Najnowsze

Opublikowano Marzec 8, 2016 Przez a303 W Polska

Jak wyprodukowano mentalny, polityczny beton…

Najpierw zrobiono ludziom wodę z mózgu, potem dosypano piasku a wreszcie dodano cementu. No to pytam czy jest jeszcze szansa na aby jeszcze jakąś wiedzę łopatą ludziom do głowy wcisnąć. Myślę że można, tyle że trzeba to inaczej niż się robi teraz.

a3,0

Pamiętacie bajeczki i białych plamach jakie opowiadano nam w czasach gdy Rzeczpospolita miała być podana rehabilitacji? Miano zamalowywać białe plamy i zamalowano je.

Zamalowywacz białych plam. Pod takim tytułem zamieściłem onegdaj notkę. Ale kogo to dzisiaj interesuje? Zamalowywanie białych plam. Zamalowaliśmy je wszystkie w 1989r. Na biało.

Zamalowywacz białych plam. Tak, to także i ja. Muszę zamalowywać białe plamy, które sfory politruków w mass mediach tworzą. Zresztą oni od jakiegoś czasu zamalowują na biało lub tęczowo; prawie wszystko. Dlatego ja staram się pokazać wszystko wyraźnie; czarno na białym. Nie dam się zniechęcić.

Mało kto zauważa że podczas procesu wyborczego, walory kandydatów (a raczej ich wady i niekompetencję) trzyma się w polskich mediach jak czarodziejskiego „dżina” w butelce lub lampie Aladyna. Banda cerberów pilnuje aby nic wartościowego do łepetyny polskiego leminga się nie przedostało, bo szczepionki przeciw prawdzie nie ma. Musi być izolatka a w razie czego kwarantanna.

Jaki mamy efekt ostatnich wyborów znowu niestety czujemy jak rękę w nocniku ze świeżą zawartością.

Jeszcze do niedawna wzorcem demokracji były dla nas USA. Ale obserwując co wyczyniają tam obecnie elity tzw. konserwatystów i to tych zwących się chrześcijanami w Polacy powinni się nawrócić i dziękować Bogu że nasi są politycy są co prawda podobni ale nie aż tak perfidni.

American dream nie jest niczym tak abstrakcyjnym czego nie dałoby się wyhodować na polskiej ziemi, bo ta jest przecież urodzajna (i to nie dlatego że leży odłogiem).

Możemy mieć swoje marzenia Polaka. Mieć je i nauczyć się je realizować. Ale wpierw trzeba się nauczyć wyrzucać na zbity pysk, wszystkich tych którzy nam w tym przeszkadzają. Wszystkich tych którzy robią wszystko aby spełnić marzenia swoje i swoich totumfackich. Nawet za cenę ciągania na linie samolotu za sterami którego siedzi wielokrotny przestępca otrzymujący polecenia z „wieży kontrolnej”.

Tak oni potrafią dopilnować realizacji marzeń. Swoich – nie Twoich. A ma być odwrotnie. A jeśli tak nie jest to należy czynić tak jak mówił Clint Eastwood w kampanii wyborczej Republikanów cztery lata temu:

„Politicians are our employees. When someone doesn’t do the job, we have to let them go,

„Politycy są naszymi pracownikami. Jeśli ktoś nie wykonuje swojej pracy, wyrzucamy go za drzwi”

Wówczas 41 letni Senator Marco Rubio, dziś nieudany faworyt republikańskiego establishmentu dokonywał prezentacji Mitta Romneya (także luzera). Rubio to syn Kubańskiego imigranta. Zupełny odpowiednik Polaka. Ktoś kto zna oba nasze światy. Ten spod dominacji sowieckiej i wolny świat prawdziwie wolnych ludzi. My, Polacy, mimo że wmawia się nam iż jesteśmy od 22 lat wolni – tego drugiego warunku nie spełniamy. Nie znamy smaku prawdziwej wolności. I nawet się do wolności, wolno nie zbliżamy, Wprost przeciwnie – coraz szybciej się od niej oddalamy. Wolność przemknęła koło nas jak kometa.

Ludzie którzy poznali na własnych plecach, we własnych dłoniach oba światy czują, znają różnicę. Ośmielam się zaliczyć siebie do tej kategorii osób.

Nie zamierzam tu przekonywać kogokolwiek do amerykańskiego systemu. Natomiast chcę pokazać wartości jakie czynią ten system godnym uwagi. Mówił o nich Marco Rubio.

Rząd nie może wydawać więcej niż zbiera na wspólne potrzeby. Na wspólne potrzeby a nie na potrzeby swoje i własnych kolesi. Nie można zadłużać przyszłych pokoleń. ludzi którzy się jeszcze nie narodzili a kiedy przyjdą na świat będą od razu dłużnikami, Nie można ich zadłużać po o aby dziś napchać portfele kolesi budujących autostrady i stadiony najdroższe na świecie, którzy budują za miliony zbędne Muzea – na bagnach – bo są to pieniądze podwójnie wyrzucane w błoto.

Musimy pamiętać o tym że wszyscy jesteśmy dziećmi tego samego Boga. Wszyscy rodzimy się nadzy i bosi . Nie może być tak że chwile potem władza i bogactwo należy wyłącznie do niektórych. I nie chodzi tu komunistyczna zasadę wszystkim po równo. Owszem wszyscy powinni mieć równe szanse awansu, kariery. Dzisiaj znowu jest to zarezerwowane dla nomenklatury, nawet nie specjalnie innej od tej sprzed 1980 roku i nie ma znaczenia która opcja spod kiecki Magdalenki rządzi.

Człowiek nie może rodzić się jak zwierzę w klatce przeznaczone do tresury. Każdy człowiek rodzi się wolny , musi mieć prawo bez szykan dotrzeć tam gdzie go talent i praca może doprowadzić. Bo to Bóg, nie partia rządząca jest źródłem wszystkiego. To co ma nas przez życie prowadzić mieści się w trzech słowach:

BÓG, HONOR, OJCZYZNA

a nie w wytycznych dla klubów parlamentarnych przygotowanych przez partyjnych kacyków.

Nasze życie musi być oparte na solidnych postawach. Nasze wyobrażenia o starości na emeryturze jakie mamy w pierwszym dniu pracy, gdy wpłacamy pierwszą składkę emerytalną muszą być takie same jak rzeczywistość pierwszego dnia po zakończeniu pracy zawodowej. Nie może być tak, że są inne niż te o których mówiono nam kilka dni temu.

Nie może być tak że po ukończeniu szkoły, studiów przez lata nie ma dla ciebie pracy w kraju który wyłożył pieniądze na twoje kształcenie. Nie może być tak że gdy udało ci się rozpocząć karierę, gdy pełen nadziei zakładasz rodzinę , dom – nagle lądujesz z długami swoimi i rządowymi ,na bruku i nawet nie widzisz światła w tunelu do którego cię wepchnięto. Że mieszkanie które sprzedali ci spekulanci jest warte mniej niż zapłaciłeś a pożyczka kosztuje więcej niż myślałeś.

Jeszcze całkiem niedawno, gdy chowałeś dowód babci myślałeś inaczej. Ale za chwile gdy twoje dzieci staja się starsze zaczniesz rozumieć lepiej co się stało. Twoi rodzice mieli nadzieję że będziesz miał w życiu lepiej niżoni.

Dlaczego twoja nadzieja polega na tym, że marzysz aby twoje dzieci nie miały gorzej niż ty?

Dlaczego Polska nie miałaby być krajem w którym spełniają się marzenia. I to nie marzenia jakie mają ci młodzi ludzie którzy ciułają na ich realizacje przy Angielskim czy Irlandzkim zmywaku?

Czy Polska nie może być krajem w którym nasze dzieci dziedziczą nasze marzenia zamiast krajem w którym dziedziczą nasze długi ? I to nie te które my zaciągnęliśmy na nasze potrzeby?

Życie człowieka musi być oparte o prawa jakimi Bóg go obdarzył a nie te którymi człowiek gnębi innych. Te prawa których nigdy,nikomu nie powinniśmy pozwolić nam odebrać to:

  • władza należy do ludzi, nie do rządów
  • rząd jest po to by bronić naszych praw i nam służyć

Inaczej sami będąc ludźmi wolnymi czynimy się niewolnikami własnej bezczynności.

PS. A teraz popatrzcie jak łatwo manipulować ludzkim mózgiem:

Tak. Łatwo jest manipulować ludzkim umysłem jeśli się wie jak to robić.

To dlatego moja złota zasada brzmi : „Co słyszę nie wierzę wcale, co widzę wierzę w połowie.”

Za: http://alexjones.pl/aj/aj-polska/aj-polityka-polska/item/80639-jak-wyprodukowano-mentalny-polityczny-beton

Data publikacji: 8.03.2016

Tags : , , , , , ,

Komentowanie zamknięte.