Najnowsze

Opublikowano Styczeń 31, 2015 Przez a303 W Polska

Gdy rządzą ofiary

Gdy rządzą ofiary to unikalny zbiór 2000 stron danych, zawierający około 10 tys. cytatów z około 4 tys. źródeł bibliograficznych (117 stron źródeł, głównie ze środków masowego przekazu, książek naukowych oraz etnicznych żydowskich źródeł medialnych) omawiających żydowską rzeczywistość.

a

Przygotowała go anonimowa grupa Crosswinds Collective w celu wywołania dyskusji publicznej… Jest ona przeciwko wszelkim formom fanatyzmu. Krytyka najbogatszej grupy w Ameryce i każdorazowe wyrażanie jej etnocentryzmu, grupowej solidarności, rasizmu, nieetycznego zachowania, podwójnych standardów moralnych, wpływów politycznych, poświęcenia się innemu państwu, oraz wywierania siły – to nie fanatyzm. To jedno z najbardziej podstawowych praw wolnego społeczeństwa: ukazanie stronniczości, obłudy i niesprawiedliwości wpływowych elit władzy, które wpływają na nasze życie.”

Wykorzystując w dużej mierze żydowskie opracowania, ta baza danych przeciwstawia bajkowy wizerunek narodu żydowskiego, jakim są karmieni zarówno Żydzi jak i nie-Żydzi. Szczególnie polecam recenzję Izraela Szamira, izraelskiego i niedawnego żydowskiego konwertyty na chrześcijaństwo, który mówi, że judaizm zawsze starał się zniszczyć chrześcijaństwo: „Żadne badanie ani dekonstrukcja żydowskości nie mają sensu jeśli nie rozumie się, że żydostwo urodziło się w celu walki z Chrystusem i chrześcijaństwem.”

Szamir mówi, że jeśli staniemy się świeckimi humanistami, to faktycznie staniemy się Żydami: „Żydzi reprezentują pewnego Ducha, którego nie można pokonać duchem. Wiara w to że nie ma Boga, że Człowiek jest samowystarczalny (humanizm), że Świat można zrealizować bez uciekania się do pojęcia Absolutu Ducha (Boga), to triumf judaizmu nad innymi narodami. Na tej podstawie tylko te narody są przeznaczone do Globalizmu i wyświęcone do zniszczenia.”

Gdy rządzą ofiary

Rozdział 7

Bliższe spojrzenie na Polskę i Europę Wschodnią

„Prawdopodobnie 90% ludzi w średniowieczu (w Europie) było rolnikami. Ale jak zadziwiająco mało o nich wiemy. Powszechnie niepiśmienni, jak prehistoryczni, nie pozostawili po sobie pisanych dokumentów. Umiejący pisać członkowie średniowiecznego społeczeństwa, głównie duchowieństwo, albo ignorowali rolników, albo, jak w większości przypadków, wspominali o nich z pogardą. Odtworzenie życia chłopów, nie tylko ich warunków ekonomicznych, ale również zwyczajów, opinii i doświadczeń wewnętrznych – to niemożliwe wyzwanie.” (Judd)

„[Średniowieczna] satyra [o chłopach],’ mówi Jacques Le Goff, „często podkreśla brud, marną odzież i minimalną dietę chłopa, jak również rodzaj okrucieństwa stawiającego go… między zwierzęciem i człowiekiem… [To pokazuje] niezaprzeczalne i powszechne uwarunkowania spowodowane ciężkimi warunkami życia, brakiem żywności, monotonną pracą, codzienną walką o byt, wielkim głodem, powtarzającymmi się epidemiami i zagrożeniami związanymi z wojnami…” [Le Goff] (Jeszcze tak niedawno bo w przedwojennej Polsce, żydowski autor Norman Salsitz, dorastający w tym kraju, pisze, że „w całej Polsce do chłopa odnoszono się z powszechną pogardą.”) [Salsitz N, 1992, s.88]

Ci chłopi byli przodkami większości Euro-Amerykanów. I ci biedni i zdesperowani ludzie, którzy często żywili największą codzienną niechęć wobec Żydów, którzy popełniali większość przemocy wobec nich – w XX wieku są uważani za statystów. Dobrze znamy żydowskie mity o żydowskiej martyrologii w historii średniowiecza, ciągle opowiadane przez ich hebrajskich i jidysz kronikarzy, które są dzisiaj popularnym wśród Żydów tematem. Ale nie znamy chłopskiej wersji historii, gdyż są o nich tylko niewielkie wzmianki chrześcijańskich duchownych lub lokalnej arystokracji, z których żadna nawet trochę nie sympatyzowała z ich trudną sytuacją.

Żydowski autor Max Dimont przedstawia najbardziej odsłaniający zarys chłopskiej udręki:

„[Chrześcijańskie feudalne życie było jak] ogromne więzienie. Kraty były wszechogarniającymi ograniczeniami nałożonymi na codzienne życie ludzi. Za kratami byli chłopi, tak zwany Trzeci Stan, który stanowił około 95% populacji. Na zewnątrz krat, ale związane z nimi przez niewidzialne łańcuchy, były pozostałe dwa stany, duchowieństwa i szlachty. Ani wewnątrz więzienia, ani przywiązani do krat na zewnątrz byli Żydzi, czyli nieoficjalny „Czwarty Stan.”

Ograniczenia nałożone na chłopów pańszczyźnianych, jak ich nazywano, prześladowały ich od „łona do grobu.” Nie można było przejść z jednego stanu do drugiego, z wyjątkiem duchownych, i to tylko w przypadku wyjątkowo uzdolnionych dzieci.
Ograniczenia w przemieszczaniu się utrzymywało chłopa przywiązanego do ziemi. Zwykle nie oglądał świata poza miejscem gdzie się poruszał. Choć technicznie był wolnym człowiekiem, nie mógł posiadać własnej nieruchomości. Mógł być sprzedany razem z ziemią przez swojego pana … Chłop musiał mleć własną mąkę w spichlerzu swego pana, piec chleb w piekarni pana – wszystko za opłatą, płatną albo w naturze albo pracą. Mógł tylko mieć własne drewniane naczynia i jedną łyżkę – to wszystko na co pozwolono mu dla całej rodziny, bez względu na jej liczebność. Regulowany był rodzaj tkaniny jaką mógł kupić, sprzedać, lub nosić. Pan mógł próbować wszystkiego co miał jego poddany, łącznie z pannami na wydaniu … ” [Dimont, s.247]

„W tym systemie [feudalnym]” zauważa Eva Hoffman, „Żydzi którzy stawali się coraz liczniejszą i zauważalną grupą, można by myśleć o nich jako o następnym stanie, z własnym miejscem w nakazanym porządku społecznym.” [Hoffman E., 1985, s. 47]

„Żaden zapis o Polsce,” pisze Jerzy Łukowski, „nie był pełny bez prawie rytualnej wzmianki o poniżanych chłopach… W Polsce w roku 1496 nie wolno im było opuścić swojej wsi bez pozwolenia właściciela … Do roku 1768 szlachcic miał władzę nad życiem i śmiercią swoich chłopów. Mógł ich kupować i sprzedawać jak przedmioty, niezależnie od transakcji,” [Łukowski s.38], a dopiero w latach 1800, mówi żydowski uczony Howard Sachar, „typowy rosyjski chłop był przywiązany do ziemi. Schorowany, analfabeta i beznadziejnie zabobonny, mieszkał w prymitywnej chacie, spał w ubraniu i ogień podtrzymywał odchodami zwierzęcymi.” [Sachar s.80]

I jak pisze o Polsce Sula Benet:

„Przez trzysta lat, aż do 1784 roku, byli chłopi pańszczyźniani, przywiązani do ziemi i swoich panów. Później, choć Konstytucja z 1791 roku nominalnie zmieniła ich sytuację, była mało realna zmiana w ich położeniu lub warunkach, do momentu kiedy Polska była ponownie ustanowiona w 1919 roku, po pierwszej wojnie światowej. „[Benet, S., s. 31]
A co z żydowskimi kupcami i pożyczkodawcami, oraz ogólnie Żydami, ludźmi trzymającymi się razem i odmawiającymi wchodzenia w interakcje z innymi osobami z wyjątkiem tych, którzy przynosili im zyski handlowe, ludzi których wiele biednych gojów potrzebowało do pożyczania pieniędzy, nie by mnożyć fortuny, ale tylko by przetrwać bieżący sezon?

Dimont pisze dalej:

„Żadne z tych ograniczeń nie odnosiło się do Żydów. Byli wolni w zakresie miejsca zamieszkiwania, mogli zawierać małżeństwa i rozwodzić się, sprzedawać i kupować jak chcieli …. Duchowni byli wykluczeni z pracy, szlachta nie chciała pracować, a chłopom nie wolno było wejść do burżuazji lub zawodów klasy średniej. Nie było nikogo do wykonywania pracy z wyjątkiem Żydów, którzy w związku z tym stali się niezbędni. Żydzi byli olejem smarującym skrzypiącą maszynerię feudalnego państwa.” [Dimont s. 247]

Żydzi różnili się widocznie od reszty populacji, zwłaszcza ze względu na swój ubiór. Zwykle ubrani byli na czarno i mężczyźni mieli pejsy nad uszami. Oni również ciągle akcentowali wyrazy i byli w charakterystycznym nerwowym pośpiechu. „Dla chrześcijanina Żyd był „handlowym konkurentem, uciążliwym wierzycielem, oskarżanym o arogancję i nachalność… zawsze chętny by cierpieć i być poniżanym nawet dla małej korzyści. Byli powszechnie uważani za tchórzy i oszustów, którzy uprawiali „zawody które nie zasługiwałyby na to by nazywać je ‚pracą’.” [Tazbir s.27-31]

Bernard Weinryb przedstawia typową miejscowość – Wrocław w połowie XIV wieku: być może 10% społeczności żydowskiej było „biedne i około 7% ‚bardzo bogate’, co lokowało około cztery piąte ludności żydowskiej w średniej klasie dochodów, cokolwiek to dla nich oznaczało.” [Wienryb s. 70] Nawet tak późno jak w XX wieku, nie można porównywać odsetka „biednych” wśród społeczności żydowskiej i zubożałej gojowskiej społeczności chłopskiej.

Ewa Morawska pisze: „Pod koniec ubiegłego wieku w Galicji [rejon dziś podzielony między Polskę i Ukrainę, łącznie z w miastem Kraków], region ogólnie biedniejszy od innych we wschodniej Europie, około 50 tys chłopów rocznie umierało z głodu; takie katastrofy nie miały miejsca w społeczeństwie żydowskim, nawet wśród osób najbardziej potrzebujących, częściowo ze względu na dobrze zorganizowaną pomoc wewnętrzną, ale również ze względu na nieco wyższy ogólny poziom życia.” [Morawska E s.12]

Dobrym przykładem przewlekłej żydowskiej krótkowzroczności, dotyczącej ich własnej historii, całkowicie pozbawionej szerszego kontekstu historii Europy wokół niej, jest Polska. Ten kraj – do czasu kampanii Hitlera eksterminacji Żydów i Polaków, jak również innych – był domem dla wielu więcej Żydów niż jakiekolwiek inne miejsce na świecie. Po wypędzeniu ich z innych obszarów Europy w połowie XIII wieku, Żydzi dostali pozwolenie od rządzącej szlachty na emigrację do feudalnej Polski. Tam, mimo współczesnej żydowskiej listy domniemanych polskich prześladowań na przestrzeni wieków, społeczność żydowska kwitła. (Tuż przed II wojną światowa, „84% wszystkich Żydów na świecie albo w przeszłości mieszkali na historycznym terytorium Polski, albo pochodziło z rodzin, które tam mieszkały.” [Sherwin, s. 157] Do dziś powszechna opinia żydowska jeszcze potępia Polaków i i ich kulturę, z wszelkiego rodzaju oskarżeniami, prowadzącymi do rzekomej obojętności Polaków – i zdrady – Żydów pod okupacją hitlerowską. Więcej o tym później.

Cofnijmy sie kilka wieków. Zastanówmy się który kraj przyjął Żydów. Poza świętą wyspą żydostwa, jak nędzna była sytuacja rodowitej ludności? Jakie to były siły społeczne i polityczne które wrzały wokół niej? Wojna po wojnie, Polska była krajem ciągle rozdzieranym, dzielonym i rozdzielanym przez najeźdźców przez całe stulecia. Jeśli ma ktoś uzasadnione pretensje do bycia historyczną ofiarą, to Polacy mogą mieć roszczenia tak bardzo ważne jak nikt inny.

Oto prymitywny chronologiczny przegląd społecznego dramatu, napięcia religijnego i terroru, który ciął przez całość lub część polskiego społeczeństwa (które zmieniło się i zreformowało) przez setki lat, począwszy od wieku przed pojawieniem się Żydów:

1241-1242 inwazja Mongołów

1246-1307 najazd Litwinów

1248-1287 najazd Jatvingians

1328-1322 Rycerze Krzyżaccy (germańscy) i Bohemians miażdżą Polskę w serii wojen.

1350 + Masowa imigracja Żydów do Polski

1399 zwycięstwo Mongołów w wojnie z Polską

1410 zwycięstwo Polski w wojnie z Krzyżakami

1419 bunt protestanckich Husytów

1454-1467 polskie powstanie przeciwko Krzyżakom

1475, 1484 najazd Imperium Otomańskiego

1486-94 Rosyjski car Iwan II Wielki napada na Litwę

1492 najazd Tatarów

1497 zwycięstwo Mołdawii nad Polską

1498-99 Tatarska inwazja sięga Krakowa, jednego ze wspaniałych polskich miast

1500-1503 car Iwan II ponownie napada na Litwę

1507-1508 wojna polsko-rosyjska o Litwę

1512-22 wojna polsko-rosyjska o Litwę

1524 wojska Otomańskie zagarniają część Polski i Węgier

1558-82 car Iwan IV Groźny toczy 24-letnią wojnę z państwem Krzyżackim

1563-70 Rosja napada na Polskę w pierwszej wojnie nordyckiej

1578-81 zwycięstwo Polski nad Rosją w trzech kampaniach

1600-1635 wojna polsko-szwedzka

1618-1648 wojna 30-letnia z niewielkim udziałem Polski

1620 zwycięstwo Polski nad Siedmiogrodem

1621-1631 zwycięstwo Polski nad Turkami, ich ataki trwają przez następne 10 lat

1633-34 atak Polski na Turcję, Rosję i Szwecję

1635 Polska zdobywa szwedzkie porty nad Bałtykiem

1648 + 1651 powstanie Kozackie przeciwko polskiej szlachcie. Przy pomocy uzbrojonych Tatarów i Turków zamordowano tysiące ludzi

1654-1655 Rosja napada na Polskę i przejmuje ziemie wschodnie

1655, 1657 zwycięstwo Polski nad Szwedami i Brandenburgią

1660-62 zwycięstwo sojuszu polsko-ukraińskiego nad Rosją. Bunt Polaków wobec swojego króla

1672-1673 inwazja Turcji na Polskę, utrata 2 / 3 Ukrainy

1673 zwycięstwo Polski nad Turcją

1683 wypędzenie Turków z Wiednia, b. ważne wydarzenie dla Europy

1700-21 wojna północna – polscy sojusznicy napadają na Szwecję

1704-1710 Szwedzi niszczą 1 / 3 polskich miast

1756-63 wojna 7-letnia. Rosja używa polskich baz do ataku na Prusy

1768-72 powstania katolickie znane pod nazwą Konfederqacji Barskiej

1794 insurekcja przeciwko Rosji i Prusom

1797-1801 Polskie Legiony utworzone z byłych polskich jeńców wojennych w Austrii walczą z Austrią

1806 Francja atakuje Prusy, Rosja wspiera Francję, Polacy buntują się przeciwko Prusom

1809 wojny Napoleońskie

1830-31 powstanie w Polsce i wojna z Rosją

1833-1846 schwytanie i uwięzienie polskich powstańców

1846 bunt Polaków stłumiony przez wojsko

1853-56 rosyjska Wojna Krymska prowadzi do reform w Polsce

1863 stłumienie powstania w Polsce, egzekucje i wypędzenie jego uczestników. Rosyjski namiestnik czyni „wszelkie starania by całkowicie zniszczyć polską kulturę”

1905 polscy patrioci biorą udział w nieudanej rewolucji przeciwko rosyjskiemu rządowi

1914 I wojna światowa, genie 800 tys. Polaków, zniszczenie kraju

1917 rosyjska rewolucja

1918 powstanie polskie przeciwko Niemcom w Poznaniu

1920 wojna polsko-rosyjska

1929 bezrobocie w Polsce osiąga 33% (nie licząc zatrudnionych w rolnictwie)

1936, 1938 brutalne bunty i strajki

1939 II wojna światowa – Polska zdobyta przez hitlerowców

[ENCYCLOPEDIA BRITTANICA, 1993]

Taka była Polska w której od XIV w. mieszkali Żydzi. „Ustanowiony porządek (polskie państwo) przewrócono co najmniej pięć razy: w latach 1138, 1795, 1864 i 1939, przy czym w każdym przypadku miała miejsce utrata każdej manifestacji jednolitej społeczności politycznej.” [Davies s. X] Na przykład w samych tylko latach 1600 były „wojna, plaga dżumy, łapanie niewolników i masowe zbrodnie, które zredukowały polską populację do 45%.” [E Britt, 25, s.946] Podobnie jak w całej Europie, Żydzi nie mieli obowiązku służby wojskowej i dystansowali się od walczących frakcji tak jak było możliwe, chyba że, oczywiście, nadarzała się okazja do okazania lojalności. Żydzi działali głównie – przynajmniej do Oświecenia – we wspólnym celu ich przetrwania, wietrząc społeczno-polityczne katastrofy innych, oraz posuwając się w każdym przypadku w kierunku możliwości realizacji celów poszczególnych Żydów i gminnego oportunizmu.

Klęska polskiego powstania przeciwko Rosjanom w 1863 roku, zauważa Theodore Weeks, wywarła następujący wpływ na społeczność w Polsce:

„W rosyjskiej Polsce Żydów również dotknęły represje po 1863 roku. Na ogół jednak administracja rosyjska nie stosowała wobec nich – w przeciwieństwie do Polaków – środków restrykcyjnych… W ten sposób kiedy polskie prawa ograniczano jeszcze bardziej, sytuacja prawna Żydów w rosyjskiej Polsce pozostała stosunkowo nienaruszona.” [Weeks T. s.64]

„Tylko niewielki procent polskiego społeczeństwa,” pisze Bernard Weinryb, „w latach 1600 oszacowany na mniej niż 10% miał aspiracje do „praw.” Mniej niż połowa tej małej grupy (magnaci i zamożni posiadacze ziemi) mieli pozycję i wpływy w kraju.” [Weinryb s.160]

Z jednej strony dyskryminowana (jak wszyscy oprócz szlachty i duchowieństwa, co miało miejsce w całej Europie), społeczność żydowska w Polsce dostała od rządzącej arystokracji również specjalne przywileje. Kiedy czasami Żydom nie wolno było posiadać ziemi (jak większości ludzi), mogli za stałą opłatą dzierżawić ziemię od szlachty; dochód poza tą opłatą stanowił ich zysk. „Twierdzenie że Żydzi mogli być właścicielami ziemi,” pisze Albert Lindemann, „jest jednym z najczęściej słyszanych o ich stanie uproszczeń, zarówno w Rosji jak i innych krajach Europy … Prawdziwym problemem nie było to, czy Żydzi mogli posiadać ziemię, jeśli pracowaliby na niej własnymi rękami, ale czy mogli mieć własną ziemię po to by umożliwić im wykorzystanie pracy chłopów.” [Lindemann, Ezaw s. 63]

Żydowski autor Norman Salsitz zauważa inną wersję tej kwestii gruntów w swojej książce o dorastaniu w Polsce przed II wojną światową:
„Ojciec mojego ojca urodził się i spędził życie w majątku niedaleko Kolbuszowej. Majątek należał do Jakuba Ecksteina, na pewno najbardziej szacownego Żyda w naszym mieście. Naftali Saleschutz, mój dziadek, pełnił funkcję zarządcy, co skutkowało bliskimi relacjami z wieloma chłopami pracującymi na polach należących do Ecksteina oraz dawało mu poczucie związku z ziemią. (Żydzi mieszkali na tym terenie od XVI w., pierwotnie byli rolnikami, ale z czasem przenieśli się do miast i wsi i stracili kontakt z ziemią).” [Salsitz N., 1992, s. 28]

W odniesieniu do nie-Żydów, zauważa Michael Aronson, „Rosyjscy chłopi cierpieli głód nie tylko w zakresie żywności. Cierpieli również na głód ziemi.” [Aronson, s. 25] Żydzi w Polsce byli formalnie chronieni i służyli jako poborcy podatkowi, bankierzy oraz zarządcy mennic, browarów i kopalni soli. (W wiekach późniejszych Żydzi w końcu byli właścicielami wielu tak ważnych gałęzi przemysłu). Nawet król polski Kazimierz Wielki zadłużył się u żydowskich kredytodawców, podobnie jak król Ludwik Węgierski. [Leon s. 156] „W wieku XIII, XIV i XV”, mówi Abram Leon, „żydowskim lichwiarzom udało się przejąć w posiadanie grunty należące do szlachty. [Leon s. 185] Do zjednoczenia Polski z Litwą, Żydzi być może mieli nawet lepiej na Litwie. „Litewscy Żydzi”, mówi Leon, „korzystali z takich samych praw wolnego społeczeństwa. W ich rękach znajdował się wielki biznes, banki, urzędy celne itp. Zajmowanie się podatkami i cłami przyniosło im wielkie bogactwo. Ich ubrania błyszczały złotem i nosili szable podobnie jak szlachta.” [Leon, s. 189]

„Żydzi w południowo-wschodniej Polsce …,” zauważa żydowski uczony Bernard Weinryb, „pod względem prawnym byli równi szlachcie jeśli chodzi o kwoty wypłacane jako odszkodowania za śmierć lub odniesienie ran. Jeśli wyjdziemy poza formalności i rozważymy obowiązujące standardy, położenie Żyda jawi się w bardziej korzystnym świetle. Jeśli nie mógł być szlachcicem, mógł być jak szlachcic – lub zastępować go. Żydowskim dzierżawcom wsi i miast należących do króla lub szlachty lub pracujących w innych zawodach i mających inne źródła dochodów, przyznano szerokie uprawnienia i ważne funkcje, często na ogromnych obszarach zamieszkałych przez wielu ludzi, choć nie wszyscy byli chłopami. To tym Żydom nadano prawie pańską władzę, w większości łącznie z przywilejem lokalnych sędziów. Liczni Żydzi naprawdę zachowywali się jak szlachta, prowadzili się wyniośle, arogancko, arbitralnie, po dyktatorsku,  a czasem nawet lekkomyślnie … W wielu znanych przypadkach w których nie-żydowski poborca podatkowy, szlachcic lub woźny sądowy, po prostu bał się wchodzić do domów znanych Żydów w interesach, nie chcąc ryzykować wyrzucenia lub pobicia … Znane jest wiele … przypadków, w których polskie społeczności żydowskie lub inne grupy odmawiały stosowania się do polskich wezwań sądowych lub nakazów z innych urzędów.” [Weinryb s. 162-163]

Ale w wiekach późniejszych, „coraz bardziej”, mówi Leon, „Żydzi byli w kontakcie tylko z ubogimi, rzemieślnikami i chłopami. I często gniew ludu, obłupionego przez królów i panów oraz zmuszonego do zastawiania ostatnich rzeczy u Żydów, obrócił się przeciwko murom [żydowskiego] getta.” [Leon s. 155]

Rola znienawidzonego żydowskiego poborcy podatkowego była powszechna nie tylko w Polsce ale w całej Europie. Salo Baron pisze, że:
„Najbardziej rozpowszechniony był udział Żydów w zbieraniu podatków. W zasadzie średniowieczne systemy przy pomocy tylko małej, nieskutecznej i niewiarygodnej biurokracji, często wolały przekazać pobór podatków prywatnym przedsiębiorcom, którzy za określony ryczałtu płacony skarbowi państwa, byli gotowi egzekwować należne sumy od podatników. Oczywiście ryzyko w ich zbieraniu jest z zasady większe niż uzyskane przez nich znaczne nadwyżki, gdy w razie potrzeby stosowano bezwzględne metody.” [Baron, EHJ s.46]

„Bogaci Żydzi”, zauważa Bernard Weinryb, „mający dobre relacje z rządzącymi, a z drugiej strony z grupami przestępczymi, wierzyli we własne możliwości zadbania o siebie, lub błagali o protekcję władnych. W celu osiągnięcia swoich celów często uciekali się do twardych i brutalnych metod… ” [Weinryb, s. 164] Zazwyczaj żydowscy apologeci jak Leon Poljakow, stosując tradycyjne modele martyrologiczne, za żydowską „agresję” gospodarczą przeciwko nie-Żydom obwiniali reakcję na gojowską niechęć wobec nich:

„Na niechęć ze strony chrześcijan Żydzi odpowiadali podobnie intensywną nienawiścią, ale musieli ją hamować lub tłumić. Jeśli agresywna postawa chrześcijan mogła być okazywana zawsze i bezpośrednio, to żydowska agresja musiała szukać innych metod i być wyrażana inaczej. Na skutek tego nagromadzona energia psychiczna miała wiele możliwości funkcjonowania w walce o byt – w pogoni za czymś co można negocjować.” [Poljakow s. 87]

Obok żydowskiej arendy na pobieranie podatków, karczmy, mleczarnie, młyny, myto i inne niezbędne elementy w handlu, jak pisze Simon Dubow, „Żydzi po właścicielach ziemskich odziedziczyli niektóre z praw wobec chłopów. Arendarze ci starali się wyciągnąć jak największe dochody z majątków szlacheckich i w rym celu musieli wykorzystywać chłopów.” [Dubow, t. 4, s. 26]

„Żydzi,” pisze Witold Rymankowski, „w przeciwieństwie do milionów chłopów i zubożałych mieszczan gnębionych przez szlachtę, stanowili uprzywilejowaną grupę, która … skutecznie reprezentowała jedyną klasę w Unii Polsko-Litewskiej, która w swoich rękach skupiała finanse i aktywa płynne.” [Polonski s.156] Stare łacińskie przysłowie mówiło, że Unia była „niebem dla szlachty, czyśćcem dla mieszczan, piekłem dla chłopów i rajem dla Żydów.” [Hagen s. 13]

„Rada Czterech Ziem”, mówi David Biale, „która była ponad wspólnotowym organem rządzącym polskich Żydów, posiadała wirtualne „żydowskie lobby” w polskim parlamencie. W oczach żydowskich wrogów, moc tego lobby była taka, że, zgodnie z oświadczeniem z 1669 roku, „Żydzi w praktyce nie pozwalali na wprowadzenie żadnej ustawy, która jest dla nich niekorzystna.” [Biale, Power s. 72]

Żydom powodziło się tak dobrze, że kiedy w połowie XVI w. szlachta polska i litewska połączyła siły, Żydzi podążali za nią ze swoimi „usługami.”

Z ekspansją Polski do granic z Ukrainą, Żydzi również tam dzierżawili ziemię od arystokracji oraz rządzili ludnością chłopów-niewolników. Zamożni Żydzi ulokowali się bezpiecznie w całej polskiej gospodarce i oddawali w dzierżawę prace i możliwości zarządzania swoim krewnym i współwyznawcom. „W XVI i XVII wieku”, mówi Salo Baron, „handel wewnętrzny (w Polsce i na Litwie), jak również eksport (drewno, zboże, futra) i import (tkaniny, wino, towary luksusowe) były w przeważającej części w rękach żydowskich.” [Baron, EHOJ, s. 227] W rzeczywistości, twierdzi Heinrich Graetz, „były takie warunki, że wtedy polscy Żydzi mogli stworzyć państwo w państwie.” [Graetz, Pop. Hist. s.10; Leon s. 190]

Polscy Żydzi byli wykorzystywani przez polską arystokrację (w takim sensie, że jako jednostki społeczne byli dotkliwie opodatkowani). Ale z drugiej strony Żydzi bezlitośnie wykorzystywali swoich biednych chłopów, w większości nie-Żydów, nawet mieszczan, ludność miejską i czasami szlachtę. „[Żydzi] cieszyli się autonomią religijną i bogacili się, stając się najliczniejszą grupą kapitalistów w kraju. Mieli wystarczającą ochronę prawną, a żyjąc w bogactwie zajmowali się studiowaniem Talmudu.” [Oxford Poland s. 567]

W Niemczech możliwość Żydów w gromadzeniu pieniędzy bez pracy (lichwa) została zauważona przez starożytnego rabina, Szalom ben Izaaka Sekela: „Powodem, dla którego Tora zajmuje wyższe miejsce [dla Żydów] w Niemczech niż w innych miejscach jest to, że Żydzi tutaj oprocentowywali gojów i nie musieli angażować się w [czasochłonną] pracę. Dlatego mieli czas na studiowanie Tory.” [Baron, AHOJ, s. 55]

Wyższa warstwa żydowskich bogaczy przyciągała wrogą uwagę. W XVI wiecznej Polsce były formalne skargi, że „Żydzi w miastach królewskich mieli synagogi i domy, piękniejsze i liczniejsze niż kościoły i domy chrześcijan. Istnieje potrzeba by król działał szybko, aby temu zaradzić.” [Polonsky s.58]

W XVII wiecznej Polsce Hirsz Kiejdanower, uważany za żydowskiego „mistyka” napisał:

„Na ulicy widziałem żydowskie kobiety ubrane nie jak Żydówki lecz jak szlachcianki. Nie zgadzają się ze zdaniem mężów i ściągają na nas chrześcijańską nienawiść.” [Polonsky s.50] Ze swojej strony chłopi byli w podłej sytuacji. W Polsce zalegalizowano pełną kontrolę arystokracji nad życiem ludu statutami z lat 1496, 1518, 1532 i 1543, według których biednego oficjalnie uznano za ludzką ruchomość żyjącą „w warunkach zupełnego niewolnictwa, tanią siłę roboczą w folwarkach należących do arystokracji.” [Ency. Br., 25, s.949]

„Żydowski arendarz [dzierżawca gruntów, młynów, karczm, browarów, poborca podatkowy itp.],” pisze Norman Davies, „stał się panem życia i śmierci nad mieszkańcami całych dzielnic, a nie mając nic oprócz krótkoterminowego i czysto finansowego interesu w tej relacji, stanął przed nieodpartą pokusą okrajania swoich czasowych poddanych do kości. W folwarkach szlacheckich zatrudniał wszystkich krewnych i współwyznawców jako zarządców młyna i browaru, i w szczególności pańskiej karczmy, gdzie zwyczajowo chłopi byli zobowiązani do picia. Na posiadłościach kościoła stał się poborcą wszystkich kościelnych opłat, stojąc przy drzwiach kościoła by zbierać opłaty od płatników dziesięciny … od chrzczenia niemowlęcia, nowożeńców i żałobników … Społeczność żydowska stała się symbolem wyzysku społecznego i gospodarczego.” [Davies s.144]

„Żydowski zarządca,” dodaje znany żydowski historyk Heinrich Graetz, „starał się wyciągnąć jak najwięcej z dworów i jak najwięcej wykorzystać chłopów.” [Graetz, s. 192] Podobnie „kolektor myta” zauważa Bernard Weinryb,” miał wiele możliwości uprawiania nadużyć. Opłaty nie były jasno ustalone. Kolektor i jego pracownicy mieli prawo przeszukiwania wagonów podróżujących i konfiskaty rzeczy każdego, kto starał się uniknąć płatności za przejazd … Ci którzy myśleli że zapłacili za dużo mieli tendencję do traktowania tego jako żydowskiego ucisku.” [Weinryb s. 64]

„Żydzi,” pisze Hillel Levine, „czasami nawet rządzili całymi wioskami i nadzorowali rozwój ekonomiczny i wykorzystanie lasów, kopalń, mennic, urzędów celnych, opłat drogowych i browarów w majątkach szlacheckich, wykorzystując pracę chłopów… Żydzi mieli motywację… z każdej okazji wyciągnąć zyski. Był to bardziej rygorystyczny nadzór nad chłopami i skuteczniejsze zbieranie podatków i komornego, czyniąc trudniejszym życie chłopów, co w żaden sposób nie wywoływało uczucia miłości do arendarza [dzierżawcy pańskiego interesu.” [Levine s. 63]

Chaim Bermant pisze:

„W Polsce Żydzi stali się tak liczni, bogaci i bezpieczni, że zaczęli tracić ostrożność. Ich cała działalność opierała się na systemie arendy zgodnie z którą byli poborcami myta i podatków lub dzierżawcami lasów, majątków, młynów i kopalń soli należących do arystokracji. Niektórzy działali na wielką, inni na małą skalę, dzierżawiąc kilka akrów gruntu lub prowadząc małą gorzelnię albo karczmę, ale ich przydatność wobec przełożonych polegała na ich mocach wydobywczych. Chłopstwo, siła robocza, bydło i ziemia były postrzegane tak samo i naciskano na nich by osiągnąć maksymalną wydajność, a jeśli szlachta była w ten sposób ostatecznym wyzyskiwaczem, Żydzi byli ciągle widoczni i wywoływali najbardziej bezpośrednią wrogość. Rabini ostrzegali, że Żydzi siali straszne żniwo nienawiści, ale kiedy były przychody ostrzeżenia były ignorowane. Co więcej, sami rabini korzystali z tego systemu.” [Bermant c., 1977, s. 26]

Historia Polski [Cambridge] pisze:

„Jezuiccy kaznodzieje … skarżyli się, że chłopi byli jedynie niewolnikami. Ich obowiązki pracy na polach stale wzrastały i praktykowano wszelkiego rodzaju nadużycia. Panowie chcieli sprzedać swoje źle warzone piwo i dlatego chłopi po prostu byli zmuszani do picia go. Żydowski karczmarz musiał rozdzielać określone jego ilości pomiędzy chłopów, którzy mogli je wyrzucić, ale musieli za nie zapłacić. Prawo [chłopów] do kupna i sprzedaży stawało się ograniczone; ich dzieci zabierano na służbę we dworze, nie wolno im było chodzić do miasta by zarabiać, ani się uczyć. Najgorsze warunki panowały w dużych majątkach szlachty na Rusi. Szlachta zwykle wydzierżawiała swoje ogromne majątki tzw. komisarzom, którzy wyłudzali pieniądze od chłopów z czynną pomocą Żydów.” [Cambridge s. 566]

Odniesienie do piwa jest tu ważne. Żydowscy kupcy dostali w końcu monopol na dystrybucję alkoholu na większości obszaru Polski, w tym Ukrainy. Oznaczało to, że ktoś kto regularnie żądał płatności podatku od tych chłopów „niewolników”, ktoś kto zarządzał gruntami i podejmował decyzje wykorzystujące ubogich chłopów, ktoś kto zabierał chłopu dziecko, człowiek który wprowadził chłopa w większy dług, jak również człowiek który sprzedawał alkohol chłopom do zapijania nędzy, wszyscy mieli żydowską twarz.

W połowie XVIII wieku na wiejskich terenach wschodniej Europy, do 85% żydowskiej społeczności „prowadziło działalność w manufakturze, hurcie lub sprzedaży piwa, miodu, wina i opartych na zbożu środków odurzających takich jak wódka.” [Levine s.9]

„Antysemici” mówi H H Ben-Sasson, „powszechne pijaństwo wśród chłopów przypisywali trwałemu stanowi zadłużenia wobec przebiegłego żydowskiego karczmarza, który również zwiększał im kredyt.” [Baron, ECHJ, s. 136] (Gojowskie oskarżenia o tym, że żydowscy właściciele karczm truli gojowską społeczność alkoholem i przyczyniali się do rozkładu moralnego, miały nawet bezpośrednie porównanie z działalnością komercyjną Żydów na południu Ameryki na początku XX wieku. Żydzi którzy „byli ogromnie przeciwni prohibicji,” sami znani z „niezwykłej trzeźwości”, stali się celem ataków ze strony przywódców abstynencji chrześcijańskiej za ich rolę w handlu alkoholem, co przypisywali żydowskiej chciwości i pogonią za zyskiem, kosztem zdrowia i moralności społeczeństwa. [Lindemann s. 232] W czasach prohibicji alkoholową fortunę Seagram zbudowała rodzina Bronfman, dostarczająca nielegalnie alkohol z Kanady do USA; jeden z dziedziców tej fortuny, Edgar Bronfman, obecnie jest szefem Światowego Kongresu Żydów).

Wschodnio-europejscy Żydzi śpiewali popularną piosenkę w jidysz mówiącą o tym aspekcie dobrobytu: „sziker is a goy… trinker muss er” (goj jest pijakiem, musi pić). [Cantor S C s. 183] Sami Żydzi mieli wyraźną tendencję do życia w trzeźwości, George Mosse sugeruje że „powodem ich umiarkowania w konsumpcji alkoholu mogła być… była… oszczędność… Unikanie pijaństwa pomagało uniknąć kosztów, a tym samym w podstawowej akumulacji kapitału. „Bycie trzeźwym, rzecz jasna, ma również wyraźną przewagę, gospodarczą lub inną, nad nietrzeźwym. A alkoholizm jest stałym, wiarygodnym źródłem zysku. „Żyd”, mówi Hillela Levine, „…. mógł zapobiec swojemu udziałowi w trudnej sytuacji chłopa – „goja”, mógł zamruczeć pełen własnej prawości, „pijany leń jest istotą goja”. [Levine s.10]

Niepokojące jest aby zauważyć, jak głęboko jest zakorzeniona pogarda dla nie-Żydów w żydowskiej tradycji ludowej (jak również sposoby ukrycia jej przed gojami). W 1955 roku badania stereotypów amerykańskich Żydów równające nie-Żydów pod względem pijaństwa, 38 na 73 żydowskich badanych odmawiało by kiedykolwiek słyszeli o związku gojów z alkoholikami jako dzieci, ale „zapytani w szczególności o śpiewkę z dzieciństwa pt. „Pijakiem jest goj” tylko 17 zaprzeczyło że ją znało. Ten zwrot, napisał naukowiec Charles Snyder, był dlatego, że żydowscy respondenci uznali, że „pytający znał panujące wierzenia ludowe i nie jest już konieczne, aby kryć etnocentryczne idee za uniwersalistyczną fasadą.” [Sklare s. 576]

Pod zasłoną obiektywnej nauki, para współczesnych (1952) naukowców nawet pisała o klasycznych żydowskich stereotypach i pogardzie wobec gojowskiego chłopstwa ze zniesławiającą winietą ich książki na temat ukochanej społeczności żydowskiej Europy wschodniej:

„Nie jest rzadkością by dzień targowy kończył się przemocą. Po sprzedaniu swoich towarów, chłop będzie świętował swoje zyski – a może przepije je w żydowskiej karczmie. Gdy nie może już dłużej płacić za alkohol i nadal domaga się więcej, będzie wyrzucony, po czym, jeżeli jest już rozpalony piciem, zaczyna krzyczeć: „Żyd mnie oszukał!” Jeśli dołączy do niego grupa towarzyszy, którzy razem przebywali w ciągu dnia, może wybuchnąć awantura.” [Zborowski s. 67]

Antropolog Frances Pine zauważa tradycyjne chłopskie postrzeganie lokalnych prawników i karczmarzy (wyrazy szyfry dla Żydów, zwłaszcza drugi) w górzystym regionie Polski zwanym Podhale:

„Prawników i karczmarzy uważano za podżegaczy chłopów do picia, a kiedy nie mogli spłacać długów, przejmowali pod zastaw ich ziemię. Prawdopodobnie wiele z takich historii jest prawdziwych; np. rejestr gruntów od XIX do połowy XX wieku pokazuje częste przypadki zastawu ziemi i przeniesienie własności w celu spłacenia pożyczki osobom nazywanym karczmarzami i adwokatami.” [Pine F., 1999, s.52]

Żydzi nadal inwestowali i propagowali alkohol, produkt uznawany przez nich za szkodliwy i niechętnie przez nich używany (poza wyjątkiem konsumentów rytualnego wina). Pod koniec XIX w. prawdopodobnie największy browar w Europie, Schultheiss-Patzenhofer, „był ‚firmą żydowską’ (dyrekcja, członkowie zarządu i powiązania finansowe).” [Mosse, s. 12-13] Na Ukrainie w 1872 roku, kiedy feudalizm przeszedł do historii, bogaci Żydzi posiadali około 90% gorzelni Ukrainy, a także 56% tartaków, 48% produkcji tytoniu i 33% cukrowni. [SUBTLENY, s. 277] Żydowski potentat biznesowy, zauważa Chaim Weizmann, urodzony w Rosji pierwszy prezydent Izraela, „Pan Brodski, [był] królem cukru w Rosji.” [Weizmann C., 1949, s. 100]

„W rosyjskiej prowincji Żytomierz, 73.7% mieszkających tam Żydów utrzymywało się z dzierżawy gorzelni i sprzedaży alkoholu w karczmach.” [Lindemann s.152] „Nawet w polskim mieście Oświęcim (przemianowanym i notorycznie znanym jako miejsce hitlerowskiego obozu Auschwitz) Jakub Haberfeld, żydowski „magnat alkoholowy” był właścicielem (do II wojny światowej) najpiękniejszego budynku w tym regionie – 40-pokojowego pałacu.” [Goldman A., 1998, s. A1] „Odnośnie żydowskiego odzyskiwania majątków, w 2001 roku spadkobiercy domu towarowego żydowskiej dynastii Wertheim przejmowali w posiadanie nawet grunty w Berlinie [niegdyś własność rodziny Wertheim], na których stał osobisty bunkier Adolfa Hitlera.”[Boyes R., 26.06.2001]

Haim Żytlowski pochodził z żydowskiej wioski Usza, która później stała się częścią Związku Radzieckiego. Jak pisze jeden z żydowskich historyków, był on „wybitnym myślicielem renesansu w kulturze żydowskiej w języku jidysz w XX wieku.” Nie był zjadliwym, czyniącym krzywdę, chłopskim antysemitą; był miłośnikiem własnego narodu żydowskiego, miał duży wpływ na zachowanie jego kultury. Ale Żytlowski było głęboko zaniepokojony wszechobecnym żydowskim wykorzystywaniem ich sąsiadów, okolicznych chłopów nie-Żydów. W 1883 roku napisał:

„[Żydowski biznesmen] Samuel Solomowicz Poljakow budował drogi kolejowe dla Rosji. Były one, jak mówi słynny wiersz Niekrasowa, zbudowane na szkieletach rosyjskiego chłopstwa. Mój wuj Michael w [żydowskim mieście] Usza destylował wódkę dla ludności rosyjskiej i zrobił fortunę na podatku od alkoholu. Mój kuzyn sprzedawał chłopom wódkę. Miasto zatrudniało ich do wycinki rosyjskich lasów, które kupił od największego wyzyskiwacza rosyjskich chłopów, rosyjskiego właściciela gruntów. .. Wszędzie gdzie spojrzałem na zwykłe, codzienne życie Żydów, widziałem tylko jedno, to do czego agitowali antysemici, szkodliwy wpływ żydowskiego kupiectwa na rosyjskich chłopów.” [W Cuddihy s. 138]

Inni Żydzi, zwłaszcza socjaliści, byli poruszeni niedolą wschodnio-europejskich chłopów wywoływaną przez społeczności żydowskie. „Byliśmy przekonani” napisał jeden z nich, „że wszyscy Żydzi to oszuści.” Inny – Paweł Akselrod, powiedział, że „jakkolwiek była wielka bieda i deprawacja… mas żydowskich… pozostaje faktem, że połowa z nich funkcjonuje jako nie-produktywny element, siedzący okrakiem na karkach niższych klas Rosjan.” [Lindemann s. 141] Izaak Deutscher odnotowuje przypadek wybitnego komunistycznego przywódcy żydowskiego Leo Trockiego: „Trocki widział nędzę i wyzysk z okna domu nowobogackiego żydowskiego obszarnika, którego był synem.” [Deutscher s. 24]

Ber Boroczow, żydowski socjalista i syjonista, w ten sposób tłumaczył żydowski wyzysk nie-Żydów: „Ogromna większość nie-Żydów środki do życia czerpie z przyrody… podczas gdy większość Żydów utrzymuje się bezpośrednio z innych ludzi. W Rosji i Galicji 70-80% nie-Żydów utrzymuje się z przyrody, podobny odsetek Żydów utrzymuje się z ludzi.” [Boroczow s. 68] W 1918 roku, zauważa Richard Rubinstein, „oprócz nędzy chłopów … od 7 do 8 milionów Polaków to bezrobotni lub przygnębieni niepełnym zatrudnieniem w kraju o 32.500.000 mieszkańców.” [Rubinstein R., s. 117]

Jak zauważa Sula Benet: „Wcześniej [przed 1946 rokiem], około 60% gospodarstw było zbyt małe by utrzymać rodzinę, podczas gdy w tym samym czasie prawie połowa ziemi rolniczej należała do szlachty reprezentującej mniej niż 0.6% ludności rolniczej… Ogromna większość chłopów – prawie 10 milionów – posiadała gospodarstwa zbyt małe by mogły zapewnić utrzymanie rodzinie.”  [Benet, s., s. 32-33]

Richard Watt jest jednym z wielu naukowców, którzy napisali książkę o pewnych aspektach historii Polski. I Watt, podobnie jak wszyscy współcześni historycy, czuje się zobowiązany do tego, by śmiało odnosić się do biedaków żydowskich w celu stonowania tego co należy mówić o żydowskiej dominacji, jaką cieszyli się w tym kraju. Tak więc z jednej strony zauważa, że „jako grupa [Żydzi] byli bardzo biedni, lecz Polska sama była biednym krajem.” [Watt s. 360] Ale zauważa również, choć bezsensownie, że „w każdej wsi Żyd miał sklep, Żyd był handlarzem koni i bydła, oraz Żyd był pożyczkodawcą… Żydzi zdominowali zawody prawnicze i medyczne. Grali główną rolę w bankach i sektorze ubezpieczeniowym. Faktycznie Żydzi opanowali handel w przed-niepodległościowej Polsce…” [Watt s. 359] ” … Choć polscy Żydzi stanowili 10% populacji, płacili 35-40% polskich podatków. A ponieważ posiadali znaczną proporcję polskiego majątku, ich masowa emigracja poważnie zubożyłaby państwowy kapitał.” [Watt s. 365]

Jak pisze W D Rubinstein, powołując się na badania żydowskiego naukowca Jozefa Markusa, „Żyd otrzymywał około 40% całego dochodu uzyskiwanego przez I grupę dochodową [najbogatszych ludzi w Polsce], łącznie z dochodami w sektorze rolniczym.” [Rubinstein WD., 2000, s. 8] [Implikacją jest oczywiście to, że proporcja Żydów w grupie o najwyższych dochodach w Polsce była dużo wyższa w sektorach handlowym i finansowym].

W 1975 roku amerykańska Żydówka Leona Szekter (wcześniej mieszkająca w Moskwie z mężem Jerroldem, korespondentem czasopisma Time) powołała się na rozmowę jaką odbyła ze swoją ukraińską służącą, która powiedziała: „Tak, z Żydami jest tak zawsze. Zawsze zachęcali dzieci by się kształciły. Tak było tutaj zawsze i to samo odnosi się do ciebie. Przynajmniej nie wpychasz w dzieci jedzenia żeby były grube, jak to robią rosyjscy Żydzi. W Odessie każde żydowskie dziecko znało dwa lub trzy języki i potrafiło grać na co najmniej dwóch instrumentach. To się opłaciło – teraz mają dobrą pracę, tworzą inteligencję ze wszystkimi jej przywilejami. Nigdy nie widzisz Żyda w fabryce ani w kołchozie.” „Osłupiałam,” pisze Szekter, „ale nie mogłam zaprzeczyć temu co powiedziała.” [Szekter, 1975, s. 121]

W 1905 roku, pisze Theodore Weeks w magazynie Eastern European Jewish Affairs (Sprawy wschodnio-europejskich Żydów): „Była ziemiańska elita wywodząca się ze szlachty w wielu przypadkach pozostawała w cieniu, lub nawet była przyćmiona przez „nowych ludzi”, z których wielu było Żydami lub pochodzenia żydowskiego … Polacy mogli, i twierdzili, że Żydzi skorzystali z równych praw by bogacić się nie myśląc o ogólnym dobru polskiej ziemi. Ponadto, w wyniku tego argumentu, nacjonalistyczni Polacy oskarżali Żydów o dbanie o ich egoistyczne, anty-polskie interesy, tworzenie nacjonalistycznych grup żydowskich, wyraźnie domagających się nacjonalistycznych praw dla nie-polskich języków i kultury, i co najgorsze, działając (aktywnie lub biernie) jako rusyfikatorzy na polskiej prowincji.” [Weeks T., s. 66]

Na początku XIX wieku w wyniku Oświecenia, opracowano rosyjskie prawa w celu podważenia ciasnego etnocentrycznego pierścienia Żydów i wciągnąć ich do szerszej społeczności nie-Żydów. Drogą prawną rozbito żydowską autonomię, wprowadzono ograniczenia na żydowski handel, żydowskie szkoły zmuszono do nauczania języka społeczności wśród której żyli, a pewną liczbę Żydów po raz pierwszy wcielono do wojska (wcześniej wykupywali się z poboru). Żydów zmuszono do wyboru nazwiska rodowego, część ich przeniesiono do pracy w gospodarstwach rolnych, ale „rolnictwo nie było dla nich atrakcyjne.” [Sachar s.78] Zamiarem rosyjskiego rządu, jak mówi Lionel Kochan, było „osłabienie żydowskiej tożsamości.” [Kochan s. 114]

Ale to nie przyniosło efektów. Rosyjskiego żydostwa nie udało się przekonać, przypochlebić mu, wymusić ani też oderwać od tradycji „odrębności” i „unikalności.” Mimo wszelkich możliwych środków represyjnych, zauważa Howard Sachar, „Żydzi pozostali spójną masą, oddaną tradycyjnej religii i zawodom, odrębnym narodem tkwiącym jak kość w gardle Rosji”. [Sachar, s. 84] (Mimo później wymuszonej siłą asymilacji w następnym stuleciu pod sowieckim komunizmem, 69% Żydów w Wilnie (17 tys. osób; 7% ludności miasta) zadeklarowało w spisie z 1959 r., że jidysz był ich „ojczystym językiem.” W Rydze, gdzie 30 tys. Żydów stanowiło 5% ludności miasta, 48% zadeklarowało jidysz jako język ojczysty. Ogólnie w Związku Radzieckim w tym samym roku, prawie 20% wszystkich Żydów formalnie uważało jidysz za swój pierwszy język.) [Korey W., 1973, s. 173] „Jeszcze w 1897 roku, 96,9% rosyjskiego żydostwa zadeklarowało [jidysz] jako język ojczysty.” [Aszheim S., 1982, s.11]

Wraz z wyzwoleniem chłopów pańszczyźnianych w latach 1860 i 1870, żydowskie życie społeczno-gospodarcze ulegało zmianie; znikały wiążące się z arystokracją przywileje łącznie z pełną autonomią. „Zmniejszył się monopol handlowy Żydów,” zauważa Abram Leon, „do takiego stopnia, że rozwijali się ludzie, których wyzysk ich karmił.” [LEON s. 136] Na przełomie XX wieku wzrósł liczebnie wielki proletariat żydowski, a jego główna agitacja przybrała tendencję „bycia Żydem”. „Zdecydowanie najważniejszą żydowską partią marksistowską była Bund”, zauważa Kochan, „która znacznie przekraczała inne rosyjskie partie socjaldemokratyczne pod względem wielkości i wpływów”. [Kochan s. 122] Bund wyraźnie domagał się odrębnych żydowskich praw narodowych w Rosji. Drugim żydowskim ruchem politycznym na rzecz nacjonalistycznej separacji był syjonizm, który chciał przenieść żydowską ludność rosyjską do jakiegoś innego kraju w celu ustanowienia żydowskiego państwa. W kontekście tradycyjnej żydowskiej eksploatacji gospodarczej nie-Żydów, na jej długą – i trwającą nadal – tradycję zaściankowości i wzrastającą agitację żydowską dla własnych separatystycznych potrzeb nawet w Rosji, odpowiedzią niektórych rosyjskich gojów była przemoc.

Zamieszki przeciwko Żydom rozpoczęły się w 1881 roku po egzekucji cara Aleksandra II; a fakt że w grupie zamachowców był Żyd (Gestia Gelfman) wzmógł istniejącą już negatywną opinię społeczeństwa przeciwko Żydom. [Lowe s. 59] W dalszym kontekście załamanie cen zboża, nieurodzaj i kryzys przemysłowy, oraz zbierające się grupy chłopów szukających pracy sezonowej której nie było, 45% wszystkich atakowanych Żydów prowadziło działalność handlową. [Lowe s. 58] „Żydzi działali niezależnie i poza ramami korporacyjnymi,” mówi Lowe, „co było dla nich korzystne gdyż mogli uniknąć specjalnych podatków oraz innych zobowiązań w naturze wobec cechów. Ta sytuacja spowodowała częste przypadki skarg, że Żydzi unikali zobowiązań.” [Lowe s. 60] W tym duchu oficjalna gazeta rządowa wzmagała wrogość wobec Żydów pisząc, że „90% Żydów unikało poboru wojskowego.” [Lowe s. 61] Podczas wojny rosyjsko-japońskiej, zauważa Stuart Kahan, „wielu Żydów próbowało różnych sposobów by nie być wcielonym do wojska. Niektórzy pozwolili się ochrzcić by opóźnić wykonywanie obowiązku wojskowego. Albo zamiast tego, przynajmniej by nie być narażonym na niebezpieczeństwo. Inni korumpowali oficerów wszystkim co mieli by wymigać się od służby wojskowej.” [Kahan S., s. 43]

Prezydent Światowej Organizacji Syjonistów, Nahum Goldmann, tak pisze o Litwie: „Było prawo wyłączające jedynaków spod służby wojskowej, a w społecznościach żydowskich to rabin prowadził rejestr urodzeń. Tak więc jeśli ojciec miał trzech synów to każdy z nich był wpisany w rejestr pod innym nazwiskiem; w mojej rodzinie dziadek nazywał się Leibmann, mój ojciec Goldmann, a mój wuj Szalkowitz!” [Goldmann N., 1978, s. 16]

Pierwszy prezydent współczesnego Izraela, Chaim Weizman, emigrant z Rosji, opisuje w jaki sposób uniknął służby wojskowej w kraju urodzenia:

” Skorzystałem z okazji przerwy w edukacji by rozwiązać sprawę obowiązku służby wojskowej [w Rosji], który wisiał nade mną jak koszmar. Nie musze mówić, że nie miałem zamiaru tracić czterech lat służąc carowi Mikołajowi. Stanąłem przed komisją poborową, przebadano mnie i orzeczono zdolnym do służby. Ale miałem wielkie szczęście, udało mi się wymigać z armii kiedy poszedłem na rozmowę z miejscowym komendantem wojskowym, przyzwoitym i kulturalnym Rosjaninem, który zlitował się nade mną i uznał, żebym nie przerywał edukacji.” [Weizman C., 1949, s. 49]

Nawet stosunkowo liberalne dzienniki ciągle publikowały oskarżenia przeciwko żydowskiemu społeczeństwu. „Artykuł po artykule,” pisze Michael Aronson, „[rosyjskie] gazety oskarżały Żydów o bezlitosne wykorzystywanie rosyjskiej klasy robotniczej i o to, że są oni głównym powodem jej nędzy i cierpienia.” [Aronson, s. 68] Rosyjskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych opublikowało oświadczenie w odpowiedzi na rosnące ataki na Żydów:

„W ciągu ostatnich 20 lat Żydzi stopniowo przejmowali nie tylko handel i produkcję, ale przez wynajem i wykup, istotną liczbę posiadłości ziemskich. Z powodu ich klanowości i solidarności, wszyscy poza kilkoma wyjątkami naginali każde prawo by nie zwiększać możliwości produkcyjnych kraju, ale by wyzyskać tubylczych mieszkańców, przede wszystkim klasy biedniejsze. To sprowokowało protesty biednych, którzy znaleźli ujście w brutalnych akcjach.” [Lowe s. 64]

Podczas tych zamieszek przeciwko Żydom w Rosji w 1881 roku, organizacja socjalistyczna zwana Wola Ludu zadeklarowała: „Naród ukraiński najbardziej cierpi z powodu Żydów. Kto zabiera grunty, lasy i karczmy z waszych rąk? Żydzi. Kogo ma błagać chłop, często ze łzami w oczach, o pozwolenie na dojazd do swojej ziemi? Żydów. Gdziekolwiek pójdziesz –wszędzie są Żydzi.” [Lindemann s.141]

W czasie rosyjskich pogromów przeciwko Żydom pod koniec XIX wieku, „żydowskie sklepy alkoholowe,” mówi Heinz-Dietrich Lowe, „i karczmy były pierwszym celem ataków.” [Lowe s. 56] Ale, jak mówi izraelski uczony Boas Evron, „rosyjskie pogromy skierowane były przeciwko Żydom tradycjonalistom [którzy odpierali asymilację ze społeczeństwem rosyjskim], a tylko rzadko dotykały bogatszych terenów zamieszkałych przez zasymilowanych [Żydów].” [Evron s.49] Przypomnijmy krótko opinie niezasymilowanych Żydów talmudycznych na temat otaczających ich nie-Żydów. Jak zauważa niemiecki obserwator żydowski I Horowitz:

„Polscy Żydzi z getta byli pełni pogardy dla wszystkiego co było poza  ich światem. Ich służalcze i tchórzliwe zachowanie po prostu maskowało prawdziwe poczucie talmudycznej wyższości. Pod ich bezbronnością leżała cyniczna i arogancka opinia o nie-Żydach: Żydzi odcinali się i tworzyli państwo w państwie. Getto, pierwotnie stworzone z konieczności, stało się drugim charakterem, wewnętrzną potrzebą.” [Aszheim S., 1982, s. 23]

Brytyjski vice-konsul w Rosji L Wagstaff tak opisuje okoliczności, które doprowadziły do zamieszek przeciwko Żydom we wschodniej Europie pod koniec XIX wieku:

„Żydzi wybijali się przede wszystkim jako pośrednicy lub komornicy. Rzadko zdarzało się, żeby odbywała się jakaś transakcja bez ich interwencji, za co obie strony uiszczały zapłatę. Wyliczając inne uprawiane przez nich zawody, ciągle krytykowane przez opinię publiczną: przede wszystkim działali na polu alkoholu; posiadali sklepy alkoholowe, domy publiczne i lombardy, zajmowali się paserstwem i nielegalnym lichwiarstwem. Wybijali się również jako rządowi kontraktorzy. Ze swoją wiedzą nt. obrotu pieniędzmi zmawiali się z pozbawionymi skrupułów urzędnikami w okradaniu państwa na ogromne sumy rocznie… Ale trzeba powiedzieć, że w Rosji jest wielu wykształconych i poważanych Żydów, ale oni tworzą mniejszość… Jeśli chodzi o dzierżawę rządowych i regionalnych gruntów, to niezmiennie Żydzi wygrywali licytacje, później wydzierżawiając je za wygórowane ceny chłopstwu. .. Od pierwszego do ostatniego, Żydzi mieli rękę we wszystkim… W relacjach z Rosją [Żydzi] porównywani są do pasożytów żerujących na roślinie zbyt słabej by się ich pozbyć, z której wysysają życie.” [MacDonald, 1988, s. 79-80]

W 1919 roku przezydent USA Woodrow Wilson utworzył 3-osobową komisję w celu zbadania sytuacji w Polsce. „Trzej Amerykanie, ambasador Henry Morgenthau Sr., gen. Edgar Jadwin oraz Homer H Johnson,” jak pisze Sonja Wentling, „potwierdzili, że miały miejsce pewne wydarzenia, ale różniły się pod względem przyczyny i rozmiaru przemocy [przeciwko Żydom]. Morgenthau, zasymilowany Żyd przeciwny żydowskiemu separatyzmowi i nacjonalizmowi, przedstawił raport bardzo inny od opracowanego przez dwóch pozostałych członków komisji. Podczas gdy Morgenthau podkreślał umyślne mordy dokonane na Żydach tylko dlatego że byli Żydami, Jadwin i Johnson doszli do wniosku, że polski problem spowodowany był w dużej części żydowskim separatyzmem i konkurencją handlową… Według ich [Jadwina i Johnsona] opinii to nie różnice religijne dzieliły Polaków i Żydów, lecz historia i postawa Żydów.” [Wentling S., 2000, s. 288]

W oświadczeniu które może odnosić się praktycznie do każdego miejsca, historyk Mack Holt pisze, że „wojna domowa, powszechna rewolta i przemoc społeczna były endemiczne dla społeczeństw przed-modernistycznych.” [Holt s. 3] Niezależnie od kontekstu zamieszek / pogromów zainicjowanych w końcu XIX w. w Rosji przeciwko Żydom, muszą być rozważane (a nigdy nie są) na tle wzrastającego w tym kraju kryzysu społeczno-politycznego, społeczeństwa wyrywającego się do wolności opartego na (nie-żydowskiej) czasowo określonej niewoli. Było wiele gwałtownych porywów chłopów w walce o sprawiedliwość, wolność i godność: w latach 1826 i 1861 było 1.186 „powstań chłopskich” w Rosji [Wolf E., s. 52] walczących z feudalnymi prześladowcami, kimkolwiek oni byli. Kulminacja wiekowego kryzysu ostatecznie wyraziła się w rosyjskiej wojnie domowej 1919-20, w której zginęło 9 mln ludzi. [Kahan, S., s. 99] Inne dane szacują rosyjskie zgony w wyniku wojny i rewolucji w latach 1914- 1921 na 16 mln. [Clements B., s. 172] Bryan Moynahan zauważa 10 lat później, że „terror wywołany głodem jako przedmiot socjalistycznej polityki od początku 1930 roku prawdopodobnie zamordował 14 mln chłopów … Wyludnione zostały całe wsie … Związek Radziecki był nadal masowo krajem chłopskim, więcej niż 80% ludności mieszkało w 600 tys. osad i wiosek. Stosunek komunistów do ludzi ze wsi był morderczy. Partia nigdy nie cieszyła się oddaniem mieszkańców wsi.” [Moynahan s. 1o7-108] Te tysiące chłopów deportowanych na inne tereny Rosji „czasami spędzali tygodnie w wagonach pociągów kiedy powoli toczyły się one do celu ich deportacji, wtłoczeni w bydlęce wagony lub ‚wagony Stolypina,’ pozbawionych okien więzień. Nogi niektórych przez wiele dni nie dotykały ziemi, gdyż byli tak ciasno zapakowani, że wisieli zawieszeni pomiędzy sobą.” [Moynahan s. 113] Jak odnotowano wcześniej, wielu bolszewickich Żydów zarządzało tymi masowymi opresjami i morderstwami.

Jednak historia judeocentryczna zainteresowana jest tylko martyrologicznymi legendami o jej plemieniu i w dużej mierze skupia się na zamieszkach / pogromach Żydów w 1881 roku, które rozprzestrzeniły się na 8 prowincji i 240 wspólnot w Rosji. Ale jak zauważa żydowski uczony Michael Aronson, „Liczba spraw o gwałt i morderstwo (jeden z najwyższych szacunków mówi o 40 zabitych i 225 gwałtów w 1881 r.) wydaje się stosunkowo niska jak na standardy XX wieku. Ale to nie przeszkodziło burzliwym wydarzeniom z 1881/84 mającym głęboko szokujący i długotrwały wpływ na [w większości żydowskich] współczesnych.” [Aronson, s. 61] Dla Żydów, zwłaszcza na zachodzie, ataki na żydowskie społeczności zaledwie informowane i potwierdzone, przekonywały o niewinności Żydów i wyjątkowość ich niepowtarzalnego cierpienia w opartych na religii tradycjach martyrologicznych.

Jak pisze Chaim Bermant, z żydowską niewinnością i biernością wobec polskich ataków nie jest tak dokładnie: „Po pogromach w 1881 roku Żydzi zaczęli organizować grupy samoobrony. Na przykład w późnych latach 90, duży gang który przygotował się na Żydów w Odessie, znalazł się w konfrontacji z bandami żydowskimi, uzbrojonymi w pałki i żelazne pręty (i jak mówi policja, broń), szybko się wycofał. To samo miało miejsce w Berdyczowie i innych miejscach. Żydzi często oddawali tak jak mogli, a niekiedy nawet lepiej, ale ich wysiłki ograniczała policja i wojsko, symbolicznie na miejscu zdarzenia by utrzymać spokój, ale zwykle stające po stronie atakujących. W sierpniu 1903 roku odbyła się walka na ulicach Gomel między Żydami, chłopami i robotnikami kolei, w której zginęło 12 Żydów i 8 chrześcijan, oraz kilkaset osób odniosło rany: ograbiono i zniszczono wiele nieruchomości. W pogromie w Żytomierzu w kwietniu 1905 roku zginęło 10 chrześcijan i 16 Żydów, głównie na skutek akcji policji. W trzecim dniu walki tłum składający się z około 1000 Żydów dostał się do gubernatora i ostrzegł, że jeśli nie przywoła do porządku atakujących, rozpocznie się generalna rzeź. „Popłyną rzeki krwi. Wymordujemy wszystkich chrześcijan bez względu na wiek, płeć i klasę…” [Bermant C., 1977, s. 211]

O polskiej wersji historii anty-żydowskich „pogromów” w tym kraju, historia żydowska nigdy nie wspomina. Jak pisze Tadeusz Piotrowski o przemocy wobec Żydów, np. w Kielcach i Częstochowie, „pierwszy rozpoczął się masową demonstracją 300 młodych Żydów maszerujących ulicami w tę i z powrotem i wykrzykujących „niech żyje Lenin! niech żyje Trocki! do diabła z Polską!” Drugi był z powodu zastrzelenia polskiego żołnierza przez Żyda.” [Piotrowski s. 43]

I podobnie, duża przemoc wobec Żydów we wczesnych latach XIX wieku, w kontekście II wojny światowej, wojny polsko-rosyjskiej, wojny polsko-ukraińskiej, oznacza w tym kontekście coś zupełnie innego niż w wyłącznie polskim wyrażaniu zwykłej nienawiści do Żydów, czyli irracjonalny antysemityzm. Jak pisze Norman Davies w przypadku lat 1918-1920, „skala żydowskich ofiar była minimalna biorąc pod uwagę okoliczności w których zaistniały… To że zginęło mniej niż 1000 żydowskich cywilów, podczas gdy polska armia w tym samym czasie straciła 250 tys. osób, jasno wskazuje na skalę [polskiego] nieszczęścia.” [Piotrowski s.43]

Drobiazgowa dokumentacja żydowska nt. „antysemityzmu,” pogromów i innych aktów przemocy przeciwko Żydom w Europie stanowi główną część żydowskiej historii i tożsamości. Ale dużo słabiej zbadane są w kontekście żydowskiej wrogości podobne do Normana Salsitza opisy życia żydowskich chłopców w małym mieście w Polsce:

„Kradliśmy owoce z drzew w sadach. Dlaczego to robiliśmy żaden z nas nie wiedział. Oczywiście Polacy wiedzieli o tym i próbowali zabezpieczyć swoje sady. Szczuli nas psami, a jeśli złapali nas mogliśmy spodziewać się lania. To działo się rok po roku. Nawet zamiast zabierania owoców często łamaliśmy gałęzie drzew i niszczyliśmy wszystko co na nich było… Latem chłopi często stali (na targowisku) i sprzedawali poziomki, jagody i maliny, które przynosili w dużych, ciężkich koszach… Razem z kolegami podkradaliśmy się do koszy i uciekaliśmy z garściami pełnymi jagód. Dlaczego to robiliśmy? Oczywiście smakowały nam jagody, ale nie mogę zaprzeczać jaki dreszczyk emocji dawała nam kradzież jagód, zwłaszcza kiedy chłopi gonili za nami, lecz na próżno, by odzyskać to co bezsprzecznie do nich należało… Nie przejmowałem się kradzieżą jagód tak bardzo jak dużą ilością tych jagód, które udało nam się zmiażdżyć podczas kradzieży.” [Salsitz N., 1992, s. 64-65, 126]

Jaki był straszny kontekst tej złośliwości? Jak pisze Salsitz w innym miejscu:

„Rzadko chłopom powodziło się dobrze. Ogromna ich większość ledwie mogła przeżyć. Albo pracowali w polach dla innych i otrzymywali część zbiorów, albo uprawiali własne pola (większość posiadała grunty), niewiele z tych gruntów było na tyle duże by mogły wyżywić, nie mówiąc o nadwyżce. Większość z nich wegetowała, było gorzej wczesnym latem kiedy zapasy były prawie na wyczerpaniu, a było za wcześnie na nowe zbiory… Przeżywali częściowo dlatego, że musieli sobie radzić z tym co mieli, a w Kolbuszowej mogli znaleźć dorywczą pracę.” [Salsitz N., 1992, s. 88]

Na Ukrainie Żydzi usytuowali się w szczególnie odmiennej pozycji. Orest Subtleny, naukowiec z Ukrainy, pisze:

„Nie mogąc posiadać ziemi, ale mogąc ją dzierżawić, Żydzi często zostawali dzierżawcami. Tak więc np. na obszernych gruntach rodziny Ostrorogów, w 1616 roku ponad połowę królewskich gruntów na Ukrainie dzierżawili Żydzi. Ponieważ te krótkoterminowe inwestycje, powiedzmy trzyletnie, musiały być opłacalne, bezlitośnie wykorzystywali te majątki i chłopów, nie zważając na konsekwencje w przyszłości. Nie było odosobnione by dzierżawca żądał od chłopów sześciu lub siedmiu dni pracy, a przy pomocy magnackich pachołków wyprowadzano ich na pola.” [Subtleny]

„W 1768 roku,” pisze Jerzy Łukowski, „miał miejsce… jeden z najkrwawszych buntów chłopskich w dziejach Europy, tzw. Koliscyzna… [w rejonie Hunan] jak mówią wyniki jednego z badań (masakra) 5 tys szlachty i 7 tys. Żydów. Na Ukrainie Żydzi byli szczególnie nienawidzeni, gdzie zdominowali gospodarkę chłopską jako młynarze, karczmarze i pośrednicy, krótko mówiąc, byli obcym narzędziem obcej władzy.” [Łukowski s. 60]

‚W zamian za swoje usługi,” pisze Subtleny, ” kupcy żydowscy usiłowali wyciągnąć najwyższe z możliwych zyski. Zbyt wielu nie-Żydów uważało je za nie tylko nadmierne, ale i nieuczciwie zdobyte. Na przykład po przebadaniu relacji ekonomicznych między Żydami i Ukraińcami na Zakarpaciu, węgierski ekonomista irlandzkiego pochodzenia, Edmund Egan, zgłosił rządowi, że podczas gdy rząd, sądy i właściciele ziemscy przyczyniali się do godnego pożałowania losu chłopów, to główna wina leżała po stronie Żydów, którzy jako pożyczkodawcy, kupcy i karczmarze ‚decydowali o pieniądzach i dobytku Rusinów.” [Subtelny s. 311]

Raport policji Habsburgów mówił, że „we wszystkich sprawach oprócz codziennego chleba chłopi zależeli od Żyda na każdym etapie życia. Jest dla nich klientem, doradcą, agentem i faktotum w pełnym znaczeniu tego słowa.” [Subtelny s. 312-313]

Żydowska dominacja ekonomiczna nad ludem wschodniej Europy trwa od wieków. Abram Leon pisze, że „na polskiej walucie odkryto hebrajskie znaki pochodzące z XII i XIII wieku. Fakt ten wykazuje, że polski handel był w rękach żydowskich.” [Leon s. 184-185]

W 1810 roku rosyjski oficer W. Broniewski napisał, że „Polska powinna naprawdę być nazywana królestwem żydowskim… żydowskie karczmy przy wszystkich głównych drogach… poza nielicznymi dworkami zarządzanymi przez samych panów, wszystkie pozostałe są dzierżawione przez Żydów lub zastawione u nich. Oni są w posiadaniu olbrzymiego kapitału i nikt nie może żyć bez ich pomocy. Jedynie bardzo bogaci panowie nie są po szyję w długach u Żydów.” [Leon s. 196] Inny podróżnik po wschodniej Europie, Von Furtenbach, napisał: „Wszystko jest w [żydowskich] rękach. Oni pożyczają pieniądze i panom i chłopom.” [Leon s. 196]

„Sukces polskich Żydów w tym okresie [dzierżawy]”, zauważa Hillel Levine, „w wyciskaniu zysków z nieopłacalnych interesów i uzyskiwaniu wysokich dywidend z obowiązkowych pożyczek ma coś wspólnego z ich umiejętnością korzystania z kontaktów międzynarodowych. Rzeczywiście wzrost liczbowy arend musi być porównywany, a nawet łączony ze wzrostem liczby lepiej znanych Żydowskich Sądów w Europie środkowej i zachodniej.” [Levine s. 64]

Polscy i ukraińscy Żydzi jako pierwsi odczuli na swoich plecach na dużą skalę zemstę za swoją politykę samouwielbienia ze strony biednych nie-Żydów w 1648 roku. Jest to rok szczególnie przeklęty w żydowskiej i polskiej historii, na dzisiejszej Ukrainie uważany jest za rok bohaterskich buntów. Rok ten jest również początkiem wydarzenia o którym w żydowskiej historii mówi się czasami jako o ” trzeciej wielkiej katastrofie.” Dziesiątki tysięcy ukraińskich Kozaków pod wodzą Bohdana Chmielnickiego, powstały przeciwko dominacji polskiej szlachty i wzięły udział w orgii mściwej zemsty i morderstw na terenie całej Ukrainy i Polski. Katalizatorem był tu fakt, że gdy Chmielnicki wrócił jednego dnia do domu okazało się, że dom był skonfiskowany przez polskiego szlachcica, jeden z jego synów zabity, a jego narzeczona porwana. Chmielnicki był tak wściekły, że zorganizował zjednoczony bunt przeciwko duszącej ich arystokracji. A Żydzi, wszechobecni w wyzyskujących działaniach arystokratycznego ucisku jako zarządcy gruntów, poborcy podatkowi, doradcy finansowi, właściciele karczm i kupcy szybko odczuli gniew i wściekłość, z pełną siłą, zemsty Kozaków. „[Kozacy] najpierw zaatakowali żołnierzy polskiej szlachty i społeczności żydowskie osiadłe na ich majątkach, a które często były zarządcami tych majątków.” [Revolt and the Peasant, s. 161] Skierowano tu armie polskiej szlachty i zamordowano tysiące Żydów. (Jeden uczony uważa, że „odrzucenie własnych ubogich” przez społeczność żydowską podczas kozackich ataków przyczyniło się do konwersji niektórych Żydów na chrześcijaństwo.) [Polonsky s. 59] Jednak ogólnie rzecz biorąc Polacy ponieśli straty w ludziach do dziesięciu razy większe niż Żydzi.” [Dimont s. 240]

Niektóre źródła żydowskie podawały 2.4 do 3.3 mln ofiar śmiertelnych w czasie kozackich buntów, mimo że na tych terenach mogło przebywać tak niewielu Żydów jak 50 tys. „Niepełne informacje z tego okresu, oraz w dużym stopniu informacje z następnych lat łącznie ze sprawozdaniami o szkodach, wyraźnie wykazują że katastrofa ta nie była tak wielka jak sądzono.” [Weinryb s. 193-194]

„Współcześni kozackiego buntu,” mówi Bernard Weinryb, „przypisują go także wyzyskującym działaniom Żydów. Niektórzy autorzy pamiętników (napisanych i opublikowanych później) wspominają również, że ludzie nienawidzili Żydów gdyż to oni byli dzierżawcami kościołów grecko-ortodoksyjnych. Mówiono, że w ich posiadaniu były klucze do nich i sprawowali kontrolę nad ich wykorzystaniem. Mówiono, że Żydzi żądali opłat za udzielanie pozwolenia na chrzest dziecka, ślub oraz inne funkcje. Ten temat pojawia się wielokrotnie w ukraińskich piosenkach ludowych i innych utworach.” [Weinryb s. 186]

Jak pisze Izrael Szahak: „Ten typowy bunt chłopski przeciwko skrajnej opresji, bunt któremu towarzyszyły nie tylko masakry dokonywane przez buntowników, lecz również nawet o wiele gorsze okropności i ‚antyterror’ prywatnych armii polskiej arystokracji, wrył się w świadomość wschodnio-europejskich Żydów do dnia dzisiejszego, nie jako bunt chłopski, bunt ciemiężonych, nędzników tego świata, nawet nie jako zemsta na wszystkich sługach polskiej arystokracji, lecz jako akt łaskawego antysemityzmu skierowanego przeciwko Żydom jako takim.” [Szarak s. 66]

Pod tym względem dwaj autorzy żydowscy, Dennis Prager i Jozef Teluszkin, wyrażają powszechny judeocentryzm, porównując ataki Chmielnickiego z holokaustem:

„W obu przypadkach wszyscy Żydzi, łącznie z niemowlętami, byli mordowani, całe społeczności przyłączały się do ataków.” [Prager s. 19]

Dobrze znany historyk wschodniej Europy, Norman Davies, zauważa typową żydowską krótkowzroczność i zniekształcenie sprawy, jak odnotowano w Jewish History Atlas Martina Gilberta. Gilbert twierdzi, że od 1648 roku podczas ataków Kozacy zamordowali ponad 100 tys. Żydów. Nawet pisze, że „[Kozacy] dołączyli do polskich chłopów w atakach na Żydów.” „[Czytelnicy Gilberta],” pisze Davies, „łatwo mogli odnieść wrażenie, że masakry Chmielnickiego były przede wszystkim, jeśli nie wyłącznie, skierowane przeciwko Żydom. Faktycznie w tamtym okresie nie było żadnych Polaków na terenach zaznaczonych na mapach Gilberta, a ataki na Żydów były częścią strasznej zemsty Kozaków i ich współtowarzyszy na każdym kogo wybrali na cel, jako agentów feudalnej opresji.: Gilbert również zauważa region w którym 5 tys. Żydów umierało z głodu w ciągu roku w latach 1880-1914. „Znowu,” pisze Davies, „nie podejrzewający niczego czytelnik może myśleć, że Żydzi w Galicji byli głównymi a może nawet jedynymi ofiarami głodu. W tekstach nie ma nic co wskazywałoby na to, że polscy i ukraińscy chłopi w Galicji głodowali nawet w większej ilości.” [Davies, Between, s. 248]

Źródło: http://www.gnosticliberationfront.com/when_victims_rule.htm

Źródło polskie: https://stopsyjonizmowi.wordpress.com/2010/10/02/gdy-rzadza-ofiary-krytyka-prymatu-zydow-w-ameryce/

Tłumaczenie Ola Gordon

Tags : ,

Komentowanie zamknięte.