Opublikowano Sierpień 4, 2012 Przez stophasbara W Bez kategorii

Izraelski plan dla Syrii: model somalijski

źródło:http://mycatbirdseat.com/2012/08/israels-plan-for-syria-the-somalia-model/

Izraelczycy wolą somalizacji Syrii, jej rozpadu i eliminacji siły jej armii, gdyż pozwoli to im stawić czoła Iranowi w nieograniczony sposób

autor: Israel Shamir

dobrana paczka swojaków – Ławrow, Lieberman, Putin, Peres – wizyta w izraHellu, czerwiec 2012

Izrael utrzymuje zdolność do kontrolowania syryjskich “islamskich” buntowników. Netanyahu nie musi się martwić o możliwą dezintegrację Syrii. Pomimo mądrości potocznej twierdzącej, że izraelczycy wolą stabilnego i przyjaznego Assada niż wielką niewiadomą, jaka wynikac może z islamskiech walk partyzanckich, nowe I całkiem sensacyjne informacje, jakie się do nas przedostają, wskazują na coś zupełnie przeciwnego, mianowicie: izraelczycy wolą somalizację Syrii, chcą jej rozpadu i eliminacji jej armii, bo to pozwoli im na starcie z Iranem bez oglądania się na boki.

Takie założenie bierze się z danych, jakie ostatnio wyciekły od osoby najwidoczniej blisko związanej z ministrem spraw zagranicznych, Avigdorem Liebermanem. Owe informacje zawierają zapis rozmów pomiędzy Bibi Netanyahu, Liebermanem i prezydentem Rosji, Vladimirem Putinem podczas ostatniej jego wizyty w Izraelu. Izraelczycy zdaje się nie mają żadnych wątpliwości co do autentyczności zapisu. Counterpunch otrzymał oryginalne pliki, a tutaj naświetlimy główne fragmenty tych konwersacji (w tłumaczeniu z hebrajskiego):Netanyahu poprosił Putina o ułatwienie w pozbyciu się Assada.

„Możecie wyznaczyć jego następcę, nie będziemy oponować”, powiedział izraelski premier. „Jest tylko jeden warunek – następca musi zerwać z Iranem”.

Putin odpowiedział: nie mamy kandydata w miejsce Bashara. A wy?

My też nie, odparł Netanyahu, ale wkrótce przekażemy wam nasze preferencje.

Najwyraźniej Izrael może mieć wpływ na buntowników skoro godzi sie na to, aby zaakceptować sugerowanego następcę. To oznacza, że łańcuch dowódczy nad rebeliantami dzierżą nie z grubsza ociosani dowódcy polowi, nie Katar i Arabia Saudyjska, nie Paryż czy Waszyngton, ale jego końcówki są w rękach Tel Avivu. Dobrze wiadomo, że rebelianci szukają porozumienia z Izraelem, lecz nikt nie zakładał, że Izrael był w stanie kontrolować ich aż do tego stopnia.

Rozsądne jest założenie, że Netanyahu dostał z Waszyngtonu zielone światło na złożenie takiej oferty. Oznacza to, że USA i Izrael mają gdzieś, że Syria pozostanie w rosyjskiej strefie wpływów, o ile zerwie swoje więzi z Iranem. A to wskazuje na Izrael jako siłę sprawczą stojącą za buntownikami, gdyż w przeciwnym razie, takie zaangażowanie byłoby nie do przyjęcia dla Amerykanów.

Jednak jest możliwe, że oferta Netanyahu była zagrywką, aby odkryć zamiary Rosjan. Tak czy inaczej, Putin to przewidział i odpowiedział w podobnym nastroju:

“Nie stoimy za Assadem,” „przed wybuchem buntu, on był częstszym gościem w Paryżu niż w Moskwie. Nie mamy ukrytych planów wobec Syrii. Pytałem Obamy, jakie są intencje USA co do Syrii, dlaczego Amerykanie odrzucają Assada. Czy dlatego, że nie jest zdolny dojść do ładu z izraelczykami? Czy może z powodu związków z Iranem? Z powodu stanowiska w sprawie Libanu? Nie otrzymałem żadnej rzeczowej odpowiedzi. Nasze powody, powiedział Obama, to to, że Assad uciska naród syryjski. Odpowiedziałem na to, że przemoc wzięła się z wmieszania się w konflikt Kataru i Saudyjczyków”.

Można to zrozumieć, że Putin ściemnia: jeśli zaoferowano mu utrzymanie Syrii w rosyjskiej strefie, dlaczego zatem USA idzie przeciw rządowi Syrii? Może, to właśnie USA odgrywa rolę składającego ofertę izraelską? A jakie wobec tego są zamiary Izraela?

“Celem Izraela jest somalizacja Syrii, po dokonaniu wcześniej somalizacji Iraku” powiedział Putin, a Netanyahu nie zaprzeczył tej interpretacji.

Te mocne słowa Putina stanowią odpowiedź na pytanie co do zamiarów USA i Izraela. Takie właśnie było stanowisko izraelskiego stratega Yinona i neokonserwatystów and of the – somalizacja całego regionu. Liderzy izraelscy wciąż prowadzą swoją bardzo ryzykowną krótkoterminową strategię podburzania wojny domowej w Syrii, usunięcia Assada i przekształcenie Syrii w chaos walk uzbrojonych grup, jakie nie będą przeszkadzać Izraelowi w wysłaniu samolotów na Iran. To na pewno ryzykowne, tak samo jak ryzykowny był atak na Liban w 2006 r., ale Izrael ma tak wielką machinę wojenną, że musi ona być nastawiona na cele, które są nieosiągalne w bez ryzyka.

Zapis rozmowy Putin-Netanyahu zawiera dwa ważne ustęptwa rosyjskie na rzecz Izraela: Putin obiecuje zerwać kontrakt na dostawę systemów rakiet przeciwlotniczych S-300 dla Damaszku (co już uczynił), a także znieść embargo na dane o rakietach, jakie dostały się w ręce Hezbollahu.

Avigdor Lieberman wykorzystał spotkanie na poskarżenie się na zuchwałość kanału tv, RT channel:

“Izraelski dział RT rozsiewa anty-izraelską propagandę. Nadają wywiady z Hasanem Nasrallah [prawdopodobnie odniesienie do wywiadu z udziałem Julian Assange’a]. Prywatnie rozmawialiśmy z reprterami RT, ale oni nie ustąpią, powołują się na instrukcje z Moskwy. Władymirze Władymirowiczu, proszę wpłyńcie na politykę programową RT, bo staje się ona przeciwna Izraelowi”.

Ta skarga dobrze pasuje do izraelskiej praktyki wywierania presji na zagraniczne media. Ostatnio ambasador izraelski w Waszyngtonie próbował zamieszać się w progam CBS-u i ocenzurować raport Boba Simona na teamt palestyńskich chrześcijan, wywołując tym wielkie niezadowolenie w USA. Izraelczycy wciąż nie mogą pogodzić się z istnieniem względnie wolnej prasy.

Główny wniosek z protokołów, jakie dostały się na światło dziennie jest taki, że przywódcy izraelscy nadal uwielbiają życie pełne niebezpieczeństw. Podczas gdy inne kraje, np. Rosja, szukają stabilizacji, izraelczycy lubią igrać, i to igrać z ogniem. Mówi się – nic nie ryzykujesz, nic nie osiągniesz. Są oni gotowi do zaakceptowania krótkoterminowego ryzyka w celu osiągnięcia korzyści o długoterminowym znaczeniu. A eliminacja armii syryjskiej jest na pewno dalekosiężnym celem Izraela.

Komentowanie zamknięte.