Najnowsze

Opublikowano Kwiecień 16, 2015 Przez a303 W Dziennikarstwo śledcze

Fatimski ksiądz część II. Polityka vs modlitwa

Historia ks. Nicholasa Grunera

Tłumaczenie: Ola Gordon

Zobacz także:

a

Rozdział 9:   Sieć               

Pod koniec lipca 1989 ks. Gruner otrzymał najbardziej niezwykły list od kard. Antonio Innocentiego, prefekta Kongregacji ds. Duchowieństwa. Był to kościelny ekwiwalent listu-bomby:

„Ta Kongregacja od dawna obserwuje księdza sprawę, która budzi poważne zaniepokojenie Stolicy Apostolskiej…”

Sprawę? Jaką sprawę? I dlaczego „Stolica Apostolska” – tzn. pewne elementy watykańskiej biurokracji – były nim „poważnie zaniepokojone”? Kiedy ks. Gruner czytał dalej „ingerencję Innocentiego”, zobaczył wzorzec który wielokrotnie powtarzał się w nadchodzących latach.

List nie odpowiadał na pytania jakie podnosił, nie określał własnego stanowiska. Nie było w nim wyjaśnienia dotyczącego „sprawy” ks. Grunera, ani nie podał żadnego powodu „poważnego zaniepokojenia Stolicy Apostolskiej”. Zamiast tego, kard. Innocenti tylko ogłosił pożądany przez niego rezultat, i ks. Gruner widocznie miał dostosować się bez skorzystania z odpowiedniego procesu Prawa Kanonicznego: do 30 września ks. Gruner miał znaleźć innego biskupa, albo wracać do Avellino. Oczywiście to oznaczałoby koniec Apostolatu.

Kiedy ks. Gruner czytał „ingerencję Innocentiego” przyszedł mu do głowy podstawowy punkt Prawa Kanonicznego. Biskup Avellino nie wydał takiego nakazu sam, i kard. Innocenti nie miał prawa wydania go w imieniu biskupa. Biskup jest władcą własnej diecezji, odpowiedzialnym jedynie przed papieżem, a nie Kongregacją ds. Duchowieństwa. Ta ingerencja, zupełnie prosto, był nieważna.

Ks. Gruner odpowiedział na ingerencję listem, w którym napisał, między innymi, że kardynał siedzący w urzędzie watykańskiej kongregacji nie miał prawa kierować Diecezją Avellino. Na wszelki wypadek, ks. Gruner przekazał kopię formalnego odwołania przeciwko kard. Innocentiemu do rąk samego papieża podczas audiencji generalnej w styczniu następnego roku. Od tego czasu „ingerencja Innocentiego” wyparowała. Nigdy już nie słyszano od kard. Innocenntiego w „sprawie” ks. Grunera. Później przyjazny człowiek z Watykanu poinformował ks. Grunera, że kard. Innocenti oznajmił, żeby nigdy nie wymieniano nazwiska ks. Grunera w jego obecności.

Mimo że „ingerencja Innocentiego” nic nie dała, to zapowiadała późniejszy rozwój „sprawy” ks. Grunera. Wiele z tych zmian było beprecedensowymi w annałach Prawa Kanonicznego, ale nie były bez paraleli we wcześniejszych nadużyciach księży i prałatów, którzy byli przeszkodą dla realizatorów Ostpolitik.

Żeby zrozumieć cierpienie wielu księży znoszone dzisiaj z powodu biurokracji Kościoła, któremu przysięgali służyć do śmierci, wystarczy tylko spojrzeć na ks. Augustine Fuentesa i kard. Mindszenty’ego. Ich historie warto tu omówić żeby docenić zaskakujące podobieństwa ze sprawą ks. Grunera.

26 grudnia 1957 ks. Augustine Fuentes przeprowadził słynny wywiad z s. Łucją, który opublikowano w lipcu 1958, a później przedrukowały różne czasopisma na całym świecie. [1] Minął cały rok zanim ktoś „u władzy” zasugerował iż nie był prawdziwy. Dziewięć miesięcy po śmierci papieża Piusa XII, 2 lipca 1959, anonimowy funkcjonariusz kancelarii (którego nie zidentyfkowano do chwili obecnej), nagle w biuletynie diecezjalnym Coimbry opublikował informację, że ks. Fuentes skłamał i sfabrykował ten wywiad. [3] W odpowiedzi, jego własny arcybiskup Vera Cruz i kardynał prymas Meksyku, publicznie oznaimił, że ks. Fuentes był uczciwym, dobrym księdzem, który nie zasłużył sobie na anonimowe zarzuty w biuletynie „informacyjnym”. [3] Niemniej jednak, anonimowemu biuletynowi Kurii w Coimbrze udało się stłumić oświadczenia s. Łucji i usunąć ks. Fuentesa z wicepostulatora w sprawie beatyfikacji i kanonizacji Hiacynty i Franciszka. [4] Co dziwne, zastąpił go ten sam człowiek, którego Frère François teraz oskarża o fałszowanie listów s. Łucji w 1989, ks. Luisa Kondora [5]

Jak zauważa ks. Paul Leonard: „Oczywiście jest wyraźnie nieuczciwe i niesprawiedliwe to co zrobiono ks. Fuentesowi. Oczywiście, skoro ten funkcjonariusz Kurii w Coimbrze, lub ktoś inny, nie chce przynać się do swoich słów, skoro nawet nie przyjmie na siebie odpowiedzialności za własne ‚oficjalne’ czyny, to jest jasne, że nikt nie powinien też poważnie traktować jego słów czy czynów.  Jest to wyraźnie sprawa jakiejś potężnej postaci, która nie chce by ktokolwiek kwestionował, ganił, badał czy poddawał jej czyny drogą sądową, ale kto chce narzucić swoją opinię, osąd i decyzję. Inaczej mówiąc, jest to działanie człowieka który nie uznaje żadnej władzy nad sobą, a który narzuca swoją wolę innym, nie mając żadnej prawdziwej władzy by to robić. Każda władza ludzi nad innymi pochodzi od Boga, ale Bóg nie daje nikomu, ani prezydentowi, ani premierowi, ani papieżowi, ani sędziemu sądu najwyższego żadnej władzy nakazywania czy sądzenia, jeśli człowiek u władzy nie weźmie osobistej (a zatem nie anonimowej) odpowiedzialności za swoje autorytatywne, oficjalne czyny”.

Jak pisze ks. Gruner: „Cały charakter prawa, które należy przestrzegać jeśli społeczeństwo nie chce być zniszczone przez tajne stowarzyszenie, jest taki, że ci u władzy muszą przyjąć osobistą i publiczną odpowiedzialność za oficjalne działania. Taka postawa jest podstawowym wymogiem prawa naturalnego”. [6]

Niewiarygodne, podobnej próby dokonano na nie mniejszej osobistości niż kardynale Kościoła Rzymsko Katolickiego. W 1975 opublikowano informację, że kard. Mindszenty zrezygnował z funkcji arcybiskupa Esztergom, prymasa Węgier. Kardynał natychmiast zaprzeczył: „Nie zrezygnowałem i teraz nie mogę zrezygnować z powodu wszystkiego co dzieje się dziś na Węgrzech, a co zagraża duszom”. [7] Tutaj mamy kardynała, jednego z wyborców papieża, księcia Kościoła, ale nawet to nie powstrzymało pewnych watykańskich biurokratów od usunięcia go z urzędu, i jednocześnie, dania społeczeństwu wrażenia, że dobrowolnie zrezygnował ze swojego stanowiska.

Dzięki odwadze kard. Midszenty’ego wygrała prawda. Napisał:

„5 lutego 1975 opublikowano informację o usunięciu mnie z Esztergom. Następnego dnia, co dla mnie było bardzo smutne, musiałem wydać urządowe sprostowanie:

„Liczne agencje informacyjne przekazały decyzję Watykanu w taki sposób, który sugerował, że kard. Jozsef Midszenty ustąpił dobrowolnie. Ponadto agencje podkreślały, że przed decyzją papieża miała miejsce intensywna wymiana listów między Watykanem i kardynałem-arcybiskupem, który mieszka w Wiedniu. Dlatego niektórzy doszli do wniosku, że osiągnięto porozumienie w kwestii tej decyzji między Watykanem i węgierskim prymasem. W trosce o prawdę, kard. Midszenty upoważnił biuro do wydania następującego oświadczenia:

Kard. Mindszenty nie abdykował ze stanowiska arcybiskupa ani godności prymasa Węgier. Decyzję podjęła sama Stolica Apostolska.

Po długim i sumiennym zastanowieniu, kardynał uzasadnił swoje stanowisko w tej sprawie w sposób następujacy:

  1. Węgry i węgierski Kościół Katolicki nie są wolne.
  2. Kierownictwo węgierskich diecezji jest w rękach administracji kościelnej zorganizowanej i kontrolowanej przez reżim komunistyczny.
  3. Żaden arcybiskup czy apostolski administrator nie może zmieniać składu lub funkcjonowania wymienionej wyżej administracji kościelnej.
  4. Reżim decyduje kto ma zajmować stanowiska kościelne i przez jak długo. Ponadto reżim decyduje także o tym kogo biskupi mają wyświęcać na księży.
  5. Wolność sumienia i religii gwarantowane przez konstytucję są praktycznie tłumione. W szkołach w miastach i miasteczkach zakazano nauki „opcjonalnej” religii. Obecnie trwa walka o naukę opcjonalnej religii w szkołach w mniejszych społecznościach. Młodzi ludzie, wbrew woli swoich rodziców, są kształceni tylko w duchu ateistycznym. Wierni są dyskryminowani w wielu dziedzinach codziennego życia. Nauczyciele religii dopiero teraz mają alternatywę wyboru między zawodem i religią.
  6. Mianowanie biskupów lub administratorów apostolskich bez eliminacji naruszeń wymienionych powyżej nie rozwiązuje problemów Kościoła węgierskiego. Obsadzanie ‚księży pokojowych’ na ważnych stanowiskach wstrząsnęło zaufaniem lojalnych księży i świeckich katolików w najwyższej administracji Kościoła. W tej poważnej sytuacji, kard. Midszenty nie może abdykować.

Jest to ścieżka którą przeszedłem do końca, i w ten sposób doszedłem do całkowitego i kompletnego uchodźstwa”. [8]

Ks. Marcel Nault zastanawiając się nad tymi przeżyciami ks. Fuentesa i kard. Midszenty’ego powiedział:

„W Dziejach Apostolskich, Rozdz. 20:28-31 św. Paweł ostrzega biskupów, że spośród nich wyłonią się perwersyjni ludzie by przyciągnąć do siebie wiernych. I napomina ich by uważali i nie dali się nabrać. Św. Juda w wersecie 4 Listu mówi, że do Kościoła dostaną się infiltratorzy. W Apokalipsie czytamy o fałszywym baranku o dwóch rogach. Ten fałszywy baranek przedstawia biskupów. Dwa rogi symbolizują dwa punkty mitry biskupów, którzy wyglądając jak baranek, faktycznie są fałszywi. [9] Jak dowiedzieliśmy się z benedyktyńskich badań Frère Michela, Trzecia Tajemnica wyraźnie nawiązuje do odpowiedzialności wielu członków hierarchii za obecną sytuację apostazji we współczesnym Kościele Katolickim. [10] Jak widzieliśmy, tę infiltrację hierarchii przepowiedziało Pismo Święte.

„A zatem, wydaje się iż mamy tu przerażające ‚brzemię’ Trzeciej Tajemnicy, a mianowicie infiltrację wyższej hierarchii i jej współudział w apostazji szerzącej się w całym świecie chrześcijańskim. To wyjaśniałoby powód ciężkiej pracy kilku członków hierarchii w dyskredytowaniu księży takich jak ks. Gruner. Mówiąc prosto, jeśli ks. Grunerowi uda się zdobyć uwagę katolickich wiernych na istnienie tych fałszywych baranków i ich planów, żeby wierni mogli bronić się przed tymi fałszywymi prorokami, i gdyby udało mu się doprowadzić do ujawnienia Trzeciej Tajemnicy, to, oczywiście, ich gra się zakończy, i powstaną wszędzie katolicy by bronić się przed tymi intruzami.

„Ci sami fałszywi pasterze na pewno zrobią wszystko co będą mogli by chronić się przed ujawnieniem jakie przyniesie opublikowanie Trzeciej Tajemnicy”.

 Sama s. Łucja została zmuszona do milczenia od 1960. Czy będą próbować zmusić do milczenia ks. Grunera? Na pewno wiedzą, że jego nie zobowiązano do milczenia w kwestii Porozumienia Watykan-Moskwa. Pretekst, że ks. Gruner musi wykonywać nasze nakazy” nie udał się poprzez ingerencję Innocentiego. Ale były inne sposoby pozbycia się niewinnego kleryka. Jasno pokazały to przypadki ks. Fuentesa i kard. Midszenty’ego.

Przypadki ks. Fuentesa i kard. Midszenty’ego okazały się być bardzo podobne, mimo że ks. Gruner nie chciałby by porównywać go ze wspaniałym prałatem. Pod względem sposobu zastawiania na nich pułapki, rodzaju izolacji jaką muszą znosić i intensywność ich oporu, te dwie sprawy pokazałyby to co ks. Paul Leonard nazywa „upadkiem moralnego przywództwa w biurokracji Kościoła Katolickiego w tym stuleciu”.

Wielki św. Atanazy był 5-krotnie wypędzany z diecezji przez Konferencję Biskupów Egiptu. Na uchodźstwie spędził 17 lat. Nawet „eksomunikował” go papież Liberiusz, który zakończył jako pierwszy niekanonizowany papież Kościoła. Atanazy nadal nauczał i wyświęcał księży pomimo tej „ekskomuniki”.

Inny święty, św. John Gualberto, udał się do biurokratów w Rzymie i poskarżył się im na arcybiskupa Florencji, który faktycznie przekupił pewnych biurokratów by zostać mianowanym na biskupa. Tego świętego Watykan nie chciał wysłuchać. Dlatego zabrał swoją sprawę bezpośrednio do ludzi, i Pan Bóg pokazał publiczny cud, na prośbę św. Gualberto, by potwierdzić iż to co mówił było prawdą. Ludzie wywieźli skorumpowanego biskupa z miasta. Z takich lekcji katolickiej historii uczymy się, że Pan Bóg oczekuje by klerycy wyszli do ludzi w obronie Kościoła, kiedy watykańscy fukncjonariusze nie zwracają uwagi. Teraz okazało się, że duchowni z „linii frontu” będą musieli zwołać katolickich wiernych w obecnej konfuzji i oszustwie. Oni muszą wyjść do ludzi, żeby ci mogli się obudzić i dowiedzieć się co mogą zrobić by się sprzeciwić i pokonać kryzys.

(Jest również przykład w Piśmie Świętym św. Piotra skarconego przez św. Pawła w obronie wiary i Kościoła. Święci i doktorzy Kościoła wszyscy zgadzają się, że św. Paweł miał absolutną rację.)

Jaka tajna siła podtrzymuje księdza, kiedy biurokracja Kościoła, dla której oddał życie, chce zniszczyć dokonane przez niego dobro, uniemożliwić dobrym pamiętać o nim, i wymazać z historii każdą wzmiankę o roli biurokracji w tym działaniu? Wie to tylko Pan Bóg.

Smutne jest i często pomijane w historii Kościoła posoborowego, że dwaj biskupi „ekskomunikowani” w obronie Mszy wszech czasów, abp Lefebvre i bp and de Castro Mayer, dwaj najgłośniejsi spośród międzynarodowej grupy biskupów którzy podnieśli sprzeciw wobec milczącej polityki II Soboru o komunizmie. [11] To nie może być tylko zbieg okoliczności.

Konfrontacja między ks. Grunerem i biurokratami była nieunikniona. Z uwagi na konfuzję wywołaną celowo przez siły antyfatimskie odnośnie poświęcenia Rosji, ks. Gruner zwrócił się bezpośrednio do światowego biskupstwa w wielu wydaniach The Fatima Crusader pod koniec lat 1980 i na poczatku 1990. Wielokrotnie wysyłane na cały świat drukowane nagłówki miały duszo trwalszy skutek niż TV i radio. Statystyki pokazują, że słowo drukowane ma 8 razy większą poczytność niż wszystkie inne media. Nagłówki w The Fatima Crusader nadal powtarzały o niebezpieczeństwie: „Łucja zmuszona do milczenia” [Lucy Silenced], On (papież) to zrobi ale będzie za późno” [He (the Pope) Will Do It But It Will Be Late], „Powiedz moim pasterzom” [Make it Known to My ministers], „Ich dotknie takie samo nieszczęście jak jego (króla Francji) ” [They Will Follow Him (the King of France) Into Misfortune].

Wielu przewidziało, że watykańscy biurokraci nasilą atak i podejmą bezpośrednią akcję uciszenia ks. Grunera, by zagłuszyć jego upór, że poświęcenie musi zostać dokonane, by uniemożliwić publiczne głoszenie słusznej percepcji kto odpowiadał za niedokonanie go, a szczególnie na stałe uniemożliwić mu, czy komukolwiek innemu, skutecznego posłuszeństwa wobec nakazu Jezusa by „Powiedzieć moim pasterzom…”

Dla tych którzy mogą sugerować, że ks. Gruner był zbyt arogancki by podjąć się posłuszeństwa wobec nakazu „Powiedz moim pasterzom”, odpowiedź powinna być oczywista:

Po pierwsze – nakaz Pana Jezusa wydany s. Łucji obejmował wszystkich pasterzy Kościoła, łącznie z ks. Grunerem. Jaki byłby sens głoszenia tego nakazu wszystkim wyświęconym pasterzom Kościoła, gdyby mieli go nie głosić.

Po drugie, jak można by skutecznie głosić przekaz bez włączenia biskupów, których pilne obowiązki jako głów diecezji mogłoby uniemożliwiać badanie przekazu we wszystkich jego skutkach.

Po trzecie, jak mógłby milczeć wyświęcony biskup w obliczu nakazu Pana, tylko dlatego, że kilku watykańskich biurokratów uznało za niecelowe mówienie o nawróceniu Rosji jako głównej metodzie uniknięcia unicestwienia narodów.

Co więcej, skoro pewni watykańscy biurokraci zorganizowali kampanię zakopania Orędzia Fatimskiego, to czy wyświęceni pasterze, którym Pan nakazał głoszenie go, nie mają świętego obowiązku organizowania odwrotnej kampanii głoszenia Orędzia?

Siły antyfatimskie w Watykanie dostały właśnie robotę jaka im odpowiada. Jej celem jest zniszczenie Fatimskiego Apostolatu ks. Grunera. Ale to oznaczałoby uciszenie jego programu TV na cały kontynent, jego codziennych programów radiowych i czasopisma The Fatima Crusader, którego jest wydawcą. Wyeliminowanie każdego z nich to ogromne zadanie. Dużo łatwiejszym rozwiązaniem „problemu Grunera” byłoby usunięcie tego otwartego księdza jednym prostym uderzeniem. Taktyka wybrana latem 1989 przewidywałaby bardziej rozbudowany wysiłek później: biurokraci wyjdą z propozycją, której ksiądz nie będzie mógł odmówić. Nowemu biskupowi w Kanadzie zaproponuje się warunek zachowania milczenia!

Ten spisek angażowałby sekretarza stanu kard. Casaroli, aktywny udział nuncjusza w Kanadzie, abpa Palmasa, kard. Innocentiego z Kongregacji ds. Duchownych, i obecnego biskupa Avellino, którego poprzednik wyświęcił ks. Grunera i dał mu pisemne pozwolenie na mieszkanie poza diecezją Avellino. W tę kampanię wciągnięto również bpa Fultona ze Św. Katarzyny, Ontario, Kanada, w którego diecezji przechowywano Pielgrzymujący Apostolat Matki Bożej. Przez okres kilku lat bp Fulton zgadzał się na Apostolat, początkowo dając mu pozwolenie na przeniesienie siedziby do jego diecezji, a potem pozostawiając mu działać. Teraz bp Fulton stał się pionkiem w grze której nie rozpoczął.

9 sierpnia 1989 na adres Ośrodka Fatimskiego w Fort Erie dotarł list od bpa Fultona.

„Właśnie otrzymałem dokumenty od obecnego bpa Avellino, J E Gerrardo Pierro” – czytamy w liście – w których podnosi kwestię możliwej inkardynacji księdza w diecezji św. Katarzyny…

„Jeśli chodzi o inkardynację, potrzebowałbym… obietnicy księdza o absolutnym posłuszeństwie wobec mnie jako biskupa, i że ksiądz przyjmie ją na moich warunkach, czyli porzucenie obecnego apostolatu, który ksiądz sobie wybrał”. [12]

Papież Jan Paweł II powiedział: „Orędzie Fatimskie jest bardziej aktualne dzisiaj niż kiedykolwiek. Odnosi się do każdej istoty ludzkiej… Orędzie Fatimskie narzuca obowiązek na Kościół”. [13] Najwyraźniej nie jest opcjonalne, ani żaden ksiądz nie może złożyć ślubów przemilczenia go. Okazało się, że skoro Porozumienie Watykan-Moskwa w sposób niemoralny i nielegalny ale de facto narzuca milczenie na księży, biskupów i kardynałów, to teraz będą naciskać na ks. Grunera by zawarł osobisty pakt milczenia w kwestii Orędzia Fatimskiego. propozycja inkardynacji przyszła z warunkami „obietnicy milczenia o Fatimie i wszystkim co się z nią wiąże”.

Było tak jasne jak błyskawica o zachodzie słońca w Kanadzie – będziemy to znosić jeśli się zamkniesz! Ale jak mógłby jakiś ksiądz, zgodnie ze swoim sumieniem, zgodzić się milczeć o publicznym objawieniu, które ostatni papieże publicznie promowali? Jak mógł jakiś ksiądz po prostu zignorować nakaz samego Pana: „Powiedz moim pasterzom”. I dlaczego tego paktu milczenia nie wymagano od ks. Foxa? Wydaje się, że Orędzie Fatimskie propagowane przez ks. Foxa zostało „uproszczone”.

Udzielenia odpowiedzi na tę propozycję podjął się, w imieniu ks. Grunera, ks. Paul Leonard, jedno z najlepiej wyszlifowanych, najbardziej celnych piór w katolickim świecie.

„Dla ks. Grunera najłatwiejszą rzeczą na świecie byłoby ulec machinacjom watykańskich biurokratów i porzucić kierowany przez niego przez ponad 10 lat apostolat. [Teraz, w 1998, ponad 20 lat.]

„Jak łatwo byłoby porzucić Fatimę by prowadzić dużo łatwiejsze życie kurata w małym miasteczku, zarabiać dużo więcej za mniej zajęć”. [14]

„Ale kanonicznie nielegalne jest by władze Kościoła w ten sposób próbowały uciszyć księdza, zakazać mu wykonywania kapłańskiego zadania głoszenia prwady. W Piśmie Świętym św. Paweł każe biskupowi, św. Tymoteuszowi, narzucić milczenie na fałszywych pasterzy, którzy odchodzą od nauki Kościoła, a tym samym rozpraszają wiarę. (1 Tym 1:3-7) Najwyższy czas by ci duchowni i świeccy którzy są wierni nauce Kościoła sprzeciwiali się naruszaniu władzy, po czym zajmujący kościelne urzędy tolerują i pozwalają na to by wiarę rozpraszać, niszczyć i wymazywać z serc ludzi przez postpępowych księży, kiedy oni bezprawnie próbują zmuszać do milczenia tych, którzy pozostają w łasce zgodności z Ewangelią Chrystusa, Magisterium Kościoła, i mającego papieską aprobatę Orędzia Matki Bożej Fatimskiej.

„Presja wywierana przez kard. Innocentiego (ingerencja w lipcu 1989) jest nie tylko przeciwko ks. Grunerowi jako jednostce, ale naprawdę przeciwko Apostolatowi, The Fatima Crusader, programowi radiowemu Niebiański plan pokojowy [Heaven’s Peace Plan] i telewizyjnemu Fatima: „nadeszła ta chwila” [Fatima: “The Moment Has Come]. Wszystkie podkreślają konieczność poświęcenia”. [15]

Jak wskazał ks. Gruner w odpowiedzi na nieważną ingerencję kard. Innocentiego, nie było potrzeby szukania nowego ordynariusza w Kanadzie:

„W Kanadzie pracuje wielu księży, którzy nie są tu inkardynowani, a to nie wydaje się wywoływać żadnego ‚poważnego niepokoju ze strony Stolicy Apostolskiej’. Prawo Kanoniczne nie wymaga by wszyscy księża byli inkardynowani w diecezji w której mieszkają, i dlatego chciałbym poznać powód tego ekstra prawnego wymogu… [16]

„Jeśli sekretarz stanu i niektórzy biskupi są niezadowoleni z mojej działalności w promowaniu Orędzia Matki Bożej Fatimskiej, to ciężar dowodów spoczywa na nich, by udowodnili wykroczenia z mojej strony. Od lat wysyłam moje czasopismo do wszystkich biskupów świata. Wysłałem moją książkę „Zniewolenie świata lub pokój… to zależy od papieża” wszystkim biskupom świata. Żaden biskup, kardynał ani funkcjnariusz Stolicy Apostolskiej nigdy nawet nie zasugerował bym robił coś doktrynalnie złego w tym co publikowałem.

„To żeby uciszyć nas z powodu krytyki Porozumienia Watykan-Moskwa bezprawnie stosujecie tę niesprawiedliwość”. [17]

Kard. Innocenti ngdy nie odpowiedział na te argumenty. Nie dało się na nie odpowiedzieć.

Sama s. Łucja daje nam klucz do zrozumienia przesladowań wiernych księży, podczas gdy postępowe wilki przebrane za pasterzy grasują do woli: „Szatan jest w nastroju stoczenia decydującej walki z Najświętszą Dziewicą. I szatan wie co najbardziej ubliża Bogu i co w krótkim czasie da mu największą liczbę dusz. Dlatego szatan robi wszystko by pokonać poświęcone Bogu dusze, bo w ten sposób uda mu się zostawić dusze wiernych porzucone przez ich liderów, a tym samym łatwiej je przejąć”.

Dla tych którzy proponują by wierni tylko czekali by „kompetentne władze” zajęły się kryzysem, s. Łucja ma ostrą odpowiedź: „Nie pownniśmy czekać na apel do świata z Rzymu od Ojca Świętego by czynić pokutę. Ani nikt nie powinien czekać na wezwanie do pokuty od biskupów w naszej diecezji, ani od zgromadzeń religijnych. Nie! Nasz Pan już bardzo często stosował te metody, a świat nie zwracał uwagi. To dlatego teraz konieczne jest by każdy z nas zaczął reformować się duchowo. Każdy człowiek musi nie tylko ratować własną duszę, ale także wszystkie dusze które Pan Bóg postawił na naszej drodze”. [18]

Ingerencja Innocentiego i związana z nią propozycja biskupa o milczenie były otwierającymi ruchami w biurokratycznej grze w szachy, rozpoczetej po 11 latach dramatycznego rozwoju Apostolatu od 1978, kiedy ks. Gruner został jego wiceprzewodniczącym, do 1989, kiedy otwierające ruchy w tej grze wykonał Rzym.

Rozumiejąc znaczenie Orędzia Fatimskiego, pomimo całej kontrowersji, Apostolat ks. Grunera ani nie zmienił kierunku, ani nie zwolnił tempa w tym okresie. W 1985 ks. Gruner zaczął przywracać szybko znikający aspekt katolickiej kultury, misją do Indii, z posągiem Pielgrzymującej Dziewicy Fatimskiej. Dla przeciętnego katolika, Indie są subkontynentem nie-chrześcijan, skłonnych do wrogiego wyrażania się o inwazji misyjnej już od czasów św. Tomasza Apostoła. W rzeczywistości gorączka katolicyzmu zasiana przez apostoła była na wysokich obrotach w połowie lat 1980, daleko przekraczając nawet nabożeństwo wyrażane podczas podróży po zachodniej Kanadzie pod koniec lat 1970.

13 maja 1985, po ustawieniu posągu Pielgrzymującej Dziewicy w głównym ołtarzu zbudowanym nad grobem św. Tomasza apostoła w katedreze Madrasu, ks. Gruner dołączył do arcybiskupa Madrasu, J E abpa Rayappa Arulappa, by głosić tłumom przyciągnietym jego obecnością. [19]

W Indiach wiara w Maryję jest nadal silna, piękna i prosta. Po tej pielgrzymce ks. Gruner dostarczył nowo założonej misji Fatimskiej Krucjaty Różańcowej w Madrasie setki tysięcy szkaplerzy, różańców i świętych obrazków.

W listopadzie 1985 był w Rzymie by przewodniczyć pierwszemu Sympozjum w Watykanie specyficznie o Orędziu Fatimskim: Czy Nadzwyczajny Synod 1985 jest ostatnią szansą dla pokoju światowego? [Is The 1985 Extraordinary Synod The Last Opportunity for World Peace?]. To ważne spotkanie zbiegło się z inaugracją Nadzwyczajnego Synodu zwołanego przez Ojca Świętego. Apostolat gościł wpływowych członków duchowieństwa, jak również takich badaczy Fatimy jak Frère Michel de la Sainte Trinité (Francja), Hamish Fraser (Szkocja), Abbé Pierre Caillon (Francja); prof. Emilio Cristani (Włochy).

Uczestniczyli w nim dwaj biskupi. Pierwszym był łaciński patriarcha Jerozolimy, Jego Eminencja Giacomo Beltriti, znający prośbę poświęcenia Rosji, i który potwierdził, że do Sympozjum, do 21 listopada 1985, nie dokonano go odpowiednio. Publicznie, na Rzymskim Synodzie Biskupów w październiku 1983, na sali poprosił papieża i biskupów o poświęcenie Rosji, tak jak poprosiła Matka Boża Fatimska. Zgodził się być honorowym przewodniczącym Sympozjum. Powiedział ks. Grunerowi, że będzie nadal pracował na rzecz poświęcenia Rosji kanałami dyplomatycznymi z Kościołem, i zachęcał ks. Grunera do dalszego jawnego promowania konieczności poświęcenia Rosji, co ks. Gruner robił od kilku lat.

Drugim biskupem obecnym był bp Gabriel Ganaka, przewodniczący Konferencji Biskupów Nigerii. Bp Ganaka był pod wielkim wrażeniem spotkania i powiedział ks. Grunerowi, że w rezultacie tej prezentacji, porozmawia z Ojcem Świętym o prośbie poświęcenia Rosji. Kilka dni później bp Ganaka przybył do papieskich apartamentów na umówiony obiad z Ojcem Świętym i innymi biskupami. Stawił się kilka minut wcześniej i w salonie na ławie leżało czasopismo z nagłówkiem „Poświęcenia Rosji już dokonano”. To zmyliło biskupa, który nie miał wystarczających informacji o Orędziu Fatimskim, i w końcu czuł iż będzie „roztropne” nie poruszać tego tematu z papieżem.

Dla ks. Grunera stawało się coraz wyraźniejsze, kiedy bp Ganaka mu o tym opowiedział, że celowa kampania dezinformacji uniemożliwiała dokonanie poświęcenia Rosji. Papież po prostu nie wiedział ilu biskupów będzie lojalnych i posłucha go gdyby o to poprosił.

Przed kolejną pielgrzymką do Indii, Nr 19 The Fatima Crusader opublikował list zachęty, wsparcia i modlitw od Matki Teresy z Kalkuty, 7 kwietnia 1986: „Niech nasz Pan dalej błogosławi Twoje wysiłki na rzecz nabożeństwa do Niepokalanego Serca Maryi”. Jej ręcznie napisany dopisek, podstawa jej własnego apostolatu, poszedł prosto do serca indyjskiej pielgrzymki: „Zachowuj radość kochającego Jezusa poprzez Maryję i dziel się tą radością ze wszystkimi których spotkasz”.

W maju 1988, Międzynarodowa Fatimska Krucjata Różańcowa poszerzyła program radiowy ks. Grunera, rozpoczęta w 1987, i już dochodziła do potencjalnych 200 mln ludzi przez 43 stacje radiowe w Ameryce i Kanadzie, poprzez regularne programy na falach krótkich do ponad 40 krajów zagranicą. [20]

W sierpniu 1988 wyszła książka ks. Grunera Zniewolenie świata lub pokój… To zależy od papieża, kompleksowa analiza Orędzia Fatimskiego. Stała się podstawą dla fatimologów, torując drogę dla angielskiego przekładu 3 tomów Całej prawdy o Fatimie [The Whole Truth About Fatima], ostatecznego badania Fatimy przez Frère Michel de la Sainte Trinité, którą wydawnictwo ks. Grunera opublikowało pod koniec lat 1980 i na początku 1990.

Wspaniały rozwój Apostolatu od 1978 do 1989 poważnie zaniepokoił antyfatimski establiszment. Tu był prawdziwy ruch podtrzymania orędzia najbardziej przykrego dla wykonawców nowego porządku – orędzia że Rosja musi się nawrócić, i zawartego w tym co stało się znane jako Trzecia Tajemnica było odpowiedzią na kryzys szerzący się w Kościele od II Soboru Watykańskiego. Wyraźnie coś trzeba było zrobić z człowiekiem kierującym tym ruchem.

Presja ze strony różnych oponentów ks. Grunera zaczynała nabierać szaleńczego tempa. W Soul Magazine, głosie Niebieskiej Armii, bp Luna oświadczył, że „Ojca Świętego niepokoją liczne listy pisane z żądaniem poświęcenia Rosji. Działalność kierowana przez ks. Nicholasa Grunera w The Fatima Crusader wywołuje konfuzję na całym świecie. Papież Pius XII dokonał poświęcenia Rosji, papież Paweł VI powtórzył poświęcenie kiedy był w Fatimie w 1967 na 50 rocznicy. Papież Jan Paweł II powtórzył poświęcenie w 1982 podczas wizyty w Fatimie, i jeszcze raz kiedy posąg Matki Bożej przywieziono z Fatimy na Plac św. Piotra w Rzymie w 1984″. [21]

I wtedy rozpoczęło się nękanie trwające wiele lat. Bp Luna napisal list do bpa Legaspi, przewodniczącego Konferencji Filipińskich Biskupów, gdzie udawał się ks. Gruner z Pielgrzymującą Dziewicą. W nim bp Luna żalił się na to, że tak wielu członków Niebieskiej Armii otrzymywało The Fatima Crusader, bo, jak powiedział, „jego filozofia promuje idee przeciwko Ojcu Świętemu i Stolicy Apostolskiej”. [22]

Nigdy nie udowodniono tego zarzutu, ani nie można było, bo absolutnie nie ma żadnych dowodów na tę nielojalność lub brak szacunku wobec papieża w żadnej dzałalności czy publikacjach Apostolatu. Niemniej jednak, ten list wykorzystano do specjalnych celów w mieście Ilo Ilo na Filipinach. Ks. Grunera zaproszono by wniósł Pielgrzymującą Dziewicę do Katedry Ilo Ilo. Abp Piamonte, w oparciu o list bpa Luny, poinformował wiernych, że ks. Gruner odwołał wizytę i nie przybędzie tam z posągiem. [23]

Kiedy grupa dotarła do katedry z posągiem, jej drzwi były zamknięte. Nie było żadnego przedstawiciela który mógłby powitać Pielgrzymującą Dziewicę, choć na Filipinach było osiem innych katedr. Niemniej jednak weszli do katedry z posągiem do bocznej nawy. Kiedy w katedrze był dużo ludzi na Mszy, arcybiskup i wikariusz byli poza miastem, i dwaj młodzi dyżurujący księża nawet nie zadali sobie trudu by potwierdzić obecność posągu Matki Bożej. Wikariusz generalny odmówił rozmowy z dwoma organizatorami pielgrzymki. [24] Pod koniec Mszy nie zabrakło entuzjazmu, kiedy ludzie zgromadzili się wokół Matki Bożej składając Jej hołd i entuzjastycznie pokazując, że doceniają Jej obecność pośród nich.

Wyspy Filipiny są w połowie drogi dookoła świata od tej małej wyspy wiedzy i inspiracji, w której zdeponowano klucz do tajemnic fatimskich, pewnej karmelitanki w klasztorze w Coimbrze. Ale to na Filipinach pokazało swoje oblicze od dawna planowane dręczenie Apostolatu Fatimskiego ks. Grunera. Samo miejsce może jedynie skłaniać do zastanawiania się nad tym, o ile prostsze byłoby życie dla Kościoła, gdyby tylko Stolica Apostolska zniosła nakaz milczenia, a świat mógłby usłyszeć prawdę głosem tej specjalnie wybranej kobiety pół świata stąd.

Tymczasem Apostolat kontynuował swoją działalność w Indiach. W październiku 1991 ks. Gruner otrzymał pilny list od Victora Kulandaya z Kongresu Indyjskich Świeckich proszący go o powrót na subkontynent na spotkanie z biskupami i przywódcami katolickich świeckich i żeby wyjaśnić pilną potrzebę poświęcenia Rosji w sposób nakazany przez Matkę Bożą. Wielu ze 140 indyjskich bskupów już wykazało chęć poświęcenia Rosji tak jak prosiła Matka Boża.

W pielgrzymce były plany spotkania z dwu kardynałami, dwu arcybiskupami, i nadzieja ponownego spotkania z Matką Teresą, oraz drugą legendą współczesnego Kościoła, który spędził ponad 60 lat wśród biednych w Bombaju, ks. Maschio. [25]

Według bpa Amalnathera, w połowie listopada posąg Pielgrzymującej Dziewicy w Katedrze Najświętszego Serca w Tuticorin powitało 200.000 ludzi. [26] 24 listopada 1991 wydanie Mid Day również poinformowało, że w Bombaju, odległym o kilka tysięcy kilometrów, ponad 200.000 pielgrzymów przywitało posąg Pielgrzymującej Dziewicy.

Miłość, oddanie i zapał do Matki Bożej widoczny w szeregach ruchów katolickich w Indiach, były takie jakich od dziesięcioleci nie widziano w Ameryce północnej czy Europie. W mieście po mieście, dziesiątki tysięcy ludzi przychodziły z kwiatami dla Pielgrzymującej Dziewicy, zostawiając w pamięci setki tysięcy wyciągniętych rąk po szkaplerze i różańce.

Jak duży efekt miałby ten „płaszcz łaski” na kulturę katolicką w Indiach? Biskupi chodzili z tysiącami swoich wiernych w procesji by uhonorować Pielgrzymującą Dziewicę. Przynajmniej przy jednej okazji biskup, po usłyszeniu homilii ks. Grunera o Orędziu Matki Bożej Fatimskiej, poświęcił swoją diecezję Niepokalanemu Sercu Maryi. [27] Po przemówieniu ks. Grunera na zjeździe 60.000 ludzi, pewien ksiądz powiedział, że wizyta Pielgrzymującej Dziewicy ożywiła wiarę setek tysięcy.

Ks. Marcel Nault, który gościł posąg Pielgrzymującej Dziewicy w swojej parafii św. Stefana Męczennika w Dowling, Ontario, i który później dołączył do ks. Grunera, towarzyszył mu w tej pielgrzymce.

„W 1991” – powiedział – „pojechałem z nim do Indii. Nigdy nie widziałem takiej nędzy, ale i takiej skromności wśród ludzi. Hindusi są bardzo religijni, pobożni i pokojowi i ubierają się bardzo przyzwoicie.

„Wielkie wrażenie zrobiła na mnie zdolność ks. Grunera głoszenia całymi godzinami milionom ludzi Orędzia Fatimskiego. Jego działalność jest cudownie święta. Jest prawdziwym krzyżowcem Matki Bożej Fatimskiej.

„Stałem obok niego godzinami rozdając Brązowe Szkaplerze”.

Pielgrzymka wróciła do Kanady z celem, dostarczenia w pierwszych miesiącach następnego roku miliona Szkaplerzy i broszur o Szkaplerzu 25 milionom katolików w Indiach, ze szczególnym podkreśleniem dla uczniów katolickich szkół.

Pod koniec 1991 rozpoczęty przez apostolat ruch nie wykazywał znaków rozpaczy, a jego przywódca odpierał pierwszych kilka ciosów biurokratycznych sił, które doprowadziły do wprowadzenia zdecydowanej strategii.

Ale w Portugalii próba zniszczenia apostolatu i dyskredytacji ks. Grunera zeszła do teatru absurdu.

Przypisy:

[1]  Tekst tego wywiadu ks. Fuentesa z s. Łucją zob. Prawda o Tajemnicy Fatimskiej [La Verdad Sobre el Secreto de Fàtima], s. 107. J E abp Sanchez, arcybiskup Vera Cruz, wydał imprimatur, 26 grudnia 1957 wywiad ks. Fuentesa z s. Łucją – jej ostatnie oficjalne oświadczenia pozwolone na upublicznienie, Coimbra, Portugalia, także Frère François de Marie des Anges, Fatima: tragedia i triumf [Fatima: Tragedy and Triumph], s. 26-32, także Frère Michel de la Sainte Trinité, t. III, Trzecia Tajemnica [The Third Secret], s. 503-509.

[2]   Frère François de Marie des Anges, Fatima: tragedia i triumf, s. 31.

[3]   Frère Michel de la Sainte Trinité, t. III, Trzecia Tajemnica, s. 551.

[4]   Frère François de Marie des Anges, Fatima: tragedia i triumf, s. 31; Frère Michel de la Sainte Trinité, t. III, Trzecia Tajemnica, s. 551.

[5]   Kontrreformacja katolicka w XX wieku [The Catholic Counter-Reformation in The XXth Century], Nr 251, październik 1992, s. 4; Frère François de Marie des Anges, Fatima: tragedia i triumf, s. 30; Frère Michel de la Sainte Trinité, t. III, Trzecia Tajemnica, s. 551.

[6]   Art. ks. Grunera Schizma i wspólne dobro [Schism And The Common Good], The Fatima Crusader, Nr 57, s. 24.

[7]  Kard. Mindszenty, Dzienniki [Memoirs], s. 412-413.

[8]  Ibid.

[9]  Dzieje Apostolskie 20:28-31.

[10] Frère Michel de la Sainte Trinité, t. III, Trzecia Tajemnica, s. 701-702.

[11] Dr David Allen White, Paszcza lwa [The Mouth Of The Lion], s. 79.

[12] Bishop Fulton, List do ks. Grunera z 9 sierpnia 1989, opubl. w The Fatima Crusader, Nr 29, wrzesień-listopad 1989, s. 40.

[13] L ‚Osservatore Romano, 17 maja 1982, wyd. Angielskie, także The Fatima Crusader, Nr 9-10, październik-grudzień 1982, s. 5-8.

[14] Ks. Paul Leonard, Propozycja inkardynacji pod warunkiem milczenia [Incardination Offered on Condition of Silence], The Fatima Crusader, Nr 29, wrzesień-listopad 1989, s. 39.

[15] Ks. Paul Leonard, Pewni funkcjonariusze watykańscy próbują uciszyć i stłumić Matkę Bożą Fatimską i ks. Grunera [Some Vatican Officials Attempt to Silence and Suppress Our Lady of Fatima and Father Gruner], The Fatima Crusader Nr 29, wrzesień-listopad 1989, s. 4.

[16] Ks. Nicholas Gruner, List do kard. Innocentiego, The Fatima Crusader, Nr 29, wrzesień-listopad 1989, s. 37-38.

[17]  Zob. wywiad ks. Fuentesa z s. Łucją, rozdział 9, przypis 1.

[18] Ks. Gruner w Indiach [Father Gruner in India], The Fatima Crusader, Nr 18, październik-grudzień 1985, s. 13.

[19] The Fatima Crusader, Nr 39, zima 1992, s. 20.

[20] Ks. Gruner w programie radiowym na cały świat mówi o Orędziu Fatimskim, The Fatima Crusader, Nr 30, zima 1989,  s. 34.

[21] Soul Magazine, styczeń-luty 1990, s. 29.

[22] Ks. Paul Leonard, Zagęszcza się spisek uciszenia Matki Bożej [The Plot To Silence Our Lady Thickens], The Fatima Crusader, Nr 31-32, marzec-kwiecień 1990, s. 5.

[23] Ibid, s. 5-6.

[24] Ibid, s. 6.

[25] The Fatima Crusader, Nr 39, zima 1992, s. 13.

[26] Ibid, s. 28.

[27] Ibid, s. 10.

Tags : ,

Komentowanie zamknięte.