Opublikowano Luty 22, 2012 Przez a303 W Bez kategorii

Grzech pierworodny. Zabójstwo irańskich naukowców

Źródło: http://www.counterpunch.org/2012/02/17/assassinating-iranian-scientists/

17.02.2012

Autor: Ismael Hossein-Zadeh, tłum. wMordechaj

Aby uniknąć przypominania rzeczy oczywistych lub powtarzania tego, co inni już zdążyli powiedzieć, wezmę pod uwagę tylko fakty: że głównym sprawcą zamordowania irańskich naukowców była izraelska agencja szpiegowska Mossad, przy wielu tajnych operacjach wspierana przez agencje z USA i innych sojuszników; że twierdzenia o posiadaniu przez Iran lub zmierzaniu do wytworzenia broni atomowej są fałszywe; dlatego i twierdzenie, że Iran stanowi „egzystencjalne” zagrożenie dla Izraela jest fałszem, podobnie jak użycie tej samej fikcji do usprawiedliwienia planów wojny i zmiany reżimu w tym kraju.

Chciałbym z samego początku wyjaśnić również, że o ile imperialne potęgi zachodu i ich sojusznicy oraz uchodźcy z Iranu kolaborujący z nimi, na pewno forsują swe własne nikczemne cele w polowaniu na dokonanie zmiany reżimu w Iranie, o tyle w tym eseju skupimy uwagę głównie na Izraelu i jego motywach, stojących za próbą obalenia irańskiego rządu.

W jaki sposób Iran stanowi zagrożenie dla Izraela?

Stwierdzenie lub odpowiedź na to pytanie może okazać się fałszywa, po prostu z przyczyn braku wiedzy, aby udzielić prawdziwej odpowiedzi. Twierdzenie, że irański program atomowy stanowi „egzystencjalne” zagrożenie dla Izraela nie dlatego jest fałszywy, że ci, którzy tak twierdzą, nie wiedzą nic o tym programie i tego, że nie obejmuje on produkcji broni, ale dlatego, że najwidoczniej potrzebują fabrykowania pretekstu do wywołania destabilizacji i zmiany reżimu w tym kraju.

Jakkolwiek irański program atomowy nie stanowi żadnej groźby dla Izraela, czy innego kraju, tym niemniej sam Iran stanowi zagrożenie odmiennej natury wobec ekspansjonistycznych planów Izraela i jego sojuszników w tym regionie. To zagrożenie bierze się z irańskiej suwerenności narodowej, niezależności wobec potęg imperialnych, niezmiennej i zdeterminowanej postawy ujawniania natury syjonizmu oraz wyzwania, jakie Iran stanowi,  dla radykalnego syjonistycznego projektu „wielkiego Izraela”, a także obrony praw narodu Palestyńskiego do posiadania swojej ziemi i swoich domów.

Iran pod władzą Szacha był bliskim sojusznikiem Izraela, utrzymującym wojskowe i dyplomatyczne więzi oraz dostawcą ropy. Jednak od chwili obalenia Szacha (1979), Iran pozmieniał związki sojusznicze, i zamiast agresora zaczął popierać uciskany naród Palestyński. To nie to, że Iran odmawia żydom prawa do życia w historycznej Palestynie; lecz twierdzi, że powinno istnieć współistnienie, oraz że powinno ono być oparte na międzynarodowym prawie i konwencjach: to znaczy, winno istnieć zjednoczone (jedno) państwo, które rządzone będzie przez demokratycznie wybrany rząd, w wyborach wg zasady jeden mieszkaniec-jeden głos z zachowaniem reguły równych praw dla wszystkich obywateli.

Iran nie tylko piętnował i piętnuje formalne gesty w postaci negocjacji pokojowych Izraelczyków z Palestyńczykami jako taktykę fałszywą i mającą na celu odwlekanie, lecz również dawał wyraz dezaprobaty dla haniebnej kolaboracji większości przywódców arabskich z Izraelem i z jego imperialistycznymi mocodawcami. To uczyniło irańską politykę narodowej suwerenności bardzo popularną w świecie arabsko-muzułmańskim, lecz również ściągnęło na Iran oburzenie nie tylko Izraela i potęg imperialistycznych, ale również większości przywódców arabskich, stąd wszyscy oni zawarli przeklęty sojusz przeciw Iranowi.

Izraelski strach wobec Iranu jest zatem obawą przed czymś, co jest, lub co można określić, jako strach przed prawdą, a nie przed nieistniejącą irańską bronią atomową.

To, co napawa Izrael i jego sojuszników przerażeniem, to przykład irańskiej rewolucji z 1979 roku, a w konsekwencji jego niezależność od sił zewnętrznych. W odróżnieniu od wypaczonego na Zachodzie wizerunku Iranu, opór tego państwa przed naciskiem syjonistyczo-imperialnym jest całkiem popularny w świecie Arabów/Muzułmanów. To jasno wynika z wielu sondaży publicznych (wykonanych przez dobrze znane agencje z USA i krajów zachodnich), które niezmiennie wskazują Prezydenta Iranu Ahmadinejada zwycięzcą wśród skorumpowanych i potulnych rządców innych krajów arabskich – pomimo faktu, że Iran nie jest ani krajem arabskim ani sunnickim, tak jak większość krajów sąsiednich.

Nie dziwne więc, że liczni obserwatorzy ostatnich wstrząsów społecznych w świecie arabsko-muzułmańskim, znanych jako Arabska Wiosna, twierdzą, że te rewolucyjne ruchy były w jakiś subtelny i ogólny sposób inspirowane duchem irańskiej rewolucji. Nie dziwi też, że aby położyć kres tym wstrząsom rewolucyjnym, Izrael i jego sojusznicy wyczerpią wszelkie możliwe środki w ramach swej bezlitosnej misji zniszczenia przykładu Iranu i jego narodowej suwerenności poprzez politykę destabilizacji i zmianę reżimu.

Państwo terroryzmu – poprzez terroryzm i dla terroryzmu

Nie jest tajemnicą, że państwo Izrael zostało stworzone wskutek wysiedlenia z Palestyńskiej ziemi, z użyciem terroru i wyrzucania z domów, 750 tysięcy ludzi w trakcie samej tylko pierwszej napaści z 1948 roku. Nie jest także tajemnicą, że Izrael od chwili powstania utrzymywał i rozszerzał swoje terytorium za pomocą terroru. Jest również jasne, że syjonistyczni liderzy wojskowi Izraela oparli swą przyszłą politykę okupacji i kontroli na brutalnej sile armii i strategiach terrorystycznych, dlatego Izrael jest państwem powstałym poprzez terroryzm i dla terroryzmu.

W artykule zatytułowanym “Izraelskie Państwo Terrorystyczne i jego Zabójcy z Mossadu” (“The Israeli Terrorist State and its Mossad Assassins”), zmarły profesor Israel Shahak, ocalony z holocaustu i przewodniczący Izraelskiej Lidze Praw Człowieka i Obywatela (Israeli League for Human and Civil Rights) od 1970 do 1990, napisał słynne słowa:”Nic nowego nie ma w stwierdzeniu, że Izrael jest państwem terrorystycznym, które prawie od momentu powstania zaczęło używać swej służby wywiadowczej (Mossad) to mordowania ludzi na obcej ziemi z użyciem przemocy lub terroru, które były uznane za konieczne dla osiągnięcia celu”.

Oczywiście naród Palestyński cierpi największą część impetu izraelskiej rzezi. Polityka wykorzenienia przemocą „egzystencjalnych zagrożeń”, prawdziwych czy urojonych, wobec ekspansjonistycznych planów Izraela idzie jednak dalej niż Palestyńczycy i ich protektorzy w świecie arabsko-muzłumańskim; dotyczy również celów w innych częściach świata, w tym USA, najhojniejszego dobroczyńcy i najbardziej lojalnego sojusznika Izraela.

Poniżej drobna próbka izraelskich aktów przemocy przeciw celom określonym jako zagrożenia dla jego istnienia lub interesów (nie ma w tym ani chronologii ani próby uporządkowania).

*Jeden z najbardziej niesławnych i potępianych aktów terroru izraelskiego wydarzył się wkrótce po nagłej inwazji na Palestynę w 1948 r., gdy siły żydowskie, członkowie podziemia (znani jako Gang Sterna) zamordowali szwedzkiego hrabiego, Folke Bernadotte’a, który był mediatorem wysłanym przez ONZ. Bernadotte został zabity 17 września 1948 r., dzień po tym, jak przedstawił drugi plan porozumienia, który wśród innych spraw, wzywało do repatriacji i odszkodowań na rzecz uchodźców Palestyńskich. (1)

*Istnieje również “dowód, że w 1991 r. tajny zespół izraelski planował zabójstwo prezydenta USA. Ofiarą miał być George Herbert Walker Bush”. Spisek miał zostać zrealizowany, gdy prezydent Bush „przybył do Madrytu na otwarcie konferencji pokojowej”. Grzechem Busha było to, że próbował wywrzeć na Izrael nacisk w sprawie zakończenia nielegalnej ekspansji osadniczej na ukradzionej ziemi Palestyńskiej przez wycofanie gwarancji dla pożyczek izraelskich, dopóki nie powstrzyma tych praktyk. Do planowanego morderstwa nie doszło, gdyż przypuszczalnie Victor Ostrovsky, były agent Mossadu, który napisał książkę obnażającą izraelską agencję szpiegowską, wyjawił ten plan.(2)

*Irańscy naukowcy nie są pierwszymi ofiarami ściśle ukierunkowanych zabójstw. Przez wiele lat Izrael „pozabijał wielu naukowców różnych narodowości”. Na przykład: ”W 1990 r., Gerald Bull, naukowiec kanadyjsko-amerykański i ojciec 7 dzieci, został zabity w Belgii. Wszystko wskazuje na to, że grupa utworzona przez izraelski Mossad przeszyła pięcioma kulami jego potylicę i kark”.(2)

*W podobnym stylu, zabójstwa z zimną krwią, wielu pokojowych amerykańskich aktywistów zostało „z premedytacją zabitych, okaleczonych lub zranionych przez wojsko izraelskie: Rachel Corrie (23 lata), Brian Avery (21), Tristan Anderson (37), Emily Henochowicz (21), Furkan Dogan (21)”.(2)

*W 1967 r., izraelskie siły lotnicze i morskie prowadziły prawie 2-godzinny atak z zamiarem zatopienia okrętu USA (USS Liberty) z załogą liczącą 300 osób. Okrętu nie zatopiono, natomiast zginęło 34 amerykanów, a 174 zostało rannych. Analitycy doszli do wniosku, że była to operacja fałszywej flagi, z zamiarem oskarżenia o atak Egiptu, okręt miał zatonąć, a dowód udziału Izraela nigdy nie miał wyjść na światło dzienne. (2)

*W 1954 r., izraelscy tajni agenci umieścili ładunki wybuchowe w amerykańskich ośrodkach dyplomatycznych i „kulturalnych” w Kairze i Aleksandrii w celu wywołania animozji między Egiptem a USA przez oskarżenie o spisek, znany jako Lavon Affair, Egipcjan. Przedwczesna detonacja jednego z ładunków uniemożliwiła cały spisek zanim pozostałe mogły spowodować wielkie zniszczenia i wiele ofiar. Później Izrael odznaczył sprawcę, Marcello Ninio. (3)

*Pierwszym znanym aktem celowego zestrzelenia samolotu cywilnego była akcja przeprowadzona przez Izrael w lutym 1973 r. „Lot Libijskich Linii Lotniczych numer 114 był rejsowym lotem z Trypolisu do Kairu via Benghazi…Samolot był pilotowany przez załogę złożoną w większości przez Francuzów…na podstawie umowy między Air France i Libyan Arab Airlines”. Z rozkazu premier izraelskiej, Goldy Meir, samolot został zestrzelony przez izraelskie myśliwce, zabijając 107 ze 113 pasażerów, włącznie z całą francuską załogą.(4)

*Terror syjonistyczny nie oszczędzał nawet żydów. W 1940 r., banda terrorystyczna Menachema Begina, Irgun Zwei Leumi, zbombardowała statek Patria w zatoce Hajfa, zabijając 240 żydowskich uchodźców, aby zrzucić winę na Brytyjczyków. W okresie 1950-51, agenci izraelscy zostali wysłani do Iraku, gdzie wrzucili w tłum stłoczony w synagodze Massauda Shem-Tov ręczne granaty, powodując wiele ofiar, aby obwinić o to Irakijczyków i skłonić ociągających się irackich żydów do emigracji do Izraela.(3)

Grzech pierworodny

Chociaż te przestępstwa są potworne, to jednak nie znaczy to od razu, że radykalni planiści syjonizmu oraz wykonawcy tych czynów urodzili się z genami terrorystów. Są tylko swoistą wskazówką, że sprawcy tych czynów są więźniami egoistycznej i narzuconej sobie ideologii apartheidu, której celem jest budowa jednonarodowego i dominującego żydowskiego państwa na obszarze historycznej Palestyny, jaka rozciąga się od rzeki Jordan do brzegu Morza Śródziemnego, tak zwanego „wielkiego Izraela”. Nie powinno być trudno zrozumieć, jak plan stworzenia i utrzymania nielegalnego państwa, które zabrało innym ludziom domy i ziemie, mogło ukształtować paranoiczną mentalność bycia w oblężeniu w umysłach okupantów, reagujących przemocą na jakiekolwiek odruchy kwestionowania legalności takiego państwa. Pisarz i badacz, Ronald Bleier, trafnie nazwał ideologiczny fundament państwa izraelskiego, syjonizm, „Grzechem pierworodnym”:

“Grzechem pierworodnym Izraela jest syjonizm, ideologia, jaka pozwoliła państwu żydowskiemu znaleźć się w miejscu krainy Palestyńczyków. U samych podstaw problemu leży zagadnienie syjonistycznej klanowości struktury, w której tylko żydzi uważani są za obywateli pierwszej kategorii. Aby stworzyć, a następnie skonsolidować żydowskie pństwo w 1948 r., syjoniści wypędzili 750.000. Palestyńczyków z ziemi Palestyńskiej i nigdy nie pozwolili im lub ich spadkobiercom wrócić do własnej ojczyzny. Na dodatek, izraelskie siły zbrojne zniszczyły 400 wiosek Palestyńskich i dokonały około 3 tuzinów zaplanowanych masakr. W 1967 r., siły izraelskie zmusiły do ucieczki z Zachodniego Brzegu i z Gazy kolejne 350.000. Palestyńczyków, a także 147.000. Syryjczyków ze Wzgórz Golan”.(1)

Terroryzm jest logiczną konsekwencją tego “Grzechu pierworodnego”, czy też jak kto woli, radykalnego syjonizmu, bowiem zasadniczym składnikiem schematu utworzenia i podtrzymywania przy życiu państwa izraelskiego jest usunięcie (włącznie z fizyczną eliminacją) wszelkiego zagrożenia, prawdziwego lub urojonego, sprzecznego z tym planem. Wyeliminowanie wszelkiego zagrożenia, to klucz do lepszego zrozumienia terrorystycznej polityki Izraela, czy to w postaci „hurtowej” jego odmiany, przejawiającej się w wielostronnych wojnach i bombardowaniach lotniczych, czy też w „detalicznej” wersji terroryzmu, jaka ma miejsce w przypadku ściśle ukierunkowanych zabójstw. Pomaga również zrozumieć brutalne zabójstwa irańskich naukowców, jako część starannie wypracowanego modelu zaplanowanych z wyrachowaniem mordów.

WNIOSEK

Dobrze udokumentowany wzorzec izraelskiej polityki morderstw z premedytacją podsuwa wniosek, że zabójstwo irańskich naukowców nie jest ani pierwszym ani ostatnim przykładem działania izraelskiego terroryzmu. Pozwala też pojąć, że twierdzenie o „egzystencjalnym” zagrożeniu Izraela, jakim rzekomo ma być irański program jądrowy, jest niczym innym, tylko prostacką wymówką, aby odciągnąć uwagę od rzeczywistego zagrożenia dla Izraela jakim jest: nieprzejednany syjonizm lub innymi słowy, ideologia kolonializmu i okupacji z użyciem sił zbrojnych.

Jak długo taka trucicielska ideologia (które zagraża nie tylko narodowi Palestyńskiemu, lecz ostatecznie również samym żydom) będzie uparcie broniona, tak długo będzie powstawać opór wobec niej i propozycja jej zmiany, gdyż to ona jest odwieczną „egzystencjalną” groźbą dla Izraela. Obecnie mówi się, że groźny jest Iran i Hezbollah, wczoraj groźny był Egipt Nassera i Palestyńskie OWP, jutro zagrożenie może przyjść z innych miejsc w regionie, gdzie podniosą się głosy anty-okupacyjne…a jeszcze później, te okrzyki zostaną wzniesione przez siły przeciwne apartheidowi na całym świecie, w tym głosy samych żydów, jak to miało miejsce w RPA. I co, to też będzie takie zagrożenie?

Wielu krytyków o pozytywnym nastawieniu, wśród których są też niezaślepieni żydzi, od dawna ostrzega przed tworzeniem sztucznych ograniczeń, ryzykiem okupacji oraz rolą sił wojskowych w rządach. Takie obawy może najlepiej wyrażone zostały w mądrych, lecz prostych słowach Alberta Einsteina: „Pokoju nie da się utrzymać siłą; można do niego dojść tylko poprzez zrozumienie”. Radykalni syjonistyczni przywódcy odpowiadają na to w mentorskim stylu, że może Einstein był dobrym naukowcem, ale na pewno był bardzo naiwny politycznie. Logika następstw wydarzeń, historia izraelskich stosunków z sąsiadami, a także niepewna przyszłość wskazują, że jednak to Einstein miał rację, wypowiadając to prorocze ostrzeżenie.

Ismael Hossein-zadeh jest emerytowanym profesorem ekonomii na Drake University, Des Moines, Iowa.

Odniesienia do cytowanych prac:

[1] Ronald Bleier, “In the Beginning There Was Terror,” The Link, Vol. 36, No. 3 (July-August 2003): http://desip.igc.org/InTheBeginning.html

[2] Alison Weir, “Israeli Assassinations and American Presidents,” http://original.antiwar.com/alison-weir/2012/01/24/israeli-assassinations-and-american-presidents/

[3] Ismail Zayid, “A Short History of Israeli State Terrorism,” http://www.canpalnet-ottawa.org/Israel%20state%20terrorism.html

[4] Wikipedia, “Libyan Arab Airlines Flight 114,” http://en.wikipedia.org/wiki/Libyan_Arab_Airlines_Flight_114

 

Komentowanie zamknięte.