Opublikowano Marzec 16, 2012 Przez a303 W Bliski Wschód

Diabeł tkwi w szczegółach – masakra w Gazie jako cel oświadczenia Izraela na ogólnoświatowy antysemityzm

Źródło: http://theuglytruth.wordpress.com

12/03/2012

2012 Mark Glenn, tłum. wMordechaj

Niewątpliwie “mówiło o tym całe miasto” w amerykańskich “chrześcijańskich” kościołach w ubiegły weekend – o tym, że Izrael świętuje Purim…

Nie, nie mówimy o tym chorym, perwersyjnym wydarzeniu, gdy żydzi na całym świecie przebierają się we wszelkiego rodzaju przebrania-teatralne rekwizyty, upijają się w trupa i radośnie obchodzą i świętują księgę Estery, w której jest napisane, że ich przodkowie wymordowali 75.000. Persów w odwecie za ich „antysemityzm”.

Raczej mówimy o INNYM świętowaniu Purim, oznaczającym rytualny atak na Gazę skutkujący tym, że kilkunastu „osłów” (terminologia użyta przez byłego szefa izraelskiego odłamu sefardyjczyków, rabina Ovadiah Yusef, przy opisie nie-żydów) zostało poświęconych żydowskiemu bożkowi wojny, Jahwe.

W jak ciekawych czasach przyszło nam żyć…Machina teoktratyczno-polityczna z pierwszorzędną technologią dostarczania śmierci nazywa siebie „najbardziej moralną armią na planecie”, a dostaje świra na punkcie 1,5 mln mieszkańców trzeciego świata, których można właściwie opisać jako największy na świecie prywatny rezerwat polowań, gdzie nie ma możliwości ani uciec ani podjąć samoobrony.

I pomyśleć tylko, że najlepszy czas medialny na rozrywkę został wykorzystany na niewinnych, bezbronnych ludzi, których wydano na żer głodnym lwom. Jak nisko upadliśmy…

I nie dajcie się zwodzić – ostatnia krwawa łaźnia w Gazie w całości była poświęcona Purim. Zresztą zawsze tak jest. Gdy księżyc w pełni wchodzi w koincydencję z tymi wszystkimi ciemnymi, gwałtownymi i irracjonalnymi typami zachowań, wówczas co rok odbywają się te uroczystości na chwałę śmierci, Izrael folguje sobie i urządza zabójczą hulankę, w jakiś sposób nadając prawdziwe znaczenie temu corocznemu świętowaniu zemsty na innowiercach.

Czasami toga Królowej Estery fruwa na wszystkie strony, jak w przypadku wielkiego jej uhonorowania w postaci zaprojektowanego przez syjonistów zniszczenia Iraku, jak dowodzi tego izraelski pisarz Ariel Natan Pasko w artykule „Ta wojna jest dla nas”, w którym możemy przeczytać:

“Już teraz wiadomo dokładnie, że ta wojna jest dla nas-tzn. żydów i Izraela. Chazal – nasi mędrcy – przez cał wieki wyjaśniali Torę, mówiąc nam, że wszystko, co dzieje sie na świecie, dzieje się dla korzyści narodu żydowskiego…Popatrzmy na to w inny sposób, gdyby przyjąć, że świat to scena, wówczas żydzi, szczególnie ci z Ziemi Izraela, są głównymi aktorami na scenie historii, a goje, narody innowiercze, mają rolę pomocniczą, natomiast złoczyńcy są podporą i tłem scenerii. Jak naucza nasza tradycja, Bóg, największy dramatopisarz, stworzył świat dla dobra żydów, a naszym odpowiedzialnym zadaniem jest wprowadzić Torę w życie – moralność absolutną i wzorzec stworzenia…

Zastanówmy się przez chwilę: ostatnia Wojna w Zatoce z 1991 r. skończyła się w „erev”, tuż przed Purim. Ta Wojna w Zatoce rozpoczęła się w „motzei”, zatem tuż po Shushan Purim. Łapiecie o co chodzi?„Dla Żydów nastała światłość i radość, wesele i zaszczyt”. (Księga Estery 8:16).

Poczytajcie historię Purim w Megilat Esther, to opowieść o wymiarze narodowym, od najbiedniejszych po najbogatszych. Haman, prototyp antysemity, planuje masowe wymordowanie żydów i na koniec płaci życiem swoim i dziesięciorga swych synów – wszystkich powieszono – a żydzi zabijają 75.800. antysemitów, tj. członków partii nazistowskiej tamtych czasów”.

…a zatem, w innych czasach, te purimem inspirowane krwawe jatki są, sądząc po liczbie ofiar, „mniejszymi świętami”, jak na przykład wystrzelanie przez Barucha Goldsteina prawie 40 muzułmanów, którzy w meczecie na klęczkach modlili się do Allaha.

Jednak złota reguła o tej porze roku jest zawsze ta sama – ktoś musi zginąć w bardzo dramatyczny i spektakularny sposób. Jak inni nałogowcy, którzy po prostu nie potrafią funkcjonować bez codziennej działki, tak samo Purimspiel musi być czystym, „koszernym”, wykonanym z przemysłową dokładnością rytualnym morderstwem, aby ukoić nerwy naszych nałogowców od Tory, aby nimi wstrząsnąć w kontrolowany sposób, i aby znów mogli się poczuć „normalnie”, cokolwiek ta cholerna rzecz oznacza w żydowskim sensie.

I nawet najmniejszy cień tego faktu nie przeniknął przez „chrześcijańskie” kościoły Zachodu w tę niedzielę, w dzień, gdy chrześcijanie świętują upadek zorganizowanych żydowskich interesów poprzez napiętnowanie ich przez posłannictwo sprawiedliwości i współczucia wypływające z nauk Księcia Pokoju.  

Nie, gdy idzie o chrześcijan Ameryki, ich obchodzi dawny, staromodny Jezus, sprzed ho, ho, jakiego czasu wpasowany w nowy, ulepszony model, poczciwina „z krwi i kości”, który wygodnie sobie siedzi na tronie w nowym i ulepszonym judeo-chrześcijańskim wzorze niebios i wznosi toasty, jak żłopiący piwo fan sportu w Rzymskim Colloseum, za każdym razem, gdy państwo żydowskie wystrzeli trochę piekiełka na głowy niewinnych osób, czy to na Bliskim Wschodzie, czy w innym miejscu.

Więc zamiast ujawniać i objaśniać kanibalistyczne atrybuty ostatniego krwawego wydarzenia, jakie ma miejsce w Gazie, to może raczej wszyscy upewnijmy się do końca, że w składaniu hołdu osobistej kwaterze Lorda Szatana na ziemi – państwu żydowskiemu – amerykańscy „nosiciele szat” bez wątpienia poszczali się w gacie z radości, widząc ostatnie wykonanie żydowskiego mordu rytualnego i ofiary z ludzi. Tak samo jak to, że niewątpliwie ofiarują bezsensowną szczodrą pomoc, gdy zwyczajowo w celu nadania odpowiedniego smaku doprawiają swą idiotyczną religijną cotygodniową śpiewkę wykrzyknikami: „Alleluja”, „Amen” czy „Chwalmy Jahwe”.

Praktycznie nie zdają oni sobie sprawy, jaki rodzaj potwora żywią w ten sposób, co łatwo by im przyszło, gdyby odbyli małą przechadzkę po ścieżce pamięci o niedawnych zdarzeniach…

W tym samym tygodniu, gdy ten przypadek spóźnionej aborcji en masse w Gazie miał miejsce, w gazecie izraelskiej Haaretz ukazał się artykuł zatytułowany: „Netanyahu: Izrael będzie nadal atakował każdego, kto ma zamiar atakować jego obywateli” dając widok z lotu ptaka na płetwę rekina wystającą spod powierzchni wody, a przez to i lepsze zrozumienie rozmiarów rekina, jaki tam się czai.

Kwestia poddana analizie jest typowa dla logiki seryjnych zabójców, tzn. że ofiary „sprowokowały” rozlew krwi i że „dostały to, na co zasłużyły”. Ważniejsze jednak jest to, co obserwator – bez wchodzenia w jakieś kalambury – może wyczytać wprost z tego tekstu.

„Izrael będzie nadal atakował każdego, kto ma zamiar atakować jego obywateli”

Aha, nasycony wonią język, znany jako gangsterka…Nic z tych rzeczy, a przynajmniej nie na tej zielonej boskiej ziemi…śmierdzącej siarką, aroganckiej, przerażającej i ponad wszystko inne dwulicowej…

To prawda, tak, jak większość spraw związanych z państwem żydów, diabeł tkwi w szczegółach.

Zapamiętajcie, to jest IZRAEL, istne gniazdo szerszeni, które wypluwa tyle samo kryminalistów, co i prawników, żeby ich bronili, gdy zwalają się na nich zarzuty w państwach innowierczych. I w typowo prawniczy sposób, Izrael korzysta z NADZWYCZAJ szerokiej interpretacji różnych rzeczy, a szczególnie wtedy, gdy te interpretacje działają na jego korzyść.

Po pierwsze i najważniejsze, czytelnik musi zrozumieć rozważając komentarze Netanyahu, że:

a)Każdy żyd na świecie jest uważany za „obywatela” Izraela, niezależnie od tego, czy praktykuje judaizm, czy też nie oraz czy postawił stopę na ziemi izraelskiej, czy nie, a także

b)„atak” nie oznacza po prostu odpowiedzi na rakiety Hamasu albo „samobójcze” kamizelki z granatów.

To, co dotyczy “ataku” jest nadzwyczaj istotne, aby zrozumieć ideę, jaką stara się nam zakomunikować Netanyahu i spółka.

Czytelnik musi rozumieć, że w leksykonie supremacji żydowskiej, WSZELKI KRYTYCYZM jest równoznaczny z wojną przeciwko żydom. Krytyka nieuchronnie prowadzi do działania i dlatego idee i słowa uważane za „nie zachęcające do współpracy” z wzorcami izraelskimi mogą zostać uznane za pierwszy krok do nieuchronnego konfliktu interesów.

Ta idea jest OPOKĄ żydowskiego myślenia, stelażem dla konstrukcji doktryny „wojny zapobiegawczej” i jest przyczyną tego, dlaczego interesy żydowskie są takie uczulone na to, aby monolog w każdej dyskusji zmierzał w kierunku, jaki im odpowiada.

Innymi słowy, gdy idzie o idee i dobór słów, Izrael i jego poplecznicy utrzymują kurs polityczny „najpierw strzelaj, a potem pytaj”. Usprawiedliwianie siebie z pomocą napomnień Talmudu, że „gdy ktoś chce cię zabić, zabij go pierwszy”, stosowane jest na niezliczone sposoby, poczynając od takich terrorystycznych organizacji, jak JDL (Jewish Defense League – żydowska Liga Obrony) i jej przemoc wywieraną na tych, co słownie krytykują Izrael i zorganizowaną żydowskość interesów, poprzez wyrzucanie z pracy pisarzy i mówców, którzy ośmielili się wyrazić nieprzyjazne opinie względem zakłamanego monologu izraelskich żądań.

Jednakże zupełnie niedawno sprawa dopuszczania się przemocy wobec innych i używanie zasad religii judaistycznej w tym celu zostało objaśnione w książce opublikowanej w Izraelu przez rabina Yitschaka Shapira pod tytułem „Tora Królewska”, która prezentuje usprawiedliwienie mordowania nawet dzieci innowierczych przy założeniu, że mają one utajone impulsy anty-judaiczne, jakie któregoś dnia nieuchronnie się ujawnią w działaniach w realnym życiu.

Jeszcze ważniejsze dla spełnienia celu tego eseju jest jednak upublicznienie artykułu, jaki ukazał się w 2003 r., napisanego przez Richarda Sale, korespondenta UPI, pod tytułem „Izrael o zabijaniu w USA i innych krajach sojuszniczych”, gdzie można przeczytać:

“Izrael jest nacechowany bardziej agresywnym podejściem do wojny z terrorem, co zawiera się w reżyserowaniu celowych zabójstw w Stanach Zjednoczonych i innych krajach przyjaznych temu państwu, powiedzieli byli członkowie wywiadu izraelskiego UPI.

To oświadczenie potwierdzone zostało przez co najmniej kilku byłych i obecnych urzędników służących w służbie dyplomatycznej i wywiadzie USA na spotkaniach z UPI.

Wraz z mianowaniem Meira Dagana nowym dyrektorem izraelskiego Mossadu, Sharon przygotowuje zwiększenie „potężnego budżetu” na agencje szpiegowskie, jako część „twardszej postawy w walce z globalnym dżihadem (świętą wojną)” powiedział jeden z izraelskich oficjeli.

Byłe źródło wywiadowcze Izraela zgodziło się z tym: “To, czego chce Sharon, to znacznie bardziej intensywne i twarde podejście do sprawy światowego terroryzmu, a to oznacza również większą operacyjną manewrowość”.

Czy to  oznacza także zabójstwa na ziemi sojuszniczej?

„Tak, oznacza” odpowiedziało.

Ale najlepsza część tego artykułu jest tam, gdzie Netanyahu, wówczas były premier, mówi:

“Nie mam zamiaru powstrzymywać działań tego rządu przeciwko terrorowi…”

Zatem mamy efekt, ten sam Netanyahu triumfujący nad śmiercią Palestyńczyków w Gazie, ten sam, obiecujący, że „Izrael będzie nadal atakował każdego, kto ma zamiar atakować jego obywateli”, a także ten sam, który przyrzekł w 2003 r., że będzie obstawał przy nowej polityce izraelskiej zabijania „terrorystów” na ziemi sojuszników. A co do izraelskiej definicji słowa „terrorysta”, musimy pamiętać, że różne słowa oznaczają różne rzeczy dla różnych ludzi, a Izrael stosuje ją w BARDZO szerokim znaczeniu…

Aby to dobrze zademonstrować, weźmy inny przykład, ściągnijmy z pamięci oświadczenie rabina Davida Feldmana, rzecznika grupy „żydzi przeciwko antysemityzmowi”, który powiedział:

“Są wyraźne prawa w kodeksach, które zakazują wszczynania zamieszek albo aktów, jakie zagrażają ludzkiemu życiu. Film Mela Gibsona będzie podżegał do przemocy wobec żydów i zagrozi życiu milionów żydów. W myśl artykułu 801 Patriot Act z 2001 r., każde przestępstwo, jakie zagraża ludzkiemu życiu definiowane jest jako terroryzm wewnętrzny. Nawoływanie przez Mela Gibsona do antysemityzmu jest przestępstwem, jakie zagraża życiu ludzkiemu, a wg Patriot Act jego film Pasja jest aktem wewnętrznego terroryzmu.

Niniejszym wzywamy Prokuratora Generalnego Johna Ashcrofta, Departament Sprawiedliwości, Sekretarza Homeland Security, Toma Ridge’a oraz Departament Homeland Security, aby aresztował Mela Gibsona jako terrorystę, skonfiskował wszystkie kopie Pasji, skonfiskował wszystkie materiały związane z filmem jako akcesoria terrorystyczne i zamknął każdą terrorystyczną witrynę siejącą nienawiść, jaka udziela wsparcia temu filmowi”.

Innymi słowy, według “dobrego rabina” Davida Feldmana, myśli i opinie mają swoją wagę i w zależności od tego, jak te myśli i opinie mają się do Izraela i „jego obywateli”, mogą być, w zwodniczym, wstecznym myśleniu żydowskich piewców wyższości rasowej, początkową salwą w terrorystycznej wojnie przeciwko „ludowi wybranemu przez Boga”.

Podsumowując to wszystko, “terroryzm” zaczyna się w umyśle ludzkim wraz z pojawieniem się pewnych idei, dlatego też, aby “zabić kogoś zanim on zabije ciebie”, Izrael przedsięwziął nową politykę „wojny zapobiegawczej”, jaka zakłada zabijanie w „krajach przyjaznych” włącznie z Ameryką, politykę, której obecny premier Netanyahu „nie miał zamiaru powstrzymywać” i tę, która zakłada, że „Izrael będzie nadal atakował każdego, kto ma zamiar atakować jego obywateli…”

Ist alles klar jetzt? Izrael zabije każdego, kogo zechce, gdziekolwiek zechce i w każdych warunkach, jakie uzna za stosowne, gdy będą wyrażane opinie, które się Izraelowi nie spodobają.

Zatem, stosując to, co powiedział Netanyahu w zeszłym tygodniu o sytuacji w Gazie i kilkunastu „osłach” zabitych przez żydowskie państwo, wszystko to oznacza, że:

Mearsheimeri Walt, autorzy ‘The Jewish Lobby’ – są MARTWI.

Pisarze, publicyści, subskrybenci i czytelnicy różnych publikacji, jak Washington Report on Middle East Affairs i innych, jakie ujawniają izraelski terroryzm na Bliskim Wschodzie i działalność szpiegowską w Ameryce i innych miejscach – są MARTWI.

Patrioci spośród pracowników urzędów publicznych, jak Phil Giraldi, Ray McGovern, Michael Scheur i inni, którzy przeszli na emeryturę z różnych stanowisk w wywiadzie i instytucji stosowania prawa, i którzy pracują aktywnie nad tym, aby ostrzec naród amerykański przed groźbą, jaką stanowi lobby żydowskie dla dalszego istnienia USA – są MARTWI.

Chrześcijańscy kapłani, jak Stephen Sizer, którzy używają swego duszpasterstwa, aby mówić o prawach ofiar Izraela, i którzy demaskują brak chrześcijańskości w codziennych wybrykach czegoś, co jest znane jako państwo żydów – są MARTWI.

Media, jak Press TV, Russia Today oraz ci, którzy nimi kierują, tworzą wiadomości i komentarze i rzucają światło na sytuację na Bliskim Wschodzie w realny i informujący sposób – są MARTWI.

I na koniec, choć to wcale nie najmniej ważne, aktualnie urzędujący prezydenci oraz wybrani elekci, jak Obama, którzy nie są”wystarczająco” aktywni w uczuciach wobec żydowskiego państwa, którzy powinni zostać „zdjęci” przez Mossad, jak zaproponował Andrew Adler, żydowsko-amerykański publicysta z  Atlanta Jewish Times – są MARTWI.

…a kolejna lista w drodze, potem kolejna, i kolejna…

Więc gdy rozmyślamy nad Purim i jego ostatniej celebracji w czasie aktualnej masakry w Gazie, a także rozważymy wszystkie te wypowiedzi Netanyahu dotyczące „uderzania” w będących w opozycji żywych, oddychających wcieleń-celów religijnie stosowanego terroryzmu, musimy dojść o wniosku, że wśród tego chóru „Alleluja”, „Amen” i „Chwała Jahwe” rozlegających się wśród płodnych równin Ameryki w rożnych kościołach, zawsze idzie tylko o Izrael, o jakim jego partyzanci wygłaszać będą do nas płomienne przemówienia. I naprawdę diabeł tkwi w szczegółach.

Tags : , , ,

Komentowanie zamknięte.