Najnowsze

Opublikowano Czerwiec 25, 2016 Przez Michal W Dziennikarstwo śledcze

Jak i dlaczego marihuana leczy raka – naukowe wyjaśnienie [wideo]

Na całym świecie od lat prowadzone są badania nad leczniczym wpływem marihuany. Konopie jako ziele lecznicze stosowane było już w drugim tysiącleciu przed naszą erą na terenach Indii i Chin. Dziś z całą pewnością możemy udowodnić na podstawie wyników badań laboratoryjnych, że marihuana leczy wiele chorób w tym także nowotwory.

71ac70a864dc5f8e8ce85bdb8e635e6f,640,0,0,0

 MARIHUANA ma właściwości lecznicze przydatne w terapii raka, stwardnienia rozsianego, jaskry

Konopie jako ziele lecznicze stosowane było już w drugim tysiącleciu przed naszą erą na terenach Indii i Chin. W chińskim ziołolecznictwie kwiaty stosowano do leczenia owrzodzeń, ran, poparzeń i wrzodów. Nasiona w formie pasty były stosowane przeciwzapalnie, jako lek przeczyszczający i odrobaczający. Olej tłoczony z nasion używano jako odżywkę do włosów, a żywiczny wyciąg na bazie alkoholu był stosowany jako środek przeciwbólowy, redukujący poziom lęku, poprawiający apetyt, stosowany przy migrenie, bezsenności i przypadłościach neurologicznych.

W 1839 r. W. B. O’Shaughnessy zastosował jako pierwszy z powodzeniem cannabis jako środek znieczulający przy bólach reumatycznych, kolce jelitowej u dzieci i bólach tężcowych. Również angielska królowa Wiktoria stosowała konopie dla złagodzenia bólów menstruacyjnych. Na początku XX wieku znanych było co najmniej sto środków leczniczych, w których Cannabis stanowił istotny, jeśli nie jedyny składnik. Lekarstwa te były przepisywane na kilkadziesiąt różnych schorzeń.

 Od wieków marihuana była specyfikiem używanym w medycynie ludowej. Współcześnie wiele badań potwierdza lecznicze właściwości marihuany: w łagodzeniu objawów jaskry, bólów związanych ze stwardnieniem rozsianym, znoszeniu złego samopoczucia podczas chemioterapii nowotworów i pobudzaniu apetytu u chorych na AIDS. Jednocześnie zawarte w marihuanie kannabinoidy mają też szereg działań szkodliwych – Marihuana i jej wpływ na zdrowie. Jak THC wpływa na mózg? W przypadku innego specyfiku uznano by je zapewne za działania niepożądane, lecz dyskusja o leczniczych właściwościach trawki ma swój kontekst ideologiczny.

Stwardnienie rozsiane bez bólu dzięki marihuanie

– Myślę, że jointa do poduszki wypala co dziesiąty chory na SM – mówi Paweł, trzydziestolatek chory na stwardnienie rozsiane. – Paliło by więcej, gdyby wiedzieli jak to pomaga i gdyby mieli legalny dostęp do ziela. Stwardnienie rozsiane prowadzi do stopniowego ograniczenia sprawności ruchowej. Chorobie towarzyszą też specyficzne bóle, które trudno złagodzić za pomocą konwencjonalnych środków. Do tego dochodzi spastyczność mięśni. – Trawka łagodzi te objawy. Dzięki niej mogę spokojnie przespać noc – tłumaczy Paweł. Sam hoduje roślinki, bo towar kupiony od dealera może być zanieczyszczony i zamiast pomóc, zaszkodzi. Rodzice początkowo buntowali się, bali się, że się uzależni. – Na szczęście mam fajną lekarkę, która, oczywiście nieoficjalnie, poradziła im, by przymknęli oko – mówi.

Marihuana stałą się popularna wśród chorych na SM już w połowie lat 90. – Wielu z nich spotykało się  z oskarżeniami o nielegalne posiadanie narkotyków. Sądy na ogół uniewinniały ich lub zawieszały wyroki, ale ja stwierdziłem, że to nienaturalna sytuacja. Postanowiłem stworzyć lek na bazie konopii indyjskich, który będzie dopuszczony do legalnego obrotu – opowiada dr Geoffrey Guy, współzałożyciel Firma GW Pharmaceutical. Tak powstał Sativex.

Trwające wiele lat badania, mające potwierdzić terapeutyczne właściwości marihuany w przypadku SM, pochłonęły miliony dolarów. Na razie lek został dopuszczony do sprzedaży w Kanadzie i w ograniczonym zakresie w Wielkiej Brytanii i Hiszpanii (w kilku krajach dostępny jest też inny syntetyczny lek na bazie marihuany – Marinol). Trwają testy mające przebadać jego skuteczność w znoszeniu niepożądanych skutków chemioterapii.

Joint na onkologii – marihuana w terapii nowotworów

W popularnym serialu amerykańskim „Murphy Brown” główna bohaterka pali skręta, by złagodzić mdłości podczas chemioterapii. Doświadczenia przeprowadzone w Sidney Farber Cancer Center w Bostonie przez dr. Stephena E. Sannna i opisane na łamach „New England Journal of Medicine” wykazały, że podawanie marihuany spowodowało co najmniej o 50 proc. zmniejszenie odruchów wymiotnych i nudności u pacjentów poddawanych chemioterapii.

U 23 proc. chorych objawy ustąpiły całkowicie. Inne badania wykazały, że w przypadku chorych na raka najskuteczniejsze jest podawanie wziewne, czyli w formie papierosa (jointa). Jak sądzą niektórzy badacze, marihuana w tej postaci może zawierać pewne nie rozpoznane jeszcze substancje, które wspomagają działalność THC. W społeczeństwie amerykańskim wiedza o leczniczych właściwościach marihuany jest dość rozpowszechniona, ale regulacje prawne idą w odwrotnym kierunku. Choć kilka stanów dopuściło legalne zażywanie marihuany, to ostatnio Sąd Najwyższy USA postanowił, ze nie wolno robić wyjątków. Zakaz ten objął także chorych na jaskrę u których palenie marihuany – zdaniem wielu lekarzy – obniża podwyższone ciśnienie w gałce ocznej, które jest szkodliwe dla nerwów wzrokowych W 1976 r. Bob Randan jako pierwszy w Stanach Zjednoczonych wywalczył sobie prawo do legalnego zażywania marihuany. Mężczyzna nie widział na jedno oko i tracił wzrok w drugim. Twierdził, ze dotychczas przyjmowane leki nie skutkują i pozostała mu tylko marihuana, która pół godziny po wypaleniu skręta znosi uczucie bólu, obniża ciśnienia w gałce ocznej i poprawia ostrość widzenia. Biegli po przeprowadzeniu specjalnych badań potwierdzili wersję Randala.  Powołując się na ten przypadek amerykańska Food and Drug Administration przez wiele lat zezwalała okulistom na przepisywanie „ziela” pacjentom z jaskrą, u których inne kuracje zawiodły.

Marihuana na glejaka, miażdżycę, padaczkę, cukrzycę

Mimo nie sprzyjającej atmosfery prawnej w wielu ośrodkach na świecie trwają badania nad medycznym zastosowaniem konopii indyjskich. Według najnowszych badań, opublikowanych w Cancer Research, kannabinoidy mogą pomóc w leczeniu glejaka wielopostaciowego, który jest uważany za jedną z najbardziej śmiertelnych form guza mózgu. Wstrzyknięte do guza aktywne składniki marihuany hamowały proces angiogenezy (wytwarzania naczyń krwionośnych), przez co doprowadzały do zagłodzenia guza. Na łamach tygodnika „Nature” ukazał się ciekawy artykuł dowodzący, że THC obniża ryzyko rozwoju miażdżycy. Nie potwierdzone jeszcze badania mówią o terapeutycznym działaniu w kilku odmianach epilepsji. Naukowcy z Uniwersytetu Południowej Florydy w USA  odkryli, że THC radzi sobie także z wirusami odpowiedzialnymi za rozwój groźnych nowotworów. Z kolei  „American Journal of Pathology” donosi, że marihuana obniżając poziom glukozy we krwi może hamować m.in. rozwój retinopatii cukrzycowej, groźnego powikłania cukrzycy, które ostatecznie prowadzi do ślepoty. Wskutek obniżenia poziomu cukru we krwi po zażyciu konopi zwykle następuje pobudzenie apetytu. Mechanizm ten wykorzystano w eksperymentalnym programie leczenia kannabinoidami osób chorych na AIDS, cierpiących na tzw. syndrom krytycznej utraty wagi. Dzięki zastosowaniu kannabionoidów chorzy odzyskiwali apetyt i następował przyrost wagi nawet do 20 kg. Jednocześnie zwiększała się długość życia.

Marihuana – trzecia droga

Trudno przewidzieć, czy w przyszłości zwyciężą uznawane jak dotąd za priorytetowe względy społeczne (zagrożenie narkomanią)  czy przeważą medyczne i preparaty na bazie marihuany trafią do aptek. Możliwe jest też trzecie rozwiązanie. Grupa naukowców  odkryła, że ludzki organizm produkuje własne kannabinoidy, które pomagają m.in. w walce z bólem. W przeciwieństwie do tych zawartych w marihuanie ludzkie kannabinoidy nie szkodzą, nie niszczą komórek nerwowych, a wręcz je chronią. Jeśli na bazie tego odkrycia uda się opracować preparaty lecznicze, kwestia stosować marihuanę w medycynie czy nie, straci rację bytu.

Autor: Luiza Łuniewska

http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/medycyna-niekonwencjonalna/marihuana-wlasciwosci-lecznicze-przydatne-w-terapii-raka-sm-jaskry_34974.html

maxresdefault (4)

„Jak i dlaczego marihuana leczy raka – naukowe wyjaśnienie”

 

Wideo wraz z fragmentem transkrypcji poniżej:

„Istnieje ogromna ilość badan laboratoryjnych, które dowodzą, że te antyguzowe właściwości zabijają komórki nowotworowe na wiele różnych sposobów. Jest wiele określonych mechanizmów działania, przez które marihuana zabija komórki rakowe. Są one podzielone na różne kategorie, a pośród nich są efekty anty proliferacyjne. Jedna z cech wyróżniających komórkę nowotworową, jest fakt, że  ona się ciągle reprodukuje.

Wiec, jeśli zatrzymamy reprodukcje to jest to efekt anty proliferacyjny. Są tez efekty antyangiogenne, a to oznacza, ze kanabinoidy powstrzymują guz przed powiększeniem lub rozrostem nowych żył, które podtrzymywałyby wzrost guza. Są tez efekty antymetastatyczne, oznacza to po prostu, że kanabinoidy blokują umiejętność komórki nowotworowej do rozprzestrzeniania się na inne tkanki.

Jest jeszcze inny efekt, który ma to dziwną nazwę – efekt apoptotyczny. Apoptoza odnosi się do umiejętności kanabinoidow do przyspieszenia śmierci nienormalnych komórek. To jest coś, co jest wyjątkowo ważne w raku, ponieważ można przyspieszyć śmierć komórki bez naruszania zdrowych komórek wokół niego.

Laboratorium Badawcze Seth w Kalifornii niedawno zademonstrowało, ze w niektórych guzach komórki nowotworowe są zabijane przez marihuanę, podczas gdy pozostałe zdrowe komórki zostają nietknięte. Komórki, które przestają się poruszać i przekształcają się w nieruchome białe kropki są nieżywymi komórkami rakowymi. Umiejętność kanabinoidów do zabijania groźnych komórek, ochraniając przy tym zdrowe jest wyjątkowo ważna, kiedy mówimy o nowotworze mózgu ze względu na tak zwana barierę krew-mozg…

Zostało to zrobione przez grupę Manuela Guzmana w ciągu ostatnich niecałych 10 lat. To, co pokazali to to, że THC, kiedy zostaje wstrzyknięte w guz mózgu myszy i szczurów, powoduje to, ze u sporej ilości z tych zwierząt guz się cofa i zanika. Faktycznie przetrwały szczury, które w innym wypadku by umarły – przebadali wszystkie otaczające tkanki nerwowe i były one zupełnie w porządku. Przypomnijmy jeszcze raz – kanabinoidy chronią nerwy.

Doktor Manuel Guzman jest profesorem biochemii i biologii molekularnej w Madrycie w Hiszpanii. Jest znany ze swoich przełomowych badan na temat medycznej konopi.

„Zaobserwowaliśmy, że kanabinoidy maja efekt indukcji śmierci komórek nowotworowych. Powstrzymują one wzrost i mnożenie się komórek rakowych. W rzeczywistości redukują one wzrost guza. Jeśli marihuana może być cudownym lekarstwem na nowotwory, którego szukają wszyscy to dlaczego lekarze zewsząd o tym nie wiedza?”

…Dr. Nagarkatti wraz ze swymi badaczami byli w stanie usunąć prawie 100% nowotworów w probówkach, lecz byli sceptyczni czy zobaczą podobne wyniki, gdy zaczną badać nowotwory u myszy.

„Ku naszemu zaskoczeniu zobaczyliśmy, że około 25% do 30% myszy kompletnie odrzuciło nowotwór, były całkowicie wyleczone. Dodatkowo u pozostałych myszy zauważyliśmy także, znaczne zmniejszenie wielkości nowotworów…”

Przygotował: Michał KK

Tags : , , , , , ,

Komentowanie zamknięte.