Opublikowano Czerwiec 4, 2012 Przez stophasbara W Bez kategorii

Czy Syria ma asa w rękawie przeciw USA?

Źródło: http://fromthetrenchesworldreport.com/does-syria-hold-a-trump-card-on-the-us/15779

04/06/2012

materiał w tłum. PolskieMedium

CIA i Mossad poukładały już wszystkie klocki układanki, aby móc powtórzyć schemat Wojny Libańskiej przeciwko Syrii (tak jest napisane w oryginale, patrz link, Liban i Libia to dla autora może być jedno i to samo – przypis tłum.) Niewielkie dawki prawdziwych informacji zaczynają wypływać na wierzch i dowiadujemy się z nich, że mamy do czynienia z trzema zasadniczymi elementami działającymi w przypadku Syrii.

Mamy reżim Assada, który jest legalną władzą w tym kraju, jaka jeszcze jakiś rok temu paradowała w roli sojusznika amerykańskiego.

Dalej, mamy antyrządową frakcję polityczną, jaka organizowana jest w powstańczy ruch socjalistów bez granic. Tym mianem określimy demonstrantów na ulicach.

No i w końcu mamy szwadrony terrorystyczne. Są to międzynarodowi mordercy sprowadzeni do Syrii przez CIA i Mossad, a ich celem jest podburzanie do wojny domowej między obozami zwolenników rządów pro-Assadowych i anty-Assadowych.

Gdy już naród syryjski zostanie rzucony na kolana wskutek rzezi wojennych, przyjdą globaliści i zaoferują warunki wybawienia od głodu i chorób w zamian za wyłączny dostęp i kontrolę nad syryjskimi bogactwami i granicami. Wtedy Izraelczycy mogą rozpocząć nadgryzanie suwerenności Syrii jako mechanizm podboju.

Wezwania do amerykańskiej interwencji w Syrii grzmią coraz głośniej, gdyż rolą USA w tym spisku jest dostawa niezbędnego uzbrojenia i pomoc lotnicza dla opozycji, bowiem jednocześnie Rosja i Iran dostarczają tego samego dla sił rządowych. Jest to wojna, której naród syryjski nie wygra, gdyż każda ewentualność i każdy możliwy przebieg wypadków przepowiada koniec jego statusu jako narodu suwerennego.

Wielu zastanawia się, co powstrzymuje USA przed inwazją w stylu libijskim, jako że atak na Libię został dosłownie wtłoczony w gardła amerykańskiej opinii publicznej zasadniczo w oparciu o te same okoliczności faktyczne.

Jak wyżej wspomniano, Syria, około rok temu, byłą bliskim sojusznikiem USA. Guantanamo Bay była i jest sceną teatralną dla Korporacji ds Tortur. Wielu politycznych wrogów syjonizmu kontrolującego USA i Izrael było przewożonych do Syrii na sesje tortur, a Assad, nie będąc głupcem, gwarantował sobie skrupulatny zapis z tych sesji, jaki, gdy zostanie ujawniony, mógłby ukazać wywiad USA i Departament Obrony jako bandę diabolicznych potworów, jakimi w istocie właśnie są. Mówimy tu o dokumentacji w sprawie międzynarodowych zbrodni wojennych i przestępstw przeciwko ludzkości, a zatem globaliści mają do rozwiązania niezłą łamigłówkę.

Elity władzy na samym szczycie piramidy coraz bardziej się niecierpliwią widząc ociąganie się swych kolesiów z USA przed rozpoczęciem inwazji na Syrię i Iran, jednocześnie amerykańscy agenci są straszeni ujawnieniem dowodów na wypadek inwazji amerykańskiej na Syrię. Wskutek tego napięcie wzrasta i rodzić zaczyna jako dodatkowy, uboczny problem ewentualność wprowadzenia w USA stanu wojennego wraz z jednoczesnym atakiem na Bliski Wschód, aby chronić struktury władzy przed wzburzeniem wśród „My, naród”.

To jak puszka Pandory, z której różne niebezpieczeństwa mogą wyskoczyć dosłownie w każdym kierunku. Tak czy inaczej napięcie musi zostać jakoś rozładowane, a gdy tak się już stanie, będziemy świadkami gwałtownych wydarzeń, w porównaniu do których to, co widzieliśmy w ciągu ostatnich 10 lat, wydawać się będzie czymś mało istotnym.

Niech Bóg uchroni nas przed nieuchronną wojną, jaka jest przed nami.

Komentowanie zamknięte.