Najnowsze

Opublikowano Lipiec 14, 2013 Przez minutus W Felietony

Obusieczny miecz imperium: globalny militaryzm i organizacje pozarządowe cz. 4

Niszczenie niepodległych narodów i zastępowanie ich zarządcami światowego systemu

Autor: Tony Cartalucci

Część 4: Słabością imperium jest niepodległość

Część 3

Imperia potrzebują poddanych. Bez poddanych brak imperium. Brak floty, brak żołnierzy, brak imperialnej administracji, brak robotników do zbierania i przerabiania surowców, brak robotników do pracy w fabrykach, nie nie ma komu kupować tych produktów, gdy już przybędą „zza morza”.

Imperium potrzebuje poddanych, aby być swobodnie ignoranckim; łatwowiernych, zindoktrynowanych do podejmowania działań niezbędnych dla właściwego funkcjonowania imperium. Potrzebni są poddani, którzy wierzą w imperium i, najważniejsze, oni potrzebują poddanych, którzy są beznadziejnie zależni od imperium. Nieprzypadkowo narody deklarowały „niepodległość” od Anglii w pogoni za wolnością.

DeclarationOfIndependence

Bojkotując brytyjski system, ojcowie założyciele już byli wolni i niezależni, do czasu podpisania Deklaracji Niepodległości. W nadchodzącej wojnie, będą bronić tej wolności.

Przed wielkimi bitwami rewolucji amerykańskiej i zwycięstwie, które po nich nadeszło, ojcowie założyciele wzięli do siebie deklarację nie tylko jako słowa ale także aktywne działanie. Nasi ojcowie założyciele zaprzestali importować brytyjskie towary, utworzyli własny system monetarny, własną siłę militarną, a co najważniejsze, utworzyli własny rząd opierający się na własnych wartościach, a nie na wartościach króla Jerzego.

Ta wymierna niepodległość okazała się być kluczem do sukcesu, wolność jest dla niepodległości, a wolność od tyranii jest zwycięstwem. Nie toczyli wojny dla siebie, walczyli o wolność od Brytyjczyków, dla systemu który osiągnęli.

W „Naming Names: Your Real Government„, liście korporacyjnych interesów oraz think-tanków, napisano:

„Organizacje te reprezentują kolektywne interesy największych korporacji na świecie. Nie tylko utrzymują armie politycznych klakierów i naukowców, aby propagować swoją agendę i tworzyć wewnętrzny konsensus, ale także używają ich przemożnego wpływu w mediach, przemyśle (pośród światowej siatki organizacji pozarządowych) i finansach, aby promować swoje egoistyczne porozumienie na poziomie globalnym.

Naiwnością jest pogląd, że ta oligarchia korporacyjno-finansowa uzależnia swój los oraz plany od mas głosujących w wyborach. Są zupełnie pewni – niezależnie kto wejdzie do rządu, w jakimkolwiek kraju – broń, ropa, bogactwa i władza wpływa nieustannie do ich rąk.”

Potwierdził to w swoim przemówieniu Noam Chomsky w 1993r., w którym stwierdził o National Endowment for Democracy: „to próba narzucenia tzw. demokracji, czyli rządów bogatych i potężnych, bez udziału mas, ale z formalnymi procedurami wyborczymi.” Zupełnie oczywiste jest to wraz z tzw. społeczeństwem otwartym i rozległą siecią administratorów systemu budowaną na całym globie, pracującą w tandemie z NATO, budującą na jednorodnej ruinie stworzonej przez finansowo-korporacyjne imperium.

Jeśli świat jest rządzony przez korporacyjne interesy, a głosowanie jest nie tylko daremne lecz daje ludziom fałszywe poczucie bezpieczeństwa, co możemy zrobić w zamian za deklaracje niepodległości wobec nowoczesnego imperium?

Codziennie na całej planecie, miliardy ludzi łożą na te imperium kupując jego produkty, zwracając na nie uwagę oglądając telewizję, słuchając radia, chodząc do teatru i uczestnicząc w systemie i organizacjach takich jak „Georgia Trustees”, która rozpoczęła od reformy więziennictwa a skończyła na oddaniu imperium kwitnącej kolonii na żer. Oczywiste jest, że gwałtowna kampania, wybory, wiece i protesty nie są potrzebne ani nawet pożyteczne w demontażu tego systemu – raczej nasze codzienne decyzje odnośnie bojkotu ich korporacji, wyrzucenia telewizora za okno, wyłączenia radia, zostawienia teatrów, odmowa uznania organizacji wspieranych przez korporacje na poziomie krajowym i międzynarodowym.

Należy poszukiwać rozwiązań na poziomie lokalnym, realizować samowystarczalność, samodzielność, poszukiwać nowoczesnych technologii – abyśmy jutro mogli robić to , co korporacje robią dla nas dzisiaj. Możemy to robić od dzisiaj po prostu „głosując” naszymi portfelami, „głosując” poprzez czytanie, słuchanie prawdziwie niezależnych mediów zamiast Hollywood – a jeszcze lepiej – utworzyć własne. To samo można powiedzieć o wiadomościach. Powstrzymać dowcipkowanie profesjonalnych kłamców z BBC, przyłapywanych wielokrotnie na własnych krętactwach w płatnych filmach dokumentalnych, wylewających hektolitry pomyj na słuchaczy. Już świetnie prosperuje wiele mediów alternatywnych, co dowodzi zasadności obranego przez nie kierunku, a będą działać jeszcze lepiej i samodzielnie.

Jako konkluzja z „Prawdziwej rewolucji”:

„Oni potrzebują nas, my ich nie potrzebujemy. To największy sekret. Odzyskamy naszą wolność gdy tylko weźmiemy odpowiedzialność za jedzenie, wodę bezpieczeństwo, system finansowy, władzę, produkcję; to jest niepodległość. Niepodległość jest wolnością, wolność jest niepodległością. Nie będziemy wolni dopóki będziemy zależni od firm z Top 500 Fortune. [możesz działać już w tej chwili – zainstaluj linuxa, nie kupuj komputera z preinstalowanym windowsem – Minutus]

Rozwiązanie tych „zamorskich” problemów należy rozpocząć od własnego podwórka. Bojkotować globalistów, odmawiać wsparcia, podważać system, a stracą zdolność do popełniania zbrodni. To prawdziwa rewolucja, która może rozpocząć się już dzisiaj. Nie palenie miast i machanie flagami, ale społeczeństwo niezależne od skorumpowanego systemu, o którym wiemy, że musi się skończyć.”

źródło: Tony Cartalucci, Land Destroyer
przygotował: Minutus

Tags : ,

Komentowanie zamknięte.