Najnowsze

Opublikowano Wrzesień 4, 2014 Przez NS W NWO

Edukacja New World Order: pożyteczne narzędzia w “szkole jednego świata”. Prof. James F. Tracy

Z niego naprawdę pożyteczny gość,

i inni pożyteczni to potwierdzą,

chucha i dmucha i gwiżdże,

i wciąż tam i z powrotem się porusza,

słowem, taki z niego pożyteczny gość,

że tylko okazać mu trzeba naszą miłość. [1]

a

Fundacja Billa i Melindy Gates finansuje usługę edukacyjną online w celu wprowadzenia i kontroli nad jednowymiarowym systemem jednego światowego programu szkolnego. Strategia zręcznie dopasowuje się do historycznie utrwalonych schematów zmierzających do przekształcenia edukacji w taki sposób, aby służyła ona międzynarodowemu technokratycznemu porządkowi.  

Pozornie życzliwy i wesoły wierszyk z powszechnie znanej wśród maluchów animacji Thomas the Tank Engine wychwytuje dokładnie modus operandi i konsekwencje amerykańskiego systemu edukacji publicznej w ubiegłym wieku. Jak dziecko poddane wieloletniej przymusowej szkolnej praktyce, Thomas jest jednostką pozbawioną oddziaływania społecznego, jakie miałoby jakieś znaczenie i zredukowany jest do poziomu ogólnej wartości poprzez uznanie go za „pożytecznego” w przedsięwzięciu Sir Tophama Hatt’a.

Gdy działał proces instytucjonalny w ubiegłym wieku całkowicie zdominowany wpływem najbogatszych na świecie i najbardziej wpływowych osób, tak samo szkoły publiczne zaszczepiły jednostkom kod wykonawczy, jaki działa zgodnie z tym, jak zachowuje się Thomas przed swą publiką, z domyślną wiedzą, że życie już zostało za niego zaplanowane; jego zdolności intelektualne i kreatywność zredukowane zostały do poziomu instrumentalnego, do zwykłej motywacji powiedzenia „jestem na dobrej drodze”.

W przeciwieństwie do szowinistycznego i sprzecznego z samym sobą twierdzenia, że współczesna edukacja „daje młodym ludziom demokratyczne obywatelstwo”, rzeczywisty rozwój i zastosowanie technik edukacyjnych dowodzi, jak całe środowisko i metoda użyta we współczesnym systemie edukacji publicznej przez lata coraz bardziej przekształcała się w kierunku tworzenia „pomocnych narzędzi” w większości niezdolnych do niezależnego myślenia i osobistego wyzwolenia.

Silne socjopolityczne podbudowy systemu kłamią w sprawie faktu, że większość nauczycieli szkół publicznych jest również produktem takiego szkolenia i tym samym są nieświadomi istnienia ogólnych szkolnych rytuałów dehumanizacji i powszechnego oddziaływania. Dodajmy do tego ogromny strumień pieniężnego wsparcia związków zawodowych nauczycieli przez filantropów, jak the Bill and Melinda Gates Foundation,[2] co sprawia, że znaczący opór wobec obsesji usprawnień i stosowania zbiurokratyzowanych metod, proponowanej prywatyzacji szkół i programów nauczania, czy prób prawdziwie innowacyjnych reform w dziedzinie tych programów, jest praktycznie nie do spełnienia, a zamiast tego odbywa się delikatny teatrzyk stąpania na palcach wokół technofilicznych obsesji Gatesów.

The Khan Academy

Na tym tle pojawienie się finansowanej przez Gatesów Khan Academy—organizacji charytatywnej działającej na podstawie przepisów amerykańskiego kodeksu przychodów podatkowych 501(c)3 ( przepisy 501(c)(3) Internal Revenue Code dotyczą organizacji non-profit o charakterze religijnym, edukacyjnym, pomocowym, naukowym, literackim, działających w dziedzinie publicznego bezpieczeństwa, dbających o rozwój narodowego i międzynarodowego sportu amatorskiego, służących ochronie dzieci przed okrucieństwem, służących sprawom zwierząt – przypis tłum.) mającej za zadanie nadzór nad działających w postaci bazy komputerowej podręcznikach-samouczkach umieszczonych na kanale Youtube, w zupełności spełnia kryteria powyższych planów.

Już obecnie the Khan Academy twierdzi, że dzieci na całym świecie “wykonały prawie pół miliarda ćwiczeń” z użyciem ich software’u.[3] Jednak zafascynowanie Gatesów nowym typem „szkoły” prawie na pewno polega na potencjale nadzoru i kontroli publicznej edukacji za pomocą przedsięwzięcia, jakim łatwo kierować za pomocą kilku głównych funkcji.

“To wspaniałe” oświadczył Gates po spotkaniu z założycielem Khan Academy, Salmanem Khan w 2009 r., o którym powiedział, że jest jego „ulubionym nauczycielem”. [4] Khan, były menadżer funduszu inwestycyjnego, który zaczął tworzyć punkt w sieci do nauczania dzieci, został wyznaczony do zrobienia w dziedzinie edukacji publicznej tego, co robi Monsanto w dziedzinie światowego rolnictwa – pozbierania w całość wszystkich nitek, aby stworzyć jeden model pasujący dla wszystkich. Taki system jest zdolny do znacznego przyspieszenia standaryzacji i realizacji programów szkolnych przez grupkę jednostek nadzorowanym z doskoku przez Gatesa, wykonującego ścisłą kontrolę nad nauczycielami oraz uczniami.

a

“Gorąco wierzę, że Khan Academy jest narzędziem, jakie może umożliwić przynajmniej w jakiejś mierze przybliżony model edukacji, tego jak będzie wyglądać edukacja w przyszłości”, pisze Khan w swej nowej książce The One World Schoolhouse. Ex-finansista twierdzi, że jego wirtualny model szkoły umożliwia „łączenie sztuki uczenia z nauką prezentowania informacji i analizowania danych, dawania najbardziej klarownego, najobszerniejszego i najbardziej odpowiedniego modelu nauczania za najmniejszy z możliwych kosztów”. [5]

Obsesja sprawowania kontroli nad zawartością programów szkolnych i ich rozpowszechniania nie jest czymś nowym. Na długo przed powstaniem internetu i programów komputerowych, jakie sprawiły zaistnienie możliwości skutecznej ingerencji w proces uczenia się różnych reformatorów szkolnictwa, były próby o podobnym charakterze w formie niemieckiej „psychologii eksperymentalnej” i miały ten sam cel: osłabienie programu szkolnego i skierowanie procesu edukacyjnego w kierunku stworzenia „pomocnych narzędzi”. Współpraca Gates/Khan “awansuje” jednak ten projekt na zupełnie nowy poziom: wprowadzenia światowego usystematyzowanego sposobu produkcji informacji, dostarczania jej oraz powtarzania w celu umasowienia politycznej i technokratycznej wizji swych intelektualnych poprzedników z początku XX wieku.

Sabotaż w dziedzinie edukacji publicznej: rozdział I

Od wczesnych lat początku XX wieku szkoła amerykańska powoli zamieniała się w laboratorium wprowadzania i rozwoju metod psychologicznych; dla specjalisty instytucja edukacyjna oznacza kierunkowanie dzieciństwa oraz narzucanie „właściwych” protokołów zachowania (dobrego obywatela). Są to podstawowe narzędzia kształtowania szczególnego socjo-biologicznego składnika dla nadchodzącego globalnego wzorca nadzorowanego przez wieloraką i wszechobecną naukową elitę odpowiedzialną za dokładną celową i skalkulowaną z góry kontrolę nad masami.

“Zanim zaczniemy rozmawiać o polityce, finansach, biznesie, czy moralności, musimy określić, czy mamy właściwe nawyki umysłowe i odpowiednie podstawy w kwestii obiektywnych faktów” napisał brytyjski eseista i inżynier społeczny H.G. Wells pod koniec lat 20-tych XX wieku.

Nowy świat potrzebuje nowych szkół w celu przeprowadzenia na każdym solidnego i gruntownego treningu umysłowego oraz wyposażenia każdego w jasne idee na temat historii, życia, relacji politycznych i gospodarczych zamiast zaśmiecania głów tym, co obecnie przeważa. Staroświeccy nauczyciele i szkoły muszą zostać zreformowane albo zastąpione.[6]

Na takiej właśnie wizji transformacji edukacji, Wells opierał swoje przewidywania na temat światowej populacji nadzorowanej przez dobrze wyszkoloną i naukowo wyspecjalizowaną elitę splecioną z praktycznie każdą dziedziną ludzkiej aktywności. Wells przewidywał „ta mała armia dzisiejszego świata naukowego, liczącego …ok. paru tysięcy ludzi, będzie na pewno reprezentować sobą the new world order poprzez narzucenie tego siłą milionom, lepiej wyposażonym, odpowiednio skoordynowanym, wolnym od zadawania pytań, zdolnych do stawiania czoła wyzwaniom”. [7]

Plan Wellsa w zakresie fundamentalnej roli edukacji w międzynarodowej, naukowo natchnionej wizji socjalizmu, jakiej podglądy podzielają elity amerykańskie od dziesięcioleci połączyły one w całość z więziami wyniesionymi ze starych szkół i okultystycznych rytuałów. W świetle stanowczego niepowodzenia, jakim dla młodych umysłów stała się edukacja publiczna, a jakie jednocześnie poddane zostały wyrafinowanemu reżimowi w szkołach, wobec tego zjawiska możemy postawić wniosek, że popełniono serię błędów i przeoczeń, dla którego zmarły historyk Anthony Sutton przedstawia trudną do obalenia (jeśli nie nazwać jej niekonwencjonalną) tezę badawczą.

Wg klasycznego studium Suttona o całym dwudziestowiecznym przedsięwzięciu edukacyjnym, zostało ono poddane sabotażowi przez koterię złożoną z alumnów Yale University powiązanych ze sobą celowo poprzez członkostwo w ekskluzywnym Zakonie Śmierci z Yale, znanym powszechnie jako “Skull and Bones”. Ambicją tych jednostek jest m.in. szeroka dominacja w świecie społecznym i edukacyjnym wśród wielu innych działań o szczególnym znaczeniu dla powszechnego systemu kontrolnego, gdyż to określi „jak ludność przyszłości będzie się zachowywać” argumentuje Sutton.

Oczywiście sugestie, że mała grupa bogatych białych nekromantów macza palce w przebiegu wydarzeń zza kulis od razu spotyka się z reakcją, że te elity działają zgodnie z regułami, a same elity zostają przecież wybrane powszechnie i dlatego działają „w najlepszym interesie” ludzi. Jednak Sutton, który niewiele wiedział o tych powiązaniach, został powiadomiony o faktach przez dostarczenie mu list tajnych członków przez pisarkę i zwolenniczkę reform edukacji, Charlotte Thompson Iserbyt, której ojciec był wtajemniczony, i na podstawie tych informacji daje nam trudny do obalenia dowód, który przeczy tezie o roli elit. „Działania Zakonu są skierowane na to, żeby zmienić nasze społeczeństwo”, pisze Sutton, „zmienić świat i doprowadzić do powstania New World Order. To będzie zaplanowany porządek z bardzo ograniczoną wolnością jednostki, bez ochrony konstytucyjnej, bez granic państwowych albo odmienności kulturowych”. [8]

Znacząca część członków Zakonu jest aktywnie poświęcona realizacji tego zadania. Głupio byłoby uważać tę grupę za jedyny wyznacznik wydarzeń narodowych i światowych, lecz członkowie tej grupy niezaprzeczalnie tworzą siatkę osób, które zajęły najbardziej wpływowe stanowiska na uczelniach, w świecie finansów, rządzie, wojsku oraz w sektorze korporacyjnym.

W 1873 r. członek Skulls and Bones oraz pierwszy rektor the University of California, Daniel Coit Gilman, którego Sutton opisuje jako “głównego aktywistę rewolucji w dziedzinie edukacji w szeregach Zakonu”, został mianowany rektorem nowotworzonego wówczas Johns Hopkins University. W latach 50-tych XIX wieku podczas studiów w Niemczech Gilman i jego szkolny kolega z Yale oraz koleżka z zakonu, Andrew Dickson White, który potem zostanie amerykańskim ambasadorem w Niemczech i pierwszym rektorem Cornell University, a także the American Historical Association, zaznajomili się z nową „eksperymentalną psychologią”, jakiej na uniwersytecie w Leipzig nauczał Prusak, Wilhelm Wundt.

Daniel Gilman

Daniel Gilman

Gilman konsekwentnie potem ułatwiał wprowadzanie na amerykańskich uniwersytetach i w szkołach wyższych „eksperymentalnej psychologii”, zwłaszcza gdy w 1881 r. oddał pierwszemu asystentowi Wundta, G. Stanley’owi Hall’owi, katedrę na Hopkins, czyniąc z niego prof. psychologii i pedagogii. Hall dostał na Hopkins laboratorium psychologiczne, tysiącdolarowe roczne stypendium na jego wyposażenie i został zachęcony przez Gilmana do stworzenia pisma naukowego, the American Journal of Psychology.

Świeżo po zdobyciu tytułu absolwenta, młody akademik wyrażał zdumienie, że został wybrany na prestiżowe stanowisko w miejsce starszych i bardziej doświadczonych kolegów z tej dziedziny. „Psychologia, jakiej nauczałem była niemal całkowicie eksperymentalna” wspominał Hall, i stosował podczas swego nauczania „w większej części materiały, jakie potem zawarł Wundt w większym wydaniu p.t. Physiological Psychology”.

Gdy studenci Wundta i Halla zacząli zapuszczać korzenie na całym obszarze USA metody “nowej psychologii” były przyjmowane na uniwersytetach podczas badań i w zakresie programu nauczania, w końcu stawały się czymś powszechnym. „Laboratoria edukacyjne” zostały utworzone na University of Chicago i Columbia University, płodząc 100 doktoratów służących nauczaniu nowego systemu warunkowania edukacyjnego. Jednym z pierwszych doktoratów obronionych na Johns Hopkins był praca [wychowanka Halla] Johna Deweya. Wynik dobrze znamy. Edukacyjne bagno lat 80-tych, gdy większość dzieciaków, jeśli nie wszystkie, nie potrafiły pisać i czytać, chociaż można je było programować w zakresie kanałów masowego zachowania.[9]

Cementowanie iluzji wolności intelektualnej i uprawnionej debaty akademickiej w ten sposób zapewnia niekwestionowaną akceptację nowej psychologii, jaką podsuwa się amerykańskim dzieciom. W tym celu Gilman przewodniczył tworzeniu the Russell Sage Foundation oraz the Carnegie Institution, obydwie te instytucje ogromnie pomogły w dziele ustanowienia autorytetu psychologii i innych potem nowotworzonych dyscyplin uniwersyteckich: ekonomii, historii, nauk politycznych i socjologii – poprzez wspomaganie tworzenia szacownych organizacji profesjonalnych, a w ten sposób kierowania zbiorowym wysiłkiem ich członków w kierunku zdobyczy intelektualnych.

Wilhelm Wundt

Wilhelm Wundt

W ułatwianiu robienia karier przez akademików, którzy byli gorącymi wyznawcami credo Wundta, osoby wpływowe, jak Gilman umieszczali ich na szczycie wielkich podmiotów akademickich i filantropijnych wywierających zasadniczy, długotrwały, a jednak tajemny wpływ na całe amerykańskie przedsięwzięcie edukacyjne. Oprócz nadania Dewey’owi tytułu swego intelektualnego następcy, Hall rozwinął też ideę, jaka znana jest obecnie jako „rozwój dziecka”, wprowadzając słowo „okres dorastania” do amerykańskiego słownika w 1904 r. [10] Uzbrojony w podstawowy dogmat Wundta, że uczeń jest pozbawiony duszy – wewnętrznego bytu i rozumienia obfitości celów – Hall, Dewey oraz wielu innych wpływowych praktyków psychologii eksperymentalnej, w tym Edward Lee Thorndike, James McKeen Cattell, H. H. Goddard i  James Earl Russell “zaczęli zmieniać koncepcję tego, co stanowi edukacja” wyjaśnia John Taylor Gatto.

Punktem wyjścia do tych reform edukacji był utworzony przez Rockefellerów, Columbia Teachers College, zarządzany przez Russella, również mającego fotel na wydziale psychologii Columbia University. Harold Rugg, profesor z Teachers College oraz wpływowy zwolennik psychologizowania zajęć szkolnych, oceniał ogólnonarodowy nacisk tego projektu. Idąc w ślad poglądów H. G. Wellsa, Rugg ogłosił: “poprzez szkoły na świecie będziemy propagować nową koncepcję rządu – będzie on obejmować zbiorową działalność ludzi; będzie postulować potrzebę naukowej kontroli nad działalnością ekonomiczną”. [11]

W dodatku do procesu masowego warunkowania przy użyciu publicznej edukacji w znacznej mierze pod wpływem Zakonu, mamy też tworzenie i ekspansję międzynarodowego aparatu pod auspicjami Narodów Zjednoczonych złożonego z WHO i World Federation for Mental Health, aby sprawować nadzór i oddziaływać na mechanizm tworzenia poglądów na świat, nie wspominając o proponowanych rutynowych obowiązkowych „badaniach” stanu zdrowia psychicznego dzieci i weteranów, czy też przymusowej kuracji lekowej dzieci w wieku szkolnym określanej na podstawie cotygodniowych obserwacji, co wychodzi z założenia, że stosowanie leków psychotropowych zwiększy w praktyce użycie wiedzy akademickiej. Wszystko to potwierdza na wiele sposobów niemal całkowite ucieleśnienie wizji Wellsa i Rugga wyartykułowanych 80 lat temu.[12]

Stanley Hall

Stanley Hall

Zintegrowany Byt w New World Order

Główną metodą znajdującą się w repertuarze the Teachers College oraz manifestowaną w technofilicznym podejściu the Khan Academy do edukacji jest przekształcenie ludzkiego podmiotu z jednostki autonomicznej, lecz będącej jednocześnie bytem społecznym podejmującym współpracę z innymi, w jednostkę na zawsze świadomą istnienia zewnętrznych przymusów, jaka zależna będzie całkowicie od wsparcia instytucji, będzie pod ciągłą obserwacją, z możliwością interwencji w jej życie. Taka zmiana zakłada przekształcenie psyche poprzez inne ukształtowanie treści programu szkolnego i zmiany orientacji.

Gdy psychologowie z the Teachers College na nowo uszeregowali zawartość programu nauczania, aby dostosować go do nowowynalezionych dziedzin, jak „nauki społeczne”, w ten sposób osłabili uprzednio wyraźne symetrie między dziedzinami studiów, a tym samym dostarczyli modelu do przebudowy jednostki przy pomocy środków znacznie łatwiej dostępnych w arsenale metod technokratycznych.

Metoda edukacyjna znana jest jako instrumentalny progresywizm, a z jej stworzenia szczególnie dali się poznać Dewey i inni wyznawcy metod Wundta. To podejście jest zasadniczo skoncentrowane na przetworzeniu procesu szkolnego w coś, co służy ekonomicznym, politycznym, czy też kulturalnym „potrzebom” społeczeństwa. Jednak służy ono również hodowaniu zdyscyplinowanego podmiotu społecznego, gdzie zewnętrzna społeczna kontrola jest zastępowana przez świadomą współpracę. Wg socjologów Kevina Robinsa i Franka Webstera, instrumentalizm należy uznać za wyraźną “współzależność między strukturami wiedzy z jednej strony, a strukturami władzy oraz zasad kontroli z drugiej”. [13]

Teoretyk edukacji Basil Bernstein wyjaśnia, w jaki sposób porządkowanie wiedzy szkolnej podpada pod dwa typy kodów sortujących – gromadzenia i integrowania. Kod gromadzenia charakteryzuje się przedstawianiem wiedzy w ścisłym związku z hierarchią przedmiotową, gdy kod integrowania wynika z próby redukowania koncentracji taksonomicznej. Kod gromadzenia zawarty w podejściu nauczycielskim jest widoczny w tradycyjnych praktykach edukacyjnych, jakie psychologowie eksperymentalni starali się wyrzucić za burtę na korzyść znacznie luźniej skoordynowanego w ich podejściu badawczym.

To podejście zdecydowanie zmieniło status zdobywania wiedzy, a w ten proces wprowadzono „zamieszanie w sprawie istnienia struktur autorytetów”. W bardzo podobny sposób, w jaki instrumentalny progresywizm starał się rozstrzygnąć dualizm kartezjański podmiot-przedmiot, pogrążając ucznia w doświadczeniach, a w ten sposób rozpraszając jego wolę, kod integrowania skłania się ku położeniu akcentu na zdolnościach dyspozycyjnych ucznia, aby „zachęcić go do bycia bardziej publicznym; aby eksponował swe myśli, uczucia i wartości”. Bernstein zauważa, że w wyniku tego “większość uczniów poddaje się kontroli…socjalizacja może być bardziej intensywna, a może nawet przenikać głębiej”.[14]

Jednostki poddane takiemu społecznemu i edukacyjnemu warunkowaniu są w ten sposób bardziej skłonne się integrować w „społeczeństwo zdyscyplinowane” nadzorowane przez terapeutyczne państwo, gdzie coraz szerszy krąg uprzednio prywatnych dziedzin, jak sprawy zdrowia, odżywania, wychowywania dzieci i seksualności, stają się przedmiotem obserwacji, dokumentowania i kontroli. W ten sposób jednostka ludzka została przekształcona według wzorców stworzonych na początku XX wieku przez socjo-psychologicznych techników tworzących przygotowania do nowego porządku społecznego wskazanego w ich własnych dziełach, takiego porządku, gdzie dokładne zarządzanie procesami życia zostanie zaakceptowane bez użycia siły przez tych, którzy poddani zostaną uprzednio odpowiedniej indoktrynacji w myśl uczenia się w oparciu o kod integrowania, co wciąż powszechnie istnieje w dziedzinie współczesnej edukacji publicznej.[15] Ta dynamika szczególnie się potęguje wraz z użyciem środków ztechnologizowanych, jakie coraz bardziej będą charakteryzować edukację w wyniku takich przedsięwzięć jak the Khan Academy.

Ktoś, kto w znacznej mierze poświęcił się komunikacji i uczenia młodzieży dostrzeże, jeśli wcześniej nie zostaną oni zaznajomieni z nieortodoksyjną historią amerykańskiej edukacji, niepewność i smutek u wielu swych uczniów, bezspornie wynikające ze struktury, która miała na celu zagwarantować im mieszaninę jałowości intelektualnej i ślepe posłuszeństwo wobec systemu, którego tak naprawdę w ogóle nie poznali.  Te jednostki w jakiś sposób i tak wiedzą, że coś jest nie tak, a nawet bardzo nie tak, jednak nie potrafią rozeznać się w przyczynach swego własnego ograniczenia świadomości i potrzeby okazywania ciekawości. Poinstruowani, jak być użytecznym narzędziem, przywiązani do ograniczonych poglądów i opinii dostarczanych przez mass media, powtarzanych na wiele sposobów przez ich rówieśników, odpolitycznieni i pozbawieni historycznego kontekstu, bezceremonialnie pełznący z jednego przystanku życiowego na drugi.

Po upływie wieku, od kiedy inżynierowie społeczni uzgodnili i wprowadzili do działania agendę w zakresie publicznej edukacji, jaka idzie ręka w rękę z trwającym przez całe życie warunkowaniu przy użyciu wszechogarniających mass mediów, odniosła ona znaczący sukces w przekształceniu intelektualnej esencji i wykastrowaniu woli politycznej, jaka określa humanizm jednostki. Oprócz narzędzi hi-tech i szybkości, z jaką te procesy mogą być obecnie stosowane, niewiele się zmieniło w stosunku do stanu z początku ubiegłego wieku. Zamiar Billa Gatesa zinternacjonalizowania, inwigilacji i kontroli procesu edukacyjnego, a także całych warstw społecznych za pomocą the Khan Academy pozwala przypuszczać, że mamy do czynienia z rozpoczęciem nowego ważnego rozdziału zmierzającego do dalszej integracji jednostek w rozwijającym się globalnym technokratycznym porządku.

Źródła:

1. Gullane Limited, Thomas and Friends, It’s Great to Be an Engine, Publications International Ltd, 2010.

2. w latach 2007-2010, the Bill and Melinda Gates Foundation przekazała dla the American Federation of Teachers oraz the National Education Association ponad 66 mln $. Kolejne miliony rozprowadzono wśród różnorakich podmiotów zorientowanych na edukację. ”Annotated Excerpts of the Gates Foundation 990 Form 2009,” New York Times, n.d., http://www.nytimes.com/interactive/2011/05/22/education/20110522_GATES_DOCUMENT.html?ref=gatesbillandmelindafoundation

3. Salman Khan, The One World Schoolhouse: Education Reimagined, New York and Boston: Twelve, 2012.

4. Salman Khan, “When Salman Khan Met Bill Gates,” CNN Money/Forbes, October 9, 2012, http://money.cnn.com/2012/10/09/news/companies/sal-khan-bill-gates.fortune/index.html

5. Khan, The One World Schoolhouse.

6. H. G. Wells, The Open Conspiracy: What Are We to Do With Our Lives? 1928/1930, http://www.voltairenet.org/IMG/pdf/Wells_The_Open_Conspiracy.pdf

7. H. G. Wells, The New World Order, 1940, http://gutenberg.net.au/ebooks04/0400671h.html

8. Anthony Sutton, America’s Secret Establishment: An Introduction to Skull and Bones, 1983/2002, Trine Day, http://ebookbrowse.com/antony-sutton-americas-secret-establishment-an-introduction-to-skull-and-bones-pdf-d266099093.

9. Sutton, America’s Secret Establishment.

10. G. Stanley Hall, Adolescence: Its Psychology and Its Relation to Physiology, Anthropology, Sociology, Sex, Crime, Religion and Education, D. New York: Appleton and Company 1904. http://archive.org/details/adolescenceitsps002hall

11. John Taylor Gatto, The Underground History of Education: An Intimate Investigation Into the Problem of Modern Schooling, New York: Oxford Village Press, 281-182. http://www.johntaylorgatto.com/chapters/index.htm

12. Dave Hodges, “Government Sponsored Mind Control in America: The Teen Screen Scam,” thecommonsenseshow.com, October 6, 2012, http://www.thecommonsenseshow.com/2012/10/06/government-sponsored-mind-control-in-america-the-teen-screen-scam/. See also Jon Rappoport, Psychiatrists Drugging Children for “Social Justice,” October 11, 2012, http://jonrappoport.wordpress.com/2012/10/11/psychiatrists-drugging-children-for-social-justice/

13. Kevin Robins and Frank Webster, Times of the Technoculture: From the Information Society to the Virtual Life, New York: Routledge, 1999, 177.

14. Basil Bernstein, Class, Codes and Control, vol. 3: Towards a Theory of Educational Transmission, London: Routledge, 1975, 109.

15. Robins and Webster, Times of the Technoculture, 177-179.

źródło: http://poorrichards-blog.blogspot.fr/2012/10/new-world-order-education-useful.html

autor: prof. James F. Tracy

Tags : , ,

Komentowanie zamknięte.