Najnowsze

Opublikowano Wrzesień 20, 2012 Przez stophasbara W Bez kategorii

izrael dokona własnego samozniszczenia, jego rodzimi ekstremiści to jego największy wróg

źródło: http://desertpeace.wordpress.com/2012/08/22/israel-will-self-destruct-its-own-extremists-are-the-enemy/

Tacy, jak Geller i Kahaniści atakują Izrael u samych podstaw. Izrael rozdarty od środka nie potrzebuje żadnego zewnętrznego wroga, żeby ulec zniszczeniu. Wróg już tam jest.

Islamofobia, a nie islam, będzie końcem Izraela

Izrael ma kunsztowne systemy obronne przed atakiem zbrojnym i terroryzmem. Jednak jego zdolności obronne przed swymi własnymi ekstremistami, jak zawodowy fanatyk, Pamela Geller, są o wiele skromniejsze.

SAN FRANCISCO –każdy wie, jak to działa. Każdy wie, jak to brzmi. Każdy wie, jak łatwo przed tym uciec.

Każdy wie, że nienawiść żywi się tolerancją. Także o tym, że społeczna wyrozumiałość, oparta na dobrych intencjach wobec toksycznego oszczerstwa, dla trucizny etnicznych, rasowych czy religijnych uprzedzeń, oddaje nienawiści nieocenioną wręcz przysługę.

Nikt nie wie tego lepiej niż zawodowi fanatycy. Ludzie, jak Pamela Geller, którzy przemycają siebie innym jako popleczników ważnej sprawy nawet jeśli ich własna nienawiść i uprzedzenie plamią i niweczą wszystko, co warte jest tej właśnie sprawy.

Przez lata, pod przykrywką wspierania izraela, Geller angażowała się w promowanie nienawiści do islamu. W ciągu ostatnich tygodni w swej kampanii zsynchronizowanej, aby przypadała na okres przestrzeganego przez muzułmanów świętego miesiąca Ramadan, jej organizacja American Freedom Defense Initiative przeprowadziła zjadliwą, obmyśloną wg wzorców własnych „pro-izraelską” kampanię reklamową na burtach autobusów transportu publicznego w San Francisco.

“W każdej wojnie między człowiekiem cywilizowanym a dzikusem, popieraj człowieka cywilizowanego”, zaczęła sie akcja reklamowa, białe litery na czarnym tle. A poniżej niebieskie litery z gwiazdą Dawida na rogach, mówiące „poprzyj izrael”, a pod nim napis na czerwono „pokonaj dżihad”.

W zeszłym roku, gdy grupa Geller starała się umieścić reklamy na autobusach publicznych w Nowym Jorku, władze transportu publicznego odrzuciły wniosek jako naruszenie zakazu zamieszczania przesłań, jakie poniżają jakieś osoby bądź grupy osób. Lecz w lipcu, sędzia federalny na Manhattanie zawyrokował, że wniosek grupy Geller doznał uszczerbku wskutek odmowy, bowiem narusza to Pierwszą Poprawkę gwarantującą swobodę wypowiedzi.  Tego samego dnia reklama ruszyła w San Francisco.

Geller powiedziała dla ABC News, że celem kampanii reklamowej jest przeciwdziałanie „zwodniczej i niebezpiecznej” kampanii reklamowej umieszczonej na pociągach kursujących po San Francisco rok wcześniej, wzywającej do zerwania związków USA z izraelem.

“Gdybym mogła, to reklamy “wspieraj izrael” byłyby w każdym mieście w USA, a jeśli będę w stanie zdobyć fundusze, to właśnie to dokładnie będzie się działo”.

Na korzyść Muni, agencji transportu w San Francisco, można powiedzieć tyle, że zrobiła więcej niż umieszczenie haseł Geller. Firma potępiła tę kampanię reklamową. Wraz z zamieszczeniem napisów, w autobusach rozmieściła własne reklamy.

W działaniu, do tej pory bez precedensu, Muni oświadczyło, że w nowej reklamie jej polityka ma na celu “zakaz dyskryminacji opartej na pochodzeniu, religii, czy na innej charakterystyce, oraz że potępia oświadczenia, jakie opisują jakąkolwiek grupę terminem „dzikusy”.

Rzecznik Muni, Paul Rose powiedział, że choć Muni jest związana Pierwszą Poprawką, to „bez dwóch zdań uważamy, że reklamy sponsorowane przez Geller, jakie znajdują się na środkach transportu firmy są odpychające i z całą pewnością przekraczają dopuszczalne normy”.

Od niedawna, w tandemie z atakami anty-Palestyńskimi i anty-arabskimi dokonywanymi przez radykalnych osadników i żydowskich młodzików nienawidzących Arabów w izraelu i na terytoriach okupowanych („To Arab, załuguje na śmierć” 14-latek podejrzany o napad zeznał w sądzie), mamy do czynienia z niepokojącymi oznakami w Ameryce, wskazującymi na tendencję do łączenia w jedno – nienawiści do muzułmanów oraz poparcia dla żydowskiego państwa.

“Arabowie są jedną z najmniej rozwiniętych kultur” – zacytowało Geller „pro-izraelskie” NGO zwące się the Ayn Rand Center for Individual Rights, wskazując na ideologiczną inspirację Geller z przemówienia wygłoszonego w 1974 r.

“Ich kultura jest prymitywna, a oni obrażeni są na izrael, poniważ jest on jedynym przyczółkiem współczesnej nauki i cywilizacji na tym kontynencie. Gdy masz do czynienia z walką ludzi cywilizowanych z dzikusami, popierasz ludzi cywilizowanych, nieważne kim oni są”.

W tym świetle, żydzi z Bay Area mają szczególnie rekomendować Geller za jej objawienia i jej dzieła. J.,gazeta tej społeczności, powiedziała, że “każda prawidłowo myśląca osoba, żyd czy nie, musi być przeciwna takim reklamom”. The Anti-Defamation League nazwała je “bardzo agresywnymi i oburzającymi”, a the Jewish Community Relations Council oraz the American Jewish Committee wydały w tej sprawie specjalne noty potępienia.

Sedno w tym – co Geller neguje?, a neguje ona to, że: izrael może zaistnieć dalej tylko jako demokracja, jeżeli zacznie ustawicznie działać w celu sprzyjania i równania w prawach swuch arabskich obywateli,  nie zaś w kierunku ich usuwania, albo negowania ich praw. Może zaistnieć dalej tylko jako demokracja, jeżeli aktywnie zacznie pracować nad zakończeniem stanu bezosobowego statusu prawnego Palestyńczyków na Zachodnim Brzegu i we wschodniej Jerozolimie. Prawdziwa demokracja nie może uważać bigoterię za rzecz zrozumiałą. Musi ją zwalczać albo pojęcie demokracji nie ma żadnego znaczenia.

Sedno w tym, że Geller i pro-Kahane’owski rodzaj „poparcia dla izraela” jest niczym innym tylko zadaniem ciosu i wznieceniem nienawiści do Arabów, a jeśli pozostanie bez odpowiedzi, rozwali izrael i społeczność żydowską od środka.  Taka propaganda oślepia ludzi, którzy przestają umieć szukać rozwiązań. Przekonuje ludzi, że rozwiązania nie istnieją. Wtłacza ludziom do głów, że nie ma opcji innych niż przemoc, zarówno w słowach, jak i uczynkach.

Izrael ma kunsztowne systemy obronne przed atakiem zbrojnym i terroryzmem. Jednak jego zdolności obronne przed swymi własnymi ekstremistami są o wiele skromniejsze.

Tacy, jak Geller i Kahanist atakują izrael u samych podstaw. Izrael rozdarty od środka nie potrzebuje żadnego zewnętrznego wroga, żeby ulec zniszczeniu. Wróg już tam jest.

Film z ABC opowiadający o tym wraz z wystąpieniem osobnika z wrodzonym genetycznie syfem mózgu:

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=10N3H_bdb7Y&feature=player_embedded#!]

Komentowanie zamknięte.