Najnowsze

Opublikowano Styczeń 11, 2016 Przez NS W Polska

Głos Winnetou: Los Indian – przestrogą. Odwróćmy się od Zachodu – ratunek na Wschodzie

Czy Polacy patrząc w wiarołomny i obłudny Zachód, jak w święty obraz, chcą podzielić los Indian Amerykańskich ? Czy skatoliczałym Polakom zostało jeszcze trochę własnego rozumu, żeby zacząć myśleć samodzielnie, a nie wierzyć w różne fałszywe proroctwa, wymyślane dla stadnych owieczek, aby je ogłupić i aby chadzali za fałszywymi pasterzami ?

a33

Poniższy znakomity tekst autorstwa Winnetou, zamieszczony za pośrednictwem komentatora Jana, przez blogera Bogusława Jeznacha oraz wybrane bardzo kompetentne komentarze, przede wszystkim komentatora Kuli Lisa 65 i innych, powinny dać odpowiedź na te pytania dla tych, których nie męczy samodzielne myślenie, dochodzenie do własnych wniosków i nie chcą podzielić losu Indian. Rolę białych osadników wobec Indian, zastąpią współcześnie imigranci: neo-zydobanderowscy z Ukrainy i wahabicko-salaficcy islamiści z ISIL – wobec Polaków i innych narodów Europy. Potwierdzeniem realizacji tego kierunku, mimo pozornej zmiany rządu, jest to co robi i mówi nowy Minister Spraw Zagranicznych Witold Waszczykowski i nie tylko.

Poprzedzające teksty i filmy oraz wiele innych na naszej stronie internetowej, pozwala samodzielnie myślącym  wyzbyć się z kilkuwiekowego „oprogramowania” społecznego – sympatii i „miłości bez wzajemności” wobec kolonialnego i zbrodniczego Zachodu. Zdegenerowana i obłudna cywilizacja Zachodu oparta na lichwie rozpada się.

Multikulturowy podbój Europy przez imigrantów islamskich zniszczy społeczeństwo białej rasy na Starym Kontynencie. Europa zmieni się nie do poznania w ciągu jednego pokolenia. Aby nie podzielić losu Indian z przeszłości i aktualnej sytuacji Europejczyków, Polacy muszą WYMUSIĆ zmianę optyki polityki zagranicznej z prozachodniej na prowschodnią i odnowić współpracę z bratnimi Narodami Słowiańskimi. To jest BYĆ ALBO NIE BYĆ.

Nieżyjący założyciel i długoletni Prezes Klubu Inteligencji Polskiej profesor Rudolf Jaworek napisał kilkanaście lat temu proroczą książkę pt. „Czy grozi nam los Indian ?”.

Redakcja KIP

Głos Winnetou i innych – przestrzegających przed losem Indian

Naród rosyjski nigdy, nigdy nie był antypolski. Rosja uratowała przygarniając do siebie i dając im równe prawa wiele małych narodów. Np. król gruziński prosił cara rosyjskiego o przyłączenie Gruzji do swego Imperium, aby muzułmańscy Turcy nie wyrżnęli chrześcijańskich Gruzinów tak jak potem Ormian (jedno z większych ludobójstw w historii). Chmielnicki prosił uniżenie cara rosyjskiego o przyłączenie Ukrainy do Rosji, aby ją ratować od Tatarów i Polaków. Rosja walczyła z Turcja (kilkanaście wojen) ratując przy tym biologicznie wiele małych kaukaskich narodów i ratując Europe Zachodnią od inwazji Islamu (nasz Sobieski raz, ale tez uratował). W carskiej Rosji i potem w ZSRR te małe narody nie wyginęły, a ich podstawa biologiczna znacząco wzrosła, wielu narodom na Syberii i Azji Środkowej Rosjanie stworzyli alfabet i piśmiennictwo, wspomagali ich tradycje. W czasie najgorszej sytuacji na frontach w II WŚ, Stalin wydał dekret, aby nie brać do wojska mężczyzn z tych małych narodów, aby nie wyginęły biologicznie. W Rosji rządzili i Gruzini i Ukraińcy; Polacy – Czartoryski, Rokossowski i Dzierżyński zajmowali najwyższe funkcje. Rosjanie to naród, który na przestrzeni swojej historii, nauczył się z innymi żyć po ludzku; doceniać i szanować inne narody.

W ZSSR słabe cywilizacyjnie kulturowo i przemysłowo azjatyckie narody: Turkmeni, Kirgizi, Tadżycy, Kazachowie mieli swoje wielkie republiki, które będąc w wielkim organizmie gospodarczym rozkwitały cywilizacyjnie i przemysłowo; dziś upadają. Gdy w latach 80-tych Breżniew był z wizytą w Polsce, w swoim przemówieniu powiedział: ‘naród radziecki, jest dumny z przyjaźni z polskim narodem – narodem o 1000-letniej historii..”

Projekt rozbioru Polski narodził się po wybuchu wojny rosyjsko-tureckiej w 1768 w głowie kanclerza austriackiego Kaunitza. Rozbiorów Polski dokonali nie Rosjanie, a trzech niemieckich monarchów: król Prus Fryderyk II, cesarzowa Austrii Maria Teresa i Niemka ze Szczecina Zofia Anhalt-Zerbst (Katarzyna II, która nie umiała słowa po rosyjsku). To żywioł niemiecki, a nie Rosjanie, zniszczył wtedy Polskę. Teraz też.

W Warszawie car założył i zbudował Uniwersytet Warszawski i Politechnikę Warszawską ( tak, te budynki pochodzą z czasów caratu), aby Polacy mogli się kształcić. Niemcy natomiast budowali w Polsce tylko obozy zagłady, a polskich profesorów wyłapywali i eksterminowali, bo byliśmy dla nich untermensch’e ; podobnie robili banderowcy. Gdyby Rosjanie w 1944 roku zatrzymali się na Zbruczu i Niemnie, szaulisi i banderowcy dorżnęli by Nas aż za Kraków a dalej był Oświęcim, gdzie Niemcy spalili by Nas zaraz po Żydach i żadne AK (ilu Polaków oni uratowali?), ani żaden Zachód by Nas nie obronił. W 45 roku gdy Rosjanie i Polacy zdobywali Reichstag i Kancelarie Rzeszy do końca bronili go nie Niemcy, ale ponad 800 francuskich esesmanów z liczącej 7300 ludzi Brygady Grenadierów SS (1 francuska) „Charlemagne”. Od Churchilla Anders usłyszał tylko aroganckie: „Może Pan zabierać swoich żołnierzy, nie jesteście Nam już potrzebni..” Amerykanie mając lotnictwo strategiczne dalekiego zasiegu (bombardowali przecież pola naftowe w Ploeszti w Rumunii) mogli zbombardować tory dojazdowe i infrastrukturę Oświęcimia (wiedzieli doskonale o rozgrywającej się tam tragedii). Nie zrobili tego bojąc się o zniszczenia, bo obok była rafineria IG Farben (obecnie Zakłady Chemiczne Oświęcim), w której największe udziały miał amerykański Standard Oil (są o tym materiały w bibliotekach amerykańskich uniwersytetów).

Po II wojnie, tylko dzięki Rosji uzyskaliśmy b. dobre granice bez mniejszości narodowych (to olbrzymia zaleta dla kazdego państwa) z olbrzymią linią brzegową; przez 45 lat Rosjanie (ZSRR) sprzedawali nam ropę i gaz po b. preferencyjnych cenach, mogliśmy odbudować kraj i stworzyć kilka gałęzi polskiego przemysłu (tysiące nowych, polskich zakładów przemysłowych), biologicznie przybyło nas kilkanaście milionów, wykształciła sie solidna kadra inteligencji. Było to odrodzenie nacji, nie eksterminacja.

W Ameryce z wielkich milionowych plemion Indian, zostało dziś kilku, których w cyrku pokazują, albo siedzą w rezerwatach po kilkaset sztuk. Rozpili i wystrzelali te dzielne plemiona Indiańskie, a potem Hollywood robił o tym jeszcze filmy, żeby jeszcze na ich tragedii kasy dorobić. Ameryka ma w najnowszej historii (nowożytnej historii) kilkaset lat niewolnictwa murzynów i ich strasznego wyzysku, a jeszcze w 60-tych latach panowała tam usankcjonowana segregacja rasowa. USA, Kanada i Ukraina nie podpisały niedawnej (sprzed 2 miesięcy) ustawy antyfaszystowskiej, zgłoszonej w ONZ. Członkowie SS (von Braun i inni) zamiast być osądzeni tworzyli amerykański program rakietowy.
Kilka lat temu USA wyciągnęły na forum polityki europejskiej, sfinansowały i promują najbardziej bestialską i nieludzką formę faszyzmu – banderyzm, gorszą nawet od hitleryzmu, nie licząc się zupełnie z odczuciami i historią innych krajów Europy Środkowej i Wschodniej: Polaków, Rosjan, Czechów, Słowaków, Białorusinów, dla których ta ideologia jednoznacznie jest związaną z ludobójstwem i eksterminacją w czystej postaci.

To nie Rosja pchała się na Zachód, to Zachód zawsze chciał zniszczyć Rosję. Wielonarodowe armie Napoleona i Hitlera szły na Moskwę. To nie sam Hitler i Niemcy szli na Rosję, to szła cala Europa; były w tej armii dywizje rumuńskie, węgierskie, bułgarskie, włoskie, byli esesmani Francuzi, Hiszpanie, nawet Szwedzi; jedynie Serbowie, Grecy i Polacy, nie mieli swoich jednostek w armii Hitlera (choć było tam kilkanaście tys. Polaków, w większości Ślązaków, siłą wcielonych do Wermachtu). I to nie była wojna o terytorium, tylko to była wojna obliczona na by zniszczyć całkowicie ten dzielny naród i jego państwo. Nie udało im się to. I teraz tez się nie uda. Co daj Boże.

a22

Za: http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2016/01/glos-winnetou-los-indian-przestroga-odwrocmy-sie-od-zachodu-ratunek-na-wschodzie/

Data publikacji: 5.01.2016

Tags : , , , , ,

Komentowanie zamknięte.