Najnowsze

Opublikowano Kwiecień 11, 2015 Przez a303 W Polska

Jeśli w Smoleńsku był zamach, to stał za nim Waszyngton

Ofiarom katastrofy Tu-154M nic już nie przywróci życia. Pewnie nie ma dla nich znaczenia, czy my, którzy przeżyliśmy ich już o 5 lat, będziemy sądzili, że zabiła ich zła pogoda i tragiczny zbieg okoliczności, niekompetencja lotników, głupota ich zwierzchników, wybuch bomby na pokładzie, brzoza, kamień, czy ptak.

My możemy tylko o nich pamiętać i wspominać dokonania, ale też błędy i niedociągnięcia. Chocholi taniec ekspertów od wypadków lotniczych, w jakich przekształcili się polscy politycy, nie sprawi, że duszom zmarłych stanie się lżej. Pewnie, jeśli patrzą na nas gdzieś z daleka, szczerze życzą Antoniemu Macierewiczowi trafienia do dobrego psychiatry i porządnej terapii. Innym, zdrowszym od niego życzyć mogą tylko tego, by nad ich trumnami było ciszej.

Nie jestem ekspertem. Nie wiem, jaka była przyczyna katastrofy. Pewnie można ją całkiem racjonalnie wskazać i zidentyfikować, gdyby tylko nie jazgot bazarowych przekupek w polskim Sejmie i mediach. Gdy unosimy się jednak w obszary spiskologii i konspirologii, warto zwolennikom ich teorii o krwiożerczym Wladmirze Putinie i jego wszechmocnych służbach zadać elementarne pytanie: kto skorzystał na smoleńskiej tragedii politycznie, długofalowo i w sposób oczywisty? Lech Kaczyński miał 10 kwietnia 2010 roku wygłosić w Katyniu przemówienie.

„Katyń stał się bolesną raną polskiej historii, ale także na długie dziesięciolecia zatruł relacje między Polakami i Rosjanami. Sprawmy, by katyńska rana mogła się wreszcie w pełni zagoić i zabliźnić. Jesteśmy już na tej drodze. My, Polacy, doceniamy działania Rosjan z ostatnich lat. Tą drogą, która zbliża nasze narody, powinniśmy iść dalej, nie zatrzymując się na niej ani nie cofając” – miał powiedzieć prezydent. Biorąc pod uwagę jego wcześniejsze opinie na temat największego z naszych sąsiadów, to słowa wyjątkowo przyjazne i pojednawcze. Może Lech Kaczyński zrozumiał, że z Moskwą skłócić nas chce po raz kolejny Zachód, tym razem na czele z USA i chciał to jakoś zmienić? Już go o to nie zapytamy. Jeśli byłbym zwolennikiem teorii spiskowych, wskazałbym na najbardziej prawdopodobnego autora zamachu smoleńskiego – Waszyngton. To on sieje chaos i jątrzy konflikty pomiędzy narodami Eurazji. To jemu potrzeba jest ciągła nieufność między Warszawą i Moskwą. To jemu potrzebna jest Polska w roli ujadającego na Kreml kundla. Panowie śledczy i eksperci, do dzieła zatem! Zbadajcie rolę w wydarzeniach smoleńskich państwa najbardziej doświadczonego w organizowaniu przewrotów i zamachów w ostatnich latach. Kolegów z CIA już pewnie macie. Poproście ich o szczerą rozmowę.

Mateusz Piskorski

Źródło: http://www.blog.pl/blog-mateuszpiskorski_blog_onet_pl

Tags :

Komentowanie zamknięte.