Opublikowano Listopad 9, 2012 Przez Jan W Bez kategorii

Ja powinienem żyć i umrzeć w Syrii.

Źródło: http://3rm.info/30108-bashar-asad-ya-dolzhen-zhit-i-umeret-v-sirii.html

Data publikacji: 9.11.2012

Tłum. RX

 

 

Prezydent Syrii Baszar al.-Assad oświadczył, że nie zamierza opuszczać kraju a także opowiedział o następstwach możliwej interwencji zagranicznej na terytorium jego kraju. Przypomnijmy, że wcześniej premier Wielkiej Brytanii, David Cameron, zaproponował Assadowi pomoc w organizacji, wolnej od przeszkód, ucieczki ażeby powstrzymać konflikt władzy z opozycją.

„Nie jestem kukiełką Zachodu ażeby gdzieś wyjeżdżać. Jestem Syryjczykiem, urodziłem się w Syrii, powinienem żyć w Syrii i umrę w Syrii”– powiedział Assad w wywiadzie dla „Russia Today”, którego to wywiadu pełna wersja pojawi się jutro.

 

„Jakakolwiek zagraniczna interwencja w Syrii będzie kosztowała jej uczestników zbyt drogo. My jesteśmy ostatnim bastionem sekularyzmu, stabilizacji i pokojowego współistnienia w naszym regionie. Interwencja dotknie cały świat, nastąpi efekt domino. Następstwa jej odczuje cały świat, od Atlantyku do Pacyfiku. Nie sądzę, że Zachód na to pójdzie. Ale jeżeli, pomimo to, do tego dojdzie to nikt teraz nie może przewidzieć co się wtedy zdarzy. Konsekwencje będą większe od tych na jakie świat może sobie pozwolić”– cytuje syryjskiego lidera telewizja. O gotowości pomocy prezydentowi w ucieczce, brytyjski premier David Cameron powiedział na dniach w telewizyjnym wywiadzie dla al-Arabija. Według niego, może on zaaranżować wszystko co jest konieczne do wyjazdu, w tym uzyskać gwarancje prawnej amnestii za przestępstwa popełnione przez reżim Assada w czasie wojny domowej. Jednocześnie zauważył szef rządu Zjednoczonego Królestwa, że nie gwarantuje on syryjskiemu przywódcy wjazdu do swojego kraju.

„Naszym priorytetem jest powstrzymanie przemocy w kraju. Ja, oczywiście, nie proponuję mu planu ucieczki do Wielkiej Brytanii ale jeśli chce on wyjechać to można to zaaranżować. My spełniliśmy swoją rolę okazując pomoc uchodźcom na granicy, pomogliśmy opozycji ale wiążą nam ręce niektórzy ze stałych członków Rady Bezpieczeństwa ONZ, Rosja i Chiny, które nie chcą żebyśmy się posunęli tak daleko jak powinniśmy”- powiedział Cameron.

Konflikt w Syrii rozpoczął się w marcu 2012 roku i, według oficjalnych danych ONZ, pochłonął życie ponad 20 tysięcy ludzi. Opozycja domaga się ustąpienia prezydenta, on sam odmawia opuszczenia swojego stanowiska twierdząc, że opiera się na „znaczącym poparciu narodu” i obiecuje pokonać „zagraniczny spisek” przeciwko Syrii za wszelką cenę. Kraje zachodnie niejednokrotnie próbowały uchwalić w ONZ rezolucje, które obciążąłyby odpowiedzialnością, za to co się dzieje w Syrii, reżim Assada, jednakże były one konsekwentnie blokowane przez Rosję i Chiny.

 

Komentowanie zamknięte.