Najnowsze

Opublikowano Styczeń 29, 2013 Przez Jan W Bez kategorii

„..czy figurka diabła …

Źródło: http://gazetawarszawska.com/2013/01/29/czy-figurka-diabla/

Data publikacji: 29.01.2013

„..czy figurka diabła wykonana w Auschwitz z tasiemki i kawałka drutu, która służyła do przenoszenia nielegalnej korespondencji więźniów.”

olo1

 

+++

Kiedy w ramach „porozumień genewskich” zawartych przez Macharskiego, a zatwierdzonych przez posoborowego papieża Wojtyłę zakazano Polakom kultu katolickiego na terenie dawnego obozu w Oświęcimiu, luka ta została natychmiast wypełniona przez kult diabła, którego drwiąco – przerażające oblicze „WYZWOLENIE” widzimy powyżej.

Autorem tej okropności jest żydówka Halina Ołomucka, która w dodatku dostała za to w roku 2003 rekompensatę w wysokości 20.000 PLN

W roku 2005 w 60 rocznicę wyzwolenia obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu,  TVP nadała bezpośrednią transmisję z tych uroczystości, na których był nawet Władimir Putin.

Po przemówieniach, „modlitwie ekumenicznej” i odśpiewaniu żydowskich modlitw przez rabina – których istoty, nikt z obecnych katolików nie pojmował (a współuczestniczył, co jest aktem antykatolickiego bluźnierstwa i herezji), nawet w tym stopniu, że nie było jakiejkolwiek pewności co do tego, czy aby ta modlitwa żyda nie zawiera przypadkiem bluźnierstw pod adresem Pana Jezusa Chrystusa czy Polaków, a co u dobrych żydów jest normą – nastąpiły dziennikarskie wywiady na żywo.

W jednym z takich wywiadów, prosto do kamery pewna pani (Polka i katoliczka) o umownym imieniu „Tereska” opowiedziała dziennikarzowi krótko o swoich przeżyciach obozowych, jako uwięzionego tam dziecka, co poniżej odtwarzamy w kilku zdaniach.

Tereska trafiła do Oświęcimia, jako mała dziewczynka w wieku lat czterech. Utraciwszy jakikolwiek kontakt z matką lub ojcem, została przydzielona do baraku dziecięcego, w którym znajdowały się inne polskie samotne dziewczynki w wieku między dwa a sześć lat.

Po kilku minutach prostej opowieści – tej godnej i subtelnej byłej więźniarki – bez egzaltacji własnym trudnym losem, bez nienawiści i fantazjowania, osoba ta oswoiła się z kamerą na tyle, że zapomniała o tym, iż jest na wizji –a dziennikarz prowadzący wywiad  chyba także. Skutkiem tego zapomnienia w trakcie wypowiadania ostatnich kilku zdań o tych strasznych wspomnieniach, Tereska nagle skuliła się w sobie, ściszyła głos i spoglądając ukradkowo na boki, czy przypadkiem ktoś trzeci nie podsłuchuje, powiedziała konfidencjonalnie dziennikarzowi zdania (cytaty z pamięci):

– „ Ale proszę pana, najgorsze to były te żydówki w obozie… W naszym baraku dla dziewczynek, wszystkie kapo były żydówkami, chodziły one z takim drewnianymi pałkami w ręku i ciągłe nas tymi kijami biły. Byłyśmy tym wystraszone, a bicie wymuszało na nas karność i posłuszeństwo… bałyśmy się strasznie tych okrutnych kobiet”

Teraz, już w roku 2013,

olo2

 

powstają pytania:

Jakie to funkcje obozowe spełniała Halina Ołomucka, która w Oświęcimiu dostała numer obozowy 48652, a ostatecznie przeszła w końcu przez kilka innych obozów, więc III Rzesza pokładała w niej jakieś nadzieje na przyszłość?  – Bo inaczej to: „wszyscy żydzi szli prosto do gazu”.

Czy przypadkiem to dzieło – „Wyzwolenie” nie jest fragmentem sztuki satanistycznej uprawianej przez Ołomucką, a wykonanej na życzenie niemieckich strażników obozowych? Bo gmina w Poznaniu wylicza – w ramach opisu osiągnieć artystycznych żydówki Ołomuckiej – figurę diabła, którą to wykonała w obozie i figura ta była tam oficjalnie obnoszona (miała immunitet):

„ ..czy figurka diabła wykonana w Auschwitz z tasiemki i kawałka drutu, która służyła do przenoszenia nielegalnej korespondencji więźniów.”

Dzieło to jest otwartą formą tamtego zniewolenia i musi być surowo zakazane, a gloryfikacja takich „dzieł” i ich autorów ścigana prawnie.

I postawmy to poprzednie pytanie bardziej szczegółowo.

Czy Ołomucka nie była właśnie kapo w baraku u Tereski lub innym podobnym, gdzie były inne Tereski, chude wystraszone blondynki o niebieskich oczach, pałowane przez dorosłe żydówki?

Czy Ołomucka nie namalowała w obozie wiele takich „wyzwoleń”, którymi to sataniczni niemieccy strażnicy dekorowali obóz? Może to w barakach polskich Teresek te symbole władzy zła były porozwieszane na ścianach?

Teraz, w sześćdziesiątą ósmą rocznicę, sędziwe już Tereski widzą to i cierpią ponownie znęcanie się nad nimi przez żydowskiego kapo. Bo małe dziecko maltretowane przez dorosłego nigdy nie zapomina swego cierpienia.

A Boga tam – w Oświęcimiu – nie ma, od kiedy z Klasztoru wypędzono Karmelitanki i kiedy On w końcu wróci, aby pomścić gorycz Teresek?

(-) Krzysztof Cierpisz

2013 01 29

+++

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Komentowanie zamknięte.