Najnowsze

Opublikowano Listopad 14, 2013 Przez a303 W Świat

Daisy Coleman i amerykańska kultura psychopatii

Jedną z najbardziej interesujących książek literatury faktu, jakie kiedykolwiek czytałem, jest ‘In Broad Daylight’ (W biały dzień) napisana przez Harry’ego N. MacLeana, prawdziwa relacja z życia i śmierci żałosnego Kena Rex McElroya z Skidmore w Nodaway County, Missouri, USA, złodzieja i oszusta.

Z jaskrawą i szokującą szczegółowością MacLean obnaża prawdziwą naturę psychopatycznego charakteru McElroya, jak przez kilka lat zastraszał, terroryzował i maltretował swoją żonę, dzieci i lokalną ludność. Wiele lat minęło, nim sprawiedliwość dopadła McElroya, który wielokrotnie udaremniał wysiłki miejscowej policji, starającej się przyłapać go na gorącym uczynku, i wykorzystywał system prawny do wywijania się od odpowiedzialności za swoje skandaliczne zachowanie. W końcu, kiedy McElroy zastrzelił właściciela lokalnego sklepu, mieszkańcy miasteczka zostali zmuszeni wziąć prawo w swoje ręce. McElroy został zastrzelony ‘w biały dzień’ na ulicy w Skidmore, gdy siedział w swojej ciężarówce. Nikt nigdy nie został oskarżony o morderstwo. Niewielu opłakiwało jego śmierć.

Daisy Coleman – ofiara amerykańskiej kultury psychopatii

Daisy Coleman – ofiara amerykańskiej kultury psychopatii

Przypomniałem sobie historię Kena McElroya, ponieważ usłyszałem w wiadomościach o mieszkańcach miasteczka w tym samym hrabstwie Nodaway County w stanie Missouri (niedaleko od Skidmore).

W styczniu 2012 roku 14-letnia Daisy Coleman i jej 13-letnia koleżanka około 1 w nocy wymknęły się z domu Daisy w Maryville, w Nodaway County, i spotkały się z kilkoma ‘mięśniakami’ z lokalnej szkoły średniej. Jeden z nich, Matthew Burnett, i jego kolega zawieźli Daisy i jej koleżankę do domu Barnetta. Daisy dostała czysty alkohol w wysokiej szklance, którą chłopcy nazywali ”kielich suki”. Dziewczyna nie pamięta, co było dalej, aż do chwili, kiedy kilka godzin później jej matka Melinda usłyszała drapanie do drzwi domu. Daisy była bliska hipotermii. Kiedy Melinda pomagała Daisy się wykąpać, zobaczyła zaczerwienienie wokół genitaliów i pośladków córki. Boli, powiedziała Daisy, zapytana o te ślady przez matkę. Po czym zaczęła płakać.

W tym wypadku fakty mówią same za siebie. Daisy została odurzona przez chłopców w domu Burnetta, następnie zgwałcona przez Matthew Barnetta, nieświadoma wyprowadzona i zawieziona pod własny dom i wyrzucona podczas mroźnej nocy. Chłopców nie interesowało, czy Daisy żyje. Jeden z chłopców zeznając później powiedział, że Daisy płakała, kiedy była prowadzona do samochodu. Koleżanka Daisy została również zgwałcona przez jednego z chłopców, który przyznał podczas przesłuchania z miejscowym szeryfem, że dziewczyna wiele razy powiedziała ”nie”.

Uświadomiwszy sobie, co się stało, matka Daisy natychmiast zadzwoniła pod 911, gdzie powiedziano jej, żeby zabrała córkę do szpitala ST Francis Maryville. Według raportu medycznego, lekarze zaobserwowali u Daisy ślady na pochwie, świadczące o niedawnej penetracji seksualnej. Następnego dnia policja przesłuchała wszystkich chłopców będących tamtej nocy w domu Barnetta i zebrała dowody, w tym telefon komórkowy, którym nagrano gwałt.

Barnett, który został aresztowany i oskarżony o napaść na tle seksualnym, zbrodnię i zagrożenie dobra dziecka (wykroczenie), przyznał się do seksu z Daisy i że zdawał sobie sprawę z tego, że ona piła. Upierał się, że stosunek został odbyty za obopólna zgodą. Przyjaciel Barnetta, Jordan Zach, za nagranie gwałtu został oskarżony o seksualne wykorzystanie małoletnich. Po dwóch miesiącach zarzuty wobec obu chłopców oddalono.

Małomiasteczkowa czy wielkomiejska Ameryka – to już nie ma znaczenia

Maryville, podobnie jak wiele miasteczek w tej części USA, jest przeważnie opisywane jako ”zgrana społeczność”, co w tym przypadku wydaje się być eufemizmem użytym przez media głównego nurtu do przedstawienia miasta zamieszkałego i zdominowanego przez ograniczonych, zacofanych i pozbawionych sumienia idiotów oraz ich potomstwo.

Wspomniany wcześniej autor książki W biały dzień, Harry MacLean, skomentował, że Maryville ”to duże miasto na terenach wiejskich, ale to wciąż jest obszar wiejski […] i wszystko się tu kręci wokół wpływów kilku rodzin. Wszystkie miasteczka są tam takie. Żyje tam cztery lub pięć, może sześć rodzin, które się liczą”.

aByły kongresman Rex Burnett po prostu robi swoje

Mówi się, że ród Barnettów rządzi w Maryville i w całym stanie Missouri. Dziadek Matthew Barnetta, Rex, ”służył czterokrotnie jako republikański przedstawiciel Stanu, zanim ustąpił w 2002 roku. Rex zaprzeczył wywieraniu jakiegokolwiek wpływu, żeby zarzuty wobec wnuka zostały wycofane, ale biorąc pod uwagę, że był on długoletnim politykiem w USA, trudno ufać jego słowom. Rex Barnett jest również powiązany politycznie z Robertem Rice’em, prokuratorem Nodaway County. Wnuczka Barnetta pracowała jako wolontariuszka w kampanii amerykańskiego republikanina Sama Gravesa, a Graves zatrudnia siostrę Rice’a jako doradcę ds. kontaktów z wyborcami.

Prokurator Rice twierdził, że zarzuty przeciwko chłopcom zostały odrzucone, ponieważ Daisy i jej matka powołały się na piątą poprawkę [odmówiły odpowiedzi na pytania]. Jednak później matka Daisy dostarczyła nagrania swojej rozmowy z Rice’em, gdzie mówi jasno, że zarówno ona, jak i Daisy od początku były w pełni zdecydowane na wystąpienie z oskarżeniem przeciwko chłopcom. Melinda przyznaje, że gdy większość zarzutów wobec chłopców zastała oddalona i tylko jeden zarzut o wykroczenie był utrzymany, faktycznie napomknęła, że nie chce kontynuować sprawy ze względu na dobro Daisy, ale następnego dnia zmieniła zdanie i powiadomiła o tym Rice’a. Wydaje się zatem, że prokurator Rice obłudnie wykorzystał niepokój Melindy o wpływ sprawy z publicznego oskarżenia na zdrowie psychiczne swojej córki – sprawy, która ograniczyłaby się tylko do niewielkiego zarzutu przeciwko jednemu z chłopców – i obwinił Daisy i jej matkę o oddalenie całej sprawy przeciwko chłopcom.

Prawda wydaje się jednak być bardziej ponura.

Co gorsze, Rice najwyraźniej nawet nie poinformował Melindy Coleman, że sprawa została oddalona. List napisany przez adwokata rodziny Colemanów do Rice’a w dniu 19 marca, tydzień po tym, jak zarzuty zostały oddalone, stwierdza: ”Dzwoniłem do biura kilkanaście razy w zeszłym tygodniu w celu otrzymania dokładnych informacji, abym mógł wyjaśnić decyzję moim klientom. Nikt nie odpowiedział na moje telefony”.

Większość lokalnej społeczności stanęła po stronie chłopców i ich rodzin. Daisy, jej matka i bracia byli zniesławiani i atakowani w komentarzach na Facebooku i Twitterze. Jeden z wielu przepełnionych nienawiścią wpisów mówił: ”Pie… się. To właśnie dostaje się zdzirom takim jak ty J”.

Rodzic jednego z nastolatków, obecnego tamtej nocy w domu Burnetta, powiedział lokalnej gazecie: ”Nasi chłopcy zasługują na przeprosiny i jeszcze ich nie otrzymali”. Prokurator Rice powiedział, że był to przypadek picia alkoholu i uprawiania seksu przez ’niepoprawnych nastolatków’. ”Robili, co chcieli robić, i nie niosło to żadnych konsekwencji”.

Adwokat Matthew Barnetta powiedział: ”Tylko dlatego, że nie podoba się nam, jak zachowują się nastolatki, niekoniecznie oznacza, że popełniają przestępstwo”.

Jednak według szeryfa White’a, który badał sprawę, ”nie ma wątpliwości”, że tamtej nocy zostało popełnione przestępstwo. Lekarz, który rano opatrywał Daisy, nazwał decyzję oddalenia zarzutów przez prokuratora Rice’a ”zaskakującą”.

Jeden z długoletnich adwokatów z Missouri uważa, że pewną rolę w oddaleniu sprawy odegrał status Colemanów jako obcych. ”Fakt, że ta rodzina nie wywodzi się z Maryville, bardzo uprościł prokuratorowi oddalenie zarzutów” – powiedział.

Matka 13-letniej koleżanki Daisy, także zgwałconej, mówi o tym bardziej dosadnie:

”Gdyby to był by jeden z moich synów – a moi synowie raczej obcięliby sobie ręce, niż zrobili coś takiego – ale gdyby to było jedno z moich dzieci, odsiadywałoby 25 lat w jakimś więzieniu o zaostrzonym rygorze. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości”.

Kiedy matka Daisy, weterynarz w lokalnej przychodni, nagle i niespodziewanie została zwolniona z pracy i mając przeciwko sobie większość miasta i system sądownictwa, zdecydowała się wyprowadzić 70 km dalej, do Albany, gdzie mieszkała zanim przeniosła się do Maryville. Ale mieszkańcy Maryville nie byli usatysfakcjonowani. Melinda Coleman wciąż posiadała dom w Maryville. Kilka miesięcy po przeprowadzeniu się rodziny do Albany, ich dom w Meryville w tajemniczy sposób doszczętnie spłonął. Według kapitana straży pożarnej Phila Rickabaugha przyczyna pożaru nie została natychmiast ustalona. ”Zaczęliśmy dochodzenie i poszukiwania” powiedział, ale zgliszcza domu zostały uznane za niebezpieczne. ”Kilka tygodni później wkroczyli inspektorzy z ubezpieczenia i wnikliwe śledztwo prowadziły prywatne osoby. (Ale) nigdy nie usłyszeliśmy nic więcej na ten temat”. Przyczyna pozostaje nieznana, powiedział Rickabaugh.

Ale w ciągu 18 miesięcy po zamknięciu dochodzenia przeciwko chłopcom powoli narastała presja, żeby władze ponownie zbadały sprawę, która wyraźnie była poważnym zaniedbaniem ze strony wymiaru sprawiedliwości. Niedawno ogłoszono, że prokurator Rice będzie ponownie otwierał sprawę zgwałcenia Daisy przez jej kolegów Matthew Barnetta i Jordana Zecha. Ponowne zwrócenie uwagi na sprawę przypisuje się aktywistom z grupy ‘Anonymous’. Kilka dni temu Daisy Coleman napisała wzruszający artykuł o swoich przeżyciach i dwóch próbach samobójczych, które były rezultatem gwałtu i szkalowania jej przez ‘prawych’ mieszkańców i ważne osobistości miasta Maryville.

Zostałam zawieszona w grupie cheer-leading, a ludzie mówili mi, że „sama się o to prosiłam” i że ”dostałam, co chciałam”.

Dlaczego miałabym jeszcze wierzyć w Boga? Dlaczego Bóg pozwolił, żeby to się stało? Straciłam całą wiarę w religię i w ludzkość. Widziałam siebie szpetną, wewnętrznie i zewnętrznie. Jeśli byłam tak brzydka wewnątrz, to dlaczego każdy nie miałby zobaczyć brzydoty, którą ja widziałam?

Wypalałam i rzeźbiłam tę brzydotę, którą widziałam, na swoich rękach, nadgarstkach, nogach i wszędzie, gdzie mogłam znaleźć miejsce.

Na Twiterze i Facebooku wyzywano mnie od zdzir i kłamczuch i ludzie zachęcali mnie do zabicia się. Dwa razy próbowałam odebrać sobie życie.

Na konkursie tańca widziałam dziewczynę w koszulce, którą sama zrobiła, z napisem: ”Matt 1, Daisy 0”.

Ze swojej strony, dwaj gwałciciele wydają się mieć całkiem dobrze pod ‘stresem’. Obaj są teraz członkami drużyn sportowych Northwest Missouri State University, a Matthew Barnett jest zapisany na University of Central Missouri, uczelnię jego dziadka, Rexa. Sądząc po jego koncie na Twitterze, zanim dostęp doń został ograniczony do grona przyjaciół, wydarzenia sprzed dwóch lat nie osłabiły jego entuzjazmu do żerowaniu na płci przeciwnej.

W niedawnym ponownym tweedzie pisał:

”Jeśli jej imię zaczyna się na literę A B C D E F G H I J K L M N O P R S T U W X Y Z, ona chce D”.

Kultura psychopatii

aMatthew Barnett – pokazowy egzemplarz amerykańskiego ekscepcjonalizmu

Świat z pewnością byłby lepszym miejscem, gdyby rodzice Matthew Barnetta nigdy nie wydali na świat syna. Ta sama logika stosuje się do jego dziadków i pradziadków i tak dalej, aż do czasów, zanim ewidentnie dewiacyjna ‘natura’ wdała się w tę linię genetyczną. Ale jak wiele innych ludzi dotyczy to samo? Ale obwinianie genetyki naprawdę nie stanowi pełnej odpowiedzi na ten poważny problem oczywistej patologii, która gwałtownie rozprzestrzenia się w zachodniej ‘kulturze’ i ‘cywilizacji’, zwłaszcza w USA. Sam fakt, że ci nastoletni chłopcy mieli kubek nazywany ”kielich suki” i zachęcali młode dziewczyny do picia z niego dużych ilości alkoholu, dowodzi, że coś jest poważnie źle z wersją ‘moralności’, którą młodzi ludzie są indoktrynowani przez społeczeństwo.

To, że według Matthew Barnetta pisanie takich komentarzy na Tweeterze zaraz po zgwałceniu 14-letniej dziewczyny jest stosowne, jest głęboko szokujące i obrzydliwe i szczerze mówiąc, staram się wymyślić jakiś sposób, żeby uniknąć przypisania mu pełnej odpowiedzialności jako fundamentalnie niemoralnemu i zepsutemu draniowi, który w dawnych czasach podzieliłby – i słusznie – los Kena McElroya. Ale wydaje się, że w ciągu 30 lat, jakie upłynęły od wydarzeń w Skidmore w 1981 roku, coś zmieniło się w umysłach i postawach społeczeństwa małych miast w Missouri. Zamiast połączyć siły, aby zneutralizować wyraźnie patologiczną jednostkę w swoim środowisku, dobre ludziska z Maryville zwarli szeregi wokół patologicznych jednostek i obwinili ofiary.

Czy takie antyludzkie reakcje na los drugiego człowieka, który jest ofiarą brutalnej zbrodni są ‘normalne’ dla człowieka? Odpowiedź na to pytanie jest ważna, ponieważ przypadek Daisy Coleman spotkał się z dokładnie taką samą reakcją ‘eksperta’ z Fox News i adwokata kryminalnego Josepha Dibenedetty, kiedy komentował tę sprawę:

[W tym filmie Joseph Dibenedetto powiedział, że nastolatka, która mówi, że została zgwałcona przez kolegę, sama się o to prosiła, wychodząc z domu późno w nocy. Oskarżył również ofiarę o kłamstwo:

”Czego się spodziewała o pierwszej w nocy, wymykając się z domu?”

”Nie mówię, że – przy założeniu, że te fakty są prawdziwe i to się stało – nie mówię, że zasłużyła na gwałt, ale znając fakty, jakie mamy tutaj, i to, co ustalił, ta sprawa skończy się na niczym i to prędko”.

Dziennikarz zarzuca obrońcy, że jego interpretacja faktów idzie o wiele za daleko i że z ofiary gwałtu zrobił kłamcę i przestępcę. Obrońca odpowiada: To jeden sposób patrzenia na tę sprawę. Ale jeśli faktycznie tak jest, to nie jest ona ani pierwszą, ani ostatnią, którą to spotyka. Tego się uczyłem studiując prawo, że najważniejsze są szczegóły, bla bla bla… – przyp. PRACowniA]

Czy zatem taka postawa wobec ofiary jest ‘normalna’ i dlatego media ciągle to powtarzają, czy może mass mediom udało się ustanowić taką postawę jako ‘normalną’ dzięki nieustannej propagandzie głoszonej przez dziesięciolecia?

Dzisiejsza amerykańska kultura wydaje się być oparta na ideałach psychopatycznych, a zatem w zasadniczy sposób nieludzkich. Możemy być dość pewni, że ”kielichy suki” (i jeszcze gorsze rzeczy) nie tylko są popularne w Maryville, ale stanowią częsty temat rozmów nastolatków w dużych i małych miastach w całych USA. Nie znaczy to, że nie ma już wielu dobrych ludzi, ale są oni w coraz większym stopniu mniejszością i coraz mniej są w stanie przeciwstawiać się fali barbarzyństwa i bezduszności, która wkrótce zmyje resztki sumienia Ameryki. Jeśli byłby to wyłącznie amerykański problem (prawdziwa natura ‘ekscepcjonalizmu, czyli wyjątkowości Ameryki), nie byłoby jeszcze tak źle. Rzecz jednak w tym, że przez wiele dekad większość świata została zainfekowana tym samym niszczycielskim dla duszy spojrzeniem na życie i innych ludzi przez amerykańską propagandę państwową (media głównego nurtu), amerykańskie podżeganie do wojny i innych głównych amerykańskich agentów rządowych Imperium – międzynarodowe korporacje.

Odpowiadając na moje własne pytanie: Nie sądzę, że jest to normalne dla ludzi, żeby traktować ofiary tak jak Daisy Coleman została potraktowana przez urzędników i społeczeństwo Maryville, niezależnie od tego, czy mieli interes w chronieniu sprawców. Taką obojętność na los drugiego człowieka i takie całkowite lekceważenie idei sprawiedliwości można uczynić ‘normalnymi’, gdy stanowią one narzucone narzucone z zewnątrz odchylenie od normalnych ludzkich wartości. W tym przypadku tą zewnętrzną siłą są psychopaci u władzy na całym świecie, a zwłaszcza dzisiaj w Stanach Zjednoczonych Ameryki.

Komentarz Pracowni: Kolejne patologiczne spojrzenie na przemoc seksualną: Ta kobieta, Barbara Hewson, zakwestionowała niewinność ofiar przemocy i powiedziała że: ”ofiara gwałtu może być częściowo odpowiedzialna za swoją mękę.” Hewson jest obrońcą praw człowieka i wolności obywatelskich w Londynie. Kolejny dowód, jeśli trzeba ich więcej, że patologiczne myślenie przeniknęło nawet do organizacji, której celem jest służba i pomoc ofiarom przemocy.

Ofiara gwałtu może być częściowo odpowiedzialna za to co się stało, według czołowego adwokata.

Barbara Hewson, rzecznik praw człowieka i wolności obywatelskich w Londynie zakwestionowała pojęcie że ‘ofiara jest całkowicie niewinna, a oprawca całkowicie winny.’

Pani Hewson, która pisze o sobie na Twisterze, że ‘łatwo się nie obraża’, sugeruje, że ofiary gwałtu mogą mieć ‘moralna odpowiedzialność’ za przestępstwo, choć prawo mówi, że za gwałt jest zawsze odpowiedzialny gwałciciel.

Odpowiedzialność ‘moralna’ za co? Za to, że mam tylko 3 latka? Albo 13? Za to, że urodziłam się kobietą?

To jest chore i odrażające. Tego świata, świata psychopatów, już nic nie uratuje.

Źródło: http://www.sott.net/article/267783-I-m-Not-Saying-She-Deserved-To-Be-Raped-But-Daisy-Coleman-and-Americas-Culture-of-Psychopathy

Źródło polskie: http://pracownia4.wordpress.com/2013/11/13/daisy-coleman-i-amerykanska-kultura-psychopatii/

Tags : , ,

Komentowanie zamknięte.