Najnowsze

Opublikowano Luty 26, 2015 Przez Jan W Świat

Jak się robi rewolucje

Jak się robi rewolucje.

Głównymi celami są interwencje w kolejnych krajach:

1. Bezwarunkowe otwarcie rynków zbytu i inwestycji dla międzynarodowych korporacji z siedzibą w USA.
2. Podporządkowanie polityki zagranicznej interesom USA.

Pierwsza – nieudana próba – była w 1989 r w Chinach, gdzie podburzono frakcję przeciwną Deng Xiaopingowi. Wbrew propagandzie zachodnich mediów władze wstrzymywały się tam z interwencją przez długi czas.

Pierwsza udana próba miała miejsce w 1990 w Bułgarii (dowodził James Baker): pod hasłem „oszustw wyborczych” zdyskredytowano wybory, w których wygrali postkomuniści. Protesty wtrąciły kraj w 6 miesięcy chaosu, po których wymuszono wybór proamerykanskiego prezydenta Żeliu Żelewa.

W 2005 wybuchła „rewolucja tulipanów” w Kirgistanie, gdzie demonstranci przetransportowani z południa kraju doprowadzili do obalenia demokratycznie wybranego prezydenta Askara Akajewa, znowu pod pretekstem „sfałszowanych wyborów”. Standard życia jest tam obecnie najniższy od kilkudziesięciu lat, ale za to jest tam baza lotnicza USA w Manas.

Ten sam pretekst wykorzystano w „rewolucji róż” w Gruzji zorganizowanej w 2003 przez Waszyngton, London i Paryż. Obiecana przez Waszyngton pomoc finansowa po zmuszeniu Szewardnadzego do ustąpienia nigdy nie nadeszła. Za to zniesiono wolność prasy, ustanowiono bazy wojskowe USA, a doradcy stamtąd i z Izraela wspierali bombardowanie przez Gruzję ludności Południowej Osetii w roku 2008. W Cchinwali zginęło wtedy 1600 osób.

Główny mechanizm „kolorowych rewolucji” polega na skoncentrowaniu powszechnego gniewu przeciwko wybranemu celowi. Ten aspekt psychologii tłumu niszczy wszystko na swojej drodze, nie reaguje na żadne racjonalne argumenty. Kozioł ofiarny jest oskarżony o wszelkie zło obecne w danym kraju przez ostatnie pokolenie. Czym bardziej cel się broni, tym większy gniew tłumu.

Dział PR Departamentu Stanu USA utrzymuje, że „kolorowe rewolucje” odbywają się bez przemocy, ale w każdej z nich był taki element. W przypadku gdy napięcie się tylko utrzymuje i gdy organizowane są kontrdemonstracje, jedynym wyjściem z sytuacji dla Waszyngtonu jest wywołanie chaosu. Agenci-podżegacze są umieszczani po obu stronach barykady i strzelają do tłumów. Każda ze stron widzi, że ci drudzy strzelają, podczas gdy oni pokojowo demonstrują. Dochodzi wtedy do konfrontacji na dużą skalę.

Pomysł wywoływania rewolucji pojawił się w latach 90, ale swoje korzenie ma on w debacie publicznej w USA w latach 70-80. Po serii ujawnień przewrotów sterowanych przez CIA na całym świecie i dramatycznych odkryciach Senackiej Komisji Churcha i Rockefellera admirał Stansfield Turner został wyznaczony przez prez prezydenta Cartera do oczyszczenia szeregów agencji i zaprzestania wspierania lokalnych dyktatur.

Wściekli Amerykańscy Socjalistyczni Demokraci (SD/USA) opuścili Partię Demoratyczną i wsparli wtedy Ronalda Reagana. Byli to znakomici trockistowscy intelektualiści, czesto związani z magazynem „Commentary”. Po elekcji Reagana dostali zadanie dalszego wspierania polityki mieszania się USA w sprawy innych krajów, tym razem jednak innymi metodami.W ten sposób stworzono w 1982 National Endowment for Democracy (NED) a w 1984 United States Institute for Peace (USIP). Obie instytycje są ściśle ze sobą powiązane poprzez rady nadzorcze.

Za: http://jeznach.neon24.pl/post/119549,jak-sie-robi-rewolucje

Data publikacji: 25.02.2015

Tags : , , , ,

Komentowanie zamknięte.