Najnowsze

Opublikowano Sierpień 21, 2013 Przez stophasbara W Samoobrona w infowar

Etapy Przebudzenia

fork-in-the-road16 Etapów Przebudzenia

1/. „ten pierdzielony rząd”

Jęki, jęki, jęki na temat skorumpowanych polityków, samorządów lokalnych, oszukaństwa przedsiębiorstw użyteczności publicznej, szalonego ustawodawstwa, niesprawiedliwości. Na szczęście wielu ludzi już teraz jest na tym pierwszym etapie pobudki ze snu.

2/. „a psia wasza mać, to dlatego!”

Aha, oto jest przyczyna tego całego szaleństwa…New World Order/Illuminati. Więc to wszystko przez masonów, Klub Rzymski, Bilderbergów, CFR, niezliczone tajne organizacje i stowarzyszenia itp., itd.

3/. „no przecież to jasne – to SIM”

Trwa to tak długo, aż ktoś dochodzi do wniosku, że od całej tej materii NWO można dostać zawrotów głowy. Nie da się zatrzymać na etapie studiów materiału o Illuminati zbyt długo bez natknięcia się na określenia syjonizm, iz-ra-hell i oczywiście słynny Mossad, aby nie dostrzec, że wszystkie one są zaangażowane w ten cały spisek.

4/. „żydo-świadomość” i „żydo-wiedza”

Część ludzi jest w stanie faktycznie pominąć etap 3 i przejść bezpośrednio do tego dalszego etapu. Wkrótce zdają sobie sprawę, że w rzeczywistości za wszystkimi tymi etykietami – „stoją żydzi”. Często tak bardzo, że większość z nas w końcu porzuca termin syjonizm przy opisie tego programu. Z pewnością do jakiegoś stopnia jesteśmy świadomi, że nie WSZYSCY żydzi zajmują się spiskowaniem przeciwko nam, naiwnym Gojom, lecz elita żydowska i ci, które służą tej elicie, zarówno Goje, jak i żydzi.

5/. Wirus trawiący tych osobników od środka

Wirus judaistycznej kontroli umysłowej biorący się z judaizmu. To w zasadzie jest czymś, o co w tym wszystkim chodzi. I żydzi, i Goje – czyli każdy na tej planecie jest bezpośrednio lub pośrednio dotknięty skutkami rozpanoszenia się tego wirusa. Penetruje i pożera każdą duszę, każdy żywy organizm na tej planecie. Tak więc, zamiast koncentrować się zbytnio na „żydach”, powinniśmy spojrzeć i zbadać system kontroli umysłowej, jaki ich prowadzi, a potem z kolei zaraża nas.

6/. Siła napędowa

Teraz dobrnęliśmy do końca rozumowania. To była długa, pełna wysiłku i bolesna podróż. Mimo to, od początku naszej podróży słyszeliśmy o tej sile. Choć wielu z nas mówiono o niej od dziecka i o tym wszystkim czytaliśmy. To jedna z tych rzeczy, jakiej „nie pojmiesz”, dopóki naprawdę ona do ciebie „nie dojdzie”.

Chrześcijanie mają nazwę dla określenia tej siły i nazywają ją szatanem. Podobnie robią muzułmanie, a ich nazwa na to samo brzmi iblis/shaitan. W języku arabskim jest to szatan. Gdy zagłębiamy się w różne inne filozofie, znajdujemy tam ciągłe odniesienia do tej ciemnej strony. Strona yang. Ciemne podmioty/energia. Przeciwstawne siły. To jest również to, co możemy odkryć na początku badania materiału o NWO pełnego masońskich odniesień i symboliki, oraz ich kabalistycznych źródeł.

Na zakończenie ta mroczna moc jest energią, jaka stoi za judaizmem, który jest siłą napędzającą ‚żydów’ do realizacji swoich działań. I to oni stoją w szeregach NWO/Illuminati, które odpowiadają za całą korupcję rządową i upadek społeczny.

To jest to – oto jakie proste, a jednak skomplikowane.

Nasze życie jest w 100% duchowe. Nasze indywidualne podróże w czasie, wybory, doświadczenia, spotkania, towarzysze życiowi, argumenty, wzloty i upadki. Wszystkie to są nasze sposobności i wyzwania. Każda minuta jest częścią naszego życia. Szansą na „zrozumienie”. Skierowanie się w kierunku światła lub podążenie ku ciemnej stronie. Klasyczne yin yang.

Nawet takie przyziemne doświadczenia jak robienie zakupów. Czy lepiej jest robić zakupy w dużym supermarkecie korporacji, czy wspierać lokalne sklepy? Czy to łatwiejsze i mniej problemowe odgrywanie roli kogoś neutralnego/biernego i nie robienie niczego, aby choć trochę stanąć w obronie naszych braci i sióstr, którzy są prześladowani i mordowani w odległych krajach? Czy mamy tchórzliwe odwracać się plecami, gdy widzimy jawne przypadki korupcji i szalone orwellowskie prawodawstwo wokół nas – tak długo, jak nie dotyka nas samych, więc nie będziemy się angażować?

Całe to dokopywanie się, czytanie o spiskach, oglądanie filmów na youtube, seminaria, kompletowanie dokumentacji i niekończące doszukiwanie się, ostatecznie prowadzi nas do tego punktu.

Bo wszystkie te badania, przeglądanie i pochłanianie informacji, jeśli jesteśmy uczciwi sami przed sobą, to tak naprawdę tylko kunktatorstwo. A kunktatorstwo jest formą strachu. Odwracaniem się od prawdziwego oblicza muzyki. Odwracaniem się od oblicza tego, kim jesteśmy.

Kim naprawdę jesteśmy?

Co stoi za naszym statusem, prestiżem, wizerunkiem, tożsamością i naszym ego.

To jest rozwidlenie dróg, na jakim obecnie znalazło się wielu z nas. Mierzymy się z naszymi lękami i ostatecznym pytaniem –

„Co ja mam z tym zrobić?”

Tylko ty sam możesz odpowiedzieć na to pytanie. Zdajesz sobie sprawę, że nie ma żadnego znaczenia, co zrobi lub czego nie zrobi twój najlepszy kumpel. Nie ma znaczenia, co doradzi ci jakiś ekspert, lub co można przeczytać gdzieś na stronie internetowej. To wszystko sprowadza się do tego, gdzie ty sam teraz jesteś ze swoimi wartościami, swoją duchowością, swoim głosem wewnętrznym.

Ktoś może powiedzieć: „Dobrze, ty tu sobie, Digger, filozofujesz w komfortowych warunkach, bo nie jesteś bombardowany albo ostrzeliwany„. Jest to częściowo prawda, (chociaż mam pisma od komorników z groźbami, długi i prawie żadnej roboty), ale to dlatego, że mam zdolność zwracania uwagi i słuchania tego, o czym inni informowali nas, i przed czym ostrzegali nas przez całą historię. Wielcy mistycy, prorocy, mędrcy na przestrzeni wieków. O tej negatywnej ciemnej demonicznej sile.

Jedna ścieżka to decyzja zajęcia aktywnego stanowiska – dzielenie się z innymi tą wiedzą konsekwentnie i regularnie, w każdy możliwy sposób, za pomocą wszelkich talentów i umiejętności, jakie masz. I również stawianie oporu tej sile, choćby w najmniejszy sposób.

Druga ścieżka to po prostu bierność/neutralność wobec tych wszystkich informacji. Wystarczy być obserwatorem, widzem. Obserwacja, jak wszystkie te sprawy będą się układać (wtedy dopiero będę coś robić). To oznacza podporządkowanie się tej mrocznej sile.

Ostatecznie w głębi swego serca wiesz dokładnie, co należy zrobić. Chociaż możesz odczuwać wpływ stąd lub stamtąd, sam wiesz dokładnie, co jest słuszne. Nie ma trzeciej opcji, nie ma trzeciej drogi, nie ma odwrotu.

Wiesz doskonale, że musisz przestrzegać prawdy, iść jej ścieżką, w kierunku światła i zaufać swej świadomości, że pomagać ci ona będzie zmierzyć się z twoimi lękami. Nie idzie o to, żeby być nieustraszonym, gdyż to lekkomyślność i coś niebezpiecznego, ale stopniowo zaglądać strachowi w oczy. Rzecz w byciu uczciwym i realistycznym. To nie o granie bohatera (ego) chodzi. To po prostu mieć prawdziwy charakter, być kimś, kim jesteś, a nie uformowaną przez strach jednostką, w jaką zamieniła cię ta siła.

Czas dojrzeć do duchowości, bo to do niej w końcu przenosi nas cała nasza zdobyta wiedza i te informacje. Do naszego prawdziwego ja. Bądźcie z siebie dumni, którzy osiągnęliście ten punkt i miejcie wiarę, że wybraliście właściwą drogę.

Prawda ostatecznie wyzwoli nas wszystkich.

źródło: http://diggerfortruth.wordpress.com/2012/04/03/741/

przygotował: stophasbara

Tags : , , , , , ,

Komentowanie zamknięte.