Najnowsze

Opublikowano Styczeń 14, 2013 Przez Jan W Bez kategorii

Depopulacja postępuje na naszych oczach i większość ludzi nawet tego nie widzi

Źródło: http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/depopulacja-postepuje-naszych-oczach-wiekszosc-ludzi-nawet-tego-nie-widzi

Data publikacji: 14.01.2013

glob

 

Z wszystkich stron wciąż słyszymy o tym, że liczba ludności jest za duża. W tym kontekście coraz częściej słyszymy takie słowo jak depopulacja. W niektórych częściach świata przeludnienie jest istotnym problemem, ale nie w Europie.

Ludziom wydaje się, że depopulacja będzie się odbywała w sposób stanowiący odwzorowanie praktyk nazistowskich. Wielu Amerykanów wierzy w to, że FEMA, agencja do spraw wydarzeń nadzwyczajnych, przygotowuje wielki holokaust dla części obywateli USA. Jednak ani oni ani Europejczycy nie dostrzegają tego, że depopulacja w krajach zachodnich trwa na całego. Jest to proces związany z promowaniem hedonizmu, jako stylu życia, co samo w sobie powoduje zmniejszenie ilości narodzin dzieci, bo przecież dziecko przeszkadza w zabawie.

 

Setki milionów ludzi w Europie i poza nią decyduje świadomie o nie posiadaniu potomków. Jednocześnie zniechęcanie ludzi do posiadania dzieci odbywa się na płaszczyźnie fiskalnej. Rozmaite żenujące zasiłki i becikowe nie powodują w żaden sposób poprawy sytuacji rodziny, w której z dwojga rodziców nagle pracuje jedno a wydatki rosną dwukrotnie. Młodzi ludzie kalkulują i nie chcą mieć dzieci. Ci, którzy je mają traktowani są często, jako dziwacy czy wręcz dziecioroby.

 

Intrygująca jest tez wiara społeczeństw, w tym naszego, że system emerytalny i tak zwane bezpieczeństwo socjalne będzie trwało wiecznie. Skoro już teraz pracujący muszą oddawać ponad połowę tego, co wypracowują to skoro Polska się wyludnia i młodzi po prostu stąd wyjeżdżają to, kto zapłaci składki emerytalne, z których będzie finansowana emerytura aktualnych trzydziesto i czterdziestolatków? Ktoś, kto wierzy w emeryturę z ZUS jest idiotą, a ktoś, kto nie ma dzieci z wygody ryzykuje swoją starością o ile nie inwestuje mądrze.

 

Depopulacja to również promocja nazistowskich metod ubranych w nowe słowa takie jak aborcja czy eutanazja. Nowomowa jest znakiem szczególnym każdego totalitaryzmu a zabijanie jest po prostu zabijaniem i trzeba nazywać rzeczy po imieniu. Oddziaływanie propagandowe, jakie serwują nam media i kultura masowa jest oczywiście ukierunkowane tak, aby w każdym dobrym lemingu wyzwolić na starość odruch szybkiego skoczenia w dół ze skarpy, aby chociaż trochę ulżyć upadającym systemom emerytalnym. Tak jak w przypadku aborcji tłumaczy się to wygodą matki tak eutanazję można tłumaczyć, jako wybawienie dla dzieci a zwłaszcza dla państwa, które z chęcią spuściłoby w toalecie wyeksploatowanego niewolnika. Najlepiej jest to zrobić humanitarnie, usypiając jak psa. To klasyczny przykład tego, do czego nas doprowadzi przyzwolenie na usypianie ludzi.

 

Ci, którzy nie dadzą się zabić celowo i tak nie będą żyli dłużej, bo lawinowo rośnie liczba przypadków raka. Już teraz staje się to jedne z głównych powodów śmierci. Gdy patrzy się na ilość powikłań ciążowych to też przeraża. Trucizna sączona w postaci domieszek GMO i innej chemii powoduje, że nasze organizmy nie wytrzymują. Długotrwałe spożywanie wyłącznie produktów obecnych w supermarketach to droga do własnych problemów ze zdrowiem. Mądra zasada mówi, aby nie jeść produktów reklamowanych w telewizji.

 

Depopulacja jest szczególnie widoczna w Polsce i gdy patrzy się na to, jaka jest skala naszej emigracji to powstaje pytanie, kto zapełni lukę po brakujących kilku milionach ludzi. Proces ten zresztą nie ustaje, więc mnożą się rozmaite spekulacje, że na miejsce Polaków przyjdą tu mieszkać inni. Procesy skutkujące na przykład obecnością żywności GMO w naszej diecie trwają od lat tak jak programowanie kulturowe stwarzające wrażenie, że liczą się tylko homoseksualiści i single a cała reszta jest ciemnogrodem. Przypomina to trochę anegdotę z gotującą się żabą. Jeśli wrzucimy żabę do wrzątku to od razu wyskoczy oparzona, ale gdy wrzucamy ją do garnka z zimną woda, którą powoli podgrzewamy to żaba się ugotuje, nawet nie wiedząc, kiedy. Postawa tych wszystkich ludzi uważających, że depopulacja jest mitem przypomina właśnie ten drugi przypadek.

 

 

 

Komentowanie zamknięte.