Najnowsze

Opublikowano Czerwiec 14, 2014 Przez ls W Świat

Druga wojna światowa: nieznana wojna

W artykule z 6 czerwca „Coraz bardziej bezczelne kłamstwa” [The Lies Grow More Audacious] wspomniałem, że Obamie i brytyjskiemu premierowi, którego Obama trzyma jako pokojowego pieska, tak jak George Bush trzymał Tony’ego Blaira jako pokojowego pieska, udało się świętować klęskę nazistowskich Niemiec w 70 rocznicę inwazji w Normandii bez wspominania o Rosjanach.

wojna światowa II

Zwróciłem uwagę na znany historykom i wykształconym ludziom fakt, że Armia Czerwona pokonała nazistowskie Niemcy na długo zanim US była gotowa przystąpić do wojny. Inwazja Normandii na pewno nie pokonała nazistowskich Niemiec. Co normandzka inwazja zrobiła, to zapobiegła zalaniu przez Armię Czerwoną całej Europy.

Jak pisałem w licznych artykułach, wielu, jeśli nie większość Amerykanów, ma przekonania, które są oparte nie na faktach, a na emocjach. Dlatego wiedziałem, że przynajmniej jedna osoba dostanie szału, i tak było. JD z Teksasu napisał by mi wyjaśnić. Nikt tylko „nasi amerykańscy chłopcy” wygrali tę wojnę. JD nie wiedział, że Rosjanie nawet uczestniczyli w wojnie.

JD mógł albo skonsultować encyklopedię, albo podręcznik do historii, albo sprawdzić online w Wikipedii, zanim zrobi z siebie głupka. Ale zamiast tego postanowił wyładować się na mnie. JD epitomizuje amerykańską politykę zagraniczną: biegnie do każdej walki o której nic nie wie, i zaczyna nowe, które wygra ktoś inny.

Przyszło mi do głowy, że II wojna światowa była tak dawno temu, że niewielu żyje którzy ją pamiętają, a teraz nawet ci nieliczni pewnie pamiętają wersję propagandową, którą słyszeli na każdym Dniu Pamięci i z okazji 4 lipca od 1945 roku. Nic więc dziwnego, że ani Obama, ani Cameron, ani żałośni autorzy ich przemówień, nic nie wiedzieli o wojnie którą upamiętniali.

Propaganda była z nami zawsze. Różnica jest taka, że Amerykanie XXI wieku nie mają nic oprócz propagandy. Nic w ogóle poza tym. Kłamstwa to amerykańska cecha. Realny świat taki jak istnieje jest obcy dla większości Amerykanów.

W 1973 brytyjska TV rozpoczęła emisję serialu dokumentalnego, który zarejestrował II wojnę światową. Spośród 28 epizodów, tylko części 3 i 34 uznały uczestnictwo Rosjan w wojnie. Z brytyjskiego punktu widzenia zwycięstwo było zwycięstwem anglo-amerykańskim.

To nie spodobało się sowieckiemu rządowi. Sowieci zaproponowali Zachodowi swoje archiwa filmowe. W 1978 w Ameryce emitowano dokumentalny serial TV, 20-częściowy, 48 minut każda część, zatytułowany „Nieznana wojna” [The Unknown War], narratorem był Burt Lancaster.

Na pewno była to wojna nieznana większości wychowanych na propagandzie Amerykanów.

„Nieznana wojna” była dla Amerykanów objawieniem, bo pokazała poza wszelkie wątpliwości, że nazistowskie Niemcy przegrały II wojnę światową na rosyjskim froncie. Spośród 20 epizodów, „Alianci”, czyli Anglo-Amerykanie i wolni Francuzi, występują tylko w epizodzie 17. Jeden z 20 ma poprawną proporcję uczestnictwa Zachodu w pokonaniu nazistowskich Niemiec.

Kiedy wpiszesz w google’a „The Unknown War” znajdziesz to Wikipedii. Serial może jeszcze być na YouTube. Usunięto go z TV po ataku sowietów na Afganistan, głupota powtarzana przez tępy Waszyngton. Dla Waszyngtonu ważniejsze było demonizowanie Rosji niż przedstawianie prawdy, więc ujawnioną w TV prawdę usunięto z amerykańskiej TV. Później ten dokument pokazano na History Chanel.

W artykule z 6 czerwca napisałem, zgodnie z konsensusem historyków, że nazistowskie Niemcy przegrały wojnę pod Stalingradem. W tym artykule http://www.globalresearch.ca/70-years-ago-december-1941-turning-point-of-world-war-ii/28059  historyk dr Jacques R Pauwels mówi, że Niemcy przegrały wojnę 14 miesięcy wcześniej, w bitwie o Moskwę w grudniu 1941. Dobrze to przedstawia. Czy ktoś zgadza się z tym czy nie, przedstawione przez niego fakty otwierają oczy „wyjątkowym, niezastąpionym Amerykanom”, którzy uważają, że bez nich nic się nie dzieje.

Normandia jest 2,5 roku po przegranej przez Niemcy wojnie w walce o Moskwę. Jak wcześniej mówili historycy, w czerwcu 1944 Niemcy nie miały już kim ani czym walczyć.

Wszystko co pozostało po Niemcach było na wschodnim froncie.

Podczas 70 corocznej celebracji lądowania w Normandii we Francji, Obama poinformował swojego francuskiego wasala, prezydenta Hollande’a, że on, Obama, władca Wyjątkowego Kraju, nie usiądzie na kolacji z Rosjaninem Putinem. Amerykanie są zbyt dobrzy by jeść kolację z Rosjanami. Dlatego Hollande musiał zjeść dwie kolacje: jedną z Obamą, i drugą z Putinem. Ponnieważ żywność we Francji jest jeszcze dobra, dzięki zakazowi GMO, prawdopodobnie Hollande nie miał nic przeciwko temu. Sam cieszyłbym się z tych dwu kolacji, choćby tylko z uwagi na jedzenie.

Jak z wszystkimi ważnymi wiadomościami, kolacja dla Putina, i jej znaczenie, uciekły uwadze amerykańskim prostytuckim mediom, największemu na świecie zbiorowisku q…w. Jeśli dobrze pamiętam, zwykle Rosjan pomijało się w normandzkich celebracjach upamiętniających. Skoro wojnę wygrał Zachód, to co z tym mieli wspólnego Rosjanie? Oczywiście nic. Wszystko zrobili „nasi chłopcy”, poinformował mnie JD. Rosjanie? Jacy Rosjanie?

Ale tym razem Francja zaprosiła na te celebracje Putina, i Putin nie był z tego zbyt dumny. Putin rozmawiał z europejskimi politykami jakby w przerwach, i ci politycy zobaczyli prawdziwego człowieka, a nie podróbkę Obamę.

Przewaga rosyjskiej dyplomacji nad waszyngtońską jest widoczna dla wszystkich. Stanowisko Putina: „jesteśmy tu dla was, możemy się dogadać”. Stanowisko Waszyngtonu: „albo zrobisz co ci każemy, albo zbombardujemy cię do epoki kamiennej”.

Rosja jest przychylnie nastawiona do państw klienckich. Waszyngton nie. Putin mówi, że jest gotów dogadać się ze skorumpowanym Oligarchą-miliarderem narzuconym Ukrainie przez Waszyngton, ale Waszyngton zmusił Bułgarów do zatrzymania prac nad South Stream. Ten gazociąg omija Ukrainę, przechodząc pod Morzem Czarnym do Bułgarii. Skoro nowe państwo-marionetka Waszyngtonu na Ukrainie nie zapłaciło wiele miliardów dolarów za gaz ziemny Rosji, i grozi zakłóceniem gazociągu do Europy i kradzieżą z niego gazu, Rosja, pomimo zachodnich sankcji, przygotowała się do rozpoczęcia nowej trasy rurociągu, żeby Europejczycy nie cierpieli w zimie, i nie musieli wyłączyć przemysłu i ich gospodarki, by nie załamały się z powodu braku energii.

Zobowiązanie Putina wobec Europy Waszyngton postrzega jako zagrożenie, i robi wszystko by uniemożliwić przepływ rosyjskiej energii do Europy.

W przeciwieństwie do stanowiska Putina, stanowisko Waszyngtonu jest: „Nie obchodzi nas co stanie się z naszymi europejskimi marionetkami. Jak reszta ludzkości, europejskie marionetki się nie liczą i są zbędnymi, tylko przypadkowymi ofiarami w wojnie Niezastąpionego Kraju o światową hegemonię.

Dla Waszyngtonu najważniejsze jest to, żeby zniszczyć Rosję, niezależnie od szkód wyrządzonych marionetkowym reżimom Europy wschodniej i zachodniej, łącznie z kretyńskim polskim rządem, może jedynym na świecie głupszym od rządu Obamy.

Waszyngton próbuje doprowadzić do zerwania relacji gospodarczych Europy z Rosją. Waszyngton obiecuje dostarczyć Europie gaz łupkowy. Ta obietnica jest kłamstwem, jak wszystko inne co mówi Waszyngton.

20 maja Los Angeles Times napisał, że „federalne władze energetyczne obniżyły o 96% zdolności wydobywania ropy z ogromnych złóż kalifornijskiej Monterey Shale”.

Zasoby Monterey Shale stanowią około 2 / 3 krajowych zasobów, i są tylko w 4% ekonomicznie opłacalne [recoverable]: [http://www.latimes.com/business/la-fi-oil-20140521-story.html]

William Engdahl napisał, że Ameryka ma zasoby gazu łupkowego na 20 lat, i że wydobywanie tego gazu ograbi powierzchnię i wody gruntowe Ameryki. Eksperci wykazali, że nie ma infrastruktury transportowej amerykańskiego gazu do Europy, a wybudowanie jej wymagałoby 3 lat. Co będzie robić Europa przez te 3 lata, kiedy będzie czekać na amerykańską energię, która ma zastąpić odciętą rosyjską? Czy będzie jeszcze istnieć?

Europejscy wasale Waszyngtonu powinni wiedzieć, że Waszyngton jest gotów zniszczyć gospodarki swoich wasali żeby tylko pokonać Rosję.

Jak to możliwe, że Europa nie może pojąć sposobu myślenia Waszyngtonu? Te wory pieniędzy muszą być bardzo duże.

Jak napisałem już kilka razy, asystent sekretarza bezpieczeństwa międzynarodowego powiedział mi wiele lat temu, że Waszyngton kupuje sobie europejskich polityków worami pełnymi pieniędzy. Zobaczymy czy europejscy „liderzy” zechcą poświęcić swoje narody i własną reputację, po to, by uczestniczyć w zaplanowanej przez Waszyngton wojnie z Rosją, wojnie która może oznaczać koniec życia na ziemi.

Kolejny ruch należy do Europy. Jeśli pojawią się liderzy którzy nie będą chcieli bawić się z Waszyngtonem, świat się uratuje.

Jeśli europejscy politycy chcą pieniędzy, świat jest stracony.

Pierwsza zniknie Europa.

Dr Paul Craig Roberts – 10.06.2014

http://www.globalresearch.ca/world-war-ii-the-unknown-war/5386376

tłumaczenie z ang. Ola Gordon

Tags : , , , ,

Komentowanie zamknięte.