Najnowsze

Opublikowano Styczeń 18, 2015 Przez a303 W Żydomasońska rewolucja w "Kościele katolickim"

Fragment książki ks. Nicholasa Grunera „Fatimski ksiądz”. Trzy wymiary zła

Arcybiskup Milingo

22 listopada 1996

Poniżej tekst przemówienia wygłoszonego przez abpa Milingo 22 listopada 1996 roku w Rzymie, Włochy, na Kongresie „Fatima 2000: pokój na świecie a Niepokalane Serce Maryi” [Fatima 2000: World Peace and the Immaculate Heart of Mary], jest to zredagowana transkrypcja nagranego wtedy video. To przemówienie, które wyraźnie wykazało, że sataniści działają w Watykanie, pojawiło się na pierwszych stronach rzymskich dzienników następnego dnia. To świadectwo abp Milingo jest bardzo ważne.

a

Drodzy bracia i siostry, ks. Gruner, i wszyscy organizatorzy tego spotkania, czuję się bardzo zaszczycony być z wami dzisiejszego poranka, by rozmawiać o dobru i złu. Jednocześnie nie możemy zapominać o roli Najświętszej Dziewicy Maryi pomagającej nam przejść przez całe zamieszanie istniejące zarówno wewnątrz jak I zewnątrz naszego Kościoła.

Moją wypowiedź podzieliłem na pierwszy, drugi i trzeci wymiar zła, i na koniec muszę wrócić do tego w co jesteśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Boga.

Zło istnieje

Ks. Gabriel Armouth tutaj w Rzymie dał Kościołowi we Włoszech świadomość tego, że istnieje zło. Mówił w Radio Maria, a nawet w pewnych artykułach, twierdząc iż ważne jest mianowanie egzorcystów by pomóc tak wielu zaniepokojonym ludziom, niekoniecznie opętaniem, ale również rożnymi sposobami tortur.

Te różne ataki szatana, odkryliśmy u pewnych ludzi kiedy modliliśmy się za chorych, opętanych, zaniepokojonych. Odkryliśmy, że niektórzy z nich już zostali poświęceni, nawet zanim się urodzili, szatanowi. Inni kiedy tylko się urodzili, zostali ochrzczeni w imieniu szatana. W wieku 3 lat niektórzy z nich zostali poświęceni, zabici. Celebrowanie czarnych mszy i wspomnianych rzeczy trwa dalej.

Kiedy czytamy historię Kościoła, znajdujemy w życiu św. Benedykta, że zawsze kiedy zakładał nowy klasztor, za każdym razem miał przeszkody. Na szczęście był świętym i mógł widzieć jak szatan może atakować, i zwalczał go modlitwą, pokutą i postem. I dlatego zakonnicy byli silni, ale szatan posunął się tak daleko, że namawiał niektórych z jego uczniów by zabili św. Benedykta zatruwając jego jedzenie. Ale będąc tak blisko Boga pokonał to wszystko.

Potrzebni egzorcyści

Ks. Armouth tutaj w Rzymie posunął się nawet tak daleko, że wrócił do tej sprawy egzorcyzmu, nalegał na biskupów, by wiedzieli iż mają obowiązek, albo sami będą dokonywać egzorcyzmów, albo muszą mianować egzorcystów, w przeciwnym wypadku popełnią grzech śmiertelny. Był bardzo, bardzo odważny by to powiedzieć.

I dlaczego oni popełniają ten śmiertelny grzech? Nie można wykluczyć Ewangelii, masz trzy wielkie elementy w Ewangelii. Głosić Ewangelię, wypędzać szatana, i uzdrawiać chorych. W Ewangeliach Pan wielokrotnie powtarza władzę jaką daje Kościołowi nad szatanem i by uzdrawiali chorych, ale celowo, celowo, Kościół zlekceważył te dary.

Na początku Rozdz. 9 Ewangelii św. Łukasza, misję dwunastu apostołów: „Wtedy zwołał Dwunastu, dał im moc i władzę nad wszystkimi złymi duchami i władzę leczenia chorób. 2 I wysłał ich, aby głosili królestwo Boże i uzdrawiali chorych. Mówił do nich: „Nie bierzcie nic na drogę: ani laski, ani torby podróżnej, ani chleba, ani pieniędzy; nie miejcie też po dwie suknie! Wyszli więc i chodzili po wsiach, głosząc Ewangelię i uzdrawiając wszędzie”.

W Rozdz. 10 Mateusza znowu widzimy tę moc, która jawi się w inny sposób. Znowu tu jest misja dwunastu o których św. Mateusz pisze: „Wtedy przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości”. To jest ta część Ewangelii, którą w Kościele zlekceważono, i nie chcą się jej podjąć.

Oni uważają, że ci którzy angażują się w tę służbę leczenia i egzorcyzmu, to jednostki które się tym zajmują robią to z własnej inicjatywy. Uważają, że my to robimy bo szukamy osobistego spełnienia lub rozgłosu.

Kiedy mówimy o trzech wymiarach zła, można powiedzieć, że egzorcyzm można uważać za coś gorszego od innych form zwalczania szatana, bo trzeci wymiar to inne podejście do zła, które niekoniecznie objawia się opętaniem. Musicie być członkami należącymi do trzeciego wymiaru zła. Oni mogą być wśród was i mogą uczestniczyć w waszych ceremoniach, waszych homiliach, bardzo mocno, ale oni nie zareagują, i później podam wam powody tego braku reakcji.

Pierwszy wymiar zła

Pierwszy wymiar to my sami, każdy z nas jest ofiarą grzechu pierworodnego. Jako tacy, widzimy się podzieleni jak u Rzymian 7. Tam św. Paweł mówi o walce wewnętrznej. Mówi, że „Prawo jest duchowe. A ja jestem cielesny, zaprzedany w niewolę grzechu. Nie rozumiem bowiem tego, co czynię, bo nie czynię tego, co chcę, ale to, czego nienawidzę”.

Ten podział w nas jest wrodzony, i dlatego Dawid mówi w Psalmie 50, bardzo wyraźnie, że urodził się grzesznikiem w łonie matki. Nie usprawiedliwia się z tego, że zgrzeszył, ale pamięta iż chce by Pan złagodził karę bo on mówi: „Co mogę zrobić, urodziłem się grzesznikiem”. Ale potem znowu prosi Pana by On odnowił jego ducha.

Wszyscy jesteśmy w tym stadium, tj. w pierwszym wymiarze zła. Ludzkość należy do niego, zawsze kiedy walczymy by robić dobro. Ale jednocześnie musimy pamiętać, jak Jakub przypomina nam w Piśmie Świętym, że nie jesteśmy w ogóle kuszeni przez Boga, ale jesteśmy kuszeni przez własne żądze w nas samych. Znajdujemy w nas ten dualizm dobra i zła. Ale świętość każe nam wybrać tylko jedną drogę, jeśli jesteś chłodny, Pan mówi, że nie zamierza cię akceptować. Ty masz wybierać. Musisz być silny.

My którzy przyjęliśmy chrzest, wyrzekliśmy się szatana i wszystkich jego dzieł i pokus. Dlatego mamy trzymać się tego co obiecaliśmy. Nawet jeśli będziemy mieć w sobie tę walkę, to od nas zależy czy wytrwamy. Zobaczmy jak ładnie ujmuje to św. Jakub. Daje nam szansę powiedzieć, że nie mamy rozpaczać, ale wytrwać.

Jakub (1:13) mówi, że „Kto doznaje pokusy, niech nie mówi, że Bóg go kusi. Bóg bowiem ani nie podlega pokusie ku złemu, ani też nikogo nie kusi. To własna pożądliwość wystawia każdego na pokusę i nęci. Następnie pożądliwość, gdy pocznie, rodzi grzech, a skoro grzech dojrzeje, przynosi śmierć”.

Nie wolno nam mówić, że skoro urodziliśmy się to mamy pewne słabości – bo rodzimy się z grzechem pierworodnym – dlatego grzech jest w nas, ale musimy mówić bardzo wyraźnie, że już umarliśmy poprzez chrzest. Wyrzekamy się szatana i wszystkich jego działań, ze wszystkimi jego pokusami. Tak więc nasza wytrwałość jest bardzo ważna, to w ten sposób święci stają się świętymi. Oni wzrastają w tym i pokonują każdą przeszkodę, aż stają się świętymi. Tak mówi św. Jakub, więc nie popełniajmy tu żadnego błędu, drodzy bracia, wszystko co jest idealne dostajemy z góry, ono pochodzi od Ojca wszelkiego światła. W Nim nie ma żadnej rzeczy takiej jak zmiana lub cień.

Z Jego wyboru uczynił nas swoimi dziećmi, poprzez przekaz prawdy, żebyśmy byli pierwszymi owocami wszystkiego co stworzył. Znamy pierwszy wymiar, wszyscy do niego należymy. Wszyscy cierpimy na ten podział i musimy walczyć żeby wygrać. Potem będziemy należeć do Boga jak wyraźnie uczy św. Paweł w Galatach, że Chrystus musi być w nas wszystkich.

Drugi wymiar zła

Jaki jest drugi wymiar zła? Dziwne, drodzy bracia i siostry, że są ludzie, którzy postanowili żyć tylko dla zła. Tu we Włoszech mamy grupę ludzi która nazywa się stowarzyszeniem Kryminalnych Sadystów. Stowarzyszenie kryminalnych sadystów, którzy żyją tylko po to by czynić zło, nic innego. W nich nie ma nic co próbuje czynić dobro. To tylko jedna grupa. Lucyferianie są tacy sami. Nie ma żadnych wysiłków by czynić dobro, i żadnych aspiracji by kochać – nie ma nic!

Istnieją różnice między lucyferianami i satanistami, bo nawet między aniołami były różne stopnie. Lucyfer zawsze ma zajmować, nawet między diabłami, swoje pierwsze miejsce. Pozostałych można skategryzować jako satanistów, i to on akceptuje, ale lucyfer nie chce by innych złych ludzi, satanistów, stawiać na tym samym szczeblu zła jak lucyferian. Mówi, że lucyferianie są silniejsi od satanistów, są grupą administracyjną w sferze kościołów szatana.

Więc teraz macie kategorię istot ludzkich… kiedy mówimy o lucyferianach, nie mówimy tylko o najwyższym upadłym aniele, ale mówimy także o ludziach którzy czczą szatana. I oni nie mówią w ogóle o dobru i dobroczynności. Tego nie akceptują. Cieszą się kiedy gromadzą się razem by całkowicie zniszczyć Dziesięć Przykazań. A ich zasadą jest rób co chcesz.

Tu macie, w mniejszym stopniu, pewnych magików stosujących technikę manipulacji. Ale druga kategoria to ci, którzy postanowili istnieć tylko by czynić zło. I macie stowarzyszenia satanistów, kryminalne stowarzyszenie sadystów, lucyferiańskich satanistów, dzieci szatana i całą resztę. Gdyby byli chrześcijanami, nigdy nie wymówią „Ojcze nasz”. Nigdy nie powiedzą „Nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego”. Nie robią tego bo w ich charakterze jest czynienie zła.

Trzeci wymiar zła

Trzeci wymiar jest najbardziej niebezpieczny. Jest subtelny i najbardziej przerażający. Wyobraźcie sobie, przez 24 lata walczyłem ze złem, i dowiedziałem się o tym dopiero w 1996. Nie mogłem uwierzyć kiedy odkryłem ten trzeci wymiar zła. Trzeci wymiar to ludzie wykonujący instrukcje w sektach satanistycznych. Człowiek o którym mówię, założyciel, to Anthony Levay, mieszka w Ameryce. W Ameryce uważają go za nowego mesjasza.

Taki jest Amerykański Kościół. Boże drogi. Wy uważacie go za głupca. Anthony Levay nie jest głupcem. Swój kościół ustanowił w Los Angeles, Turynie, Bassano, w Rzymie, i w czwartym miejscu, nie pamiętam jego nazwy. Teraz ustanowił kolejny 31 października, tuż przed Wszystkimi Świętymi, w Assmara, Afryka. Afryka nadal celebruje halloween z tańcami w ogniu i niektórzy nadal się w nim palą. Wielu złożono w ofierze. W Afryce Levay mianował kogoś na lidera, jak on, by kierował tam jego kościołem satanistycznym, teraz dotarł do Afryki i oni chcą być na całym świecie.

Teraz ta ‚kongregacja’ wydaje instrukcje. Najpierw stajecie się aspirantami, potem katechumenami, w końcu zostajecie ochrzczeni. Kiedy zostajecie ochrzczeni, mówi się, naśladują chrześcijan, ale robią to odwrotnie niż my. My mówimy, że wyrzekamy się szatana, oni wyrzekają się Boga. Więc wyrzekają się Boga, Jezusa, całą Trójcę Świętą. Oni wyrzekają się Komunii Świętych, Najświętszej Dziewicy Maryi. Wyrzekają się wszystkiego. Wtedy zostają ochrzczeni w imię szatana poprzez wymianę krwi. Pobierają krew z pewnych żył tutaj, i mieszają ją z krwią abortowanych dzieci, albo nawet z czegoś innego. Celebrujący „ksiądz” miesza krew i ty ją wypijasz. Poprzez ten szczególny rytuał chrztu odbierają człowiekowi chrześcijańskie imię i nadają mu nowe. Następnie do ciała satanisty wkładają pewne rzeczy żeby wymazać wszelkie uczucia, afekcje, wszystko. W nich ustanowione jest to nowe królestwo szatana. Więc kiedy faktycznie składają ofiary z istot ludzkich, ci ludzie nie mają absolutnie żadnych ludzkich uczuć, żadnych.

I teraz zostają całkowicie przekształceni. Dochodzą do tego etapu wypierając się własnej religii całkowicie i w szczególe, i zostają ochrzczeni w imię lucyfera, i dostają nowe imię.

Całkowicie opętani

Wtedy dostają ten ‚zastrzyk’ i stają się całkowicie opętani. Zostają przekształceni i całkowicie zmienieni. Całkowicie opętani. A zatem, wyznawcy lucyfera mają obrzęd inicjacji, tak jak my mamy obrzęd inicjacji nazywany Chrztem. Potem mamy Bierzmowanie. Przez ten sakrament Duch Święty zaczyna nas wprowadzać w życie publiczne z siłą i mocą. Od tego czasu również sataniści robią to samo. Kto w ten sposób został „ochrzczony satanistycznie”, staje się całkowicie demoniczny.

Jakie dostają przywileje? Stają się silni, mają bilokację, głosami mogą rozmawiać z ludźmi. Mogą kogoś skrzywdzić, zniszczyć, nie będąc widzialnymi. Potrafią grozić głosami. Kiedy widzą, że ktoś chce od nich odejść, idą za nim, nawet z dystansu. Mogą was pobić z dystansu.

Mówiąc o tym trzecim wymiarze, przykro to mówić, ale nasz Kościół należy do niego. Bardzo mi przykro, nie mogłem tego zrozumieć, a nawet teraz tego nie rozumiem. Ale jedynym pocieszeniem dla mnie jest to, że jednym z nich był Judasz Iskariota. Razem z Jezusem przez trzy lata, nigdy się nie zmienił, i wtedy rozumiem, że trzeci wymiar zła istnieje nie tylko teraz, ale istniał nawet wtedy. Bo nic nie mogło zmienić serca Judasza Iskariota, nic. Wszystko co robił Jezus.

Na wysokich stanowiskach w naszym Kościele

Kiedy dowiedziałem się, że nasz Kościół należy do tego, myślałem, że naprawdę umrę na atak serca. Kiedy widzisz nazwiska takich szlachetnych osób, najwyższe władze w ogóle. Ale mówisz, czego oni chcą? Najpierw są w Kościele Katolickim, ale czego szukają, dlaczego należą do czegoś takiego? Wiedzą że to absolutnie destrukcyjne, i przeciwko ludzkości, ale ksiądz zostaje księdzem, zostaje biskupem, zostaje kardynałem, żeby mógł ratować dusze. On tu jest. Ale dlaczego należy do czegoś takiego?

Zobaczycie taktyki, co oni powiedzą. Powiedzą – „Och nie. Milingo spekuluje”. Powiedzą, tak, tak, powiedzą „Ach nie, on jest dziwny”. „Nie wierzcie mu”. Ale powiem wam, niedługo zobaczycie. I wtedy zrozumiecie to co stanie się ze mną – przez ten znak zrozumiecie, że to co mówię jest prawdą.

Władze Kościoła chronią szatana przed egzorcystą

I tym jednym znakiem to, że Milingo nie pozwala się na egzorcyzm w tej szczególnej diecezji w Rzymie. Nie wolno mu tego robić, i mówi się, że nie wolno mu dokonywać egzorcyzmu tu i tu. Jedynym czego oni nie lubią by ktoś robił, to egzorcyzmy.

Szatan w Kościele Katolickim jest tak chroniony, że jest jak zwierzę chronione przez rząd, wsadzony do rezerwatu który wyjmuje spod prawa każdego, zwłaszcza ludzi, by nie próbowali go złapać czy zabić. Szatan w Kościele dzisiaj jest faktycznie chroniony przez pewne władze przed oficjalnym myśliwym polującym na szatana w Kościele – egzorcystą. Do tego stopnia, że egzorcyście dzisiaj zabrania się atakowania szatana. Szatan jest tak chroniony, że temu kto jest myśliwym, egzorcyście, zabrania się wykonywania jego pracy. Myśliwemu w Kościele Katolickim każe się nie przeszkadzać szatanowi. To jest bardzo smutne, bracia, nie można w to uwierzyć!

Respekt do szatana rozpoczyna się rytuałem. W czasie Chrztu dzisiaj nie wolno krzyknąć “Vatane satana” “Idź precz, szatanie”, tego się nie robi. Kiedy prowadzisz Chrzest, musisz być miękki. Formuła, rozumiecie, jest tak piękna, że nie wolno mówić zbyt dużo o szatanie. Musicie być tak zacni.

Więc w trzecim wymiarze, wydaje się że szatan ma własną grupę, własnych pasterzy. Znamy ich nazwiska. Ale nie wymieniamy ich, bo robimy to co robimy sami, bo spotykamy się z nimi w wojnie gwiazd. Jeśli chodzi o nas, nie musimy walczyć z nimi publikując ich nazwiska. Nawet gdybyśmy to zrobili, to nic by nie dało. Musimy czekać, ale nie do tego stopnia by nie zwalczać ich naszymi modlitwami i inną bronią duchową. Możemy do nich dotrzeć, i o tym mówią nam Efezjanie 6.

Ale oni są potężni. Do tego stopnia, że mogą wprawić ludzi w trans. Rzucają klątwę na wasze drzwi, wychodzicie i wsadzają was do auta, a wy, będąc w transie, nawet nie wiecie kto was wiezie. Przywożą was w pewne miejsce, robią z wami co chcą, przywożą was z powrotem, i dopiero wtedy, kiedy po jakimś czasie budzicie się i próbujecie pytać co się dzieje. Więc oni doszli do tego etapu.

Chociaż masoneria atakuje Kościół, to nie jest jego koniec

Teraz powiem wam, zastanawiałem się bardzo wnikliwie, nawet jeśli cały Kościół administracyjny staje się masoński, i ostrzeżony o trzecim wymiarze, bo to jest najwyższa władza jaka mogę mieć, muszę was ostrzec: nie popełniajcie błędu że Kościół jest skończony. To jest zupełnie złe. Nawet jeśli cała administracyjna część Kościoła może stać się masońska, a jest, w wielkiej części, masońska, i oni staną się trzecim wymiarem zła, to proszę, nie myślcie że Kościół jest skończony. Faktycznie nie mielibyście racji stając po ich stronie.

Pan Bóg ich pokona

Sam sobie tak mówię. Ci którzy służą szatanowi w Kościele Katolickim zginą razem z nim. Co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Jesteśmy otoczeni i kierowani przez istoty ludzkie, które mają doskonałe ludzkie, naturalne cechy. Jesteśmy kierowani i opóźniani przez najbardziej imponujących, wykształconych ludzi w Kościele Katolickim. Każdy ksiądz jest intelektualistą. Św. Jan Vianney znany był jako nie intelektualista. Ale wielu księży katolickich to intelektualiści. To dlatego stali się masonami, bo nie mogą zaakceptować istnienia szatana. Nie mogą tego zrobić bo są intelektualistami. Cały świat podziwia nasz Kościół Katolicki prowadzony przez najznakomitszych, wykształconych ludzi, i sposób w jaki jesteśmy tak wspaniale zorganizowani. To znaczy nas, Kościół Katolicki. Kierują nami intelektualiści. Ale musimy pamiętać co mówi Pismo Święte w Mądrości Syracha (19:24): „Lepszy jest mniej zdolny, ale bojący się Pana, niż bardzo mądry, co przekracza Prawo”.

Trzeci wymiar dobrego zwycięży

Chciałbym więcej o tym powiedzieć, że to są tylko znaki naszych czasów. Powiem wam, że kiedy większość przywódców Kościoła Katolickiego stanie się masonami, i wielu z nich jest i się niszczą, i staną się częścią trzeciego wymiaru zła. Powiem, że nie uważam by to był koniec Kościoła.

Zobaczmy co to jest ten trzeci wymiar dobrego. To bardzo ważne. Trzeci wymiar dobrego jest wtedy kiedy łączymy to co zrobił dla nas Pan Bóg by nas wydźwignąć. Jesteśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Boga. Wiemy, że obraz Boga dał nam by dać nam życie, żebyśmy istnieli. To że pochodzimy od Boga nie wystarcza. Bóg zrobił więcej. Podzielił się z nami swoim podobieństwem, i to podobieństwo składa się z bycia w komunii z Nim we wszystkim co robimy, i że spełniamy Jego wolę, i jednocześnie mamy to co nazywamy Łaskę Bożą. To jest bardzo ważne.

Podobieństwo Boga to dokładnie to co sprawia, że żyjemy w harmonii, w komunii z Bogiem, spełniamy Jego wolę i rozwijamy się nieustannie w kierunku ideału, jak mówi Jezus: „Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski”.

Teraz, pytamy, jak On może tak powiedzieć? On śmieje się z nas – nie, On nie śmieje się z nas. On dał nam wszystko. Kiedy za nas umarł, jeszcze raz zdobył dla nas wszelkie możliwe łaski, które pozwalają nam rozwijać się i odzyskać to co straciliśmy dzięki Adamowi i Ewie.

Oni zgrzeszyli, bo uważali, że nie umrą kiedy popełnili grzech. Powiedział im Bóg, że umrzecie jeśli zgrzeszycie, i kiedy zgrzeszyli stali się nadzy. Dlaczego byli nadzy? Bo już nie było jedności między nimi i Bogiem Stwórcą. A to znamy wszyscy:

Rodzisz dziecko, ale kiedy ono staje się narkomanem, to nie twoja wina. Nigdy nie byłeś ofiarą narkotyków czy alkoholu.

Wszystkie rzeczy przytrafiają się dzieciom, które nie zawsze są związane. One nie pochodzą od własnych rodziców. W ogóle. Jest to okoliczność w której osoba się rozwija i sposób w jaki rozwija swoją wolę i rodzaj wyboru którego dokonuje, i powoli one oddzielają go od ideału jaki rodzice mieli o nim.

Więc Pan Bóg stwarza nas i chce byśmy byli podobni do Niego, i pokazuje nam drogę, i daje nam Dziesięć Przykazań i miłość Jezusa. Miłujcie Boga całym sercem, całym umysłem, wszystkim czym jesteście. I miłujcie bliźniego swego jak siebie samego. Jeśli będziecie tego przestrzegać, to spełniliście wszystkie Jego prawa. Jeśli to robicie to jesteście naprawdę Jego podobieństwem. Jesteście w harmonii, w komunii z Bogiem.

Pierwszy wymiar dobrego

Kiedy mówimy o trzecim wymiarze dobrego? Wiemy, że pierwszy wymiar jest kiedy przyjmujemy Chrzest. Jeszcze raz zostajemy przyjęci do rodziny Boga. I wtedy otrzymujemy Bierzmowanie i inne sakramenty, jesteśmy przyjmowani z własnej woli, że chcemy teraz żyć tylko dla Boga. I mówimy tu nawet o poświęceniu swojego życia. Dokonaliśmy jasnego wyboru. Kiedy zostajemy namaszczeni olejem Chrztu i Bierzmowania, jesteśmy poświęceni Bogu. Dlatego mówimy, że najpierw urodziliśmy się duchowo, wodą i Duchem Świętym. To jest nasz pierwszy wymiar – duchowy.

Drugi i trzeci wymiar dobrego

Drugi wymiar dobrego to też jasny wybór. Kiedy w przeszłości udzielano sakramentu Bierzmowania, osobie bierzmowanej dawano policzek, by przypomnieć jej, że ma być jak żołnierz Chrystusa. Teraz także stajecie jako świadek Chrystusa. Osoba zostaje odesłana jako chrześcijanin, jak mówi św. Paweł: „Musicie świecić jak gwiazdy rozjaśniające niebo”. Wy też macie świecić żeby inni widzieli iż naprawdę należycie do Boga. Dlatego my też mamy drugi wymiar. W naszym przypadku jest to drugi wymiar dobrego.

Kiedy dochodzimy do trzeciego wymiaru dobrego, który jest bardzo wysoko, widzimy to życiu świętych. Ojcowie Wschodniego Kościoła Katolickiego, kiedy mówią o Najświętszej Dziewicy Maryi, nazywają Ją „tą która najbardziej przypomina Najwyższego”. Najświętsza Dziewica Maryja jest tą pełną łaski, a będąc pełnym łaski widzi się, że Ona jest całkowicie w rękach Pana.

Całkowicie, nawet Jej wola jest tak zjednoczona z wolą Boga, że kiedy Bóg patrzy na Najświętszą Dziewicę Maryję, jest także zadowolony, bo spełniają się Jego wszystkie idee ludzkości, i spełniane tak jak Bóg od Niej oczekiwał. Jak bardzo On chciałby, żeby chrześcijanie, wszyscy, zrobili również to samo.

Ale wiecie że Ona urodziła się Niepokalana. Więc w naszym przypadku zaczynamy się gdzieś. Ale nic nie wstrzymuje nas byśmy też odnieśli sukces, bo Ona jest matką i podoba się Jej kiedy widzi że ludzie Ją naśladują w tym co robi. Musimy widzieć, że to Ona jest źródłem, tym podobieństwem, która podjęła się tego w pełni. I z Jej pomocą nam też może się udać, my też możemy osiągnąć trzeci wymiar świętości.

Przykłady świętych

Była święta we Florencji, św. Katarzyna de Ricci. Papież Benedykt XIV w bulli papieskiej kanonizacyjnej powiedział, że nie można pomijać tego, że św. Katarzyna miała w sobie coś bardzo szczególnego, bo doszła do etapu kiedy już nie tylko naśladowała Chrystusa w zachowaniu, manierach, ale Jezus Chrystus był tak z niej zadowolony, że miała twarz Jezusa.

Zawsze kiedy była w ekstazie, w modlitwie, ludzie widzieli dokładnie twarz Jezusa w św. Katarzynie z Florencji. I Benedykt XIV był pod takim wrażeniem, że nie mógł, nie powiedzieć iż to było coś wspaniałego. Więc możliwe jest by istota ludzka miała aspiracje osiągnięcia najwyższego stopnia świętości w taki sposób, że można naprawdę odpowiedzieć na wezwanie Boga, jednocząc swoją całkowitą wolę z wolą Boga, i wtedy robić wszystko czego żąda Bóg.

I oczywiście najlepszym przykładem jest Najświętsza Maryja Dziewica. Jesteśmy tak szczęśliwi, że mamy Najświętszą Dziewicę Maryję. Ale mamy także świętych. Św. Antoni Abbott z Egiptu przeczytał w Ewangelii: „Jednego ci brakuje. Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną!” On miał siostrę i ich rodzice zostawili im spadek. Więc powiedział siostrze: „Patrz, właśnie przeczytałem Ewangelię i chcę iść za Jezusem, chcę wszystko sprzedać, więc podzielmy ojcowiznę”.

Siostra zabiera to co jej, a św. Antoni to co jego. Sprzedaje to, rozdaje biednym i idzie na pustynię i żyje na pustyni przez 80 lat. Przez 20 żył w podziemnej jaskini. Tam była woda i ludzie z Egiptu robili chleb który wystarczał na 1 rok. Przez 20 lat co 6 miesięcy przynosili mu chleb.

Pewnego dnia ludzie się zbuntowali, bo nie wiedzieli czy żył i co się z nim stało, więc zmusili go by wyszedł i byli zdziwieni. Po 20 latach pod ziemią, kiedy wyszedł, w ogóle nie był starszy. Nic się nie postarzał. Jego ciało było tak młode jak wcześniej. Jak to było możliwe? Był 20 lat pod ziemią i się nie postarzał. Dlaczego? Bo jego duch był tak wysoko, że jego jego ciało nabrało właściwości jego ducha, i dusza, razem z ciałem, przez ten czas nie mogły przejść przez żadne cierpienie ani rozkład.

Cieszcie się, Pan Bóg jest potężniejszy od szatana

Więc to jest prawdą, ale dlaczego, bracia i siostry, mamy w tym szczególnym czasie wierzyć, że zło jest potężniejsze? Wszędzie ludzie narzekają. Cierpią na trzeci wymiar zła i z rozpaczą zaczynają odwracać się od Boga, popełniają samobójstwo. Ale dlaczego? Dlatego, że chrześcijanin zapomniał o tym wezwaniu do ideału: „Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski”.

A Jezus mówi… proszę, nie będziecie szydzić z Boga tak jak ciągle to robicie, teraz jest czas na miłosierdzie, ale nadejdzie czas na sprawiedliwość. Ale wy jesteście odpowiedzialni, bo ja wysłałem moją Matkę by was ostrzegła, a jeszcze odłożyliście to nie podchodząc poważnie do przekazu Najświętszej Maryi Dziewicy.

A zatem drodzy bracia i siostry, uważam, że przedstawiłem temat wyczerpująco byście przemyśleli to o czym mówiłem. Bardzo dziękuję ks. Grunerowi i wszystkim.

Tłum. Ola Gordon.

Tags : ,

Komentowanie zamknięte.