Opublikowano Sierpień 31, 2012 Przez stophasbara W Bez kategorii

Dyplomacja irańska świętuje zwycięstwo

źródło: http://www.wicipolskie.org

Dobiega końca trwające sześć dni spotkanie przywódców państw członkowskich ruchu krajów niezaangażowanych. Szczyt tej organizacji obraduje w dniach od 26 do 31 sierpnia. Przedstawiciele ponad stu krajów przybyli do Iranu. W tym jest 36 prezydentów, wiceprezydentów czy premierów. Tak wysoki poziom pozwala Teheranowi na mówienie o sukcesie szczytu niezależnie od jego wyników, – podkreślają eksperci.

Ruch krajów niezaangażowanych to największa organizacja na świecie po ONZ pod względem liczby członków. Należy do niego około 120 krajów, ponadto kilkanaście krajów posiada status obserwatorów. „Jednakże nie sposób nazwać go organiazcją wpływową,” – uważa ekspert Jelena Mełkunian:„Ruch krajów niezaangażowanych jest organizacją, która powstała w swoim czasie w okresie „zimnej wojny”, kiedy chodziło o realizowanie własnego, niezależnego kursu politycznego bez przystępowania do jakichkolwiek bloków militarnych. Oczywiście, nawet wówczas te kraje nie dawały sobie rady z tym zadaniem w pełnym zakresie. Tym nie mniej ruch ten wówczas był naprawdę wpływowy. Obecnie jednakże w jego szeregach brak jedności.”

Zresztą, wygląda na to, że tym razem Iran, który w okresie najbliższych trzech lat będzie sprawować obowiązki przewodniczącego tej organizacji, potrafił znaleźć nowy czynnik jednoczący – są to losy Syrii z Basarzem Asadem na czele. Z jednej strony, kraje Zatoki Perskiej odmówiły udziału w obradach szczytu właśnie z powodu swych rozdźwięków z Teheranem w kwestii syjryjskiej. Egipt natomiast, wychodząc na spotkanie Damaszkowi, gotów jest do zapomnienia dawnej wrogości. Lider egipski składa wizytę w Iranie po raz pierwszy od ponad 30 lat. Stosunki między dwoma krajami zostały zerwane w 1979 roku wskutek udzielenia przez Egipt azylu politycznego dla obalonego w wyniku rewolucji szacha irańskiego Mochammeda Reza Pachawiego. Obecnie prezydent egipski Muchammed Mursi przywiózł do Teheranu propozycję sformowania wspólnie z Turcją, Iranem i Arabią Saudyjską grupy kontaktowej w sprawie Syrii. Bardziej konkretne pomysły są na razie utrzymywane w tajemnicy.

Wiadomo, że Iran przygotował własny plan uregulowania sytuacji, bardzo podobny do planu byłego specjalnego przedstawiciela ONZ i Ligi Państw Arabskich Kofiego Annana. Różnica polega jedynie na tym, że Irańczycy proponują nawiązanie negocjacji nie przez wszystkie strony zaangażowane w konflikcie, lecz tylko między aktualnym kierownictwem a wewnętrzną opozycją: ich argumenty polegają na tym, że opozycja zagraniczna jest daleka od realnych oczekiwań narodu syryjskiego, wobec tego nie ma prawa do głosu w tych sprawach.

Wszystkie te propozycje uczestnicy szczytu omówią w obecności sekretarza generalnego ONZ. Ta wizyta stała się jeszcze jedną niespodzianką całej imprezy. Ban Ki-moon postanowił wziąć udział w obradach szczytu krajów niezaangażowanych, mimo sprzeciwu ze strony Stanów Zjednoczonych, Kanady i Izraela. Wolał osobiście omówić z liderami, uczestniczącymi w obradach szczytu, problem programu nuklearnego Iranu, zagadnienia związane z respektowaniem praw człowieka i inne punkty porządku obrad.

„Ten fakt, że Iran potrafił słusznie położyć naciski i określić cele szczytu ruchu krajów niezaangażowanych, pozwala mu na mówienie o sukcesie akcji,” – uważa ekspert z Rosyjskiego Instytutu Ocen Strategicznych Ażdar Kurtow:

„Będzie to, poza wszelką wątpliwością, zwycięstwem dyplomacji irańskiej, gdyż Iran potrafił zorganizować na swym terytorium szczyt, do udziału w którym zaproszono osobitości nader wysokie rangą, nawet przy tym, że niektóre z nich nie przyjadą – aby zademonstrować wobec całego świata, że Iran wcale nie znajduje się w stanie izolacji dyplomatycznej.”

Szczyt zakończy się w piątek, 31 sierpnia, zatwierdzeniem deklaracji końcowej. Po tym w ciągu trzech lat Teheran będzie występować na arenie światowej w imieniu wszystkich członków ruchu krajów niezaangażowanych.

Za: http://polish.ruvr.ru/2012_08_30/86689030/

Komentowanie zamknięte.