Najnowsze

Opublikowano Marzec 16, 2015 Przez a303 W Dziennikarstwo śledcze

ISIL

Szanowna Redakcjo,

Z racji dużego natłoku pracy, dawno nie miałem okazji napisać artykułu dla wszystkich szukających Prawdy. Korzystając z chwili wolnego czasu, postanowiłem nadrobić te zaległości krótką, aczkolwiek niezwykle ważną analizą obecnej sytuacji w muzułmańskich państwach Azji.

Od dawna uważam, iż aby móc przewidzieć czas i dynamikę nadchodzących wydarzeń, w obecnej chwili należy bacznie przyglądać się zwłaszcza quasi-państwowemu tworowi, którym jest ISIL oraz działań talibów z Afganistanu i Pakistanu. Spieszę z wyjaśnieniami, czemu ta kwestia jest na obecną chwilę jedną z najważniejszych.

http://www.islampost.tv/home/Story/%D8%A7%D9%84%D9%85%D8%AA%D8%AD%D8%AF%D8%AB-%D8%A8%D8%A7%D8%B3%D9%85-%D8%B7%D8%A7%D9%84%D8%A8%D8%A7%D9%86-%D8%A8%D8%A7%D9%83%D8%B3%D8%AA%D8%A7%D9%86-%D9%88-5-%D9%85%D9%86-%D9%83%D8%A8%D8%A7%D8%B1.html

http://www.breitbart.com/national-security/2015/01/12/pakistani-taliban-members-pledge-allegiance-to-isis-with-beheading-video/

a

Z treści powyższych artykułów dowiedzieć się można, iż talibowie pakistańscy z ugrupowania TTP (Tehrik-i-Taliban Pakistan, czyli Ruch Talibów Pakistanu) zadeklarowali lojalność Abu Bakr al-Baghdadi’emu – przywódcy ISIL – oraz uznali jego zwierzchnictwo co do działań, mających na celu utworzenie kalifatu islamskiego. Jakkolwiek może wydawać się to błahe, istota tego problemu jest bardzo złożona, czyniąc tę kwestię bardzo istotną i niebezpieczną – w bliższej perspektywie, dla regionu, w dalszej – dla całego świata.

Na wstępie zaznaczyć należy bardzo istotny mianownik, wspólny zarówno dla TTP, jak i ISIL – obie grupy zostały w sposób pośredni lub bezpośredni, wyszkolone i uzbrojone przez armię i służby specjalne USA. Najlepszymi przykładami mogą być tu szkolenie i dozbrajanie talibów podczas wojny afgańsko – radzieckiej 1979 – 1989, czy, z logicznego punktu widzenia, bezsensowne pozostawienie na terytorium Iraku i Afganistanu ogromnych ilości dobrej jakości sprzętu wojskowego po „interwencjach pokojowych” i „misjach stabilizacyjnych”, mających miejsce od 2001 roku.

http://wolna-polska.pl/wiadomosci/historyczne-przemowienie-w-damaszku-szokuje-swiat-fragment-2014-12

Nietrudno przewidzieć, co może stać się ze sprzętem wojskowym, pozostawionym na pustyni, kiedy wpadnie on w ręce wyszkolonych bojowników, realizujących dalekosiężne cele geopolityczne, w postaci utworzenia państwa islamskiego, którego kreacji nie sposób powstrzymać w obliczu szalejącego kryzysu gospodarczego, oczywiście zaplanowanego odgórnie przez globalne elity internacjonalistów. Innym elementem wspierania przez USA status quo na Bliskim Wschodzie jest dostarczanie nowoczesnego wyposażenia sojusznikom, w postaci rządu Iraku i Afganistanu. Oczywistym jest, że w porównaniu do potencjału koalicji ISIL – talibowie, rządy te są bardzo słabe i po opuszczeniu przez wojska USA i NATO, upadną bardzo szybko, a kolejna nowoczesna broń, złoża surowców i terytoria zostaną wcielone do rozwijającego się kalifatu islamskiego.

Dramaturgię tej sytuacji najlepiej może zobrazować cytat z przepowiedni Nostradamusa: „[…] Potwór okrutny i bezlitosny modły będzie odprawiał w nocy przy świetle półksiężyca, aż wszystkich wrogów swoich wytraci od broni zdobycznej na swoich współbraciach. Obali słabego władcę w państwie nad Indusem, gdzie kiedyś Macedończyk ustalił swoje granice, a jej mieszkańcy ogłoszą go kalifem państwa Wielkiego Talibanu […]”

http://www.sadistic.pl/iii-wojna-swiatowa-wg-nostradamusa-interpretacja-vt218000,45.htm

Jakkolwiek sceptycznie można by odnosić się do wszelkich przepowiedni, ta (jak i, w moim odczuciu, wiele innych) może okazać się niebezpiecznie prawdziwa. Państwem nad Indusem jest oczywiście Pakistan, którego rząd – sojusznik USA – ma dość słabą pozycję w kraju, zwłaszcza w obliczu nieuregulowanego sporu z Indiami, niestabilnej sytuacji w Afganistanie, obecności talibów w regionie oraz niechęci znacznej większości ludności wobec procesów demokratyzacji. Jednocześnie pamiętać należy o tym, iż Pakistan posiada głowice atomowe oraz rakiety dalekiego zasięgu do ich przenoszenia, wobec czego określenie „broni zdobycznej na swoich współbraciach” nabiera znaczenia nie tylko w kontekście wcześniejszego przykładu pozyskania broni konwencjonalnej, wskutek „przypadkowych” i „nierozważnych” działań USA i NATO.

http://konflikty.wp.pl/kat,107156,title,Pakistan-mlodziez-woli-szariat-od-demokracji,wid,15462610,wiadomosc.html?ticaid=114832

Wobec słabości rządu Pakistanu i niesłowności Amerykanów, a w obliczu koalicji ISIL – talibowie, losy tego państwa są w zasadzie przesądzone, również, jak to, w czyje ręce trafi prędzej czy później broń atomowa. Jeśli tak się stanie, Bliski Wschód znajdzie się w sytuacji, w której dwuczęściowe państwo islamskie, rozdzielone terytorialnie Iranem, zagrozi suwerenności państw w regionie – zwłaszcza rzeczonemu Iranowi oraz republikom środkowoazjatyckim, położonym na północ od niego (Turkmenistan, Tadżykistan, Uzbekistan, Kirgistan i w dalszej perspektywie również Kazachstan – każda z tych republik charakteryzuje się słabością rządów, islamem jako religią znacznie dominującą oraz obecności radykałów, chociażby IRU – Islamski Ruch Uzbekistanu). W tym momencie warto spojrzeć na kwestię chęci wyprodukowania przez Iran broni atomowej.

https://firstlook.org/theintercept/2015/03/02/brief-history-netanyahu-crying-wolf-iranian-nuclear-bomb/

Jak można z łatwością prześledzić, panika Izraela, związana z produkcją przez Iran bomby atomowej, sięga końcówki ubiegłego wieku. Premier Benjamin Netanyahu nie omieszkał nawet w lipcu 2013 roku powiedzieć, iż do wyznaczonej przez niego „czerwonej linii” pozostało kilka tygodni, jednakże sprawa ucichła – nie licząc nieudanych, oficjalnych rozmów na szczeblu międzynarodowym. W związku z czym mamy tu do czynienia z jedną z dwóch możliwości – Iran ma bombę atomową, lub jej nie ma. Jednakże w obu przypadkach sytuacja jest równie beznadziejna.

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13690034,Swiat_negocjuje_Iranem_ws__programu_nuklearnego___Dalece.html

http://www.jpost.com/Iranian-Threat/News/Netanyahu-trying-to-re-focus-worlds-attention-on-Iran-tells-cabinet-sanctions-need-to-be-stepped-up-319763

Wariant pierwszy – Iran wyprodukował głowic(ę/e) i dysponuje środkami do jej przenoszenia. Nie zmienia to faktu, iż w obliczu opisanej wcześniej sytuacji niemal pewnego okrążenia wszystkich jego granic przez bojówkarzy ISIL i talibów, Iran byłby zdolny do użycia jedynie taktycznych ładunków nuklearnych o względnie niskiej sile rażenia, opierając się na broni konwencjonalnej. Jednakże zarówno w przypadku bojowych środków konwencjonalnych, jak i broni atomowej, znaczną przewagę miałoby tutaj ISIL, które dysponowałoby nie tylko liczniejszym i nowocześniejszym sprzętem, lecz także byłoby w stanie używać ładunków nuklearnych na dużo większą skalę.

W wariancie drugim Iran nie wyprodukował broni atomowej, a całe przedstawienie było szopką medialną wyreżyserowaną na potrzeby tego, by uzyskać legitymizację prawno – międzynarodową do prewencyjnego uderzenia na Iran, osłabieniu go i w rezultacie wcześniejszym rozwiązaniu tej kwestii przez Zachód, co przyczyniłoby się tylko do bardziej nieoczekiwanego i dynamicznego rozwoju ISIL. W obu przypadkach Iran znajduje się na pozycji największego przegranego. Dla reszty świata lepszą wiadomością okazałoby się jednak, gdyby Iran nie posiadał tej broni masowego rażenia – wtedy atomowej „broni zdobycznej na współbraciach” ISIL miałby po prostu mniej.

Po opanowaniu terytorium Iranu i republik środkowoazjatyckich, rozmiar i potencjał kalifatu islamskiego byłby tak ogromny, że koniecznym będzie uznanie go na arenie międzynarodowej jako suwerennego państwa i podpisanie z nim wszelkich traktatów. Jednak na tym apetyt kalifatu się nie skończy, na przyłączenie czekać jeszcze będzie bowiem Turcja, Egipt i inne muzułmańskie państwa Afryki Północnej, i Półwyspu Arabskiego, które w starciu z potężnym państwem, szerokim od Pakistanu po Izrael, długim od Kazachstanu po południowe brzegi Iranu, z ogromną armią i ilością broni konwencjonalnej i niekonwencjonalnej – zwyczajnie nie mają ABSOLUTNIE NAJMNIEJSZYCH SZANS.

Słaba Europo, zacznij przygotowywać się do tego, aby przetrwać.

PS. Wyobraźcie sobie, w obliczu wielu wspólnych interesów i wspólnych wrogów, sojusz TEGO WŁAŚNIE KALIFATU Z CHINAMI. W tym miejscu pozostawię jedynie wymowną i dającą do myślenia mapę, nie wymagającą komentarza.

a
Stanisław

Tags : , ,

Komentowanie zamknięte.