Najnowsze

Opublikowano Sierpień 14, 2015 Przez a303 W Stop Syjonizmowi

Dlaczego ewangelicy powinni przemyśleć utożsamianie nowoczesnego Izraela z biblijnym

Któregoś dnia postawiłem pytanie ewangelikom, którzy uważają, że stanie po stronie Izraela oznacza wspieranie go bez względu na wszystko. Jak można pogodzić mentalność „nigdy nie krytykuj Izraela” z przytłaczającym świadectwem proroków biblijnych?

a

Jeśli ci powiedziano, że bezwarunkowe poparcie dla Izraela jest jedynym stanowiskiem „biblijnym”, że nowoczesne państwo ma ten sam rodzaj statusu „narodu najbardziej faworyzowanego” przez Boga, jak starożytny Izrael, to tu nasuwa się kolejne pytanie. Jeśli współczesny Izrael jest uprawniony do błogosławieństw z przymierza wspomnianych w Starym Testamencie, to co z ich zobowiązaniami z przymierza?

Biblia nigdy nie mówiła o błogosławieństwach Izraela z przymierza poza jego obowiązkami. Nie ma sensu mieć jeden z nich bez drugiego. I przynajmniej jeden z tych obowiązków stanowi mały problem dla nowoczesnego państwa Izrael, jeśli faktycznie jest to ten sam naród jak ten biblijny.

Starożytny Izrael miał nie mieć stałej armii. Nie miał gromadzić broni. Nie było podatków na finansowanie stałej armii. Władcy Izraela mieli zakaz gromadzenia dużej liczby koni (Pwt. 17:16-17) – co było tak blisko jak można było wejść w wyścig zbrojeń na starożytnym Bliskim Wschodzie. Król Izraela miał nie zawierać zagranicznych sojuszy militarnych. Bóg zastrzegł, że Izrael powinien pozostać słaby militarnie, żeby nauczył się ufać mu w kwestii ochrony.

Izrael nie miał pozwolenia na werbunek do służby wojskowej. Jeśli nie chciałeś walczyć, nie musiałeś walczyć. Zauważmy niezwykły nakaz w Pwt 20:1, 5-8:

„Jeśli się udasz na wojnę przeciw twemu wrogowi… Zwierzchnicy niech powiedzą następnie narodowi: „Kto z was zbudował nowy dom, a jeszcze go nie poświęcił, niech idzie i wraca do swego domu, bo mógłby zginąć na wojnie, i kto inny by go poświęcił. Kto z was zasadził winnicę, a nie zebrał jej owoców, niech wraca do domu, bo mógłby zginąć na wojnie, a kto inny by zebrał jej owoce. Kto żonę poślubił, a jeszcze jej nie sprowadził do siebie, niech wraca do domu, bo mógłby zginąć na wojnie, a kto inny by ją sprowadził do siebie”. Niech jeszcze zwierzchnicy powiedzą do narodu: „Kto się lęka, czyje serce drży, niech wraca do domu, by nie struchlało serce jego braci, jak jego”.

Były takie czasy kiedy Bóg zredukował siły walczące Izraela do niemożliwie małej liczby – jako przypomnienie, że nie miał polegać na własnej sile militarnej.

Micheasz 5 – ten sam rozdział który powiedział, że Mesjasz urodzi się w Betlejem – powiedział też, że w tym samym dniu Bóg zniszczy konie i rydwany Izraela (5:9). Sprzęt wojskowy Izraela jest wymieniony jednym tchem, jak inne znaki jego apostazji: wieszczbiarzy, bożki, święte kamienie i aszery (5:10-13). Prorocy postrzegali militaryzację jako formę bałwochwalstwa – jawne naruszenie przymierza Izraela z Bogiem.

Jeśli współczesny Izrael jest tym samym narodem przymierza wspomnianym w Starym Testamencie, to ważne jest to przymierze i obowiązki. I to przymierze zakazuje militaryzacji. Militaryzacja uważana jest za formę bałwochwalstwa.

Jeśli współczesne państwo Izrael nie jest związane tymi obowiązkami przymierza, to nie ma też uprawnień do błogosławieństw przymierza. Nie można mieć jednego bez drugiego. Skoro prawa rządzące Izraelem w Starym Testamencie nie odnoszą się do Izraela obecnie, to jest to tylko inny naród/państwo, i będzie się wymagać od niego takich samych standardów jak od każdego innego.

Czy popieralibyśmy jakieś inne demokratyczne państwo wypędzające ludzi z ziemi, która była w ich rodzinach od pokoleń? Czy popieralibyśmy jakieś inne państwo budujące osiedla na ziemi, która, prawie wszyscy się zgadzają, należy do kogoś innego? Czy popieralibyśmy państwo ograniczające swobodę przemieszczania się ludzi, burzące ich domy i mordujące tysiące niewinnych cywilów?

Oczywiście że nie. Ani nie powinniśmy popierać przemocy stosowanej przez grupy palestyńskie. Ale ewangeliści dalej dają Izraelowi wolną rękę. Robią tak bo wierzą, że jest to naród mający przymierze z Bogiem. Ale jeśli chodzi o przestrzeganie tego przymierza… milczenie.

Więc jak to jest? Czy nowoczesny Izrael jest związany przymierzem, czy nie? Tak czy inaczej, będziecie mieć trudności uzasadniające traktowanie przezeń palestyńskich sąsiadów.

Ben Irwin

Źródło: http://benirwin.me/2014/07/11/evangelicals-equating-modern-israel-with-israel-of-the-bible/

Tłum. Ola Gordon.

Tags : , , ,

Komentowanie zamknięte.