Najnowsze

Opublikowano Sierpień 27, 2014 Przez a303 W Bliski Wschód

IS, Izrael i dwulicowość USA

Media głównego nurtu [MGN] chcą byśmy wierzyli, że ISIS wyskoczyła z dziury w ziemi i stała się potężna na tyle, by przejmować wielkie miasta bez żadnego oporu ze strony dużych potęg. Niedorzeczność tej narracji to obraza inteligencji każdego człowieka.

a

Broń Masowego Oszustwa

a

Hillary Clinton o Kadafim: przybyliśmy, zobaczyliśmy, i on zmarł

Amerykański rząd twierdzi, że dokonał kilku ataków lotniczych przeciwko bojówkarzom ISIS (Islamskie Państwo Iraku i Lewantu). Są to ci sami bojówkarze ISIS, których Ameryka i jej klienckie kraje [KSA] wspierają w Syrii, ten sam rodzaj bojówkarzy których rozpuścili jak dzikie psy by zlinczowali Kadafiego i siali spustoszenie w Libii.

Amerykańska dyplomacja tradycyjnie prowadzi podwójną grę – z jednej strony szkoli, zbroi i finansuje terrorystów do obalania albo destabilizacji nieposłusznych rządów, a z drugiej potępia tych samych malkontentów kiedy jest to wygodne. Powszechnie wiadomo, że „al.-kaida” rozpoczęła swoją działalność jako najemnicy CIA przeciwko sowietom w Afganistanie w latach 1980. To nie powstrzymało prezydenta Busha od zadeklarowania swojej ułudnej i całkowicie fałszywej „wojny z terrorem”, obiecującej eliminację stworzonego przez CIA potwora.

Skąd mamy wiedzieć co Ameryka robi w tej chwili w Iraku?

Bojówki ISIS wspierane przez USA, Izrael i KSA

Bojówki ISIS wspierane przez USA, Izrael i KSA

Skąd mamy wiedzieć to, że oni naprawdę przeprowadzają te ataki przeciwko ISIS? Skąd amerykańskie siły wiedzą kto jest ISIS, a kto nie? Czy członkowie ISIS noszą jaskrawe różowe mundury by wyróżniać się w tłumie, a tym samym by amerykańskie myśliwce mogły w nich precyzyjnie celować? Z tego co wiemy, te ataki powietrzne mogą celować w armię iracką i siły policyjne walczące z bojówkarzami z ISIS. Może plan jest taki, żeby potajemnie pomagać ISIS w podziale i destabilizacji Iraku i pogarszać w nim biedę. Być może ISIS wykorzystuje się przeciwko zawodnym marionetkom w Bagdadzie. Można sobie wyobrazić Obamę grożącego al.-Maliki, że jeśli nie będzie posłuszny jak osioł wobec żądań Waszyngtonu, to kraj zaleje większa liczba bojowników ISIS. To wszystko może również być orwellowskim blufem po to by odwrócić uwagę od mającej miejsce co 2 lata rytualnej rzezi izraelskiej w Gazie.

Obecność ISIS w Iraku wykorzystuje się jako pretekst do dalszych bombardowań tego oblężonego i totalnie zwiktimizowanego narodu. Oczywiście Waszyngtonu nie obchodzi to czy naród iracki stanie się ofiarą ISIS, faktycznie chciałby mieć jeszcze więcej irackich trupów. Tylko głupiec uwierzyłby, że Waszyngton obchodzi dobrobyt Irakijczyków po wymordowaniu prawie 2 mln z nich od ludobójczej inwazji w 2003, i skazania kolejnych milionów na życie w nędzy i rozpaczy. Ameryka chce trzymać Irak w stanie ciągłego rozpadu, niezdolnego do zadbania o własne interesy, albo zrobienia czegokolwiek bez pomocy Waszyngtonu.

Tak, amerykańska polityka zagraniczna jest zupełnie bezsensowna. Ich polityka wobec Bliskiego Wschodu jest nielogiczna, bo nie ma zamiaru służyć żadnym prawdziwym interesom amerykańskim, a raczej realizacji regionalnych celów Izraela, które stanowią makiaweliczny wielki plan dzielenia i rządzenia.

MGN chcą byśmy wierzyli, że ISIS wyskoczyła z dziury w ziemi i stała się potężna na tyle, by przejmować wielkie miasta bez żadnego oporu ze strony dużych potęg. Niedorzeczność tej narracji to obraza inteligencji każdego człowieka.

ISIS - oszustwo!

ISIS – oszustwo!

Krążą raporty sugerujące, że lider ISIS, Abu Bakr al-Baghdadi, był wyszkolony przez izraelski Mosad w wojnie psychologicznej, że jest aktorem grającym rolę „islamskiego radykała”. [Reports are circulating]

Nie byłby to pierwszy raz żeby agent syjonistyczny udawał islamskiego radykała w celu szkalowania islamu. Tuż po 11 IX amerykański Żyd o nazwisku Adam Pearlman zaczął nazywać się Adam Gadahn. Zapuścił groźną muzułmańską brodę, a następnie dołączył do tzw. al-kaidy, stając się jej „rzecznikiem” i PR-owcem. Gadahn pokazywał się w wielu odgrażających się filmach al.-kaidy ogłaszając „dżihad” przeciwko Ameryce, ale został zdemaskowany kiedy kalifornijski dziennik pokazał go jako wnuka prominentnego syjonisty zasiadającego w zarządzie ADL (części B’nai B’rith), głównego ramienia syjonistycznej hasbary w Ameryce.

Prawdziwym celem ISIS, według wielu opinii, jest wzniecenie sektarialnego podziału w krajach sąsiadujących z Izraelem, a tym samym realizacja planu Oded Yinon Izraela – bałkanizacji i podzielenia jego regionalnych wrogów. Czy to jakiś zbieg okoliczności, że ISIS i jego filie z największą zaciekłością wybrali sobie na cel Libię, Irak, Syrię i Liban, a pozostawili skorumpowane wspierane przez Amerykę dyktatury w Egipcie, Bahrajnie, Katarze, Kuwejcie, Arabii Saudyjskiej itp. Nie wspominając o całkowitym braku reakcji ISIS przeciwko Izraelowi albo Ameryce.

Jeśli chodzi o teraz spreparowane kryzysy w Syrii i Iraku, MGN przedstawiają publiczności bezsensowne i nieistotne debaty o „umiarkowanych” i „ekstremistycznych” bojownikach, jeśli w ogóle istnieje coś takiego jak „umiarkowany” buntownik, który jest uzbrojony po zęby i próbuje siłą broni obalić suwerenne państwo.

Czego nie mówią MGN w tych żałosnych programach, to podstawowy zdrowy rozsądek, że Stany Zjednoczone nie mają prawa wsadzać nosa w sprawy wewnętrzne innych państw. Obecność wojskowa USA, czy wszelkiego rodzaju działania w Iraku, Libii, Syrii, Afganistanie, Pakistanie, Somali, i w innych miejscach, gdzie Waszyngton starał się włożyć swoje trujące macki, to naruszenie suwerenności i stanowi zbrodnię przeciwko pokojowi. Co by się stało, gdyby Chiny zaczęły podejmować jednostronne działania militarne w USA, próbując zmienić bieg wydarzeń politycznych poprzez interwencję wojskową, wbrew woli większości Amerykanów? Czy Amerykanie kiedykolwiek zadają sobie to pytanie, gdy bezmyślnie intonują – „wspierajmy żołnierzy”?

Amerykanie powinni „wspierać żołnierzy” żądając ich powrotu do kraju z każdej ostatniej jaskini i szczeliny gdzie teraz się znajdują na świecie.

David Ben Gurion, premier Izraela 1949-1954, 1955-1963: "Wypędzimy Arabów i zajmiemy ich miejsce. W każdym ataku powinniśmy zadać decydujący cios, którego skutkiem będzie niszczenie domów i wypędzanie społeczności" – Listy do syna, 1937.

David Ben Gurion, premier Izraela 1949-1954, 1955-1963: „Wypędzimy Arabów i zajmiemy ich miejsce. W każdym ataku powinniśmy zadać decydujący cios, którego skutkiem będzie niszczenie domów i wypędzanie społeczności” – Listy do syna, 1937.

O czym również nie wspominają ćwierkające trzpioty z MGN, z oczywistych powodów, jest to, iż nie byłoby wielu problemów na Bliskim Wschodzie, gdyby nie ustanowienie „Izraela” w 1948 na krwi i kościach Palestyńczyków. Wiele z niepokojów w regionie pochodzi od tego grzechu pierworodnego. Wojowniczy, rasistowski reżim w Tel Awiwie jest zdecydowany nie tylko podbić Bliski Wschód, ale i cały świat, co ogłosił zakodowanym językiem izraelski premier David Ben Gurion w wywiadzie z 1962 opublikowanym w Look Magazine.

W wywiadzie Ben-Gurion przedstawił swoją wizję przyszłości, prognozując, że do 1987 wszystkie kraje i wszystkie kontynenty, z wyjątkiem Związku Sowieckiego, „będą zjednoczone w światowym sojuszu, który będzie dysponował międzynarodowymi siłami policyjnymi. Wszystkie armie zostaną rozwiązane, i nie będzie już więcej wojen”. Ben Gurion kontynuował swoją wzniosłą zapowiedź. oznajmiając: „W Jerozolimie Zjednoczone Narody (prawdziwie Zjednoczone Narody) wybudują Świątynię proroków do służby unii federacyjnej wszystkich kontynentów, będzie to siedziba Sądu Najwyższego Ludzkości, dla rozstrzygania wszelkich kontrowersji między sfederalizowanymi kontynentami, zgodnie z proroctwem Izajasza”.

Inaczej mówiąc, Ben Gurion widział Jerozolimę jako kamień węgielny rządu globalnego kierowanego przez syjonistów.

Czy można się dziwić temu, że Ameryka, ojczyzna dla prawie połowy Żydów świata, działa jako silne ramię NWO Izraela przeciwko wszystkim, którzy odważą się sprzeciwić diabolicznemu globalistycznemu planowi syjonistów?

IS, Israel and US duplicity

Źródło: http://mycatbirdseat.com/2014/08/isis-israel-and-us-duplicity/

Brandon Martinez – 20.08.2014, tłum. z j. ang. Ola Gordon.

Tags : , , , , , ,

Komentowanie zamknięte.