Najnowsze

Opublikowano Sierpień 4, 2015 Przez a303 W NWO

Eustace Mullins: moja walka

Przeczytaj także broszurę E. Mullinsa pt: „Biologiczny Żyd”.

Moje życie będzie uznane za wartościowe do stopnia, w jakim będzie przydatne dla innych. Z tego powodu chciałbym opowiedzieć o rzeczach, które przydarzyły mi się w walce z siłami ciemności. Mam nadzieję, że ostrzegę innych, czego spodziewać się w tej walce.

Śp. Eustace Clarence Mullins (9.03.1923 – 2.02.2010)

Śp. Eustace Clarence Mullins (9.03.1923 – 2.02.2010)

W ciągu ostatnich trzydziestu lat tej walki, wielu wielkich patriotów, którzy dali mi, instynktownie, cenne wskazówki i inspiracje, sami nie mogli nic zrobić ze względu na machinacje międzynarodowej potęgi żydowskiej. Jednak zawsze kontynuowali swoją pracę jak tylko mogli. Do końca swojego życia, nigdy nie zbaczali z odpowiedzialności, którą obarczano ich dlatego, że znali prawdę. Każdy z patriotów, którzy mną kierowali, wśród nich Ezra Pound, płk Eugene Sanctuary, George Sylvester Viereck i pani Lyrl Clark Van Hyning, urodzili się z wrodzonymi talentami. Przez całe życie, używali tych talentów dla dobra innych.

Bardzo niewielu Amerykanów wie o prześladowaniach, które ci patrioci znosili przez całe życie. Jednak w ciągu lat kiedy ich znałem i z nimi pracowałem, wspominało się o tych prześladowaniach, jeśli w ogóle, tylko na marginesie i bez żalu. Swoje straty osobiste uważali za nieistotne w porównaniu z cierpieniem narodów gojowskich zniewolonych przez Żydów. Podobnie może się wydawać jałowym moje czepianie się, aby wspomnieć o zamordowaniu moich rodziców przez agentów rządowych, zgładzonych z zemsty Żydów przeciwko mnie z powodu mojej pracy, kiedy uznamy, że 66 mln chrześcijan zginęło w rosyjskich obozach koncentracyjnych od 1917 r., zamordowanych przez żydowskich komunistów, którzy zbudowali te obozy i zarządzali nimi. Te miliony leżą bezimienne i nie opłakiwane. Ale były one ani mniej ani więcej ofiarami Żydów niż moi rodzice i wielu innych Amerykanów, których ofiary są nie odnotowane i nie zauważane przez tych, którzy znajdują się następni na listach. Nikt, kto został zamęczony przez Żydów nie powinien pozostać nieznany. I nikt, kto został zamęczony przez Żydów nie pozostanie nie pomszczony.

Obiektem nienawiści Żydów stałem się przez wydarzenia, które poruszały się w linii prostej. Sukcesywnie, stałem się protegowanym George’a Stimpsona, najbardziej szanowanego dziennikarza w Waszyngtonie, który założył National Press, Ezry Pounda, najbardziej znanego poetę na świecie, oraz H L Hunta, najbogatszego człowieka na świecie. Z tych trzech, tylko Ezra Pound walczył z Żydami otwarcie. I bardzo cierpiał, spędzając 13 lat w ohydnym, przesiąkniętym moczem domu wariatów w Waszyngtonie. George Stimpson przekazał mi wiele sekretów o Waszyngtonie, w tym fakt, że Feliks Frankfurter założył Komórkę Komunistów Harold Ware, oraz charakter żydowskiej kontroli nad J. Edgarem Hooverem i FBI. H L Hunt walczył dzielnie o zachowanie wartości cywilizacji chrześcijańskiej. Ale nie był w stanie skutecznie wykorzystać swoich pieniędzy w bitwie, która była poza jego doświadczeniem.

Odwiedziłem Ezrę Pound w celi, w której był przetrzymywany jako więzień polityczny i którą trafnie nazywał „piekłem.” Poznałem George’a Sylvestra Vierecka w Nowym Jorku, po tym jak odsiedział 6 lat w federalnym więzieniu i stracił zdrowie,. Został fałszywie skazany za to, że nie zarejestrował się prawidłowo jako obcy agent. W rzeczywistości, jego adwokat wypełnił wszystkie wymagane formularze, a sprawa została odrzucona przez sąd dwukrotnie. Ale Franklin D. Roosevelt poprzysiągł, że dosięgnie Vierecka, i Departament Sprawiedliwości oskarżył go po raz trzeci. Nowo wybrany sędzia odmówił przyjęcia zeznań, które mogłyby uniewinnić Vierecka. Podczas procesu, jego syn, George Sylvester Viereck II, zginął podczas lądowania amerykańskiej armii w Anzio, katastrofalnej rzezi amerykańskiej młodzieży, którą dowodził nasz słynny kochający Żydów gen. Mark Clark.

Roosevelt nakazał armii wstrzymanie ogłoszenia śmierci chłopca w obawie, że mogłoby wywołać sympatię dla Vierecka. W rezultacie, podczas gdy proces się ciągnął, listy jego żony do syna były zwracane z adnotacją „zginął.” Oszalała ze zmartwienia żona próbowała dowiedzieć się, co się stało. Doznała zupełnego załamania nerwowego po śmierci syna, kiedy zgon w końcu ogłoszono, po wielu tygodniach odmów przez urzędników wojskowych. Viereck pokazał mi list od Roosevelta, napisany w 1938 roku, na papierze Białego Domu, w którym wypytywał o niemiecki rząd, a Viereck był wtedy najbardziej wpływowym niemieckim Amerykaninem w Stanach Zjednoczonych. Odpowiedział Rooseveltowi, że nie może tego zrobić. I Roosevelt przysiągł posadzić go w więzieniu. I to zrobił, wynajmując agenta ADL by przysiągł, że Viereck zaoferował mu pieniądze żeby wysadził most. Dla każdego kto znał dobrze wychowanego, zawodowego pisarza, to zeznanie było niedorzeczne. Ale Viereck przebywał w więzieniu przez okres II wojny światowej. Kiedy go poznałem, mieszkał w małym pokoju, bez grosza, na utrzymaniu hojnego bratanka.

W 1942 roku, kiedy znalazłem się w lotnictwie USA, nie myślałem, że 36 lat później, jeszcze będę zaangażowany w walce na śmierć i życie z wytrwałym i nieugiętym wrogiem. II wojnę światową uważałem za nieuniknioną przerwę w mojej wybranej karierze jako artysta i pisarz. Wojna skończy się za kilka lat, i powrócę do pisania książek, które rozpocząłem wcześniej. Nie miałem osobistego pragnienia by „uderzyć Japońca” [slap the Jap] czy „ogłuszyć Huna” [stun the Hun], czy inne slogany „Tin Pan Alley,” które Żydzi wyczarowali by zebrać gojowskie bydło na rzeź. Podobnie jak wielu moich kolegów żołnierzy, czułem, że wróg nie był naprawdę za granicą, ale bardziej prawdopodobnie osadził się tutaj, na domowym froncie. Ale także, jak moi koledzy żołnierze, wiedziałem, że niewiele mogę zrobić. Prawie rok później, przeczytałem pewien materiał, który mnie oświecił.

Choć teraz wydaje się niewiarygodne, w latach II wojny światowej, szerzej niż obecnie rozpowszechniano materiały patriotyczne nt. żydowskiego spisku. Wielu oddanych patriotów produkowało małe gazetki, które drukowały twarde fakty. Oni już dawno nauczyli się, jak przetrwać codziennie nękanie przez agentów FBI, agentów ADL, i hordy innych strażników „domowego frontu.” Często donosiła na nich płatna prasa. Po przeczytaniu jednego z takich histerycznych ataków, wysłałem Geraldowi L K Smithowi $25 za pewien materiał. W tym czasie była to duża suma, gdyż moje wynagrodzenie było tylko $50 miesięcznie.

W odpowiedzi pocztą otrzymałem duże pudło zawierające kilkaset kopii „Krzyż i Flaga„. Była to pierwsza rzecz, jaką kiedykolwiek napotkałem nt. problemu żydowskiego. Zawierała ona wiele rewelacji. Od razu zrozumiałem, że nie był to rodzaj materiału, który powinien trafić do zwykłej barakowej dyskusji. Kilku żołnierzy mówiło, że w koszarach byli informatorzy. Choć wtedy nie połączyłem tego, prawie w każdym baraku można było znaleźć szczególnie odrażającego Żyda, zwykle z brooklyńskim akcentem. Nigdy nie przyszło mi do głowy, że ci Żydzi byli tak okropni, jak tylko możliwe, podjudzali innych żołnierzy do wypowiedzenia antysemickiej uwagi. Ani też nie przyszło mi do głowy, że ci brooklyńscy Żydzi często mieli wyższe wykształcenie. W tym czasie każdy kto skończył college, miał obowiązek spróbowania nauki w Szkole Kandydatów Oficerskich. Nie zdawałem sobie sprawy z tego, że ci brooklyńscy Żydzi przebywali z żołnierzami poborowymi z ukrytych powodów. Ten rodzaj nadzoru politycznego wojsk jest aksjomatem komunistycznej strategii.

W amerykańskich siłach zbrojnych podczas II wojny światowej starannie tego przestrzegano. W strefach walki, oficerowie i żołnierze, którzy wcześniej wyrazili wątpliwości co do filozofii krucjaty Roosevelta, by ratować komunizm, były strzałem w plecy od tych samych agentów wywiadu, którzy szli za nimi na linie frontu. Podczas gdy gen. Eisenhower wygodnie chował się ze swoją brytyjską agentką wywiadu „Kierowcą,” Kay Summersby, faktyczne decyzje były podejmowane przez jego urzędnika łącznikowego, kpt. Warburga z domu bankowego Kuhn, Loeb Banking. W strefie radzieckiej, eliminowano tych żołnierzy, którzy nie byli przekonani, że komunizm był tak podstawową częścią ich działań wojennych, nawet w najciemniejszych dniach wojny, Stalin odmawiał poluzowania nawet na jotę bezwzględnego kierunku strategii zatwardziałych komisarzy. Zdając sobie z tego sprawę, Hitler rozkazał swym żołnierzom egzekucję na miejscu każdego komisarza złapanego w strefie wojny, by sparaliżować sowieckie działania.

Komunistyczna kontrola nad armią Stanów Zjednoczonych ujawniła się podczas II wojny światowej wyborem gen. George’a C. Marshalla na szefa sztabu. Sen. Joseph McCarthy później zauważył, że Marshall podlegał ciągłej dyscyplinie Partii Komunistycznej. To nie kolidowało z jego dowodzeniem naszych działań wojennych, ponieważ cele waszyngtońskich marksistów były takie same, całkowita klęska niemieckich wojsk antykomunistycznych. W wojnach koreańskiej i wietnamskiej, kierowanie naszymi siłami zbrojnymi przez komunistów pozostało bez zmian, nawet jeśli wtedy walczyliśmy przeciwko siłom ‘komunistycznym.’ Kiedy gen. Douglas McArthur próbował sprzeciwić się tej komunistycznej zdradzie naszych ludzi, został zwolniony przez Dawida Nilesa, żydowskiego komunistę, który został ‘adiutantem’ prezydenta Trumana.

Komuniści rozumieli, że ostateczna kontrola polityczna zawsze rezydowała w wojsku. W Moskwie i Waszyngtonie, każdy urzędnik jest całkowicie dostosowany do obecnej linii ideologicznej, niezależnie od względów wojskowych. Wykazano to ostatnio, kiedy każdy oficer w służbie czynnej dostał rozkaz wsparcia oddania Kanału Panamskiego, podczas gdy wielu emerytowanych oficerów otwarcie temu się sprzeciwiało. Zastosowano najbardziej rygorystyczne środki w celu upewnienia się, by żaden oficer nie mógł utworzyć grupy dyskusyjnej i ewentualnie podjąć działania przeciwko zdradzie jego przełożonych. Kiedy kmdr George Lincoln Rockwell pojawił się w Pentagonie, całe dowództwo było przerażone. Każdy znak niezależności czy patriotycznej wypowiedzi jakiegoś oficera, pod żydowską kontrolą media natychmiast podnosiły krzyk o „faszyzmie,” i sprawca był szybko neutralizowany.

Po otrzymaniu dostawy gazetki Smitha, rozdzieliłem je w dziennych pokojach, aby zobaczyć kto je przeczyta. Następnego dnia przeszedłem się po tych pokojach, aby zobaczyć, czy ktoś je czyta, i być może nawiązać rozmowę. Każda gazetka zniknęła. Nie zobaczyłem nawet jednej kopii, kiedy przebywałem w bazie. Wydaje się, że mnie śledzono, a gazetki zbierano tak szybko, jak je zostawiałem. W pozostałych latach służby wojskowej, nie spotkałem nikogo o silnych poglądach politycznych. Moje własne opinie były takie jak każdego młodego człowieka tego okresu, nie związanego z żadną silną ideologią. Po wojnie zapisałem się na studia na Washington and Lee University, zamierzając studiować prawo. Po dwóch latach zdecydowałem, że pójdę do szkoły artystycznej i zapisałem się na studia w Institute of Contemporary Arts [Instytut Sztuki Współczesnej] w Waszyngtonie, wśród studentów szkoła miała zwykły typ kundli, i wśród pracowników wielu żarliwych komunistów. Ale to przyciągało wielu czołowych pisarzy jako spikerów. Podobnie jak innych spośród 10 mln weteranów, moim głównym celem było robienie kariery, i niewiele interesowałem się polityką.

Bardzo szybko zmieniły się moje zainteresowania. Jeden z nauczycieli w Instytucie odwiedzał Ezrę Pounda. Zaproponował bym mu towarzyszył któregoś popołudnia, była to propozycja, która raczej mnie zaniepokoiła. Myślałem, że to mało prawdopodobne, by człowieka, który redagował T S Eliota i Ernesta Hemingwaya, interesowała rozmowa ze mną. Ale poszedłem. W chwili kiedy wszedłem do mrocznej sali wydziału dla oszalałych, moja dawna grzeczność zniknęła, i nigdy nie wróciła. Nagle zdałem sobie sprawę, że wielki pisarz był karany pobytem w domu wariatów, wyłącznie za poglądy polityczne. W jednej chwili Pound wypełnił ideologiczną lukę w moim życiu. Nigdy więcej nie będę milczał w obliczu niesprawiedliwości.

Pound najwyraźniej uznał mnie za pokrewną duszę, i zaproponował mi „mój własny dzień.” Oznaczało to cotygodniową popołudniową wizytę u niego sam na sam. Zgodziłem się. I kiedy nadszedł ten przyszły tydzień, czekał na mnie z jedzeniem, zadaniami do przebadania i sprawami do załatwienia. Wkrótce potem wspomniał o Systemie Rezerw Federalnych, o którym nigdy nie słyszałem. Od tego dnia, ta praca była jakby stworzona dla mnie. Jego troska o kraj została trafnie wyrażona przez Karola Dickensa w „American Notes” [Notatki z Ameryki], napisanych w ubiegłym wieku:

Obawiam się, że najsilniejszy cios zadany wolności, będzie zadany przez ten kraj, z powodu braku przykładu z jego strony dla świata.

Utrata wolności w Ameryce, co dzieje się na naszych oczach, oznacza, że na całym świecie zostanie intronizowana autokracja, i że wolności, którą mieliśmy w chwili urodzenia, nigdy nie doznają przyszłe pokolenia. Olga Iwinskaja, rosyjska pisarka, tak pisze o latach spędzonych w sowieckim obozie pracy:

Sanagian (współtowarzyszka) skończyła pisanie historii swojego życia nieporadnym, nierównym charakterem pisma. Pochodziła z klasy robotniczej, a jej ojciec – już dawno zmarł – brał udział w rewolucji w 1917 roku, i za to padały przekleństwa na pamięć o nim.

Mówiąc zwykłe bzdury o arystokratach, nigdy nie przestajemy myśleć, że to ludzi pracy w Rosji, a nie arystokratów, zniewoliła rewolucja komunistyczna. Podobnie w tym kraju, to żydowscy intelektualiści, bankierzy i przemysłowcy stanowią awangardę bitwy o zniewolenie wszystkich Amerykanów i zabranie im na zawsze wolności. Gdybyśmy pozwolili na to, przyszłe pokolenia w obozach koncentracyjnych rozpoczną dzień nie modlitwą, ale przekleństwami na pamięć o nas.

Wkrótce zacząłem odwiedzać Ezra Pounda codziennie, była to rutyna trwająca trzy lata. W ciągu tego czasu dokładnie poznałem każdy aspekt spisku międzynarodowych komunistów. Pound powiedział mi:

Mówię ci o rzeczach, o których nie wiedziałem do czasu kiedy miałem 50 lat. Masz 25 lat, co oznacza, że dostajesz ekstra 25 lat by coś z tym zrobić.

Kiedy przyjechałem do Nowego Jorku, bankierzy przy Wall Street powiedzieli mi – „Byłem tu podczas kryzysu, ale nie wiedziałem co się działo, do czasu kiedy przeczytałem twoją książkę.” Wyjaśniłem, że skorzystałem z doświadczenia Pounda i jego dostępu do takich informacji w Europie, które były zakazane w Stanach Zjednoczonych.

By utrzymać się podczas pisania historii Systemu Rezerwy Federalnej, podjąłem pracę w Bibliotece Kongresu jako asystent bibliotekarz. Była to taka sama praca, jaką J. Edgar Hoover wykonywał przez kilka lat, kiedy kończył wieczorowe studia prawnicze na Uniwersytecie George Washington. Kilka tygodni później, ponieważ zrobiłem zaawansowane studia fotograficzne w Instytucie, awansowałem do działu fotografii. W ciągu najbliższych kilku miesięcy otrzymałem dwie promocje, gdyż uczyłem się od jednego z najlepszych japońskich fotografów. W tych miesiącach, udało mi się odwiedzać Pounda tylko w weekendy, i zasugerował, bym wysłał kilka swoich prac do „The Social Creditor” [Wierzyciel społeczny], skromnego tygodnika publikowanego w Anglii. Wysłałem im kilka artykułów, które wydrukowali, wysyłając mi entuzjastyczne komentarze. Pewnego dnia, poszedłem do National Press Club na codzienny obiad z Georgem Stimpsonem, człowiekiem, który rozdawał kopie „Common Sense” przy drzwiach wejściowych. Pokazałem tygodnik Poundowi, numer zawierający testament Hermanna Goeringa. Zaproponował bym wysłał im artykuły i oni wydrukowali kilka fragmentów z badań o Rezerwie Federalnej.

Pewnego popołudnia, do Biblioteki Kongresu przyszedł Żyd, prosząc o mnie. Wezwano mnie z ciemni, abym spotkał Żyda, który był karykaturą z „Der Sturmer.” Od razu zaczął od krzyżowych pytań, mówiąc, że jest wysłany z „Common Sense,” i zapytał: „Kto daje ci materiał? Skąd pochodzą informacje?” Nie chcąc włączać Pounda, który zawsze mógł się liczyć z możliwością odebrania mu codziennych odwiedzin i przetrzymywania go w odosobnieniu, wyjaśniłem, że robiłem badania w Bibliotece Kongresu. Było oczywiste, że mi nie wierzy. Niezdarny chłopak z małego miasta nie mógł być wtajemniczony w machinacje najpotężniejszych i tajemniczych bankierów świata.

Do Biblioteki Kongresu przysłano zespół agentów FBI by przepytali wszystkich, którzy ze mną pracowali. Senator Herbert Lehmann z Banku Lehman Brothers i przewodniczący ADL, wysłali żądanie do Luthera Evansa, bibliotekarza Kongresu, że powinni mnie zwolnić z powodu artykułu jaki napisałem dla Social Creditor. Żądanie, napisane na papierze ADL, zostało sporządzone przez operatora ADL, Edelsteina, podpisane bez czytania przez Lehmana, który przyjmował wszystko, co przynosił mu Edelstein. Artykuł ujawnił fakt, że Katz, administrator Planu Marshalla, zarządzał większością środków Planu Marshalla dla krajów komunistycznych, zamiast wysyłania do krajów nie-komunistycznych, dla których Kongres je przeznaczył. Aby uhonorować Marshalla za zasługi dla krajów komunistycznych i ich sprawy, ukradkiem sporządzono plan kontynuacji pomocy dla krajów komunistycznych i nazwano jego imieniem.

Pod koniec II wojny światowej, zakończyła się Pomoc Lend Lease dla Rosji i innych krajów komunistycznych. Dean Acheson, sekretarz stanu, nie zarejestrowany agent dziewięciu krajów komunistycznych przez jego kancelarię Covington, Burling i Acheson, (którego jednym z partnerów był Donald Hiss, brat Algera Hissa) próbował wymusić $4 mld pożyczki nowemu reżimowi komunistycznemu w Polsce. Kiedy patrioci w Kongresie odmówili, został opracowany Plan Marshalla. Pozornie przeznaczony dla Grecji, Włoch, i innych nie-komunistycznych krajów, większość środków Planu Marshalla była albo przydzielana bezpośrednio organizatorom komunistycznym w tych krajach, którzy wykorzystywali tę pomoc jako fundament do budowania partii komunistycznej, lub przekazywana bezpośrednio przez te kraje do Jugosławii, a stamtąd do Polski i Rosji. To była próba Tito zachowania większości tej materii, zwłaszcza ciężkich samochodów ciężarowych, co spowodowało konflikt między nim a Stalinem. Jednak żaden z nich nie miał odwagi publicznego sporu, gdyż mogłoby to ujawnić fakt, że pomoc Planu Marshalla trafiała do komunistów.

Chociaż jeszcze nic nie wiedziałem o rozkazie ADL, że będę zwolniony, miałem wcześniejszy kontakt z sen. Lehmanem. Pound zauważył ogłoszenie w „Washington Post,” że Lehman będzie przemawiał na Uniwersytecie Howarda w imieniu „home rule” [samorząd], planu wyrwania kontroli nad regionem Kolumbii od grupy białych przedsiębiorców i przekazania jej Murzynom. Howard University był placówką szkolącą komunistów dla Ralpha Bunche i wielu innych Negro marksistów. Dzięki ciągłym wpływom Eleanory Roosevelt, była to jedyna uczelnia w Stanach Zjednoczonych, której całkowity budżet pochodził od rządu federalnego. Pound wspomniał, że Lehman, typowy żydowski degenerat, miał tik nerwowy, i zasugerował, że byłoby zabawne zobaczyć go w akcji.

Kiedy z Davem Hortonem weszliśmy do auli Uniwersytetu Howard, zobaczyliśmy grupę Murzynów, osiem lub dziesięć, byli to wszyscy słuchacze wspaniałego senatora. Zamiast być zgaszonym przez niską frekwencję, Lehman, niski krępy typ sprzedawcy ubrań, wygłosił krótkie przemówienie o samorządach i pozwolił na zadawanie pytań. Natychmiast, Horton i ja byliśmy na nogach. „Czy Lehman Brothers uznają region Kolumbii za bezpieczną inwestycję?” zapytał Horton. „Czy poprzesz Algera Hissa jako pierwszego burmistrza Waszyngtonu?” zapytałem. Lehman, raczej głupi Żyd, był całkowicie przerażony naszymi pytaniami. Nadal rzucaliśmy pytania, kiedy jego współpracownicy, dwóch młodych City College Żydów, potrząsali do nas pięściami. Pokazał się teraz słynny tik Lehmana. To nie był tylko tik oka, ale cała lewa strona jego twarzy zaczęła drżeć stale i gwałtownie. Publiczność murzyńska gapiła się na nas, mrucząc pod nosem: „wstyd,” kiedy asystenci wyprowadzali Lehmana.

Później dowiedziałem się, że w holu rezydencji Lehmana w Nowym Jorku, przy drzwiach stała wspaniała XIV-wieczna figura Maryi Dziewicy, zagrabiona z jednej z największych katedr Europy. W celu podniecenia odwiedzających, w jej ustach umieszczono zwisającego papierosa.

Kilka dni po naszym wieczorze w Uniwersytecie Howard, wręczono mi list zwalniający mnie z Biblioteki Kongresu. Przesłuchania FBI nie wykazały niczego, co mogłoby być użyte przeciwko mnie i powodowały nieprzychylne komentarze pracowników. List ten mówił, że byłem zwolniony z powodu artykułu który napisałem dla „Social Creditor.” Dano mi możliwość wystosowania osobistego odwołania do bibliotekarza, co zrobiłem. W biurze Evans zapytał mnie: „Czy ty napisałeś ten artykuł?”

Tak,” odpowiedziałem. „Czy możesz pokazać w nim jedno fałszywe zdanie?”

Nie czuję się kompetentny by to zrobić,” powiedział Evans. „To nie należy do mnie. Twoje zwolnienie jest aktualne.

Ale nie jestem członkiem żadnej grupy politycznej,” protestowałem. „Nigdy nie głosowałem. Masz wielu pracowników, którzy są działaczami bojowniczych organizacji rasowych. Masz dwóch pracowników, którzy cały dzień nic nie robią poza wypisywaniem numerów do zakładów z książek. Dlaczego mnie wybrano?
Evans nigdy nie spojrzał mi w oczy, szarpnięciem otworzył dolną szufladę biurka, i zobaczyłem w niej pół-wypitą butelkę burbona Country Gentleman. Patrzył na nią z tęsknotą, zwrócił się do mnie i powiedział „to wszystko.”

Później dowiedziałem się od kolegi z API, że faktycznie moim zwolnieniem zajmował się Jakub Blaustein, prezes American Oil Company, członek zarządu API. Ponadto, będąc prezesem Amerykańskiego Komitetu Żydowskiego, którego agent Charles Smith zarządzał działalnością Common Sense. Miał tylko powiedzieć: „wyrzuć go,” i to było zrobione. Przez kilka miesięcy, Lyrl Clark Van Hyning, wydawca „Women’s Voice” [Głos Kobiet] publikował moje artykuły, a wśród nich „Close the Public Schools” [Zamknąć szkoły publiczne] i „Satan vs. Christ” [Szatan vs Chrystus]. Wydawca usunął moje nazwisko jako autora artykułu „Szatan vs Chrystus” i przez Common Sense rozprowadzono wiele tysięcy jego odbitek.

Niektórzy z jego abonentów dowiedzieli się o mojej sytuacji, choć nawet nie chciałem im o tym powiedzieć, i nie wiedząc jak skontaktować się ze mną, przysyłali mu czeki wystawione na mnie. Nawet jednego z nich nigdy mi nie przekazano. Przyjechałem autostopem do Chicago, i dostałem pracę w gazecie hotelarskiej Institutions Magazine [Czasopismo dla instytucji]. Okazało się, że była to jedyna praca, z której FBI mnie nie wyrzucił. Po kilku miesiącach zaproponowano mi o wiele lepiej płatną pracę z Chicago Motor Club, Middle Western Affiliate, należącej do American Automobile Association, i zrezygnowałem z „Instytucji.” Kilka lat później, zapominając o pracy w „Instytucji”, powiedziałem słuchaczom na mojej alma mater, Washington and Lee University, że FBI wyrzucało mnie z każdej pracy jaką kiedykolwiek miałem.

W Chicago Motor Club byłem redaktorem Motor News, o nakładzie 250.000 egzemplarzy. W ciągu najbliższych dwóch lat, z radością przyjmowałem dodatkowe obowiązki redaktora ‘Industrial Editor News Service,’ doradcy PR i organizatora wydarzeń specjalnych. Byłem w klubie dwa lata i jeden tydzień, miałem szufladę pełną pism mojego przełożonego, Jamesa E. Bulgera, chwalącego moją pracę i dziękującego mi za nowe programy, gdy pewnego gorącego sierpniowego popołudnia, dwaj dobrze ubrani mężczyźni wkroczyli do sekretarki Bulgera, weszli do gabinetu i zamknęli drzwi. Sekretarka, bliska przyjaciółka, zwróciła się do mnie i powiedziała: „Zastanawiam się, o co chodzi? – ‘Nigdy nie widziałem ich wcześniej,’ odparłem..

Mężczyźni byli u Bulgera przez około godzinę, i słyszałem ich kłótnię z nim, ale ich głosy były przyciszone. Wreszcie zadzwonił po sekretarkę. Weszła i wróciła natychmiast, i wręczyła mi złożoną notatkę. Otworzyłem ją i przeczytałem: ‘Masz pięć minut by zebrać swoje rzeczy i wyjść z biura.’ – ‘Co się dzieje?‘ – zapytała mnie. Widziałem łzy spływające po jej twarzy. Pokazałam jej notatkę. ‘Wiem co w niej jest,’ powiedziała, ‘ale o co chodzi? Pan Bulger jest chory, musimy mu pomóc – ci ludzie -.’ Odwróciła się i pobiegła do toalety.

Włożyłem kilka osobistych notatek do koperty i opuściłem biuro. Tego wieczoru sekretarka Bulgera zadzwoniła do mnie w domu. Powiedziała mi, że obaj mężczyźni byli agentami FBI, a kiedy zażądali by mnie wyrzucił, Bulger kategorycznie odmówił. Było to zrozumiałe, ponieważ wykonywałem pracę czterech osób. Następnie grozili mu przez prawie godzinę. Miał pięć ataków serca w ciągu ostatnich kilku lat, i zaczął się wić się z bólu. Prosił ich, by pozwolili mu wezwać swojego lekarza. ‘Oczywiście,‘ powiedział jeden, ‘tak szybko, jak wyrzucisz Mullinsa.’ Potem napisał notatkę. Kiedy opuściłem biuro, agenci FBI towarzyszyli Bulgerowi do lekarza, a następnie zawieźli go do domu, ostrzegając, by mi nic nie mówił, ani nie dał mi z powrotem pracy.

Wyrzucenie z Chicago Motor Club było największym wstrząsem w moim życiu. Z pewnością taki był cel molestowania FBI. W wieku lat trzydziestu pięciu, byłem jednym z najbardziej aktywnych doradców PR w Chicago, jadałem w najlepszych restauracjach w centrum miasta z czołowymi szefami. Teraz byłem na ulicy bez żadnej perspektywy. Mimo to, sądziłem, że mając kontakty, będę w stanie dostać inną pracę w PR. W najbliższych tygodniach byłem zaskoczony, że po każdej rozmowie, nie słyszałem nic o pracy. Przyjaciele w Motor Club powiedzieli mi, że z powodu nacisków ze strony członków żydowskiego klubu, Bulger mówił wszystkim, którzy pytali o moje referencje, że byłem notorycznym kryminalistą, którego poszukiwano w kilku stanach. Nigdy tego nie napisał, podając to oszczerstwo przez telefon, po instrukcjach od Żyda, który był radcą prawnym Klubu. Od kiedy zostałem zwolniony z Chicago Motor Club w sierpniu 1958 roku, nigdy nie byłem w stanie ponownie pracować zawodowo.

Po kilku tygodniach, zdałem sobie sprawę, jak było mało prawdopodobne, że dostanę jakąkolwiek pracę w Chicago. I rozpocząłem pracę nad książką o Friedrichu Nietzsche, a podczas badań w Newberry Library, znalazłem wiele materiałów na temat kariery Ezra Pounda. Napisałam do niego sugerując, że napiszę jego biografię. Od razu odpowiedział, że czekał na taką propozycję ode mnie, i że miałem być jego jedynym autoryzowanym biografem. Zapytałem wtedy Henry’ego Regnery, czy mógłby mi dać zaliczkę na poczet tej książki. On odmówił (był właścicielem największej fabryki rolet na świecie, banku, i innych firm, wartych $80 mln). Ale zasugerował, że H L Hunt potrzebował kogoś do zredagowania książki. Zadzwoniłem do Hunta, zgodził się płacić mi $100 tygodniowo. Powiedziałem, że nie mogę z tego żyć, że w istocie, żyłem za $35 na tydzień – i powiedział, że mogę mieszkać w jego domu. W tym czasie dochód Hunta wynosił $1 mln tygodniowo i zgromadził fortunę $3 mld.

Do domu Hunta w Dallas przyjechałem z jedną poobijaną walizką i w starym Plymouth, nabytym przed rokiem za $100, z rozbitym całym przodem. Natychmiast zawiązaliśmy nić porozumienia, gdyż sam przez lata żył na walizce, podróżował po kraju skupując dzierżawę ropy, co stanowiło podstawę jego fortuny. Zamieszkałem w zaciszu swojego pokoju, który zawsze zajmował sen. Joseph McCarthy gdy przyjeżdżał do Dallas, i Hunt i ja wzięliśmy się do pracy nad książką ‘Alpaca.’ Po kilku miesiącach intensywnej pracy ją skończyłem i stałem się niespokojny. W tym czasie Hunt zainstalował mnie w biurze obok swojego, i gdy ktoś dzwonił do niego, mówił, ‘Dlaczego nie sprawdzisz Mullinsa na ten temat?‘ Uświadomiłem sobie, że używał mnie tylko jako bufora, ale to pochlebiało mi, kiedy pozbawionego grosza pisarza określał jako zaufanego asystenta najbogatszego człowieka świata. Jednak pozostałem bez środków do życia pisarzem, a on pozostał najbogatszym człowiekiem świata. Zacząłem zdawać sobie sprawę, że powinienem wrócić do pracy nad biografią Pounda, i pewnego popołudnia powiedziałem mu, że musiałem wracać do Chicago. Był kompletnie zaskoczony i widziałem, że moja decyzja go zabolała i rozczarowała.. Niemniej jednak, zawsze myślałem o nim z czułością i podziwem, a on wydawał się być dobrze usposobiony do mnie w późniejszym czasie, gdy rozmawiałem z nim w Dallas i Nowym Jorku.

Mimo, że wtedy nic o tym nie wiedziałem, mój związek z H L Huntem wpędził Żydów we wściekłą kampanię ‘nękania’ moich rodziców. Spiskowcy byli przerażeni tym, że on mógłby finansować moje publikacje czy organizację polityczną, choć w tym czasie nie miałem nic, na co mógłby przekazywać pieniądze. Wiedziałam, że mój ojciec miał poważny atak serca w roku 1956, ale nie powiedziano mi, dopiero po wielu latach, że atak był spowodowany szeregiem zaciekłych przesłuchań przez agentów kontrwywiadu wojskowego. Moja matka powiedziała mi później, że byli zdeterminowani, aby ojciec ujawnił nazwiska osób, udzielających mi wsparcia finansowego w podróżach i pisaniu. Ponieważ nikt nigdy nie dał mi ani grosza, nic nie mógł im powiedzieć, ale nie chcieli mu wierzyć. Wiedząc, że miał wolne w środy po południu w sklepie w którym pracował, dwóch agentów czekało na niego w jego samochodzie. Wepchnęli go do auta, zawieźli na szczyt pobliskiej góry, i przesłuchiwali przez kilka godzin, mówiąc mu, że zrzucą go z góry. W pewnym momencie próbował uciec z samochodu. Pobili go do nieprzytomności, zawieźli z powrotem do sklepu i zostawili w zaparkowanym samochodzie. W końcu doszedł do siebie i pojechał do domu. Następnego dnia miał poważny atak serca, po którym nigdy nie odzyskał pełni sił.

Moi rodzice nie mieli odwagi opowiedzieć mi tych szczegółów, chcieli chronić mnie, ponieważ wiedzieli, że za te okropności mógłbym kogoś zabić. Niemniej jednak, wiedziałem, że ich przesłuchiwano i napisałem do Sekretarza Obrony. Otrzymałem odpowiedź, przyznał, że ojciec był przesłuchiwany, podał mi nazwiska dwóch mężczyzn, którzy go przesłuchiwali. Kilka tygodni później, próbowałem skontaktować się z tymi ludźmi w Waszyngtonie. Powiedziano mi, że zostali wysłani na misję do Guam, i że samolot rozbił się i wszyscy na pokładzie zginęli. List z nazwiskami tych mężczyzn od tego czasu zniknął z moich zbiorów.

Kiedy byłem z H L Huntem w Dallas, FBI zaczęła odwiedzać moich rodziców. Ich telefon był na podsłuchu, a oni otrzymywali nękające nocne telefony. Nękanie i brutalność tej kampanii miała na celu wyłącznie sprowokowanie mnie do drastycznych działań. Pochodzę z górali, a my nigdy nie zapominamy krzywdy, nawet jeśli upłynie pięćdziesiąt lat, by dokonać zemsty. Mój temperament pozostaje pod kontrolą tylko dlatego, że moi rodzice nie powiedzieli mi co się z nimi dzieje, wobec czego prowokacja ADL-FBI nie powiodła się. Ich kampania zintensyfikowała się, a pewnego wieczoru w 1961 roku, mój ojciec, którego chorobę serca pogorszyły te nękania, otrzymał telefon od znanego prowokatora FBI, „Właśnie zorganizowaliśmy akcję i wysłaliśmy kogoś by ‘go’ przywiózł.”

Ojciec rzucił słuchawką, ‘w końcu złapali Clarence,’ powiedział i upadł. Zabrano go do szpitala, gdzie zmarł z powodu rozległego ataku serca. Upłynęło wiele lat zanim matka powiedziała mi co się stało. Oczywiście nigdy nie było żadnej akcji, i nigdy przez nikogo nie byłem aresztowany.

W książce „My Life in Christ” [Moje życie z Chrystusem] otwarcie oskarżyłem Lyndona Johnsona, ówczesnego prezydenta, o zamordowanie ojca, choć tylko działał dla Herberta Lehmana, który wtedy popierał jego prezydenckie ambicje. Jedyną odpowiedzią było to, że podczas prezydencji Johnsona, każdy egzemplarz tej książki, który wysyłałem – był niszczony przez pocztę, do chwili kiedy zacząłem ubezpieczać każdy egzemplarz.

Christian Vanguard, 1978

Eustace Mullins – 17.03.2004

Tłumaczenie: Ola Gordon

My Struggle

Źródło: http://just-another-inside-job.blogspot.com/2004/03/my-struggle.html

Tags :

Komentowanie zamknięte.