Najnowsze

Opublikowano Wrzesień 11, 2015 Przez a303 W Polska

Grecja a lasy polskie

Na naszych oczach grany jest  spektakl  pod tytułem:  Hybrydowa prywatyzacja lasów państwowych  czyli ostatni rabunek majątku narodowego Polaków.

a

Czas, miejsca i zdarzenia, aktorzy:

1.1998 rok po  zapowiedzi rządu AWS (Akcja Wyborcza Solidarność) o reprywatyzacji i prywatyzacji Lasów Państwowych celem zaspokojenia roszczeń (dodajmy różnych narodowości) właścicieli majątków sprzed 1939 roku. nastąpiła akcja zbierania milionów  podpisów pod społecznym sprzeciwem, powszechne narodowe oburzenie doprowadziło do przegranych wyborów przez AWS w roku 2002;

2.Rok 2010 rząd PO występuje z propozycją ustawienia LP pod ustawą o finansach publicznych a więc jako taki sam obiekt budżetowy jak np. urząd wojewódzki, co oznacza przydzielanie środków finansowych i ich zabieranie – ma to pozbawić LP samodzielności finansowej i tym samym ubezwłasnowolnić tę organizację, a po sztucznie wywołanej zapaści ekonomicznej wmówić  opinii publicznej  nieudolne zarządzanie, po protestach próba upada;

3.późna jesień 2013 r., budynek polskiego parlamentu, próba uchwalenia zmiany konstytucji  o możliwości przekształceń własnościowych w lasach państwowych (lasy pozostaną państwowe „o ile ustawy nie stanowią inaczej”);

4.początek zimy 2013, miejsce i aktorzy jak wyżej, ustawa o haraczu na Lasy Państwowe  (1 miliard 600 milionów złotych w latach 2014/2015 a potem 3% podatku od sprzedanego drewna);

5.31 lipca 2015 Szczecinek demonstracja zakładów usług leśnych przed siedzibą Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych, w listach ZUL’i do RDLP postulaty typowo pieniężne, po prostu ZUL’e niezadowolone są z funkcjonowania ustawy o zamówieniach publicznych i chcą więcej pieniędzy za tę samą usługę (pomimo, iż pomimo spadku cen paliwa w latach 2014 i 2015 ich wygospodarowany zysk za wykonywanie usług leśnych w lasach państwowych wzrósł);

6.2 września 2015 Szczecin, podobny protest z liczbą uczestników do 3 tys. osób, cel ten sam – podział rynku usług wg kryteriów właścicieli usług leśnych, kryteria przetargowe ustalać chcą ZUL’e , bardzo ogólnie chodzi  o  to,  co wszędzie – nie narobić się a zarobić;

7.3 września 2015 Warszawa spotkanie Stowarzyszenia Przedsiębiorców Leśnych (NGO w Gołuchowie) z Dyrektorem Generalnym LP Adamem Wasiakiem w sprawie wydania korzystnego dla ZUL’i zarządzenia (dodajmy bezprawnego, bo ingerującego w ustawowe prerogatywy nadleśniczych). Dyrektor przedstawił założenia do owego zarządzenia. Przedstawiciele ZUL’i  obiecali, iż przeanalizują propozycje i odniosą się do nich później.

8.Cały rok 2015 wrzawa medialna starająca się pogorszyć dobry wizerunek lasów w oczach społeczeństwa, najbardziej aktywna  ” Wyborcza”, tendencyjny artykuł w „Polityce”, oczywiście dołącza jeden z drogowskazów Main Stream  „Rzeczpospolita”  o zarobkach w LP, o  sprzedaży drewna, o sprzedaży leśniczówek (jakby zapomniano już, ile mieszkań sprzedało wojsko i PGR’y, o raporcie NIK’u, co raz chwali a raz gani przecząc sobie co rusz), wypowiedzi posłów i te mądre i te głupie  itp., itd.;

9.3.o9.2015 Poznań list wspólny od SPL i Polskiej Izby Gospodarczej Przemysłu Drzewnego z Poznania (też NGO) do premiera Janusza Piechocińskiego. Stare ale jare pretensje o sprzedaż drewna -od 25 lat co by nie zrobić, to i tak przemysł drzewny jest niezadowolony, bo albo płaci za dużą cenę, albo dostaje za mało drewna, albo drewna za dużo wystawia się na przetargach, albo za mało poza przetargami, albo wszystko na odwrót, co nazywa się w liście do premiera prośbą „o pomoc w rozwiązaniu obecnej kryzysowej sytuacji” – zauważmy, iż mowa o kryzysowej sytuacji, która trwa co najmniej 25 lat i trzy strony konfliktu żyją i mają się dobrze. Zauważmy, iż przeciwko Lasom Państwowym  połączyły się dwie strony, przemysł drzewny i usługi leśne, które dobrze wiedzą, iż jeżeli  ZUL’e będą miały wysokie stawki, to ceny drewna wzrosną, bo wzrośnie pracochłonność w lesie , a jeżeli ceny drewna spadną, to będzie nacisk na niższe stawki dla ZUL’i czyli wykonawców usług leśnych;

10.7.o9.2015 Gołuchów odpowiedź SPL ponowienie żądań o podniesienie stawek o  30% ! i rozliczanie usług według katalogów czyli de fakto zamiast akordu, który w lasach obowiązywał przez 70 lat, ma być praca godzinowa w lasach, a więc odrzucenie tzw. jednostek naturalnych czyli metra sześciennego, hektara w rozliczeniach, a jak się pan dyrektor nie zgodzi, to „… o naszych problemach rozmawiać będziemy na ulicy” w dniu 16 października 2015 roku na demonstracji w Warszawie.

Dodajmy: Lasy Państwowe w Polsce mają wielu wrogów, bowiem wielu ma chrapkę na ten majątek albo na pieniądze z przekształceń, bądź przekupieni pomocnicy:

Przeanalizujmy  aktorów tego spektaklu:

1.obywatele USA i Izraela mający papiery dłużne majątków leśnych polskiej szlachty, potomkowie polskiej arystokracji, inni podobni, wiele razy grozili polskim rządom, że  w przypadku niespełnienia ich roszczeń podejmą działania na rzecz rozwalenia polskiego państwa;

2.bankowość –  ten sektor patrzy z dużym niepokojem na tę część gospodarki, co z powodu znakomitej kondycji finansowej wymyka się ich kontroli kredytowej i nie jest od nich zależna – no bo nie potrzebuje kredytów, ale… gdyby…   to na skutek podkopania tej ekonomicznej pozycji LP  kredyty staną się potrzebne i banki zarobią;

3.partie polityczne i rządy wszystkie prawicowe doszły do władzy dzięki poparciu wielkiego kapitału, a ten kapitał chce teraz zadośćuczynienia za dane poparcie, a wszystko już prawie zostało zrabowane, więc pozostały lasy, patrz pkt.1.Tłumaczenia marionetkowych polityków przed ich rzeczywistymi mocodawcami, że przecież dostaliście już prawie wszystko, cały przemysł i zaopatrzenie rolnictwa oraz połacie ziemi, nie są przyjmowane, kapitał zainwestował i chce sto razy więcej;

4.przekupne media – żurnaliści piszą to, co im każe redaktor naczelny, a redaktor naczelny każe gadać to, czego żąda obcy właściciel polskojęzycznej gazety, na tym polega Main Stream czyli główny nurt, bądź główny ściek, zwyczajnie propaganda, można nazywać, jak kto woli, tych prawdziwych właścicieli ważnych gazet jest na świecie i w Polsce bardzo mało, a więc jednolity przekaz telewizyjny, radiowy czy prasowy nie jest trudno dograć poprzez kierunkowskazy takie jak np. w Polsce Gazeta Wyborcza od ćwierć wieku nieprzychylna lasom publicznym, bo tak się to dzieje w Polsce, najpierw Wyborcza publikuje jakiś artykuł strategiczny a inne brukowce to małpują, nie wierzysz, to wejdź do bylejakiej redakcji i popatrz, co leży na biurkach i stolikach, Rzeczpospolita z kolei dzwoni po wszystkich urzędach pytając, czy zaprenumerowali tę gazetę;

5.przemysł drzewny chciałby mieć do negocjacji cen małe jednostki leśne, bo chce więcej zarobić, a jeżeli mniej zapłaci za surowiec, to zarobi. Proste jak drut, że lepszy słabszy dostawca surowca niż silna ekonomiczna organizacja;

6.zakłady usług leśnych od kilkunastu lat borykają się z tym samym – z nieubłaganą ekonomią, ich stowarzyszenie to NGO non government organization  łatwe do przekupienia funduszami europejskimi (może to np. tak wyglądać: rolnik może kupić traktor za 50 % ceny, bo tę brakującą połowę dostanie z jakiegoś funduszu, ZUL nie ma teraz takiej możliwości ale za obietnicę takiej pomocy będzie krzyczeć na ulicy  tak, jak mu każą, zresztą większość ZUL’i zostało zmuszonych przez organizatorów protestu do wzięcia udziału w proteście, nie wszystkie zakłady znajdują się w trudnej sytuacji materialnej, są tacy, którzy sobie świetnie radzą. W ZUL pracują prości ludzie, a drwalom raczej obojętne jest, dla kogo pracują, a ważne, za co pracują, nie są więc trudni do manipulowania, a to nie pierwszy raz, kiedy zdeterminowana mniejszość narzuca swoją wolę spokojnej większości;

7.leśnicy są grupą niejednoznaczną, bowiem ci na wysokich szczeblach pochodzą z precyzyjnej, selektywnej, prawicowej polityki kadrowej i w większości są to ludzie o poglądach prawicowych, co akurat nie dotyczy leśnego scentralizowanego władania, na którą to okoliczność mają od stuleci ideologię o wyższości lasu wielkoobszarowego (państwowego, królewskiego, książęcego, hrabiowskiego) nad lasem małoobszarowym (chłopskim, miejskim, wiejskim, prywatnym). O prawdziwości tej ideologii świadczy rzeczywista lepsza jakość przyrodnicza i hodowlana siedlisk i drzewostanów w lasach państwowych oraz ekonomia, gdyż opłacalność gospodarki leśnej zaczyna się od minimum pięciuset hektarów lasu w jednym miejscu, jednak najwyżsi decydenci w lasach państwowych cierpią na infomanię, chcą wszystko wiedzieć i wszystkim rządzić nawet wbrew ustawom, a więc prezentują się jako strona w konflikcie ZUL – LP, chociaż stroną wcale nie są, bo stroną są nadleśniczowie zgodnie z prawem zamówień publicznych;

8. ekolodzy są też przywiązani do europejskich funduszy, a więc przekupieni jak Zieloni w Niemczech w sprawie wojen na bliskim wschodzie i w Europie, a zatem w każdym konflikcie lasy kontra ktoś inny staną po stronie tego kogoś innego;

9.przeciętni Polacy, których od 25 lat bezskutecznie wychowuje propaganda Main Stream, a oni uparcie nie chcą pojąć, dlaczego mają zrezygnować dla aktorów z punktu 1 ze swych przyzwyczajeń zbieractwa grzybów i oddychania świeżym tlenem, mimo wieloletnich ogromnych wysiłków udowadniających wyższość prywaty nad dobrem publicznym przeciętny Polak stoi po stronie Lasów Państwowych, ale czy to wystarczy, żeby te lasy obronić?

Dalszy rozwój wypadków: prawdopodobnie lasy się ugną przed żądaniami ZUL oraz Przemysłu Drzewnego, a to oznacza kolejny wyłom w sile ekonomicznej tej organizacji właśnie z tego powodu  służącej lepiej niż służba zdrowia życiu i zdrowiu Polaków, kiedy zaś zabraknie pieniędzy, rozpocznie się prywatyzacja, no bo jak można pozwolić na istnienie tworu, co przynosi straty. Na razie to lasy wspomagają budżet a nie odwrotnie jak w Niemczech czy Francji. Wrzawa medialna będzie kontynuowana i niebawem następne marionetki rządowe podejmą próby legislacyjne w kierunku zgodnym z życzeniami ich mocodawców zza oceanu. Czy większość Polaków na to pozwoli?

A co ma do tego Grecja? W Grecji prywatyzuje się dzisiaj nie tylko wyspy ale i wodociągi. Grecy też byli przeciwko MFW, ale zadłużenie kraju okazało się silniejsze niż ich życzenia. Wszystko zaczyna się i kończy na pieniądzu. Polska 25 lat temu poznała siłę obcych pieniędzy. Czy to się powtórzy?

Przemysław Dękowski

Tags :

Komentowanie zamknięte.