Najnowsze

Opublikowano Luty 12, 2017 Przez Jan W Świat

Israel Shamir: Migranci – żydowski koń trojański

„Już nigdy więcej ludność autochtoniczna nie będzie mogła być odróżniona od Żydów, bo ludności autochtonicznej w ogóle nie będzie, a będą jedynie nieogarnione masy ludzkie przybyłe z całego świata i śpiewające Kumbaya…”

a01

Nadaremne wysiłki Donalda Trumpa

The Futile Efforts of Donald Trump

http://www.unz.com/ishamir/the-futile-efforts-of-donald-trump/

Israel Shamir      7 luty 2017           tłum. RAM

Prezydent Trump wypłacił już Żydom sporą zaliczkę.

Zrobił (prawie że) wszystko, co chcieli na rzecz państwa Izrael: obiecał przenieść ambasadę amerykańską do okupowanej Jerozolimy – legalizując w ten sposób żydowską aneksję świętego miasta; zaakceptował żydowskie nielegalne osadnictwo; przyznał Żydom kluczowe pozycje w swej administracji; powiedział Palestyńczykom by nie zwracali się do Międzynarodowego Trybunału Karnego (ICC) i zignorowali zajścia; zagroził także wojną Iranowi.

Wszystko to jednak nadaremnie. Tak organizacje jak i całość mass-mediów żydowskich atakują Trumpa bezwzględnie i bezrefleksyjnie. Jego pierwszy krok by zahamować  soft invasion  napotkał się z żydowskim monolitycznym i gwałtownym protestem.

International Criminal Court

https://www.icc-cpi.int/

Nazwano go nowym Hitlerem i oskarżono go nienawiść do muzułmanów.

Cóż może zatrzymać prezydenta – nawet gdy miano uzyskać kilka zaledwie miesięcy?  Jedynie nowa fala migracyjna napływająca z 7 państw Bliskiego Wschodu?

Żydowskie gazety napisały, że – „dziś wziął na celownik muzułmanów, a jutro weźmie Żydów”.  I dodały, że migracja stanowi element życiodajny dla Ameryki i dlatego – by wprowadzić do USA więcej „różnorodności” – uchodźcy muzułmańscy powinni zostać przyjęci.

Jews against islamophobia

http://www.unzcloud.com/wp-content/uploads/2017/02/shutterstock_568689853-600×400.jpg

Masowe demonstracje, hojnie opłacone przez  George’a Sorosa, znanego „filantropa” żydowskiego  zatrzęsły Stanami Zjednoczonymi, podczas gdy sędziowie niezwłocznie zablokowali zakaz Trumpa. Sędziowie stwierdzili, że ustawy prezydenta są anty-muzułmańskie, a więc również sprzeczne z konstytucją amerykańską. Powiedzieli, że konstytucja w pewien sposób zapewnia imigrantom równouprawnienie i nie pozwala na rozróżnianie pomiędzy muzułmanami i chrześcijaninami.

Tego rodzaju interpretacja konstytucji USA wygląda na mało prawdopodobną. Tak USA, jak i każdy inny kraj „dyskryminuje” – tzn. używając łagodniejszego sformułowania – selekcjonuje swych potencjalnych obywateli.

Wyboru 7 państw nie dokonał bynajmniej Donald Trump, ale jego „świątobliwy”  poprzednik – Barack Obama. Tenże wielki przyjaciel muzułmanów wybrał te kraje już kilka lat wcześniej. Trump uczynił jak najbardziej umiarkowany i powściągliwy krok w kierunku zablokowania imigracji z państw już wcześniej wyselekcjonowanych przez prezydenta demokratycznego.

Można słusznie stwierdzić, że mieszkańcy 7 krajów, o których mowa mają uzasadnione powody by nienawidzić Ameryki, a tych powodów dostarczyli wcześniejsi prezydenci USA.

Libia  – najbogatszy do niedawna kraj w Afryce Północnej – został zniszczony przez prezydenta Obamę. NATO zdemolowało kraj, który zamiast służyć zatrzymywaniu fali migracyjnej Afrykańczyków, zamienił się w trampolinę umożliwiającą im przedostanie się na Północ.

Syria  – to następna ofiara Obamy. Przy pomocy swego  „Assad must go”, olbrzymiego transferu broni, pieniędzy  i wyposażenia (pamiętacie białe Toyoty pick- up?) dla ekstremistów islamskich – Obama doprowadził do całkowitego zniszczenia kraju.

Irak natomiast został zniszczony przez prezydenta Bush’a seniora, który napadł na to najbardziej rozwinięte państwo sunnickie, rozczłonkował je, po czym centrum kraju oddał w ręce ISIS.

Somalia również została zrujnowana przez Busha seniora, który zaatakował ją na początku lat ’90, kiedy to upadek ZSRR sprawił, że USA mogły uczynić to pod przykrywką ONZ. Od tamtej chwili Somalia stała się głównym dostawcą migrantów i uchodźców dla Szwecji. (…) Również USA chętnie przyjmują Somalijczyków.

Yemen został zdewastowany przez Obamę i przez Hillary Clinton, która odegrała w tym procederze ważną rolę, ułatwiając w czasie rzeczywistym dostawy broni dla Saudów – podczas gdy ci bombardowali Jemeńczyków.

Sudan został zbombardowany przez prezydenta Clintona, po czym kraj został poćwiartowany i utworzono Sudan Południowy. Obydwie połowy kraju stały się dysfunkcjonalne.

Iran jest wyjątkiem wśród  Magnificent Seven.  Nie został zaatakowany, nie został zbombardowany – grożono mu jedynie inwazją i bombardowaniem od czasów prezydenta Cartera. W Iranie nie ma terrorystów, kraj nie upadł i jego obywatele nie szukają azylu po świecie. Również Iran był na liście Obamy, który planował jego zbombardowanie, do czego jednak nie doszło.

Podczas gdy Bush, Clinton i Obama bombardowali i najeżdżali na wymienione powyżej kraje – „humanitaryści” z partii demokratycznej, łącznie z ich żydowskimi przywódcami klaskali i wołali by zrzucać jeszcze więcej bomb.

Okazali zaskoczenie, kiedy Trump zapowiedział, że nie będzie się już więcej przeprowadzało  regime change i skończy się z formułą  „invade the world/invite the world”.

Proceder został bardzo dobrze wyjaśniony przez  WikiLeaks:

„Bombarduj muzułmanów – jesteś w porządku, zabroń wjazdu muzułmanom – stajesz się wrogiem”.

Wydaje się, że ci, którzy doprowadzili do wojen na całym Bliskim Wschodzie, pragnęli wygenerować falę uchodźców w kierunku Europy i Północnej Ameryki, tak by te „ubogie, monochromatyczne” kraje dostały odrobinę więcej „kolorów i różnorodności”. 

W ten sposób bowiem zanikną państwa dobrobytu, spójność narodowa, zatrudnienie i tradycje lokalne, po czym wszystkie te kraje zostaną poddane procesom homogenizacji.

Już nigdy więcej ludność autochtoniczna nie będzie mogła być odróżniona od Żydów, bo ludności autochtonicznej w ogóle nie będzie a będą jedynie nieogarnione masy ludzkie przybyłe z całego świata i śpiewające  Kumbaya.

W ten sposób Żydzi będą mogli w Europie zajmować i utrzymywać ich uprzywilejowane stanowiska – tak jak robią to w USA.

Nie będą w tym sami. Dzięki odniesionemu sukcesowi ustanowią oni wkrótce szablon dla swych imitatorów, pragnących tego samego w nowym świecie, a masy podróbek-Żydów będą wspierały polityki prawdziwych Żydów.

Żydowskie domaganie się, by społeczeństwa zaakceptowały uchodźców syryjskich i ogólnie imigrację muzułmańską jest dziwnym i niepokojącym zjawiskiem.

Sądzę, że hipokryzja jest za słabym słowem, by mogło być tutaj użyte. Możemy także wykluczyć współczucie jako motywację.

Są bowiem tysiące muzułmanów urodzonych w Haifie w Izraelu, którzy cierpią w Syrii i którzy marzą o powrocie do ich miast i wsi. Państwo Izrael jednakże nie pozwala tymże uchodźcom syryjskim na powrót do domu, jako że są winni „zbrodni”, a mianowicie – nie są Żydami.

Izrael akceptuje wyłącznie Żydów, a Żydzi amerykańscy nie sprzeciwiają się temu. Nie porównują oni przywódców Izraela do Hitlera czy do Trumpa.

Izrael wybudował mur na swej granicy z Synajem i tenże mur zatrzymał czarną falę afrykańskich migrantów. Ale Żydzi amerykańscy nie zaczęli wtedy krzyczeć przed ambasadą izraelską –  „żadnych murów, żadnych zakazów!”  Dziwne, nie?

Kevin MacDonald napisał bardzo solidny artykuł, w którym usiłuje wyjaśnić powody, dla których organizacje żydowskie chcą przyjmowania uchodźców wrogich Izraelowi. Artykuł został opublikowany 17 stycznia, na krótko przed zaprzysiężeniem Trumpa i na 3 tygodnie przed momentem, w którym nowy prezydent znalazł się w centrum uwagi.

MacDonald bezbłędnie przewidział, że Trump nie zaapeluje w swym inauguracyjnym przemówieniu do „jedności narodowej” – chociaż takie były przypuszczenia wszystkich mass-mediów.

Ponadto, równie poprawnie przepowiedział, że:

„Trump zablokuje natychmiast wjazdy ‚uchodźców’ – wzmagające się obecnie,  po czym wyzeruje całkowicie ich ilość w następnym roku budżetowym”.

Dodał także:

Jest rzeczą prawie że pewną, że mogło by to doprowadzić do histerii  główne organizacje żydowskie. Pytam: dlaczego mieliby tak zareagować?”

Kevin MacDonald

http://www.kevinmacdonald.net/

Why Do Jewish Organizations Want Anti-Israel Refugees?

http://www.unz.com/article/why-do-jewish-organizations-want-anti-israel-refugees/

Kevin MacDonald dostarcza kilku możliwych hipotez tłumaczących sytuację, ale żadna z nich nie stanowi odpowiedzi na jego pytanie. (…)

Ja natomiast  zasugerowałbym proste wyjaśnienie. Żydzi chcą sprowadzić muzułmanów po to, by walczyć z Chrystusem i z Kościołem.

Muzułmanie z Bliskiego Wschodu nie są – lub nie byli – anty-chrześcijańscy. Koegzystowali przez tysiące lat z ich sąsiadami chrześcijanami. W Palestynie – chrześcijanie i muzułmanie żyli i cierpieli razem pod jarzmem żydowskim.

Jednakże od niedawna w islamie pojawił się nowy trend – charakteryzujący się silnym odrzuceniem tego, co nie jest rygorystycznie sunnickie i co nie posiada marki ISIS.

Pierwszymi wrogami tych ludzi są szyici, ale zaraz po nich –  jako cel prześladowań – znajdują się chrześcijanie. (…) Uchodźcy pochodzący z terenów, które znajdowały sie pod wpływami ISIS (tj. z Syrii, Iraku, Libii, Yemenu, Somalii i Sudanu) są z dużym prawdopodobieństwem „zarażeni” tendencjami anty-chrześcijańskim. (…)

Muzułmanie są używani przez Żydów jako milczący partnerzy w ich wojnie z Kościołem.

Zamiast mówić:

„To my Żydzi nie chcemy słuchać dzwonów kościelnych, ani oglądać Bożego Narodzenia, czy też słuchać chrześcijańskich błogosławieństw”  – ludzie ci – niepozorni i małomówni twierdzą, że robią to muzułmanie.

„To uzułmanie – opowiadają Żydzi  –  nie chcą słuchać dzwonów kościelnych i oglądać drzewek bożonarodzeniowych. My, Żydzi jesteśmy jedynie taktowniejsi od was w stosunku do naszych braci islamskich – dlatego my zauważamy to, czego wy bydlęta nie spostrzegacie”.   

Wrażliwość w odniesieniu do muzułmanów jest już wysoko notowana w Niemczech – prosi się o wyeliminowanie wieprzowiny z specjalności lokalnych oraz wnosi o zakaz świętowania Bożego Narodzenia.

Nie ma żadnego znaczenia fakt, że zwykły muzułmanin wcale nie jest przeciwny świętowaniu Bożego Narodzenia – znamy to przecież z Palestyny. Żydzi i inni wrogowie Kościoła i tak powiedzą, że chodzi o muzułmanów.

Przy użyciu nowych, zainfekowanych ISIS-em muzułmanów – walka z Kościołem będzie jeszcze skuteczniejsza.

Z pewnością amerykańscy sędziowie – podobni do tego z Seattle – w przeciągu kilku lat zabronią świętowania Bożego Narodzenia – cytując tych samych uchodźców, których dziś tak bardzo chcą sprowadzić do Ameryki.

Wojna z Chrystusem i z Kościołem jest najważniejszym elementem judaizmu. Gdziekolwiek nie pojawiliby się Żydzi – tam cierpi Kościół i vice versa. Państwo Izrael nie zostało ulokowane w kolebce chrześcijaństwa jedynie dla kaprysu syjonistów.

Leader syjonistyczny Theodor Herzl miał ponoć szukać jakiegokolwiek innego miejsca na ten cel – od Ugandy po Argentynę. Jednakże  wojna przeciwko Chrystusowi nakazała wybór Palestyny z jej głębokimi korzeniami chrześcijańskimi.

Theodor Herzl

https://en.wikipedia.org/wiki/Theodor_Herzl

Najbardziej znany żydowski tekst średniowieczny wychwala Judasza za jego zwycięstwo nad Chrystusem.

Wojna przeciwko Kościołowi i przeciwko Chrystusowi używa żydowskiej broni, tj. mass-mediów i pieniędzy. Kościół był wrogiem lichwiarzy. Oprocentowanie było przez Kościół zabronione, ale to ono właśnie używane było przez Żydów do gromadzenie ich olbrzymich kapitałów służących do walki z nim.

Jeżeli chodzi o mass-media – skoncentrowane obecnie prawie że całkowicie w rękach Żydów – proces ten miał początek we Francji w XIX wieku.

Wtedy to Żydzi uknuli spisek mający na celu zawłaszczenie przez nich środków masowego przekazu oraz przejęcie nad nimi kontroli. Za czasów Trzeciej Republiki używali ich przeciwko Kościołowi bardzo skutecznie, szczególnie podczas afery Dreyfusa. Pisałem na ten temat w artykule pod linkiem:

Double Dreyfus

http://www.unz.com/ishamir/double-dreyfus/

Żydzi zazwyczaj współpracowali z protestantami, jako że oni również są wrogami Kościoła Katolickiego. Protestanci byli przekonani, że używali Żydów dla własnej korzyści, ale w końcowym rozrachunku podzielone i wrogie wobec siebie kościoły protestanckie zostawały podporządkowane jedynej woli – a mianowicie żydowskiej.

Dlatego to żydowska pozycja jest tak silna w USA – ponieważ nie istnieje tam kościół narodowy.

Oceniając aktualne stanowisko żydowskie w stosunku do migracji, wydaje się, że Żydzi sądzą, iż mogą poczynić kolejne kroki w ich wojnie z Chrystusem. Tym razem planują usunąć Kościół z pola widzenia i z przestrzeni publicznej używając do tego jako przykrywki fanatyków islamskich.

To, co wydarzy się w przyszłości w dużym stopniu zależy od woli prezydenta Trumpa.

Walczy on dziś przeciwko niewiarygodnej sile.

Tymczasem jego koncepcja użycia syjonistów przeciwko dominującemu stanowisku Żydów nie daje oczekiwanych rezultatów. „Jego”  Żydzi są atakowani jako zdrajcy żydowskiej sprawy.

Haaretz  stwierdza, że:  – „Kushner jest złem dla Żydów”.

Żydzi bowiem mają w tej chwili o wiele ważniejsze problemy do rozwiązania niż myślenie o państwie Izrael – zjednoczyli się w walce o „różnorodność” – innymi słowy o zwiększenie migracji z Bliskiego Wschodu.

Trump powinien przestać pukać w zamknięte drzwi, powinien zapomnieć o przenoszeniu ambasady amerykańskiej, zaprzestać podchodów w odniesieniu do innych syjonistycznych marzeń i zaniechać atakowania Iranu.

Gdyby syjoniści mogli zapewnić prezydentowi szczere poparcie ich amerykańskich braci – miałoby to trochę sensu – choć niewiele.Jednakże w obecnej sytuacji – nie ma żadnego.

Sytuacja mogłaby ulec zmianie gdyby – w przypadku zagrożenia Izraela – syjoniści byli w stanie przeważyć nad ich liberalnymi kuzynami w Ameryce i przekonać ich aby myśleli więcej o Izraelu, a mniej o „różnorodności”. Być może klucz do całej kwestii tkwi właśnie w tym.

Unikanie wojny jest następną receptą na sukces. USA wydają  za dużo pieniędzy na wojny.

Trzymanie się z dala od bajzlów w stylu Ukrainy i Syrii jest całkowicie możliwe.

Iwestowanie pieniędzy w Amerykę zwiększy popularność Trumpa i i osłabi jego przeciwników. Robotnicy amerykańscy mogliby stać się jego najgorliwszymi zwolennikami, ponieważ to ci ludzie tracą na wojnach i na imigracji.

Jak do tej pory Trump radzi sobie nieźle. Robi to, co przyrzekł: broni Rosji, pomimo nacisków na niego by ją oskarżał i usiłuje zatrzymać migrację.

Trump spróbował także wytrącić z rąk Żydów oręż holokaustu – kiedy mówiąc o nim nie wymienił Żydów, a na co zareagowali nazywając go negacjonistą. 

To jest bardzo dobry sygnał. Miejmy nadzieję, że prezydentowi powiedzie się.

Israel Shamir

https://en.wikipedia.org/wiki/Israel_Shamir

Za: http://ram.neon24.pl/post/136934,israel-shamir-migranci-zydowski-kon-trojanski

Data publikacji: 11.02.2017

Tags : , , , , , ,

Komentowanie zamknięte.