Opublikowano Listopad 16, 2012 Przez Jan W Bez kategorii

Czy to Islam jest wrogiem?

Źródło: http://reign77.nowyekran.pl/post/79994,czy-to-islam-jest-wrogiem

Data publikacji: 15.11.2012

 

 

Widmo Islamizacji Europy staje się coraz realniejszym zagrożeniem. Przypadek duńskiego miasteczka Kokkedal jest wyraźnym sygnałem, że to już się dzieje. Czy jednak to Islam jest wrogiem Europy?

Moim zdaniem nie. Islam i jego wyznawcy są doskonale wykorzystywanym narzędziem przez ponad narodowe siły, chcące zniszczyć narody Europejskie na rzecz ‚człowieka multinarodowego’, bez konkretnej przynależności kulturalnej, historycznej czy konkretnych wartości. Takim człowiekiem jest bardzo łatwo sterować.

Z relacji osób, które wiele lat spędziły w krajach muzułmańskich (głównie misjonarzy świeckich i duchownych), można śmiało stwierdzić, że Islam dzieli się na trzy części (nazwane przeze mnie umownie): radykalny (np. Iran czy przedtem Afganistan), popularny (większość krajów arabskich na Bliskim Wschodzie i Północnej Afryce) i europejski (tzw. ‚mniejszości’ muzułmańskie w krajach europejskich).

Tym radykalnym zajmować się nie będę, gdyż nas nie dotyczy. Zacznijmy od ‚popularnego’. Taka wersja jest spotykana powszechnie w Syrii, Libanie, Egipcie, Arabii Saudyjskiej, Tunezji etc. Są to państwa, gdzie Koran jest powszechnie przyjęty jako najważniejsza księga, zdarzają się przypadki pojedynczych fanatyków (powszechnie potępianych przez pozostałych muzułmanów). Muzułmanie ci utrzymują normalne stosunki, nieraz wspierając mniejszości Chrześcijańskie. Jest to, moim zdaniem, najzdrowszy obraz Islamu. W tych rejonach zresztą jest on integralną częścią kultury Arabskiej, podobnie jak dla Polaków katolicyzm.

Teraz przenieśmy się na nasz kontynent i zobaczmy jak wygląda Islam ‚Europejski’.

Tutaj muzułmanie przyciągnięci zostali po okresie dekolonizacji i wielkim otwarciu granic. Zaczęli masowo zjeżdżać i zakładać swoje getta. W większości głoszą nienawiść do wszystkiego, co nie Islamskie i próbują zdobyć legalnymi drogami władzę w społeczności, w której żyją. W obliczu faworyzowania rodzin imigrantów, przeprowadzanych równolegle do dyskryminacji rodzin narodowych, udaje się im to coraz bardziej. Euro-Islam jest największym radykalizmem religijnym, jaki istnieje obecnie na świecie.

Czy jednak to jest pomysł muzułmanów? Patrząc na tych w krajach Arabskich, można śmiało powiedzieć, że nie. Oni chcą żyć tam, gdzie żyją, uczciwie pracując, żyjąc w zgodzie z innymi wyznaniami. Ksiądz Salezjanin, który spędził wiele lat w Libanie na misjach w okresie wojny, mówił nieraz o przyjaznych relacjach Chrześcijan i Muzułmanów. Gdy zaczynał się ostrzał, muzułmanie wołali Chrześcijan, by schowali się w ich domach i na odwrót. Nienawiść Arabska do świata więc jest chybiona. O co może chodzić?

O plan. Plan stworzenia człowieka bez kultury i wartości, o którym można przeczytać w niejednej wypowiedzi różnych masonów, m. in. Filipa Bucheza, Giordano Bovio’a, czy Andrzeja Nowickiego. Człowiek idealny wg nich, to mulat, bez poczucia narodowości Europejskiej, Azjatyckiej czy Afrykańskiej, żyjący w Europie. Taki człowiek jest idealnie podatny na manipulację, można go ‚zaprogramować’, zależnie od potrzeb, nie jest niczemu wierny, kieruje się tylko swoim – w jego mniemaniu – interesem.

Dlatego więc trzeba powstrzymać Islamizację. Nie chodzi o wrogość wobec muzułmanów, których – że tak to określę – naiwność i fanatyzm zostały wykorzystane przez osoby pociągające u góry za sznurki. Jeśli to nie z0stanie powstrzymane, Europa zatraci swoją kulturę bezpowrotnie.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Komentowanie zamknięte.