Najnowsze

Opublikowano Kwiecień 6, 2014 Przez Jan W Rosja

Izraelski rabin : Putin przybliża nadejście moshiacha

aayIzraelski rabin : Putin przybliża nadejście moshiacha. Duchowy przywódca „Eda haredit”, wiceprzewodniczący sądu rabinackiego i bezpośredni potomek wileńskiego gaona, rabin Moshe Sternbach, powiedział swoim uczniom, że rosyjska aneksja Krymu jest bezpośrednią zapowiedzią szybkiego końca świata i nadejścia moshiacha. Rabin Sternbach powiedział, że sam wileński gaon przed śmiercią ujawnił swoim uczniom niezawodne oznaki zbliżającego się końca świata: „Kiedy usłyszycie, że Rosjanie zdobyli miasto na Krymie to powinniście wiedzieć, że czasy moshiacha już się zaczęły a jego kroki są już słyszalne. A kiedy usłyszycie, że doszli do Konstantynopola (dzisiejszego Stambułu) to powinniście ubrać się w odzież sabatową i nie zdejmować jej ponieważ będzie to oznaczać, że moshiach może przyjść w każdej minucie”.

Przekazując te słowa, ultraortodoksyjny rabin, ze środowiska bresławskich chasydów, mówi: „My powinniśmy podziękować prezydentowi Putinowi za to, że przybliża on nadejście moshiacha”. Przepowiednia rabina Sternbacha opiera się na interpretacji słynnego fragmentu z Księgi Ezechiela o wojnie Goga i Magoga, dwóch narodów, których najazd wstrząśnie światem tuż przed jego końcem. W Księdze Ezechiela Gog jest nazwany „nasi rosh” co niektórzy tłumaczą jako „książę Rosha”. Powinien on pojawić się „w ostatnie dni…jak burza…z północy”. Jak widzicie, jeżeli się chce, dostrzeżenie w Putinie biblijnego Goga jest bardzo proste. Co się tyczy Magoga to jeszcze Józef Flawiusz „obliczył”, że ziemia Magog to jest scytyjski Krym. Oba komponenty bliskiego końca świata są niezbite. Amerykańska gazeta żydowska „Forward” doniosła, że niektórzy ultraortodoksyjni żydzi ulegli eschatologicznym nastrojom i spieszy przypomnieć, że jeżeli wileński gaon wiązał nadejście moshiacha ze zdobyciem Krymu przez Rosję to to znaczące wydarzenie, w rzeczywistości, miało miejsce jeszcze za jego życia, w 1783 roku kiedy Imperium Rosyjskie odwojowało Krym w trakcie wojny rosyjsko-tureckiej. Skoro wtedy moshiach się nie zjawił to i teraz ubierać się w szabasową odzież jest jeszcze za wcześnie, zwłaszcza biorąc pod uwagę to, że Erdogan, póki co, nie wyczekuje wojsk rosyjskich pod Stambułem, sądzi publicysta „Forward”, Samuel Sigal. „Amerykańskiemu dziennikarzowi nie mieści się w głowie, że w kręgach radykalnych rosyjskich nacjonalistów orientacji duginowsko-prochanowskiej marzenia o Konstantynopolu, nurtujące rosyjskich imperialnych patriotów w XIX wieku, są wciąż żywe. A w piosence „Kulikowe Pole”, kiedyś popularnej piosenkarki folkowej, Żanny Biczewskiej, za podbojem Sewastopola i Krymu następuje podbój nie tylko Konstantynopola ale i Jerozolimy, w ścisłej zgodności z proroctwem Ezechiela, oczekiwanego przed końcem świata najazdu zastępów pod wodzą Goga na ziemię Izraela”-przypominają „Novosti Izrailia”.

Za: http://www.rusimperia.info/news/id19411.html

Data publikacji: 4.04.2014

Przekład: RX

Zobacz także:

Putin pionkiem Rothschildów

Tags : , , ,

Komentowanie zamknięte.