Najnowsze

Opublikowano Luty 13, 2017 Przez NS W Świat

Facebook i Google zakładają „ministerstwo prawdy” w Internecie

Monopolistyczna pozycja największego światowego serwisu społecznościowego Facebook i największej wyszukiwarki internetowej Google powoduje, że koncerny te mogą robić co chcą w światowym Internecie. Sytuacja gdy niezależne portale stanowią przeciwwagę dla kłamliwego lewicowego mainstreamu jest uważana za problem, który należy usunąć.

a00

Nie jest wielkim odkryciem stwierdzenie, że kierownictwo korporacji Facebook i Google jest delikatnie mówiąc zaczadzone lewacką ideologią. Ludzie ci bardzo chętnie współpracują z politykami, którzy usiłują wdrażać lewicowe poronione pomysły. Ze względu na to, że to szaleństwo zaczęło się nasilać, czego dowodem jest na przykład tłumaczone jako wyraz lewicowej empatii, „islamskie samobójstwo” Europy Zachodniej i Skandynawii czy zalew USA przez nielegalnych imigrantów, jasne stało się, że przeciwnicy tego obłędu mają zbyt wiele argumentów rozumianych przez zwykłych ludzi.

a,a

Aby jakoś przeciwdziałać przebijaniu się przez lewicową propagandę prawdziwych informacji, stworzono kategorię „fake news” czyli rzekomo nieprawdziwych informacji. Gdy tylko wskazano na to jako problem, od razu rozpoczęły się naigrawania, że nie ma większych specjalistów od fejkowych wiadomości niż lewackie szczekaczki z CNN na czele. Jako dowód podaje się liczne akcje propagandowe jak na przykład ta z rzekomą bronią masowej zagłady posiadaną przez irackiego dyktatora Saddama Husseina.

Zachodnie szczekaczki propagandowe tworzą fałszywe wiadomości z taką prędkością z jaką w zakładach mięsnych powstają kolejne pęta kiełbasy i o dziwo te fałszywe informacje są często przyswajane przez ogłupiałe społeczeństwa. Gdy pojawiły się inne, niezależne źródła informacji, początkowo wielkie koncerny medialne pozostające na usługach polityków, nie postrzegały tego jako konkurencji, ale ostatnie wybory w USA spowodowały furię wśród lewackich środowisk i wynikiem tego jest rozpętana wojna przeciwko alternatywnym wiadomością, które postrzegane są jako główna przyczyna utraty zdolności do manipulowania poddanych lewackiej indoktrynacji społeczeństw.

 

Tym samym znaleźliśmy się w rzeczywistości, w której lewica postanowiła utrzymać monopol informacyjny za wszelką cenę. Do walki na froncie lewackich idei zaprzęgnięto zatem największe korporacje internetowe, które mają za zadanie szkalować niezależne treści etykietując je dla odbiorców jako fałszywe informacje. Oczywiście o tym co jest prawdą a co kłamstwem, będą decydować ich zaprzyjaźnione lewackie media, które teraz będą dokonywać werdyktów co do wiarygodności treści z konkurencyjnych dla nich portali.

Oczywiście specjalne algorytmy, które próbują rugować z wyników wyszukiwania na Facebook i Google, popularne treści, które nie są po myśli lewackiego kierownictwa tych firm, już działają od kilkunastu miesięcy. Teraz ma jednak dochodzić do regularnych akcji przeciwko nielubianym przez te środowisko portalom.

Będzie to zinstytucjonalizowany ostracyzm polegający na specjalnym oznaczaniu treści jako fałszywych. Niesamowite jest w tym wszystkim to, że wyznacznikiem tego co jest fałszem a co prawdą, będą między innymi najwięksi producenci fake newsów czyli tak zwane media głównego nurtu. Tym samym na naszych oczach powstaje wynaturzone lewackie „ministerstwo prawdy”.

Za: http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/facebook-i-google-zakladaja-ministerstwo-prawdy-w-internecie

Data publikacji: 12.02.2017

 

Tags : , , ,

Komentowanie zamknięte.