Najnowsze

Opublikowano Czerwiec 4, 2012 Przez stophasbara W NWO

Jacob Rothschild, John Paulson i George Soros – każdy z nich zrobił zakłady, że finansowa katastrofa nadchodzi

Macie ochotę postawić zakład przeciwko trzem najbogatszym ludziom na całym świecie? Jacob Rothschild ostatnio poczynił zakład za 200 mln $, że euro spadnie. Fundusz hedge’ingowy miliardera, Johna Paulsona, założył się o jakieś 20 mld $ przeciwko amerykańskiemu rynkowi wewnętrznemu podczas ostatniego kryzysu finansowego, a teraz poczynił ogromne zakłady, że euro spadnie, zaś cena złota pójdzie w górę. Tak, jak pisałem w swym ostatnim artykule, George Soros włożył jakieś 130 mln $ więcej w zasoby złota podczas poprzedniego kwartału.

Czy zatem euro stoczy się jak skała? A cena złota oszaleje? Cóż, jeśli będziemy mieć do czynienia z finansową katastrofą na masową skalę, obie z tych rzeczy prawdopodobnie się wydarzą. Gospodarka europejska staje się coraz bardziej niestabilna, a inwestorzy na całym świecie szukają bezpiecznych miejsc, aby tam złożyć swe pieniądze. Media mainstreamu opowiadają nam głodne kawałki, że wszystko będzie okay, ale globalna elita wysyła nam poprzez swoje własne działania zupełnie inne sygnały.

Na pewno Rothschild, Paulson i Soros znają szczegóły wydarzeń w świecie finansowym, jakich nie zna reszta z nas. Fakt, że wszyscy oni postępują w tym okresie w jednakowy sposób, co dla nas powinno być alarmujące.

Zacznijmy od Jacoba Rothschilda. Najwyraźniej uważa on, że euro chyli się ku upadkowi. Oto, co można wyczytać z ostatniego artykułu CNBC….

“Wiemy, że euro jest w głębokim kryzysie, gdy tymczasem mentor przemysłu bankowego, Lord Jacob Rothschild obstawia £130 mln (200 mln $) przeciw niemu.”

Okay, lecz euro już przecież spadło dramatycznie. W połowie 2011 r. kurs EUR/USD wynosił ponad 1,4, a teraz kształtuje się na poziomie 1,23 (w chwili obecnej: 1,13/red. w-p).

Czy aby to na pewno ma się w jakiś sposób do tego, że euro może upaść?

Jeśli eurostrefa zacznie się sypać, wtedy na pewno ma.

Jeżeli dojdzie do wydania wyroku zaocznego na Grecję, albo jeśli Niemcy wyjdą z euro, albo jeśli nowa waluta będzie forsowana po to, by zastąpić euro, wówczas te obecne zakłady przeciwko euro okażą się posunięciami genialnymi.

Innym wielkim nazwiskiem w świecie finansów, jakie czyni zakłady przeciw euro w chwili obecnej jest John Paulson. Poniższy fragment pochodzi z z najświeższego wydania Der Spiegel….

„Jednym z tych wojowników jest John Paulson. Menedżer funduszu hedge’ingowego, który zarobił miliardy obstawiając upadek amerykańskiego rynku nieruchomości. Nie dziwne więc, że gdy świat finansów siadł na dupę i patrzył na swój własny cień, Paulson, który obecnie jest powszechnie pogardzany w Ameryce jako spekulant kryzysowy, zarobił wówczas majątek, a na wiosnę ogłosił, że zaczyna obstawiać upadek euro”.

Jak już wspomniałem w swym poprzednim artykule, Paulson również zainwestował miliardy w złoto.

A zatem cóż takiego przewidują Rothschild i Paulson?

Czy możemy zakładać, że stoimy na krawędzi ogromnego finansowego załamania w Europie?

Wg artykułu w Der Spiegel, jaki wyżej cytowaliśmy, wielu inwestorów wydaje się czynić przygotowania na taką ewentualność już w tym momencie…

“Banki, spólki i inwestorzy przygotowują się na upadek euro. Transgraniczne pożyczki bankowe biorą w łeb, menedżerowie funduszy stronią od Europy, a pieniądze przepływają na rachunek niemieckich nieruchomości i obligacji. Euro pozostaje stabilne wobec dolara, gdyż Ameryka ma również swoje problemy z zadłużeniem. Lecz w przeciwieństwie do euro, struktura polityczna dolara nie budzi wątpliwości”. 

Świat finansów zaczyna budzić się i dostrzega fakt, że cała kula ziemska jest zupełnie pogrążona w długach i że nie jest dobrze trzymać się „zadekretowanych” walut, gdy kryzys z zadłużeniem wybuchnie na całego.

Jeżeli tacy ludzie, jak John Paulson i George Soros zaczynają lokować wielkie sumy pieniędzy w złoto, nadszedł czas podnosić alarm na temat stanu globalnego systemu finansowego.

Sumy pieniężne, jakie ci ludzie inwestują w złocie są oszałamiające…

“W zeszłym tygodniu pojawiła się też informacja z SEC, że zarówno George Soros, jak też John Paulson zwiększyli swoje zaangażowanie w SPDR Gold Trust, największy w świecie fundusz wymiany złota w fizycznej postaci, jaki handluje złotem na rynku otwartym (ETF).

Mr Soros zwiększył swój udział w ETF do 884,400 udziałów z poprzednich 319,550, a Mr Paulson dokupił 4,53 mln udziałów, i ma obecnie 21,3 mln.

Przy obecnej cenie ok.156 $ za udział, te nowe inwestycje wynoszą ok. 88 mln $ w przypadku Sorosa oraz ponad 700 mln $ z funduszy Paulsona. Są to znaczące pozycje”.

Banki centralne na świecie na pewno zajmuja się teraz skupem złota na bezprecedensową skalę. Wg World Gold Council, banki centralne dodały do swych rezerw 157,5 ton złota tylko w okresie jednego kwartału. Był to nawiększy ruch w kierunku złota dokonany przez banki centralne na świecie, jaki widziano w nowoczesnej historii finansów.

Lecz może się to okazać dopiero początkiem.

Wg ostatniego artykułu opublikowanego przez Marketwatch, uporczywie utrzymują się pogłoski o tym, że Chiny mają plany zakupu tysięcy ton złota…

“Na rynku złota krążą niepotwierdzone spekulacje, że Chiny planują zakup od 5000 do 6000 ton złota i będzie to początek zakupów w tym roku, zdaniem Kevina Kerar, prezesa Kerr Trading International.

Jeśli Chiny kupią tyle złota, to przewyższy to roczną światową produkcję złota. ‘Nie mamy tyle złota, ile chcą Chiny, i zajmie im trochę czasu dokonanie takich zakupów’”.

Dobra, co w takim razie dalej?

Tego akurat nikt nie jest pewny.

Kolejny ogromny kryzys finansowy może wybuchnąć w Europie w kazdej chwili.

Kolejna wojna na Bliskim Wschodzie może zacząć się dosłownie w dowolnym momencie.

Renomowany inwestor, Jim Rogers uważa, że sprawy pójdą naprawdę „źle po następnych wyborach”. Inni uważają, że ruchy zaczną się nawet wcześniej.

Prawda jest taka, że choc jeszcze nie widzimy „Lehman Brothers moment”, mimo to sprawy w Europie pogarszają się z dnia na dzień. Poniższy cytat pochodzi z artykułu Marka E. Granta….

„Gdzie nie spojrzysz – Grecja, Hiszpania, Włochy, Portugalia, a nawet Irlandia; robi się coraz gorzej. Nigdzie na całym Kontynencie sprawy sie nie polepszają, i nawet we Francji i Niemczech dostrzec można finansowe napięcia. Nie istnieje kwestia euro-niedźwiedzia czy euro-byka; to tylko liczby, które toczą się bezwładnie miesiąc za miesiącem”.

W Europie rośnie stan zrozumienia, że euro po prostu nie działa. Włochy absolutnie są zatopione w długach, gospodarka hiszpańska w zasadzie już pogrążyła się w depresji, a Grecja doświadcza warunków quasi-depresyjnych od lat. Euro skazane jest na klęskę. Jedyne pytanie brzmi – kto pierwszy pójdzie w odstawkę.

Nikt nie che być tym pierwszym, kto opuści strefę euro. Są zapowiedzi, że to Finlandia jako pierwsza porzuci euro, a to z kolei zadowoli Niemcy, ponieważ oni nie chcą wyglądać na złych chłopców w całym tym bałaganie.

Lecz nie oznacza to, że Niemcy nie pociągną w końcu za spust, jeśli nikt inny nie będzie przejawiał na to ochoty. Opinia publiczna w Niemczech jest wściekła i zmęczona tym ciągłym dofinansowywaniem swych słabszych sióstr na południu Europy, i w tym momencie wygląda na to, że robi się te wieczne dofinansowania tylko po to, żeby utrzymać strefę euro w kupie.

Ostatnio też pojawiło się dużo małych oznak, że Niemcy zaczynają powoli zmierzać do drzwi wyjściowych.

W rzeczy samej, całkiem interesującym faktem jest to, że gigantyczna rzeźba euro niedawno została usunięta sprzed Międzynarodowego Portu Lotniczego we Frankfurcie…

„Wielka rzeźba € (identyczna znajduje się przed siedzibą EBC) została rozmontowana i usunięta w czwartek sprzed Frankfurt International Airport.

Oficjalnie wyjaśnia się to tym, że „plastykowe części zużyły się po 11 latach, a teminal potrzebuje więcej miejsca”.

Czy usunięcie rzeźby € sprzed Frankfurt Airport wskazuje na to, że Niemcy przygotowują nam niespodziankę przez powrót do Deutsche Mark?”

Z pewnością to może być tylko zbieg okoliczności, lecz może też być zwiastunem rzeczy, które nadchodzą.

Niestety, większość przeciętnych ludzi żyjących w Północnej Ameryce i w Europie nie ma absolutnie żadnego pojęcia, co tak naprawdę się zbliża. Większość zwyczajnie pragnie wstać rano z łóżka, zjeść śniadanie, pójść do pracy, zapłacić rachunki i zająć się swoją rodziną.

Niestety, miliony tych ciężko pracujących jednostek czeka bardzo gwałtowne przebudzenie.

Wielu ludzi czeka zupełna ruinacja ich dotychczasowego stylu życia.

Lecz to niekoniecznie musi być od razu tak złe.

Zaskoczyło mnie bardzo to, co przeczytałem o wielu młodych ludziach, jak odpowiadają oni na depresję w Grecji…

“Na wiosnę 2010 r., zaraz gdy tylko rząd grecki rozpoczął wprowadzanie różnych najostrzejszych środków oszczędnościowych, 29-letni Apostolos Sianos zabrał manatki ze swej dobrze płatnej pracy w charakterze projektanta witryn internetowych, oddał swój apartament w Atenach i porzucił nowoczesną cywilizację.

U stop Góry Mount Telaithrion na greckiej wyspie Evia, Mr Sianos oraz 3 innych podobnie myślących Ateńczyków założyło eko-społeczność.

Idea była taka, żeby żyć w zupełnie samowystarczalny sposób, wolni od okowów pieniężnych i odcięci od narodowej linii elektrycznej.

Grupa sypia w zbiorowo zbudowanych przez siebie jurtach, wytwarza swą własną żywność i nadwyżki wymienia w najbliższej wiosce na rzeczy, jakich sami nie potrafią wytworzyć”.

Sądzę, że z tego można się czegoś nauczyć. Gdy system zawodzi, może być ważne posiadanie zdolności do przeżycia niezależnie od systemu. Rządy i wielkie banki na całym świecie szybciutko przygotowały się na nadchodzący upadek systemu finansowego.

Możliwe, że reszta z nas również powinna.

Jeśli jesteście w stanie w to uwierzyć, 77 % Amerykanów żyje od wypłaty do wypłaty przynajmniej przez jakiś czas. Jeżeli kolejny wielki kryzys gospodarczy uderzy w nas, wielu z tych ludzi zostanie zupełnie zniszczona.

A już teraz są oznaki, że gospodarka USA zasadniczo utrzymywana jest obecnie przy życiu na sztucznych kroplówkach.

Rzućcie okiem na szybkość obiegu pieniądza. W gospodarce, jaka normalnie się rozwija i jest zdrowa, pieniądze cyrkulują bardzo, bardzo szybko. Lecz kiedy gospodarka jest chora, pieniądze zaczynają krążyć bardzo powoli.

I dokładnie z tym właśnie mamy do czynienia teraz. Szybkość obiegu pieniądza jest obecnie na najniższym poziomie we współczesnej historii USA…

To samo działo się w latach 30-tych ubiegłego stulecia. Szybkość obiegu pieniądza całkowicie runęła. Gdy ludzie są wystraszeni, trudno o kredyt, a czasy są ciężkie, pieniądz nie przechodzi z rąk do rąk w tak łatwy sposób.

Ale to jest dopiero początek.

To, czego doświadczamy obecnie jest i tak szaloną prosperity wobec tego, co nadejdzie.

Jacob Rothschild, John Paulson i George Soros przygotowali się na przeogromny chaos, jaki nadchodzi.

A czy ty jesteś na niego przygotowany?

Michael Snyder, Activist Post

Jacob Rothschild, John Paulson And George Soros Are All Betting That Financial Disaster Is Coming

źródło: http://www.activistpost.com

Tags :

Komentowanie zamknięte.