chęci. W sukurs tym „chiliastycznym” ambicjom pospieszyła współczesna technologia, która zdaje się dawać gwarancję, że wykręcanie ludzkich umysłów i przekształcenie społeczeństwa w bezmyślne, pozbawione własnej woli stado ulegnie „turboprzyspieszeniu”. Świat wolności zmierza do swego nieuchronnego końca.

Symptomy nadejścia Bestii

W 1980 r. Yoneji Masuda, japoński socjolog i informatyk, zajmujący się problematyką wynikającą z informatyzacji społeczeństwa, ostrzegał, że nasza wolność jest zagrożona przez „orwellizm” z powodu ekspansji technologii cybernetycznej zupełnie nieznanej większości ludzi. Ta technologia może połączyć ludzkie mózgi, w które wszczepione zostaną implanty, z satelitami kontrolowanymi przez gigantyczne naziemne komputery. Ten, kto będzie miał dostęp do tych megakomputerów, będzie miał władzę absolutną nad ludźmi.

Dr Rauni-Leena Luukanen-Kilde, fińska lekarz, ufolog, parapsycholog, zamieściła w 1999 r. w medycznym czasopiśmie „Spekula” Uniwersytetu Oulu w Finlandii artykuł, w którym pisała, że elektrody mózgowe zostały wszczepione dzieciom, bez wiedzy ich rodziców, już w 1946 r. Od tego czasu przez cały okres lat 50. i 60. rozwijano badania nad implantami oraz ich wpływem na zachowania zwierząt i ludzi oraz kontrolę tychże zachowań. Na bazie tych doświadczeń powstał program „kontroli umysłu” (Mind control – MC), którego celem jest wpływanie za pomocą impulsów elektrycznych i fal magnetycznych na ludzkie zachowania i postawy. Pierwsze implanty wszczepiono w mózg pacjenta w 1974 r. w Ohio oraz w Sztokholmie. Niegdyś implant miał rozmiar 1 centymetra. Dziś zmalał tak bardzo, że można go wszczepić człowiekowi bez jego zgody i świadomości, że go posiada. Zgodę na przeprowadzanie doświadczeń z implantami na więźniach wydał w 1973 r. ówczesny premier Szwecji Olaf Palme. Od tego czasu w USA, zarówno wśród demokratów, jak i republikanów toczyły się na ten temat dyskusje, skutkując cząstkowymi rozstrzygnięciami na korzyść przyjęcia zasady czipowania ludzi. Niestety treść dyskusji jest nieczytelna dla większości obywateli ze względu na bardzo hermetyczny, fachowy język, w jakim się toczy. Ale przed tym niebezpieczeństwem, jak pamiętamy, ostrzegał już prof. Masuda.

Mikrofalowa kontrola umysłu

O pierwszych próbach, zmierzających do zwiększenia, dzięki zastosowaniu mikroczipów, wydajności żołnierzy na polu walki, miał zaświadczyć dr Karl Sanders. Eksperyment przeprowadzono podczas pierwszej wojny w Iraku (1991). Wcześniej testowano żołnierzy w Wietnamie. Wszczepiano im „Rambo czipy”, które powodowały wzrost adrenaliny u walczących w dżungli Amerykanów. Przekładało się to na większą odporność na zmęczenie i ból, osłabiało uczucie strachu, wzmacniało sprawność fizyczną. Obecnie wszczepiane mikroczipy umożliwiają superkomputerom Agencji Bezpieczeństwa Narodowego (NSA) „widzieć i słyszeć” wszystko to, czego doświadcza żołnierz na polu walki.

Ale to nie koniec, to nawet nie początek końca, to dopiero koniec początku, by posłużyć się znanym frazesem. Bowiem sytuacja jest bardzo dynamiczna, rozwojowa. Kiedy mikroczip, pięćdziesiąt razy cieńszy od ludzkiego włosa, zostanie umieszczony w nerwie wzrokowym oka, wówczas istnieje możliwość przekazania neuroimpulsów z mózgu do megakomputera, stanowiącego wraz z czipem i satelitą system zdalnego monitorowania (RMS) ludzi. Komputer, po przetworzeniu potrzebnych mu danych dotyczących osoby poddanej sterowaniu, wysyła zwrotnie pobrane impulsy do mózgu, ale już o cechach zmienionych. W ten sposób można wpłynąć na zachowanie jednostki, sprawić, aby zdrowy człowiek miał halucynacje lub słyszał głosy w swojej głowie.

Co to w praktyce oznacza? Oczywiście nic dobrego. Bowiem system monitoringu NSA może śledzić i manipulować milionami ludzi. Każdy z nas ma w mózgu unikalny rezonans bioelektryczny, niepowtarzalny jak linie papilarne. Poprzez biostymulację falami elektromagnetycznymi sterujący mogą wywołać u osoby sterowanej pożądane przez siebie głosy czy obrazy. To jest rodzaj elektronicznej broni, która zostanie użyta przeciwko całej ludzkości. Na obecnym etapie celem tej „cichej broni” jest skłonienie określonych osób lub grup do działań wbrew ich własnym przekonaniom i interesom. Sprowadzone do poziomu zombie osoby mogą zostać wykorzystane do popełniania morderstw na zlecenie. Impulsami elektromagnetycznymi można wpływać na preferencje wyborcze. Na przykład „Commando Solo” – samoloty US Air Force zostały wykorzystane do wysłania wiadomości podprogowych na częstotliwościach radiowych w celu manipulowania wynikami wyborów. Bośnia i Haiti mają być przykładami, jednymi z wielu. Tyle rewelacji lekarki z północnej Finlandii.

O mikrofalowej broni mówią również inni, bardziej do tego predestynowani z racji wykształcenia i wykonywanego zawodu. Taką osobą jest dr Barrie Trower, który był brytyjskim specjalistą Królewskiej Marynarki od broni mikrofalowej. Dr Trower był też w czasie zimnej wojny agentem pracującym dla brytyjskiego wywiadu. Dziś należy do tych specjalistów od nowoczesnej technologii, którzy, podobnie jak pani Kilde, ostrzegają świat przed mikroczipami. Powstają prace poświęcone temu zagadnieniu, jak chociażby Mikrofalowa kontrola umysłu Tima Rifata (1998), bądź Kontrola umysłu, kontrola świata Jimiego Keitha (1997).

Miłe (?) złego początki…

Zbigniew Brzeziński, były doradca ds. bezpieczeństwa narodowego prezydenta Jimmy’ego Cartera oraz założyciel Komisji Trójstronnej już w 1970 r. przewidywał: – Era technologiczna powoduje stopniowe zjawisko coraz większej kontroli społeczeństwa. Takie społeczeństwo poddane zostanie władzy elit nie ograniczonej tradycyjnymi wartościami (jak wolność, demokracja). Wkrótce możliwy będzie stały nadzór nad obywatelami oraz utrzymywanie akt zawierających bieżące informacje o każdym obywatelu. […] Tempo rozwoju zaawansowanych technologii jest tak szybkie, że przeciętna Ameryka nic nie wie o ich osiągnięciach. Jesteśmy „obcymi na obcym lądzie”, jak to ujął Robert Heinlein, pisarz science fiction.

Już na przełomie lat 80. i 90. ubiegłego wieku w prasie amerykańskiej zaczęły pojawiać się artykuły, w których dziennikarze (np. Joe Frick), powołując się na „przeciek informacji z wewnętrznego źródła” (inside sources), pisali o podejmowanych przez agencję bezpieczeństwa narodowego próbach przekonania administracji George’a Busha do podjęcia projektu wszczepienia implantów dorosłym i dzieciom, co ułatwiłoby władzom odszukiwanie zaginionych osób oraz namierzenie ukrywających się kryminalistów i szpiegów. Ale to nie wszystko. David Milerand, krytyk pomysłów związanych z wszczepieniem implantów, ostrzegał, że doprowadzi to do sytuacji, w której dowolna agencja rządowa będzie wiedziała nie tylko, gdzie dany obywatel przebywa, ale również to, co w danej chwili robi. Ponieważ dzięki nowoczesnej technologii implanty będą coraz mniejsze, można je będzie wszczepić strzykawką. Wówczas, jak mówił Milerand, wystarczy, że władze powiedzą, iż jest to szczepionka przeciwko AIDS, wówczas ludzie ruszą stadnie do punktów szczepień. Lekarze nie będą wiedzieli, co tak naprawdę wstrzykują, gdyż rząd powie im, że wszczepione mikroczipy to genetyczne implanty, mające zaprogramować ciało do walki z chorobami. Jest tylko kwestią czasu, kiedy zostaniemy właśnie w ten sposób „zaszczepieni”, aby stać się niewolnikami rządu – przewidywał David Milerand. Po tych rewelacjach ludzie coraz częściej zaczęli kojarzyć mikroczipy z apokaliptycznym „znakiem Bestii”.

W 2007 r. Tommy Thompson, republikański senator z Wisconsin, naciskał administrację George’a Busha, aby wprowadziła zasadę implantowania obywateli USA, uzasadniając to ich dobrem. Generalnie ma to ułatwić uporządkowanie panującego chaosu na rynku usług medycznych. Dane na temat ilości obywateli, stanu ich zdrowia, chorób, na które cierpią, terapii, jakim są poddawani et caetera mają stanowić tyleż potężną, co skuteczną broń w walce władz o zdrowie i życie Amerykanów. Jako ciekawostkę podajmy, że senator Thompson, choć tak namiętnie walczący o mikroczipowanie współobywateli, sam nie chciał poddać się temu „zabiegowi”. Jeszcze ciekawszy jest fakt, że Tommy Thompson jest aktywistą ruchu pro-life oraz deklaruje się jako chrześcijanin, nie pomnąc treści Apokalipsy, mówiącej o „znaku Bestii”. Paul McGuire, badacz problemu, jest przekonany, że zastosowanie implantów-czipów w celu opisanym przez Thompsona jest tylko wstępem do osiągnięcia nieograniczonej władzy nad ludźmi, uczynienia z nich sui generis zombie kierowanych w swych działaniach, myślach i odczuciach przez rządy krajowe, podporządkowane rządowi światowemu, budującemu Nowy Porządek Świata.

Tresura batem propagandy czy mikroczipami?

Dla Paula McGuire, autora książki Czy jesteśmy gotowi na mikroczipowanie (Are you ready for the Microchip?) podstawowym dowodem na to, że rząd USA osiągnął sukcesy w kontroli umysłów swych obywateli jest fakt, że w ciągu zaledwie kilku dekad mentalność przeciętnego Amerykanina uległa głębokiej zmianie. Przeobrażenia te widać zarówno w sposobie myślenia, systemie wartości moralnych, jak i zachowaniu oraz religii. Dzisiejszy obywatel Ameryki jest antychrześcijański, antyamerykański, a zamiast wiary w Boga wyznaje doktrynę marksizmu kulturowego. Jednak ideologiczne pranie mózgów, jakimi poddawani są mieszkańcy USA od kilku powojennych pokoleń, to za mało dla tych, którzy chcą wprowadzić w Ameryce, a następnie na całym świecie, Nowy Porządek Świata. Inżynieria społeczna to jedna, a swego rodzaju „ręczne sterowanie” człowiekiem w oparciu o nowoczesne technologie, to druga strona tego samego medalu – planu uczynienia z ludzi bezrozumnego, pozbawionego wolnej woli stada, które za podstawową ambicję i cel życia uzna pracę w kieracie dla obecnych i przyszłych pokoleń swych nadzorców.

W 2010 r. przyjęto ustawę o ochronie zdrowia Baraka Obamy (H.R. 3590) oraz drugą ustawę o ochronie zdrowia zwaną „Aktem pojednania 2010” (The Reconciliation Act of 2010). Ta druga ustawa wyraźnie mówi, że wszyscy obywatele USA otrzymają mikroczipy „w celu kontroli opieki medycznej”, jaką otoczony jest obywatel. W ten sposób Ameryka stanie się pierwszym na świecie krajem, którego wszyscy obywatele będą mieli wszczepione implanty – twierdzi McGuire.

Strona www.hoax-slayer.com., zajmująca się, jak sugeruje jej nazwa, demaskowaniem wszelkich mistyfikacji i teorii spiskowych krążących w Internecie i w mediach tradycyjnych, stanowczo odrzuca wszelkie tego typu sugestie. W 2007 r. NBC News – amerykańska telewizyjna bardzo popularna sieć informacyjna (jej flagowy program informacyjny NBC Nightly News jest najchętniej oglądanym programem informacyjnym w USA) podała, że wszyscy Amerykanie zostaną zamikroczipowani do 2017 r., dając do zrozumienia, że wszczepione mikroczipy będą użyte przez rząd Stanów Zjednoczonych do nadzorowania społeczeństwa. Rząd będzie kontrolował każdy ruch obywatela, stan jego konta, sposób odżywiania, a nawet będzie mógł go zabić, jeśli uzna, że jest nieposłuszny.

Jednak www.hoax-slayer.com stwierdziła, że ta, krążąca w mediach informacja, jest typową „teorią spiskową”, czyli mówiąc po prostu: plotką. A wiązanie mikroczipów ze „znakiem Bestii” i Apokalipsą, jest wielkim nieporozumieniem. Bowiem informacja NBC News mówiła tyle tylko, że w przyszłości mikroczipy mogą zostać użyte w celu zapisu informacji dotyczących stanu zdrowia pacjenta, potrzebnych w razie konieczności udzielenia mu natychmiastowej pomocy, zwłaszcza gdy pacjent jest nieprzytomny. Nie mówiła, że implanty z takimi informacjami będą wszczepiane obligatoryjnie każdemu obywatelowi USA. Strona tropiąca absurdy w mass mediach radzi, żeby zamiast martwić się tym, że wszczepią nam mikroczipy, obywatele włożyli więcej wysiłku w rozpoznawanie bardziej wiarygodnych i możliwych zagrożeń naszej prywatności. Rządy i wielkie firmy na całym świecie zbierają coraz więcej informacji o obywatelach, wykorzystując bardzo różne sposoby. I z pewnością nie potrzebują wbijać nam pod skórę implantów, aby mieć nas na oku i wkraczać w nasze coraz bardziej kurczące się życie prywatne.

Te, czasami bardzo przekonujące wypowiedzi współczesnych „proroków” nowej apokalipsy, jak też konkretne działania administracyjne, w których technologia odgrywa coraz większą rolę, zdają się zapowiadać jakieś niepokojące wydarzenia. Z drugiej jednak strony, budzi wątpliwość to, że czasy ostatnie są anonsowane w sposób tak dosadny, tak głośny. Przecież święta Ewangelia mówi, że „ów dzień” nadejdzie niespodziewanie: – Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny [Mt 25: 13]. Więc – czuwajmy!

Autor – Robert Kościelny

Za: https://www.nwo.report/nwo/jestesmy-przygotowani-czipowanie-sprawdzaja-sie-przepowiednie.html

Źródło: http://warszawskagazeta.pl/teoria-spisku/item/3790-czy-jestesmy-przygotowani-na-czipowanie-albo-jak-sprawdzaja-sie-przepowiednie

Tags : , ,

Komentowanie zamknięte.