Najnowsze

Opublikowano Listopad 6, 2015 Przez a303 W Dziennikarstwo śledcze

Gdy wolność nie rozbrzmiewa: Stany Zjednoczone i Izrael są świecącymi przykładami międzynarodowej niemoralności

Pogląd o Stanach Zjednoczonych jako szczycie światowej moralności i drogowskazie wolności i swobody jest niewiele więcej jak dowodem na skuteczną kampanię PR. Reszta świata tego nie kupuje, więc dlaczego robią to Amerykanie?

In this Wednesday, Sept. 24, 2014 photo, demonstrators burn a U.S. flag in front of the U.S. embassy in Buenos Aires, Argentina. The protesters are demanding their jobs back after the American car parts maker Lear laid off workers in what has become a bitter struggle between the workers and the company. (AP Photo/Natacha Pisarenko)

Demonstranci palą flagę Stanów Zjednoczonych przed ambasadą Stanów Zjednoczonych w Buenos Aires, Argentyna. (AP/ Natascha Pisarenko)

Kitchener, Ontario – (opinia)

Powodami, które pokazują jedynie efektywność kampanii promocji reputacji jest to, że wielu obywateli uważa swój rząd jako szczyt światowej moralności, drogowskaz wolności i swobody w przeciwieństwie do zepsutego świata. Wierzą, niewytłumaczalnie, że Stany Zjednoczone są siłą na rzecz dobra w świecie, chroniącą swoich własnych granic, podczas gdy pomagają uciskać innych w odległych lokalizacjach.

Szkoda, że żadne z powyższych nie jest prawdziwe. Ta właściwie bajka nie jest wiarygodna poza granicami Stanów Zjednoczonych, gdzie przeważa bardziej realistyczny ich obraz. A brutalnym dowodem tej rzeczywistości jest nie większy niż ten prezentowany w pokręconej relacji kraju z Izraelem, jednym z najbardziej represyjnych reżimów.

a

(Procent tych, którzy deklarują przychylny pogląd Stanów Zjednoczonych, ujemny procent- nieprzychylny)

Bezkarność Izraela

Spójrzmy na tylko kilka faktów: Izrael nielegalnie okupuje Palestynę od dekad, nieustannie wznosząc nowe, nielegalne osady i wkracza na Palestyńską ziemię. Izraelscy żołnierze i osadnicy okradają, prześladują i zabijają Palestyńczyków z zupełną bezkarnością, a teraz jeżeli Palestyńczyk jest chociażby podejrzany o popełnienie przestępstwa przeciwko Izraelowi, jego lub jej dom może być niezwłocznie wyrównany z ziemią.

Oczywiście, nie dzieje się tak tylko wtedy, gdy ich lokatorzy podejrzewani są o przestępstwo, że ich domy mogą być zniszczone. Jeśli Izrael zdecyduje wybudować nową drogę na Wschodnim Brzegu, a jeden czy więcej palestyńskich domów stoi na jej drodze? Cóż, tym gorzej dla nich. A kiedy droga jest już wybudowana, Palestyńczykom nie pozwala się jej użytkować.

A Palestinian girl sits inside a room of her family's building which was damaged in last summer's Israel-Hamas war, in the Shijaiyah neighborhood of Gaza City, northern Gaza Strip, Monday, Feb. 23, 2015. (AP Photo/Adel Hana)

Palestyńska dziewczynka siedzi w pokoju wewnątrz budynku jej rodziny, który został uszkodzony zeszłego lata w wojnie Izrael-Hamas, na osiedlu Shijaiyah, sąsiedztwie miasta Gaza, północna Strefa Gazy, poniedziałek, 23 lutego, 2015.

Po jednym z okresowych epizodów „usuwania trawnika” wykonywanych przez Izrael, tak-bardzo-wybielonego wyrażenia odnoszącego się do nalotów dywanowych na Strefę Gaz, nielegalna blokada zapobiega wkroczeniu pomocy i odbudowywaniu zapasów. W rezultacie, 100 tysięcy Palestyńczyków pozostaje bezdomnymi w rok po najbardziej z niedawnych zaciekłych ataków ludobójczych Izraela. Jest to dodatek do wyniszczającej, ciągłej blokady Strefy Gazy i całego cierpienia i niedoli, które ona przynosi.

Organizacja Narodów Zjednoczonych wydała więcej rezolucji krytykujących Izrael niż pozostałe kraje razem wzięte. W samym tylko 2013 roku było 21 rezolucji przeciwko Izraelowi, a cztery przeciwko innym krajom. Powody ku temu nie są zaskakujące.

A teraz spójrzmy na kila oświadczeń oficjeli tego kraju wcześniej określonego jako „drogowskaz wolności i swobody” w kontekście naruszania praw człowieka. Wkrótce po zostaniu wybranym, prezydent-elekt Barack Obama wygłosił to niezwykłe oświadczenie:

„Kiedy Stany Zjednoczone wstawiają się za prawami człowieka, na przykład w kraju jak i wysiłkami za granicami, stajemy po stronie mężczyzn o kobiet na całym świecie, którzy walczą o prawo do wyrażania swoich myśli, do wybierania swoich przywódców i do bycia traktowanymi z godnością i szacunkiem”.

To oświadczenie zostało wygłoszone w rocznicę podpisania Deklaracji Narodów Zjednoczonych o Prawach Człowieka 10. grudnia 1948 roku. Miało to miejsce w czasie, kiedy 750 tysięcy Palestyńczyków było wywożone ze swoich domów, aby zrobić miejsce dla nowego Państwa Izrael. Obama nie widział za stosowne wspomnieć o tym w swoim ładnym przemówieniu.

Podczas swoich rządów jako Sekretach Stanu, obecna kandydatka na prezydenta Hilary Clinton, wygłosiła ten komentarz wypowiadając się do Rady Bezpieczeństwa Narodów Zjednoczonych w odniesieniu do Syrii:

„Teraz Narody Zjednoczone pewnie wierzą w suwerenność i terytorialną spójność wszystkich państw członkowskich, ale my nie wierzymy, że ta suwerenność wymaga, aby ta rada stała cicho kiedy rządy masakrują swoje własne narody, zagrażając regionalnemu pokojowi i bezpieczeństwu w tym procesie. I odrzucamy jakiejkolwiek równoważności pomiędzy morderstwami z premedytacją rządowej machiny militarnej a działaniami cywilów będącymi pod oblężeniem, doprowadzonymi do samoobrony”.

Nawet jeśli wychwala Izrael, to potępiła obecną przemoc w Jerozolimie i otaczających ją regionach dotyczącą Palestyńczyków, którzy z pewnością są „cywilami pod oblężeniem, doprowadzonymi do samoobrony”, jeśli już ktokolwiek jest.

Israeli border police officers scuffle with Palestinian women in the Old City of Jerusalem on Sunday, July 26, 2015. Israeli police said they entered the al-Aqsa Mosque, a holy Jerusalem site, to prevent Arab youths from attacking visiting Jews marking a biblical holiday. (AP Photo/Mahmoud Illean)

Oficerowie izraelskiej policji granicznej szarpią się z palestyńską kobietą w Starym Mieście Jerozolimy w niedzielę, 26. lipca 2015. Izraelska policja powiedziała, że weszli do meczetu al-Aqsa, drugiego najbardziej świętego miejsca muzułmanów, aby „powstrzymać arabską młodzież przed atakowaniem odwiedzających ją żydów”

Jaka jest rola Stanów Zjednoczonych w brutalnych ucisku Palestyńczyków? Ta rola jest dwojaka:

  1. Stany Zjednoczone finansują wszystko, zaopatrując Izrael w najnowocześniejsze uzbrojenie znane człowiekowi. Włączając w to odrzutowce bojowe F-35, śmigłowce Cobra, i ponad 3,1 miliarda dolarów w broni i amunicji w latach 2014 i 2015.
  2. Stany Zjednoczone przez pokolenia legitymizowały to, wielokrotnie używając głosu veta w Radzie Bezpieczeństwa Narodów Zjednoczonych, aby zapobiegać braniu przez Izrael jakiejkolwiek odpowiedzialności za swoje działania.

Kurczące się imperium Stanów Zjednoczonych

Wpływ Stanów Zjednoczonych w niektórych częściach świata słabnie, częściowo z powodu swojej nadszarpniętej reputacji jako, posługując się słowami późnego Dr. Martina Luther Kinga, „największego dostawcy przemocy” na planecie. Ten ograniczony wpływ jest szczególnie ewidentny w Południowej Ameryce, gdzie wpływ Brazylii przyćmił ten Stanów Zjednoczonych. I opór Brazylii dla polityki Stanów Zjednoczonych jest często widziany na Środkowym Wschodzie, gdzie Brazylia przybiera pozycję przeciwną do tej, którą mają Stany Zjednoczone. W przeciwieństwie do Stanów Zjednoczonych, na przykład, Brazylia uznaje istnienie Palestyny.

Israeli Prime Minister Benjamin Netanyahu speaks before a joint meeting of Congress on Capitol Hill in Washington, Tuesday, March 3, 2015. Netanyahu is using the address to warn against trusting Iran to curb its nuclear ambitions. House Speaker John Boehner of Ohio, left, and Sen. Orrin Hatch, R-Utah, listen. (AP Photo/Andrew Harnik)

Premier Izraela Benjamin Netanyahu przemawia przed wspólnym zebraniem kongresu na Wzgórzu Kapitolu w Waszyngtonie, wtorek 3. marca 015. Netanyahu używa tej formuły aby ostrzec przed ufaniem Iranowi co do ograniczenia jego nuklearnych ambicji. Marszałek Izby Boehner z Ohio, po lewej, i senator Orrin Hatch, Utah, się przysłuchują.(AP Photo/ Andrew Harnik)

Rzecznicy Stanów Zjednoczonych często głoszą, ze muszą ochraniać i bronić Izrael, ponieważ jest to jedyny przyjaciel kraju na Środkowym Wschodzie. Jak wygłosił jezuicki ksiądz, John Sheehan: „Za każdym razem, kiedy ktoś mówi, że Izrael jest naszym jedynym przyjacielem na Środkowym Wschodzie, nie mogę się powstrzymać od myśli, że przed powstaniem Izraela, nie mieliśmy żadnych wrogów na Środkowym Wschodzie”.

Być może, gdyby Stany Zjednoczone wzięły coś z tych 4 miliardów dolarów czy więcej w wojskowej i innej pomocy, które rocznie wysyłają do Izraela i rozdzieliły je trochę bardziej jednolicie, miałyby więcej „przyjaciół” na Środkowym Wschodzie.

A jak dobrym przyjacielem jest Izrael? Jego obecny premier, Benjamin Netanyahu, ogłasza powstanie nowych osad nawet kiedy Sekretarz Stanu John Kerry zamierza wznowić negocjacje pomiędzy Izraelem i Palestyną. Te nielegalne osady są główną kwestią w jakichkolwiek postanowieniach tegorocznego konfliktu; negocjacje, które nigdy nie osiągnęły rezultatów, są spisane na straty od samego początku, podczas gdy wznoszenie osad trwa. Netanyahu wydaje się, pomijając prezydenta Obamę, lobbować przed Kongresem Stanów Zjednoczonych przeciwko prezydenckiej polityce. I Izrael nie waha się upokarzać Stanów Zjednoczonych w oczach Narodów Zjednoczonych. Jednym przykładem jest w szczególności: w 2009 roku, Sekretarz Stanu Condoleezza Rice musiała się wstrzymać od głosowania za zawieszeniem broni w zaciekłym ludobójstwie Izraela, pomimo faktu, że pomogła je przygotować [zawieszenie borni]. Premier Ehud Olmert po dowiedzeniu się o rezolucji, zatelefonował do prezydenta Gorga Busha żądając, aby Stany Zjednoczone nie popierały swojej własnej uchwały.

Ze względu na najwyraźniej nieumierającą miłość i oddanie Izraelowi, Hillary Clinton zagroziła Iranowi więcej niż raz. Jako kandydatka Demokratów do prezydenckiej nominacji w 2008 roku powiedziała „chcę, aby Irańczycy wiedzieli, że jeśli będę prezydentem, zaatakuję Iran (jeśli on zaatakuje Izrael)”.

a

Sekretarz Stanów Zjednoczonych Hillary Clinton, po lewej, i izraelski premier Benjamin Netanyahu rozmawiają w Jerozolimie, Izrael, poniedziałek 16. lipca 201. (AP Photo/ Brendan Smialowshi, Pool)

Dodała: „W następnych 10 latach, podczas których mogą niemądrze rozważać rozpoczęcie ataku na Izrael, będziemy w stanie zupełnie ich zniszczyć”.

Clinton być może zapomniała tragiczny wpływ inwazji Stanów Zjednoczonych na Irak, który wspierała, i być może patrzy przeocza fakt, że Iran ma ponad dwukrotnie większą liczebność niż Irak. Jednak jej postawa w obronie Izraela za wszelką cenę nie uległa zmianie. Podczas dyskutowania nad ostatnim międzynarodowym porozumieniem osiągniętym zobowiązującym Iran do pokojowego programu nuklearnego, który popiera, powiedziała: „Nie popierałabym tego porozumienia ani przez sekundę, jeśli uważałabym, że stawia Izrael w jeszcze większym zagrożeniu”.

Jeżeli w Iranie jest wrogość wobec Stanów Zjednoczonych, kto może się dziwić, dlaczego? Izrael otrzymuje pełne wsparcie od Stanów Zjednoczonych w postaci pieniędzy, uzbrojenia i ochrony w ONZ za swoje przestępstwa. Przestępcze wysiłki Izraela, aby zatrzymać program nuklearny Iranu, włączając zabójstwa skierowane wobec irańskich naukowców nuklearnych, spotkały się tylko z letnim krytycyzmem ze strony Stanów Zjednoczonych. A prominentni politycy Stanów Zjednoczonych, włączając potężną Hillary Clinton, nie zwlekają z potępianiem zauważonego znieważania praw człowieka w Iranie, podczas gdy nie tylko ignorują, ale właściwie pozwalają i finansują niewymowne znieważanie praw człowieka przez Izrael jako trwającą podstawę.

Więc co ten wielki, samozwańczy drogowskaz pokoju u wolności zrobił niedawno? Wojna dronami, zapoczątkowana przez Stany Zjednoczone, spowodowała niewypowiedzianą wrogość wobec Stanów Zjednoczonych. Kilka przykładów to zobrazuje.

Imperializm Stanów Zjednoczonych jest terroryzmem

W 2009 roku zatwierdzony przez prezydenta Obamę atak dronami w Jemenie, który zabił 41 osób, włączając 14 kobiet i 21 dzieci. Jedna z tych zabitych osób była podejrzana o posiadanie połączeń z al-Qaidą. To był pierwszy spośród śmiertelnych ataków dronami Obamy, które od tego czasu niesłabnąco są kontynuowane. Ich wpływ na międzynarodową reputację kraju, być może ignorowane w tym czasie w salach władz Stanów Zjednoczonych, z pewnością został zauważony wszędzie indziej. Dla przykładu, w 2012 roku Ibrahim Montana, młody pisarz jemeński, wypowiedział się w opozycji na stronie New York Times: „Ataki dronami powodują, że coraz więcej Jemeńczyków nienawidzi Ameryki i przyłącza się do radykalnych bojowników; nie są napędzani przez ideologię, ale raczej przez zmysł zemsty i rozpaczy”. Montana dodatkowo zacytował tweeta, którego wtedy w ostatnim czasie widział: „Drogi pani Obama, kiedy rakieta z dronu Stanów Zjednoczonych zabija dziecko w Jemenie, ojciec pójdzie na wojnę z wami, macie to zagwarantowane. Nic wspólnego z al-Quaedą”.

a

Jemeńczycy mijają graffiti ukazujące amerykańskiego drona. Zdjęcie: Yahya Arhab/ EPA

Farea al-Muslimi jest młodym Jemeńczykiem, który mieszkał w Stanach Zjednoczonych jako uczeń szkoły średniej. Zeznając przed Senacką Podkomisją Sądowniczą do spraw Konstytucji, Praw Obywatela i Praw Człowieka 24. kwietnia 2013 roku powiedział, że jego sąsiedzi mieli pozytywne odczucia co do Stanów Zjednoczonych ze względu na jego tamtejsze doświadczenia z młodości. Kontynuował: „Teraz jednakże, kiedy myślą o Ameryce, myślą o strachu jaki czują w związku z dronami nad ich głowami. To, co nie udało się brutalnym bojownikom, jeden atak z drona załatwił natychmiast”.

Egypt's ousted Islamist President Mohammed Morsi gestures in a defendant cage during his hearing at a courtroom in Cairo, Egypt, Tuesday, March 3, 2015. (AP Photo/Ahmed Omar)

Usunięty ze stanowiska prezydent Egiptu Mohhamed Morsi pokazuje gest w klatce oskarżonego podczas rozprawy na sali rozpraw w Kairze, Egipt, wtorek 3. marca 2015 roku. (AP Photo/ Ahmed Omar)

W Egipcie, Stany Zjednoczone raz jeszcze podjęły raczej dziwaczną wersję moralnej wysokiej postawy, kiedy demokratycznie wybrany prezydent egipski Mohhamed Morsi został obalony w 2013 roku, po zaledwie roku po zostaniu wybranym. Amerykańska Wolna Prasa doniosła:

„Dowody sugerują, że przygotowane w Egipcie wyczyny armii były zamierzone w celu ‚zmanipulowania przełomu w protestach’ w celu zapewnienia, że egipscy władcy pozostaną w Stanach Zjednoczonych – orbity Izraela i zapobieżenia powstaniu rządu rzeczywistego narodu”.

Dla Stanów Zjednoczonych to jest po prostu biznes jak zwykle. Poniżej jest częściowa lista rządów, które, z jednego lub innego powodu, Stany Zjednoczone, zarówno z ukrycia jak i jawnie, przejęły albo obecnie próbują przejąć, tylko od połowy 20. wieku:

Syria – 1949, obecnie

Iran – 1953

Gwatemala – 1954

Tybet – 1955

Indonezja – 1958

Kuba – 1959, 1961

Demokratyczna Republika Konga – 1960 do 1965

Południowy Wietnam – lata 1950 do 1976

Brazylia – 1964

Ghana – 1966

Chile – 1970 do 1973

Afganistan – 1979 do 1989

Turcja – 1980

POLSKA – 1980 do 1981

Nikaragua – 1981 do 1990

Kambodża – 1980

Angola – lata 1980

Filipiny – 1986

Irak – 1992 do 1996; 2003 do 2011

Wenezuela – 2002

Władza Palestyńska – 2006 do obecnie

A odkąd terroryści CIA podburzają niepokoje w wielu narodach, cierpienie niewinnych ludzi nie jest nawet zmartwieniem.

Demonstrators burn a mock US flag and Uncle Sam cap during a march marking the 40th anniversary of the coup against former President Salvador Allende in Santiago, Chile, Sunday Sept. 8, 2013. Allende was overthrown by a US-backed military coup led by Gen. Augusto Pinochet on Sept. 11, 1973. The writing on top of the flag reads in Spanish " White dressed up as black."

Demonstranci palą upozorowaną na amerykańską flagę i czapkę Wujka Sama podczas marszu podkreślającym 40-tą rocznicę powstania przeciwko prezydentowi Salwadorowi Allende w Santiago, Chile, niedziela 8. września 2013. Allende został obalony przez wspierane przez Stany Zjednoczone powstanie wojskowe prowadzone przez gen August Pinocheta 11. września 1973 roku. Napis u góry flagi w języku hiszpańskim: „Biali ubrani jak czarni”

Słyszymy, że Stany Zjednoczone są „ziemią wolnych i domem odważnych”, nieustanny mit, tak jak by kiedykolwiek nim były, oraz że Izrael ma „najbardziej moralną armię na świecie”, oświadczenie nawet nie powszechnie uznane w samym Izraelu. Politycy w obu krajach dalej grają te sprzeczne melodie, z których publiczność jest coraz bardziej niezadowolona. Wieje zmianami, i nie mogą one przyjść zbyt późno.

Robert Fantina, 2. listopada 2015

Tłum. Work Buy Consume Die

Źródło: http://www.mintpressnews.com/when-freedom-doesnt-ring-the-us-and-israel-are-shining-examples-of-international-immorality/210873/

Tags : , , , ,

Komentowanie zamknięte.