Opublikowano Październik 22, 2017 Przez a303 W Świat

Dlaczego Chiny zabiorą sobie Syberię

Gospodarka Chin potrzebuje aneksji Syberii i Dalekiego Wschodu

Według danych opublikowanych dzisiaj przez Biuro Statystyczne Chin w listopadzie 2014 roku gospodarka Chin (Chińskiej Republiki Ludowej) rosła wolniej w porównaniu z tym, co obserwowano w poprzednim miesiącu. Spowolnienie tempa w drugiej co do wielkości gospodarce na świecie zdolne jest do popchnięcia Chin do bardziej aktywnych działań, żeby obalić rynek ropy naftowej, jak również bardziej agresywnie rozszerzać wpływ na Syberię i Daleki Wschód w celu ich dalszej politycznej i / lub gospodarczej integracji z Chinami. Szczegóły można znaleźć w materiale „Switzerland Business Portal”.

Gospodarka Chin wyczerpuje się

MOSKIEWSKIE ULICE CZEKAJĄ NA NAS!

MOSKIEWSKIE ULICE CZEKAJĄ NA NAS!

Jeszcze w październiku 2015 roku eksperci prognozowali, że gospodarka Chin w ciągu roku wzrośnie o 7,7%. Według wyników miesiąca listopada same władze chińskie przyznały, że roczny wzrost jest możliwy tylko o 7,2%. Ponadto chińską gospodarkę nie podpierają już inwestycje zagraniczne w wielkościach, które były obserwowane wcześniej. Tak więc, od stycznia do listopada 2014 roku inwestycje w Imperium Chińskim z zagranicy wzrosły jedynie o 15,8%, co jest najniższym wynikiem za ostatnie 13 lat. Wielkość długu korporacyjnego chińskich firm osiągnęła zagrażającą wielkość.

Ktoś może zaprzeczyć, że pomimo spowolnienia tempa wzrostu, gospodarka Chin wykazuje znacznie większe tempo niż nawet Szwajcaria, która ma jeden z największych wskaźników wzrostu PKB wśród krajów rozwiniętych. Na pierwszy rzut oka proste porównanie danych (chińskie 7,2% wobec szwajcarskich 1,4%) wyraźnie wskazuje na Chiny. Jednak to porównanie nie wytrzymuje jednak krytyki z punktu widzenia nauki ekonomicznej. Rzecz w tym, że, mówiąc metaforycznie, Chiny i Szwajcaria (jak również kraje UE, USA, Australia, Nowa Zelandia) grają w różnych ligach: jeśli Chiny mają gospodarkę kraju rozwijającego się, dla której charakterystyczny jest wzrost nawet dwucyfrowy, to inne wymienione państwa – są krajami rozwiniętymi, dla których roczny wzrost „tylko” o 2% jest doskonałym wynikiem.

Analityk Biura Credit Agricole CIB w Hong Kongu Dariuts Kovaltsuk wskazuje, że „dane (Bureau of Statistics of China; Biuro Statystyczne Chin – uwaga red.) wskazują na osłabienie wzrostu (chińskiej gospodarki – uwaga red.) w czwartym kwartale”. Przypomnijmy, że spadek dynamiki w Chinach przewidział Bank Światowy, a teraz to już jest fakt: gospodarka w Chinach wyczerpuje się. Czy jednak oznacza to, że Pekin słabnie? Ekonomicznie – prawdopodobnie tak. Jednak problemy gospodarcze mogą zmusić Chiny do ich rozwiązania metodami politycznymi. W tym kontekście bardziej prawdopodobnym scenariuszem jest przejście ChRL do realizacji swoich, dawno ustalonych planów, dotyczących przedstawienia roszczeń terytorialnych wobec jej sąsiadów, przede wszystkim Rosji.

Chiny są gotowe obalić ceny ropy naftowej

W wyniku konfrontacji krajów Zachodu i Rosji kierownictwo polityczne na Kremlu zaczęło szukać nowych „przyjaciół”, jednym z których zostały pośpiesznie wybrane Chiny. W związku z tym ludności rosyjskiej polecono przyjaźnić się z ChRL, a rosyjskie media powinny przedstawiać Chiny (pod względem ekonomicznym i politycznym) jako nienaganną alternatywę dla zachodnich układów.

Chociaż media rosyjskie interpretują obecne załamanie się cen ropy naftowej jako wynik „zmowy USA i Arabii Saudyjskiej” (słynna teoria spiskowa – a jakże bez niej?!), to świadomie lub przypadkowo pomija się fakt, że spadek cen węglowodorów najbardziej odpowiada interesom właśnie Chin, którzy mają nadzieję, że dzięki taniej ropie, gospodarka Chin „złapie drugi oddech”. Polityka Arabii Saudyjskiej jest dość oczywista: bez zwiększenia dziennego limitu produkcyjnego i dając rabaty klientom, Królestwo Arabii chce w warunkach spadku popytu i rosnącej konkurencji tylko utrzymać swój udział na rynku. USA dzięki gazowi łupkowemu przechodzą na samowystarczalność i nawet planują eksport ropy (w tym ostatnim przypadku dla amerykańskich firm byłoby lepiej, gdyby ropa utrzymywała umiarkowanie wysoką cenę).

Chiny z kolei są jednym z głównych odbiorców węglowodorów na świecie. W związku z tym, im niższe ceny ropy i gazu, tym łatwiejsze są zadania Komunistycznej Partii Chin dotyczące stymulacji spadającej produkcji. Nie trudno zauważyć, że nawet tutaj strategiczne interesy Rosji i Chin są wprost przeciwne.

Jednak pobudzanie gospodarki – to tylko aktualne zadanie Pekinu. W dłuższej perspektywie interesom Chin odpowiadałby rozpad Rosji i bezpośrednia lub gospodarcza aneksja Syberii i Dalekiego Wschodu. W takim scenariuszu Chiny dostałyby dostęp do ropy i gazu (i, oczywiście, do innych zasobów) albo po minimalnych cenach, albo całkowicie bezpłatnie. Dzięki rosyjskiej aneksji Krymu, zagarnięcie przez Chiny Syberii i Dalekiego Wschodu z prawnego punktu widzenia stało się znacznie prostsze. Bieżąca polityka Kremla prowadzenia flirtu z Pekinem i przeciwstawianie go jako „przyjaciela” „wrogom z Zachodu” tylko przybliża moment, kiedy na terytorium od Uralu do Morza Ochockiego w trybie masowym zacznie się mówić po chińsku.

P.s. fragment z chińskiej transmisji radiowej (1979 rok, 60 km od radzieckiej wyspy Damanskij, Daleki Wschód): „Witajcie, drodzy radzieccy radiosłuchacze, czasowo mieszkający na naszych terytoriach”. Nawiasem mówiąc, zgodnie z rozporządzeniem W. Putina, wyspa Damanskij została już przekazana Chinom … Czy Chiny wkrótce otrzymają Syberię?

http://rusnsn.info/analitika/e-konomika-kitaya-nuzhdaetsya-v-anneksii-sibiri-i-dal-nego-vostoka.html

Dlaczego Chiny zabiorą sobie Syberię

„Ziemia bez ludzi dla ludzi bez ziemi”. Na przełomie XX wieku to hasło przyczyniło się do migracji Żydów do Palestyny. Może dziś być użyte ponownie w nasze dni, aby usprawiedliwić zdobycie Syberii przez Chiny. Oczywiście, azjatyckie kraje Rosji w rzeczywistości nie są bez ludzi (tak samo jak i Palestyna w swoim czasie). Ale Syberia jest bogata w zasoby i uboga w ludzi. A w Chinach wszystko jest na odwrót. I waga takiej logiki straszy Kreml.

Moskwa niedawno odbudowała cesarski łuk triumfalny w Błagowieszczeńsku, który znajduje się na dalekowschodniej granicy Rosji, stwierdzając przy tym: „Ziemia wzdłuż nurtu Amuru była i zawsze będzie rosyjską”. Ale prawo własności do tych ziem Rosja otrzymała zaledwie 150 lat temu. Wiele wieżowców w dynamicznie rozwijającym się chińskim mieście Heihe, położonym na południowym brzegu rzeki Amur, akurat naprzeciwko Błagowieszczeńska, kwestionuje część starego carskiego hasła ze słowami „zawsze będzie.”

Syberia, która jest częścią azjatycką Rosji na wschód od Uralu, jest po prostu niezmierzona, olbrzymia. Zajmuje około trzech czwartych całej ziemi rosyjskiej, a terytorium jej jest równe Stanom Zjednoczonym i Indiom wziętych razem. Ale tak jak w miłości, granica jest realna tylko wtedy, gdy obie strony w nią wierzą. A po różnych stronach granicy rosyjsko-chińskiej ta wiara się waha.

Granica ta o długości 4300 km jest dziedzictwem traktatu Pekińskiego z 1860 roki i innych nierównych pod względem prawa paktów, zawartych pomiędzy rozszerzającą się wtedy Rosją a osłabionymi Chinami po Drugiej Wojnie Opiumowej. (Inne państwa europejskie również sięgały po terytoria Chin, ale od południa. Dzięki temu pojawił się np. Brytyjski przyczółek w Hongkongu).

Czytać także: Rosja traci kontrolę nad Dalekim Wschodem?

Mieszkające na południe od granicy ludność chińska w liczbie 1 miliarda 350 milionów osób jest prawie 10 razy większa niż 144 miliony mieszkańców Rosji. Ta rozbieżność jest znacznie bardziej widoczna w samej Syberii, gdzie mieszka nie więcej niż 38 milionów ludzi, a zwłaszcza na obszarach przygranicznych, gdzie na 6 milionów Rosjan przypada ponad 90 milionów Chińczyków. Wraz ze wzrostem liczby małżeństw mieszanych, ekspansji przygranicznego handlu i inwestycji Sybiriacy zrozumieli, że dobre to czy złe, ale Pekin jest znacznie bliżej, niż Moskwa.

Ogromne obszary Syberii nie tylko mogą pomieścić stłoczone masy Chińczyków, ściśnięte górami i pustyniami Zachodnich Chin do nadbrzeżnej części kraju. Tereny te już teraz w dużej mierze dostarczają Chinom, które stały się „światową fabryką”, surowce, a zwłaszcza ropę, gaz i drewno. Coraz częściej należące do Chińczyków syberyjskie zakłady zaczynają produkować gotowe produkty, tak jakby ten region był już częścią gospodarki Środkowego Królestwa.

Kiedyś Chiny z pewnością zechcą, aby globus odpowiadał współczesnym realiom. W rzeczywistości Pekin może wykorzystać rosyjską strategię, zaczynając wydawać swoje paszporty sympatykom spornych terytoriów, a następnie wprowadzając wojska do „ochrony swoich obywateli”. Kreml wypróbował taką taktykę w Naddniestrzu, Abchazji, Osetii Południowej, a ostatnio na Krymie, które oficjalnie stanowią część innych byłych republik radzieckich, ale są kontrolowane przez Moskwę. A jeśli Pekin zdecyduje się na aneksję Syberii siłą, to powstrzymać inwazję Chin Rosja będzie w stanie tylko dzięki użyciu broni nuklearnej.

Ale jest jeszcze inny plan. Pod rządami Władimira Putina Rosja coraz częściej patrzy na wschód, widząc w nim swoją przyszłość. Rozszerza terytorium Unii Eurazji poza granice, które zostały ustanowione niedawno przez porozumienie w stolicy Kazachstanu, Astanie, która jest mocnym sojusznikiem Moskwy. Być może dwa istniejące bloki – Blok Eurazjatycki w składzie Rosji, Białorusi i Kazachstanu, a także Szanghajska Organizacja Współpracy – mogą zjednoczyć Chiny, Rosję i większość innych „stanów”. Krytycy Putina obawiają się, że taka integracja gospodarcza sprowadzi Rosję, a zwłaszcza Syberię do pozycji surowcowego dodatku, należnego we wszystkim Wielkim Chinom. Chińczycy ze swego upokorzenia w 1860 roku zrozumieli, że fakty w miejscach na ziemi mogą przekształcić się w linie na mapie.

Oryginalna publikacja: Why China Will Reclaim Siberia (Dlaczego Chiny odzyskają Syberię)

Październik 16, 2017

Źródło:

Почему Китай заберёт себе Сибирь

http://3rm.info/publications/56343-pochemu-kitay-zaberet-sebe-sibir.html

Tłumaczył Andrzej Leszczyński

21.10.2017 r.

Komentowanie zamknięte.