Najnowsze

Opublikowano Lipiec 15, 2015 Przez a303 W Zdrowie

Geny z żywności GMO mogą przechodzić do krwiobiegu

Powszechna wśród przedstawicieli przemysłu koncepcja, jakoby DNA z genetycznie modyfikowanych organizmów rozpadało się w naszym przewodzie pokarmowym stając się tym samym nieszkodliwe, okazuje się być nieprawdą. Publikacja w czasopiśmie naukowym PLOS ONE [link] dowodzi, że duże fragmenty DNA z pokarmu GMO mogą przenosić swoje geny do ludzkiego krwiobiegu. A to oznacza, że żywność transgeniczna w naszym organizmie ulega nieco innym procesom niż żywność pochodzenia naturalnego.

a

W publikacji przedstawiono wyniki badań otrzymanych w 4 niezależnych eksperymentach, w których przebadano ponad 1000 ludzkich próbek. Naukowcy z uniwersytetów z Węgier, Danii i Stanów Zjednoczonych, analizowali proces asymilacji sprzedawanej na całym świecie żywności GMO i jej pochodnych, takich jak: bogaty w fruktozę syrop kukurydziany (HFCS), białko sojowe z soi GMO czy mięso zwierząt karmionych paszą GMO.

W trakcie analizowania sposobu przetwarzania przez ludzkie ciało różnych form GMO odkryto, że w procesie trawienia DNA pochodzące z żywności GMO nie ulegało całkowitemu rozpadowi. To, co w przypadku żywności naturalnej rozpadłoby się na mniejsze elementy takie jak aminokwasy czy kwasy nukleinowe, pozostawało nienaruszone. A żeby było jeszcze ciekawiej, to większe fragmenty DNA z żywności GMO przechodziły bezpośrednio do ludzkiego układu krwionośnego.

„Na podstawie analizy ponad 1000 ludzkich próbek przeprowadzonej w ramach 4 niezależnych badań otrzymaliśmy dowód, że fragmenty DNA z pożywienia GMO, które są wystarczająco duże by nieść cały komplet genów, mogą nie ulec rozkładowi i na skutek nieznanego nam mechanizmu dostać się do ludzkiego krwiobiegu” – piszą autorzy w streszczeniu swojej publikacji. „W jednej z próbek krwi odkryliśmy wyższą koncentrację DNA pochodzenia roślinnego niż ludzkiego” – dodają.

To zdumiewające odkrycie dowodzi, jak fałszywe są deklaracje takich firm jak Monsanto, które twierdzą, że organizmy GMO w niczym nie różnią się od organizmów pochodzenia naturalnego jeśli chodzi o ich oddziaływanie na ludzkie ciało. Na swojej stronie zatytułowanej „Bezpieczeństwo Żywności” Monsanto pisze, że DNA z GMO jest całkowicie trawione i nie stanowi żadnego niebezpieczeństwa dla człowieka – biorąc pod uwagę przedmiotową publikację oba te stwierdzenia są nieprawdą.
Badania jednoznacznie wykazały, że geny z organizmów GMO przechodzą w całości z układu pokarmowego do krwiobiegu. A ich obecność w naszym ciele wiąże się z rożnymi stanami zapalnymi, takimi jak: nieswoiste zapalenia jelit, gruczolak czy rak jelita grubego.

W analizie dowiedziono także, że obecność genów transgenicznych w jelicie cienkim wpływa na skład pożytecznych bakterii. Mikroby te odpowiadają za ochronę jelita przed substancjami wprowadzanymi do naszego ciała z zewnątrz oraz pomoc w przyswajaniu składników odżywczych z pożywienia. Okazało się, że przewody pokarmowe osób z ileostomią i perforacjami na ścianie brzusznej po przebytej operacji, są dosłownie siedliskiem całych sekwencji DNA pochodzących z żywności GMO.

Tak naprawdę, całe to odkrycie nie powinno nas dziwić, ponieważ dokładnych badań nad biologią przetwarzania GMO w ludzkim ciele nikt wcześniej nie przeprowadzał. Po prostu, firmy biotechologiczne od zawsze twierdziły, że GMO są tożsame z naturalną żywnością i nie poczuwały się do przedstawienia nam jakichkolwiek dowodów, które by to potwierdzały. Z tego powodu GMO są na naszych (tj. amerykańskich przyp. tłumacz) stołach już od prawie 20 lat.

„Jedna niewielka mutacja w ludzkim ciele może zdeterminować przebieg przebieg wielu procesów. Chodzi o to, że kiedy bierzesz gen, jeden gen, jeden maleńki gen z organizmu i wkładasz go w drugi organizm, to całkowicie zmieniasz jego działanie” – mówi David Suzuki, współzałożyciel Fundacji David Suzuki. „Nie da się wtedy przewidzieć ani jego zachowania ani jaki będzie efekt końcowy.”

Jonathan Benson

Źródło: http://www.realfarmacy.com/dna-gmos-humans-study/

Tłum./Źródło: xebola.wordpress.com

Tags : , ,

Komentowanie zamknięte.