Najnowsze

Opublikowano Czerwiec 14, 2013 Przez stophasbara W Bez kategorii

Gaz łzawiący, tysiące ludzi wróciło na plac Taksim w Stambule

Turcja rozpoczyna czwarty dzień zamieszek. Cały kraj przechodzi największa fala antyrządowych protestów od lat. Tysiące ludzi jest teraz na ulicach, a policja nadal  rozprawia się z protestującym tłumem za pomocą gazu łzawiącego i armatek wodnych.

 98eoSRQ

źródło: http://rt.com/news/taksim-protest-erdogan-marauders-133/

przygotował: Pluszowy Miś

Policja ponownie użyła gazu łzawiącego, gdy tysiące demonstrantów przybyło z powrotem na plac Taksim w Stambule i gromadzić się zaczęło w innych tureckich miastach w trzecim dniu protestu. Premier Erdogan (okupant żydowski, nie żaden premier – przypis) podkreślił, że nie podda się presji, a demonstrantów nazwał “maruderami”.

Na placu Taksim w Stambule, świąteczna atmosfera poranna znów zamieniła się w fazę napięć po zmroku, gdy policja próbowała rozpędzić protestujących gazem łzawiącym, donosi AFP.

Użycie gazu nastąpiło w trakcie starć między policją a protestującymi, które wybuchły w pobliżu biura Erdogana w dawnym pałacu osmańskim. Podpalono opony i śmieci, a policja musiała użyć armatek wodnych do gaszenia płomieni.

 istanbul-park-protests

Wcześniej policja również użyła gazu łzawiącego, aby rozproszyć setki osób na głównym placu Ankary Kizilay, podczas gdy w tym samym czasie nie było starć między siłami bezpieczeństwa a demonstrantami w Izmirze i Adana.

Demonstracja trwają już trzeci dzień, a protest który rozpoczął się jako spokojna akcja w stosunku do planów przebudowy Gezi Park, zamienił się w całym kraju w zamieszki, gdy policja brutalnie rozprawiła się z protestującymi.

Podczas gdy masowe protesty zostały rozpędzone wskutek gwałtownych starć z policją, w których dwie osoby zostały zabite, a ponad 1000 rannych, doszło także do wandalizmu z wywracaniem samochodów, malowania graffiti na budynkach i pojazdach, dało się

wyraźnie odczuć publiczne wsparcie dla protestujących, a także poczucie zbiorowej

odpowiedzialności.

Ci demonstranci, którzy pozostali na ulicach w nocy, po tym, gdy policja wycofała się i pozwoliła kontynuować protesty, posprzątali park Gezi i okolice z piętrzych się pustych pojemników po gazie oraz śmieci.

Ustawiono darmowe stoisko z żywnością w parku dla wyczerpanych demonstrantów, natomiast użytkownicy Twittera pisali raporty o sklepach, aptekach, hotelach i zwykłych obywatelach wspomagających demonstrantów dostawami jedzenia, maskami, lekarstwami i udzielaniem schronienia.

Tymczasem turecki premier Recep Tayyip Erdogan (żydowski okupant – przypis) w niedzielę podkreślił, że “nie będzie zgody z maruderami” w sprawie realizacji planów budowy w dzielnicy Taksim, które wywołały wstępne protesty w parku.

Erdogan wydawał się nadal niewzruszony wobec protestów, nazywając je “ideologicznymi” i manipulowanymi przez opozycję “jaka nie może pokonać [rządu] przy urnie wyborczej“.

Każdy w tym kraju ma prawo do zorganizowania wystąpienia publicznego w granicach demokracji i prawa. Jednak nikt nie ma prawa do podjęcia działań przeciw prawu, zachowanie niezgodnego z demokracją i wyrządzania szkód właścicielom sklepów, mieszkańcom i przechodniom. Nikt nie ma prawa zwiększania napięć w Turcji za pomocą pretekstu o wyrwanych drzewach“, powiedział Erdogan, cytowany przez Turkish Weekly.

Czy to jest demokracja?”, retorycznie zapytał Erdogan powołując się na szkody majątkowe spowodowane protestami. Najwyraźniej nie godzi się też, aby demonstranci nazywali go “dyktatorem”, mówiąc, że “tylko służy ludziom“.

Dodał, że tureckie MSW wszczęło śledztwo w sprawie użycia nadmiernej ilości gazu pieprzowego przez siły bezpieczeństwa w Taksim Gezi Park.

Gaz ponownie był używany w niedzielę w Ankarze do zatrzymania około 1000 demonstrantów próbujących isć pod siedzibę premiera, donosi AFP.

Ale w Stambule atmosfera pozostała spokojna. Wielu demonstrantów pomachiwało flagami i banerami partii komunistycznej, tłum pozostawał “bardzo indywidualny” i “bez lidera”, mówił Mahir Zeynalov, reporter tureckiego dziennika Today’s Zaman na Twitterze.

Tu już przestało chodzić o park“, powiedział dla RT felietonista polityczny, Yavuz Baydar.

Baydar uważa, że protesty wynikają z “dziedzictwa różnorodności” i zgromadziły ludzi, nawet o odmiennych poglądach politycznych, którzy chcą żyć “razem w pokoju w środowiskach miejskich.”

“Wielu ludzi wysłało przez te bunty sygnał do rządu, do Erdogana w szczególności, że mają dosyć protekcjonalności, dosyć upokorzenia, że szanowanie opinii publicznej musi wrócić do polityki … To ma wiele wspólnego z tym, jak ludzie mają już tego wszystkiego dosyć”.

vimeo http://vimeo.com/67432788#

Komentowanie zamknięte.