Najnowsze

Opublikowano Maj 29, 2015 Przez a303 W Świat

Izrael osaczany i staje się globalnym pariasem. Robert Fantina

Jest to rozpaczliwy czas dla Izraela. Kiedy premier-morderca Benjamin Netanyahu tworzy nowy rząd z ludzi którzy powiedzieli, że Palestyńczycy nie są ludźmi, i którzy otwarcie wzywali do ludobójstwa wobec nich, wszyscy razem dalej mówią, że niepokoją się o swoje bezpieczeństwo, że izraelska armia jest najbardziej moralna na świecie, itd. itd. Ale poza wieżami z kości słoniowej w których się ukryli, niewielu kupuje sprzedawane przez nich poszarpane towary.

a

Spójrzmy na kilka przykładów.

Międzynarodowy Trybunał Karny (ICC). Kiedy Palestyna oficjalnie podpisała statut rzymski i dołączyła do ICC, Izrael wycofał miliony dolarów płaconych przez Palestyńczyków w podatkach, które on zbiera. Te pieniądze są potrzebne na wynagrodzenia w Palestynie. Ale jeszcze bardziej wymowne niż ten bezprawny akt zbiorowej kary jest to, że Izrael skontaktował się z kilku krajami ICC, błagając je by zmniejszyły dotacje dla tej organizacji na jej działalność. Każdy z nich odmówił. Jedynym krajem na który mogli liczyć były Stany Zjednoczone, ale tak jak Izrael, one nigdy nie raczyły dołączyć do ICC uważając, jak ich protégé Izrael, że są ponad prawem.

FIFA (Fédération Internationale de Football Association). Palestyna złożyła wniosek do FIFA o usunięcie Izraela z tej organizacji, największej i najbardziej prestiżowej organizacji piłkarskiej na świecie, mówiąc, że Izrael uniemożliwia palestyńskim piłkarzom podróże na imprezy, zakup koniecznego sprzętu i na inne sposoby uniemożliwia uczestnictwa Palestyńczykom. W celu uniemożliwienia wszelkiego działania przeciwko sobie, Izrael rozpaczliwie kontaktuje szefów stowarzyszeń piłkarskich w innych krajach, by zdobyć wsparcie dla swojego (nie dającego się obronić) stanowiska. Chodzą pogłoski, że Izrael nawet czyni ustępstwa wobec Palestyńczyków, żeby udaremnić to co byłoby kolejnym policzkiem w obliczu nękanej kłopotami międzynarodowej reputacji Izraela.

ONZ-owskie Prawa Dziecka. W marcu The Guardian poinformował: „Wysokiego stopnia urzędników ONZ w Jerozolimie oskarżono o uległość wobec izraelskiej presji odstąpienia od zamiaru włączenia sił zbrojnych państwa na listę ONZ poważnych gwałcicieli praw dziecka: „Dobrze udokumentowane jest to, że Izrael porywa, aresztuje bez zarzutów, przetrzymuje miesiącami i torturuje dzieci. Ale ONZ jeszcze nie potępił oficjalnie Izraela, pomimo raportów agencji ONZ wyraźnie potwierdzających to co jest oczywiste. Ale Izrael ciężko pracował nad tym żeby nie naprawiać niewyobrażalnych nadużyć w kwestii traktowania palestyńskich dzieci przez terrorystyczną IDF, skoro widocznie taka jest polityka rządu, i żeby zapobiec podjęciu działań przez ONZ.

a

W przeszłości Izrael nie przejmował się takimi błahostkami, do wykonywania brudnej roboty miał Amerykę. Jeszcze w grudniu 2014 amerykański sekretarz stanu John Kerry wezwał co najmniej 50 szefów państw by sprzeciwiali się propozycji ONZ wzywającej do zakończenia okupacji do 2017. Podziękowaniem jakie otrzymał za te wysiłki było kontrowersyjne przemówienie p. Netanjahu w Kongresie, nasilenie budowy osiedli i oświadczenie, że niezależna Palestyna nigdy nie zaistnieje kiedy on jest premierem-mordercą. Ponoć nawet nieszczęsny p. Kerry i jego niekompetentny szef zostali obrażeni poza granice wytrzymałości, i nie latają po świecie z żądaniami szacunku dla Izraela, przynajmniej w tych sprawach.

Jaką różnicę robią w ciągu kilku lat media społecznościowe i dobre informacje o ludobójstwie! Kolejną dużą różnicę widać w dwu przykładach na amerykańskich kampusach uniwersyteckich. W 2007 prof. Normanowi Finkelsteinowi, znanemu naukowcowi, synowi ocalonych z holokaustu i otwartemu krytykowi Izraela, nie przyznano stanowiska wykładowcy na DePaul University w Chicago, z powodu napisania starannie zbadanej krytyki tego rasistowskiego państwa. Mimo że to wywołało wtedy pewną kontrowersję, niewiele o tym pisano.

Na początku sierpnia 2014 stanowisko zaproponowane prof. Stevenowi Salaita na University of Illinois, Urbana-Champaign, zostało wycofane tuż przed rozpoczęciem wykładów, z powodu umieszczonych przez niego ‚tweetów’ krytykujących Izrael. 18 sierpnia ponad 1.200 akademików z całego świata postanowiło zbojkotować ten uniwersytet, i ich liczba zwiększyła się od tego czasu, odwoływano wiele zaplanowanych tam imprez, a Amerykańskie Stowarzyszenie Profesorów Uniwersyteckich [AAUP] ma formalnie cenzurować tę uczelnie tego lata.

Wygląda na to, że Izrael ucieka. Pan Netanjahu utworzył najbardziej rasistowski apartheidowy rząd jaki świat widział od pokoleń, taki przy którym apartheidowy reżim jaki przez tak długo rządził Południową Afryką wydawać się prawie łagodnym. Szwecja stała się 135-tym krajem uznającym Palestynę w październiku 2014, i tylko w ostatnich kilku dniach Watykan zrobił to samo. Mimo że to wydaje się pewne, jego przywódca jest także przywódcą miliardów katolików na świecie, więc znaczenia tego uznania nie można przecenić. Festiwale muzyczne i filmowe w Izraelu skracają swój czas trwania, bo międzynarodowe uczestnictwo maleje, coraz więcej ludzi rozrywki zajmuje stanowiska przeciwko apartheidowi. Zmniejsza się również liczba wspólnych przedsięwzięć naukowych między Izraelem i innymi krajami, nie wspominając o wielu firmach, które nie chcą robić biznesu z firmami na okupowanych terytoriach.

Ostatnim poważnym bastionem poparcia dla Izraela są Stany Zjednoczone, i choć prezydent Barack Obama mówił o „modyfikacji” stosunków z Izraelem, nie oczekuje się wiele, tak długo jak za sznurki Kongresu będzie pociągać AIPAC (Amerykańsko-Izraelska Komisja Spraw Politycznych). I w Ameryce ta gra nazywa się lobbing. W dopiero co rozpoczynającym się wyścigu o nominację prezydencką Republikanów, senator Marco Rubio z Florydy potępia światłą krytykę Izraela przez każdego kandydata, ogłoszonego lub potencjalnego. Nie jest to zaskakujące, biorąc pod uwagę to, że jednym z jego głównych sponsorów jest Norman Braman, biznesmen z Florydy i silny zwolennik nielegalnych osiedli, który, jak przewiduje się, wydaje od $10 do $25 milionów na pomoc panu Rubio w wynajęciu na 4 lata Białego Domu. Nie ma tu miejsca dla zasad, a na pewno nie dla praw człowieka, gdy takie kwoty mają być by je naruszać.

a

Ameryka obecnie próbuje uchwalić przepisy neutralizujące ruch BDS, i choć jest prawdopodobne, że je uchwali, to jest mało prawdopodobne by zostały uwzględnione kiedy będzie nieunikniona decyzja sądu. Premier Kanady Stephen Harper, chcąc zdobyć żydowskie głosy w zbliżającej się kampanii o reelekcję, sugeruje oskarżanie tych, którzy krytykują Izrael, w ramach prawa zbrodni nienawiści. To nie jest dobrze przyjmowane na północ od granicy, gdzie prawa człowieka i prawa obywatelskie wydają się mieć większe znaczenie niż to ma miejsce w Ameryce. I każdej myśli, że wyborcy żydowscy daje pełne wsparcie izraelskim zbrodniom, zaprzecza liczba organizacji żydowskich ustanowionych do zwalczania tych zbrodni.

Tak więc wydaje się, jakby czas się kończył. Izrael może uniknąć sankcji z FIFA, ICC i ONZ w tym roku, ale ten kraj staje się światowym pariasem, odrzucanym za swoje potworne naruszanie praw człowieka w Palestynie, oraz w samym Izraelu, gdzie istnieją odrębne przepisy dla Izraelczyków, a inne niż dla Afrykańczyków i Arabów. Dzięki amerykańskiemu poparciu Izrael stał się światową potęgą, a teraz jest w procesie upadku, i dlatego jest bardzo niebezpieczny. Palestyńskie cierpienie nasili się w krótkim okresie, ale nieuchronnie, Palestyna będzie wolna. I po raz kolejny Ameryka będzie wśród ostatnich na imprezie, woląc zostać na zewnątrz z międzynarodowym tyranem, kiedy inni goście będą wznosić toast za wolność.

Robert Fantina – najnowsza książka Imperium, rasizm i ludobójstwo: historia polityki zagranicznej USA [Empire, Racism and Genocide: a History of US Foreign Policy], Red Pill Press.

Źródło: http://www.counterpunch.org/2015/05/22/israel-on-the-run/

Tłum. Ola Gordon.

Tags : , , ,

Komentowanie zamknięte.