Najnowsze

Opublikowano Luty 15, 2015 Przez Jan W Syjonizm i jego zagrożenia

GUŁAG jako żydowski interes rodzinny

Nawet po 70 latach syjoniści nie potrafią nijak się uspokoić. Niekończące się centra pamięci i memoriały, książki i filmy oskarowe, odszkodowania, które Niemcy płacą po dziś dzień i wyroki więzienne za „zaprzeczanie”.

a

A niedawno wynaleźli kolejnego, 93-letniego dziadka (już 30-go w ciągu ostatnich lat), który rzekomo służył jako strażnik w obozie zagłady. On sam zapewnia, że był zwykłym magazynierem ale syjoniści wytrwale żądają uwięzienia staruszka.

I tutaj oto, dosłownie po drugiej stronie ulicy, historia GUŁAG. Główny Zarząd Łagrów i Ośrodków Więziennych uruchomiono w 1930 roku, na trzy lata przed Hitlerem i, odpowiednio, pierwszymi obozami koncentracyjnymi.

GUŁAG był oddziałem NKWD ZSRR, którym z całą mocą kierował żyd Enoch Herszonowicz Jagoda (Yehuda) i jego pierwszy zastępca żyd Jakow Arganow (Jankiel Szmajewicz Sorenson). Idea i realizacja należą się osobiście żydowi Jagodzie, czerwonemu katowi, lewej ręce Stalina.

I NKWD i GUŁAG były, w rzeczywistości, miłym żydowskim interesem rodzinnym. Wystarczy powiedzieć, że od momentu założenia aż do listopada 1938 roku naczelnikami GUŁAG byli żydzi, Lazar Josifowicz Kogan (czerwiec 1930-czerwiec 1932), Matwiej Dawidowicz Berman (czerwiec 1932-sierpień 1937) i Izrael Izraelowicz Pilner. Czy wiele słyszymy wzmianek o tych chwalebnych nazwiskach ze strony międzynarodowych obrońców praw człowieka?

Dwaj żydowscy ludobójcy, Pliner i Berman

Dwaj żydowscy ludobójcy, Pliner i Berman

Jeszcze wymowniejsze  są liczby. Na rok 1939 w GUŁAG  więziono 830491 Rosjan, 181905 Ukraińców i 44785 Białorusinów. 80% wszystkich więzionych, ponad 1 milion ludzi, stanowili Słowianie (nie licząc 16,5 tysiąca Polaków). W tym miejscu liberalna inteligencja zaczyna wyliczać procenty „od ogólnej liczby ludności”, chociaż, wydawałoby się, co przeszkadzało antysemickiemu Stalinowi-Dżugaszwili rozstrzelać od razu wszystkich 5 milionów żydów?

Jednakże w GUŁAG na moment 1939 rok więziono tylko 19758 żydów, czyli 1,5%. Przy czym zmarło za okres 9 lat (tylko według danych oficjalnych) 362033 ludzi. I oto tutaj można już zaczynać wyliczać „procent od ogólnej liczby”.

Za to równolegle, na przykład, z Matwiejem Dawidowiczem Bermanem działalność prowadził niejaki Boris Dawidowicz Berman, zastępca naczelnika Wydziału Zagranicznego GUGB NKWD ZSRR, Abrama Aronowicza Słuckiego, później naczelnik III Zarządu NKWD ZSRR.

Jego małżonka, Maria Arkadijewna Bak, także pracowała w tajno-politycznym Wydziale GUGB NKWD. A małżonka, z kolei, miała braci: Borisa Bak’a (1 zastępca naczelnika Zarządu NKWD obwodu moskiewskiego) i Solomona Bak’a, ni mniej ni więcej, majora bezpieczeństwa państwowego. Miła rodzinka wampirów, która jednakże społem podążyła na szafot w okresie czystki.

Salomon Bak

Salomon Bak

 Sam Jagoda był małżonkiem Idy Lejbowny Awerbach, siostrzenicy Jeszua-Solomona Mowszewicza (oficjalnie Jakowa Michajłowicza) Swierdłowa, który w sumie przez parę rewolucyjnych lat zdobył się na rozstrzelanie rodziny carskiej, rozpędzenie i pozabijanie zwolenników Konstytuanty i na uruchomienie ludobójstwa Kozaków a następnie poniósł śmierć w męczarniach od hiszpanki.

Do Idy natomiast, oficjalnie asystentki stołecznego prokuratora, należą „dzieła” o użyteczności GUŁAG  jako środka do poprawienia „najbardziej obrzydliwego materiału ludzkiego”. Jej brat stryjeczny, syn Swierdłowa, Andriuszka, także nie tracił czasu i slużył jako zastępca naczelnika kontrwywiadu Głównego Zarządu MGB. Według zeznań świadków, z satysfakcją torturował byłych przyjaciół jako „wrogów ludu”.

Rodzinka żydowskich wampirów, Enoch Yagoda i Ida Awerbach

Rodzinka żydowskich wampirów, Enoch Jagoda i Ida Awerbach

To genealogiczne drzewo sadystów i maniaków można kontynuować bez końca gdyby było takie pragnienie. Ale jakoś takiego pragnienia nie przejawiają ani syjoniści, ani liberałowie ani obrońcy praw człowieka. Wręcz przeciwnie, przy jakiejkolwiek wzmiance natychmiast podnosi się bełkotliwy wrzask: „antysemityzm”, „wszyscy bolszewicy są jednej sowieckiej narodowości”, „a w ogóle to wszystkich zbrodni dokonał Stalin (który, na marginesie, był Gruzinem), Jeżow (który, na marginesie, był Rosjaninem) i Dzierżyński (który, na marginesie, był Polakiem).

„Akurat w sam raz byłoby dobrze wyłożyć na zboczach kanału sześć nazwisk, głównych pomocników Stalina i Jagody, głównych nadzorców Biełomora, sześciu najemnych morderców, przypisując każdemu po trzydzieści tysięcy ludzkich istnień: Firin, Berman, Frenkel, Kogan, Rappoport, Żuk” – tak pisał dysydent i laureat Nagrody Nobla, Sołżenicyn. Piękne nazwiska, wszystkie całkowicie sowieckie. Kiedy w końcu zaczniemy ujawniać i rozpowszechniać prawdę, panowie demokraci? Albo przynajmniej przestalibyście nazywać rewolucję „rosyjską”!

Za: http://judastruth.livej2.html

Data publikacji: 9.02.2015

Przekład: RX

Tags : ,

Komentowanie zamknięte.