Najnowsze

Opublikowano Styczeń 30, 2013 Przez Jan W Bez kategorii

Czy chrześcijanie powinni kochać niegodziwych?

Źródło: https://marucha.wordpress.com/2013/01/19/czy-chrzescijanie-powinni-kochac-niegodziwych/#more-29540

Data publikacji: 19.01.2013

Uwaga: artykuł pochodzi ze środowiska niekatolickiego. To widać, choćby ze względu na akcentowanie ważności Starego Testamentu. Jako taki może budzić kontrowersje, ale warto go przeczytać. Link podrzuciła p. Marta15 – admin.

Niektóre kościoły i światowe publikacje mówią nam, że chrześcijanie muszą kochać każdego człowieka, a zwłaszcza tych, którzy są “mniej szczęśliwi niż my”. Do tych mniej szczęśliwych ludzi często zaliczają nie tylko biednych i kalekich, ale także kryminalistów, degeneratów, a nawet wrogów chrześcijan.

Mówi się nam, że to nie ma znaczenia kim jest ta osoba lub co uczyniła, naszym obowiązkiem jest ją kochać. Czy to pochodzi z Pisma, czy też chrześcijanie otrzymują niebiblijne porady w tej tak ważnej materii? Weź do ręki swoją Biblię i podążaj za mną odnajdując odpowiedź na to pytanie: “Czy chrześcijanie powinni kochać niegodziwych?”

Najbardziej ogólną odpowiedzią na. to pytanie dzisiaj mogłoby być stwierdzenie, “Tak, chrześcijanie rzekomo mają kochać wszystkich”. Jeśli zapytałbym się o pochodzenie tego przykazania to wielu powołałoby się na Biblię lub na Jezusa Chrystusa. Niektórzy utrzymują, że chrześcijanie nie tylko powinni kochać każdego, ale także pomagać wszystkim, nawet jeśli ci ludzie, bądź narody zabijały naszych chrześcijańskich braci. Jako usprawiedliwienie powołują się na RZYMIAN 12:20: “Jeśli tedy łaknie nieprzyjaciel twój, nakarm go”.

Te i inne podobne pisma sprawiają, że tysiące chrześcijan pochwala to, nie wiedząc, że np. miliony ton zboża jest przewożone statkami jako subwencje rządowe dla państw komunistycznych. Wiele z tego ziarna jest przeznaczone na produkcję alkoholu oraz paliwa rakietowego, ale wielu chrześcijan nie jest tego świadomych. Myślą, że jest to przeznaczone na żywność dla ludzi.

Jako, że nasza własna sytuacja ekonomiczna pogorszyła się w ostatnich latach i wzrosło bezrobocie, co wywołało sprzeciw pomocy dla cudzoziemców, zwłaszcza dla państw komunistycznych. Jakkolwiek wielu duchownych i ewangelistów wypowiedziało się za pomocą dla państw komunistycznych, cytując ostatni ustęp. Niektórzy będą nawet przeciwni obronie naszych narodów, bądź też obronie osobistej naszych obywateli, by poprzez to nie wyrządzać krzywdy nieprzyjaciołom. Dlatego cytują oni część wersetu 17 tego samego rozdziału: “Nikomu złem za zło nie oddawajcie” i z dobrym zamiarem wtrącają, że “mamy kochać naszych bliźnich jak nas samych.”

Czy ta nauka rzeczywiście pochodzi z Pisma, że powinniśmy miłować, wybaczać i może pomagać kryminalistom, degeneratom, a nawet tym, którzy będą nas chcieli zniszczyć. Czy też my chrześcijanie jesteśmy zmyleni poprzez złą interpretację, czy też przez błędne nauczanie tych biblijnych fragmentów. Weź swoją Biblię i bardziej szczegółowo przestudiujemy te i inne fragmenty z tym związane, a także jaki powinniśmy mieć stosunek do niegodziwców i wrogów chrześcijaństwa, gdyż temat ten jest bardzo ważny dla chrześcijan.

Przejdźmy do MATEUSZA 6. “Kazanie Jezusa na Górze” czasami używane jest dla przekonania chrześcijan, że oni muszą wybaczać czyniącym zło, bez względu na okoliczności. W MATEUSZA 6:14-15 Jezus mówi: “Bo jeśli odpuścicie ludziom ich przewinienia, odpuści i wam Ojciec wasz Niebieski. A jeśli nie odpuścicie ludziom i Ojciec Wasz nie odpuści wam przewinień waszych.”

Bez dalszego wytłumaczenia wydaje się, że przed tym jak chrześcijanie otrzymają jakąkolwiek łaskę oraz przebaczenie od Boga, muszą wybaczyć innym ludziom wszystkie grzechy jakich się dopuścili. Jeśli to jest niewystarczające wtedy, czasami powołują się na ŁUKASZA 17:3-4, by przekonać nas, że musimy przebaczać więcej niż raz. “Miejcie się na baczności. Jeśliby zgrzeszył twój brat, strofuj go, a jeśli się upamięta, odpuść mu. A jeśliby siedemkroć na dzień zgrzeszył przeciwko tobie, i siedemkroć zwrócił się do ciebie, mówiąc: żałuję tego, odpuść mu.”

Jeśli wymagane parokrotne wybaczenie nie wystarcza, cytują wówczas MATEUSZA 18:21-22:“Wtedy przystąpił Piotr do niego i rzekł mu: Panie, ile razy mam odpuścić bratu memu, jeżeli przeciwko mnie zgrzeszy? Czy aż do siedmiu razy? Mówi mu Jezus: Nie powiadam ci: Do siedmiu razy, lecz do siedemdziesięciu siedmiu razy.”

Ludzie z wolnych kościołów i autorzy świeckich publikacji mówią: “Popatrzcie, przecież chrześcijanie prawdopodobnie mają przebaczać każdemu ponad miarę”. Jednak umknął ich uwadze sens tego nakazu, a także kim jest chrześcijanin, aby mógł wybaczać i całkowicie zignorowali, że przebaczenia wymaga się tylko wtedy jeśli przeważają pewne okoliczności. Pozwól nam zbadać szczegółowo te fragmenty by odnaleźć czego właściwie nauczał Jezus. Uważam, że to co zobaczysz różni się od tego co przedstawiają wolne kościoły i świecka propaganda.

Osoba, której się wybacza jest przedstawiona przez samego Jezusa w ŁUKASZA 17:3: “Jeśliby zgrzeszył twój brat”, a potem dodał “Odpuść mu.” Osoba, której dotyczy pytanie postawione przez Piotra w MATEUSZA 18:21 jest kluczem do poprawnego zrozumienia tego pytania. “Panie, ile razy mam odpuścić bratu memu, jeśli przeciwko mnie zgrzeszy?”

Jezus i Piotr mówili o innych chrześcijańskich braciach, a nie o niechrześcijanach. Słowo “brat” w Nowym Testamencie jest użyte prawie 100 razy. Oprócz przypadków, gdzie jest mowa o fizycznych braciach, czyli synach z tej samej matki, to zawsze oznaczało wierzących w Jezusa Chrystusa. Ci duchowni i nasi wrogowie, którzy głoszą naukę Jezusa, że chrześcijanie muszą wybaczać niewierzącym ich winy, głoszą błędną naukę. Oprócz tych wersetów gdzie jest mowa o bliskich krewnych, słowa: “brat” lub “bracia” w Nowym Testamencie zawsze oznaczają naśladowców Jezusa Chrystusa. Oni nie stosują tego słowa do niechrześcijan.

Ponadto te ustępy nie są pustym nakazem – by przebaczać zawsze i pod każdym warunkiem, nawet jeśli chodzi o naszych chrześcijańskich braci. W tych dwóch ustępach jest zawarte coś, co musi czynić brat i można to ująć w słowie “Pokutuj!” Jezus powiedział o tym bracie: “Jeśli się upamięta, odpuść mu” (ŁUKASZA 17:3). W wersecie 4 Jezus oznajmił, że jeśliby ten brat powiedział siedem razy na dzień: żałuję, wtedy dopiero chrześcijanin powinien przebaczyć mu te siedem razy.

Jezus nie nauczał takich nonsensów, że jeśli ktoś wyrządzi ci krzywdę, to ty musisz mu wybaczyć. To dotyczyło tylko i wyłącznie chrześcijan, a przebaczenie było nakazane jedynie w przypadku kiedy winowajca odpokutował za grzechy wyrządzone tobie. W MATEUSZA 18 Jezus nie użył słowa “odpokutować” w odpowiedzi na pytanie Piotra. Jakkolwiek, jest to prosto przedstawione w Jego nauce, która poprzedza owo pytanie jakie zadał Piotr, po tym jak usłyszał tą naukę. A są to wersety 15-17. Przeczytaj je ze mną , a potem zadam ci pytanie. Werset 15: “A jeśliby zgrzeszył brat twój, idź, upomnij go sam na sam: jeśliby cię usłuchał pozyskałeś brata swego” (MATEUSZA 18:15). To jest instrukcja dla chrześcijan, którzy nie są w porządku, zatem wyraźnie widać, że nie dotyczy to wszystkich źle czyniących, ale i tutaj jest mowa o bracie w Chrystusie. Następnie Jezus powiedział: “Jeśliby zaś nie usłuchał, weź ze sobą jeszcze jednego lub dwóch, aby na oświadczeniu dwóch lub trzech świadków była oparta każda sprawa” (MATEUSZA 18:16). Kiedy Jezus używa zwrotu “jego wina” to głównie ma na myśli tego drugiego brata, który jest w błędzie. Dlatego gdy mówi: “Jeśliby zaś nie usłuchał”, to znaczy, że nie przyznał się do błędu i nie odpokutował, mimo, że Jezus nie użył słowa “pokuta”. Potem gdy idziesz do twojego brata w Chrystusie z jednym lub dwoma świadkami i nie osiągasz rezultatu przyznania się do błędu i odpokutowania, to Jezus nakazuje w wersecie 17: “A jeśliby ich nie usłuchał, powiedz (to) zborowi, a jeśliby zboru nie usłuchał”, jakkolwiek przebacz mu, ponieważ nade wszystko jesteś chrześcijaninem. O, o Jezus tak nie powiedział – tak? czy nie? Nie! Jezus powiedział, że jeśli ten chrześcijański brat, który zgrzeszył przeciwko tobie nie usłucha się zboru, a odrzuci przyznanie się do winy i nie odpokutuje, wtedy: “niech będzie dla ciebie jak poganin i celnik” (MATEUSZA 18:17).

Nieprawdaż, że tak czasami jest? Wszyscy bez wyjątku mówią, że my chrześcijanie mamy przebaczać wszystkie grzechy i winy popełnione przeciwko nam, a teraz Jezus mówi, że nawet mamy nie przebaczać bratu w Chrystusie jeśli odmówi pokuty za swój zły czyn.

Oczywiście my nie jesteśmy odpowiedzialni za to by przebaczać i wymazywać z pamięci grzechy niechrześcijan, których oni nie odpokutowali. Paweł w liście do TYTUSA używa mocniejszego słowa niż “poganin” – dziś tak rzadko słyszanego w nowoczesnym chrześcijańskim świecie. TYTUSA 3:10-11: “A człowieka, który jest heretykiem, po pierwszym i drugim napomnieniu unikaj. Wiedząc, że jest on przewrotny i grzeszy, i sam na siebie wyrok wydaje.” I oczywiście podobny wyjątek w 2 KORYNTIAN 6:14-18 gdzie jest napisane: “Nie chodźcie w obcym jarzmie z niewiernymi bo co ma wspólnego sprawiedliwość z nieprawością albo jakaż społeczność między światłością a ciemnością?”

W wersie 15 niewierzący są nazwani niewiernymi – jest to jeszcze jedno słowo rzadko dzisiaj używane, mimo, że nasz kraj jest pełen takich ludzi.

Dotknęliśmy zaledwie niewielu fragmentów z Nowego Testamentu mówiących o zakazie społeczności i koleżeństwa z heretykami, niewierzącymi i antychrześcijanami.

Powszechnie głoszone jest w wielu kościołach i przez wielu ewangelistów i oczywiście przez naszych wrogów, że my chrześcijanie nie możemy mówić przeciwko ani przeciwstawiać się, ani unikać związków z niewierzącymi, ale zamiast tego kochać ich, przebaczać im kiedy oni występują przeciwko chrześcijanom, a nawet pomagać im w ich nieprawych czynach. Czy uświadamiasz sobie co wyrządzają nam te fałszywe doktryny by kochać każdego i przebaczać grzesznikom, którzy nie odpokutowali? Właśnie poprzez to, stajemy się tolerancyjni na wszelkiego rodzaju zło i pobłażamy tym, którzy je czynią.

Powinniśmy raczej działać jak robili to nasi chrześcijańscy praojcowie, którzy nie tolerowali nieodpokutowanych grzechów i niegodziwości we wspólnocie. Zamiast tego karali złoczyńców i wyrzucali ze wspólnoty wszystkich grzeszników, którzy nie odpokutowali za swoje grzechy aby ci nie krzywdzili i nie zniszczyli chrześcijan. Mówi się nam, że nie jesteśmy w stanie reagować na rażące błędy, że musimy pogodzić się, tolerować, ochraniać i usprawiedliwiać grzeszników oraz wszelkie rodzaje ich grzechów jakich się dopuszczają w naszym sąsiedztwie, miastach, stanach i narodach. Ogłupiają nas byśmy myśleli, że wykorzenianie i wypędzanie niegodziwców oraz złych ludzi z kraju to rzecz jakiej chrześcijanie nie powinni robić. Dlaczego musimy ich kochać i przebaczać im, nie nienawidzić ich oraz nie pozbywać się ich. Wszystkie rodzaje nonsensów z tym związane pochodzą z niezrozumienia prawdziwej nauki Jezusa Chrystusa. Nasz naród upada gdyż brak mu wiedzy. Oni nie wiedzą tak naprawdę czym jest prawdziwe chrześcijaństwo.

W ostatnich 20 latach (a szczególnie w ostatnim dziesięcioleciu) wielu kaznodziei podniosło krzyk by “zwrócić naród w stronę Boga.” Oni są przeciwni aborcji, pornografii, niemoralnym filmom itd. Reakcją chrześcijan są miliony ludzi poszukujących odpowiedzi na wzrastający problem grzechu i niegodziwości w kraju. Co się dzieje? Cóż, praktycznie nic. Pomimo tego, że duchowni mają wiele pieniędzy na wykupienie czasu antenowego w radiu i telewizji by potępiać grzech, oni wciąż pozostawiają swoich chrześcijańskich słuchaczy z fałszywymi doktrynami, mówiącymi, że chrześcijanie nie mogą czynnie przeciwstawiać się złu; ale zamiast tego oni głoszą im nadzieję na poprawę ich złych dróg. Slogan, który jest wciąż używany mówi że: “musimy nienawidzić grzech, ale kochać grzesznika.”

Nasi chrześcijańscy przodkowie w przeszłych wiekach byli posłuszni prawdziwej ewangelii Jezusa Chrystusa. Oni kochali braci, ale tych chrześcijańskich braci, a nie kochali niegodziwych niechrześcijan i powstrzymywali antychrześcijan i niewierzących przed kalaniem ich kraju i ludzi.

W 1600 roku, kiedy pierwsi chrześcijanie osiedlili się na kontynencie, oni nawet nie pozwoliliby mieszkać niechrześcijanom na terenie ich kolonii. Mężczyźni i kobiety, którzy dopuścili się złych czynów przeciwko ludziom byli karani, a jeśli nie uczynili pokuty i nie odwrócili się od swoich niegodziwych dróg, byli skazywani na wygnanie, nie mogli przebywać w chrześcijańskiej społeczności i nie mieli prawa powrotu.

Nawet jeszcze w tym stuleciu, mniej niż 60 lat temu prawnie stosowano powszechna praktykę polegającą na tym, że kryminaliści i czyniący zło byli bezpowrotnie wydalani poza granice osiedli i miast. Według moich prywatnych informacji było to czynione w wielu miastach, długo po II Wojnie Światowej. Czy to było złe, że tak robiły władze? Nie! Oni chronili swoje dzieci przed złem, nie podlizywali się antychrystom, mordercom, złodziejom, sodomitom i gwałcicielom. Nasi przodkowie zgodnie z Bożym prawem karali śmiercią złoczyńców, morderców i gwałcicieli oraz karali tych, którzy niszczyli morale ich dzieci.

30 lat temu częściej słyszało się, że ktoś został aresztowany za demoralizacje nieletnich. Czy ktokolwiek słyszał o tym dzisiaj? Zamiast tego naciągacze narkotykowi, drukarze i dystrybutorzy pornografii, twórcy sprośnych filmów, zboczeńcy i bluźniercy biegają wolno po naszym kraju. Oni psują umysły milionów naszych dzieci, niszczą ich moralność i uchodzi im to bezkarnie. A gdy chrześcijanie rzeczywiście chcą coś z tym zrobić, przychodzą wówczas duchowni i cala ta propaganda aby w delikatny sposób napomnieć nas, że pomimo wszystko chrześcijanom nie wolno nikogo osadzać i przypominają nam, że powinniśmy mieć w nienawiści tylko grzech, a nie grzesznika.

Wynika z tego, że chrześcijanie ciągle muszą przebaczać i przebaczać i przebaczać. Tak wiec szerzy się niegodziwość. Prawda upadła i została podeptana a zło rządzi krajem. My obwiniamy za to kryminalistów i niegodziwców, ale kto jest tak naprawdę za to wszystko winny? Czy to nie chrześcijanie, którzy opuścili Jezusa, swój kraj i dzieci? Jednak to chrześcijanie maja być światłem dla świata, a nie niechrześcijanie. To chrześcijanie musza tak pokierować społeczeństwo aby było ono jak światło na wzgórzu, którego poszukiwałby każdy człowiek. Chrześcijanie powinni być także świadkami Bożej sprawiedliwości i niezachwianego prawa. Nigdzie w świętym Bożym Słowie nie jest wspomniane, że Pan obarczał pogan i niewiernych powinnością ustanawiania sprawiedliwego narodu. Za każdym razem Jego Słowo jest zwrócone do wierzących, czyli naśladowców Jezusa Chrystusa.

Ja wiem, że tendencja ludzi jest winić zawsze za nasze trudności kogoś innego. Wy żony nie raz doświadczyłyście jak my mężowie z łatwością zrzucaliśmy winę na was za problemy w domu. Taki jest obraz mężczyzny. Jakkolwiek nie jest to przykład chrześcijanina. Nasi przodkowie akceptowali swoje chrześcijańskie odpowiedzialności i mieli wpływ na kształtowanie chrześcijaństwa w tym błogosławionym przez Boga kraju. Zamiast nalegać aby ten naród podążał za Jezusem i jego drogami, my sprowadziliśmy go na drogę zła. To my chrześcijanie jesteśmy odpowiedzialni za taki, a nie inny stan rzeczy. Tak wiec jeśli wina spada na nas za obecny stan chrześcijaństwa, to tym co potrzebujemy jest pokuta za nasze błędy, naprawa naszych dróg i zwrócenie się ku posłuszeństwu Chrystusowi. Z pewnością trzeba będzie zaakceptować ponownie nasze chrześcijańskie odpowiedzialności, modlić się, pracować i wierzyć tak, jak czynili to nasi przodkowie, aby stać się chrześcijańskim narodem i światłem dla innych krajów świata. To światło drastycznie gaśnie. My musimy zapalić je ponownie aby cały świat został wyzwolony z ciemności. Nie możemy jednak świecić dopóki całkowicie nie skierujemy się w stronę Jezusa Chrystusa.

Zanim przejdziemy dalej do tego jaki powinien być nasz stosunek do niegodziwców, zatrzymamy się przy kilku fragmentach w Nowego Testamentu, gdzie używane jest słowo “brat”. Szczególnie kierowane jest to do nowych chrześcijan, którzy mogą wciąż myśleć, że ich “bratem” jest “kolega”, aniżeli ich brat w Chrystusie. W Nowym Testamencie jest wiele fragmentów na ten temat, ale my mamy czas aby tylko przeczytać niektóre z nich. W MATEUSZA 12 Jezus użył słowa “brat” w kilku znaczeniach, zadając pytanie: “Któż jest moją matką? I kto to bracia moi?” Wskazał On wówczas na swoich uczniów mówiąc: “Oto matka moja i bracia moi! Albowiem ktokolwiek czyni wole Ojca mojego, który jest w niebie, ten jest moim bratem i siostra, i matka”. Ten fragment można znaleźć w MATEUSZA 12:48-50, powtórzone jest to również w MARKA 3:33-35. W piśmie DZIEJE APOSTOLSKIE 9:17 i 22:13 jest mowa o Saulu prześladowcy chrześcijan, który zaraz po tym jak się nawrócił został nazwany “bratem”. W RZYMIAN 14 słowo “brat” jest użyte 5 razy w odniesieniu do wierzącego. W 1 KORYNTIAN 2:1 Paweł odniósł się do pracownika w Chrystusie: “Sostenes, brat “. W 2 Koryntian 1:1 Pawel napisał o Tymoteuszu jako o “naszym bracie”, mimo tego, że Tymoteusz nie był jego rodzonym bratem. Zarówno Sostenes jak i Tymoteusz byli wierzącymi w Chrystusa. W rozdziale 2:13 Pawel nazwał Tytusa: “swoim bratem” Ponownie słowo ” brat” oznaczało chrześcijanina. W rozdziale 8:18 Pawel tak napisał o człowieku, którego imię nie zostało wymienione: “A razem z nim posłaliśmy brata, którego za zwiastowanie ewangelii chwalą wszystkie zbory.” Nie można inaczej określić tego człowieka jak tylko, że był on naszym bratem. Dlaczego on był bratem? Ponieważ był on chwalony za głoszenie ewangelii. On był chrześcijańskim wierzącym. W wersie 23 Paweł użył sformułowania “bracia”. Tak jak we wszystkich innych miejscach Nowym Testamencie odnosi się to do wierzących. Terminów “brat” i “bracia”, wiele razy używa się w Nowym Testamencie. Niektóre z nich będziemy czytali później, kiedy będziemy rozmawiali na temat przykazania miłości do braci. Powinieneś odnaleźć w swojej konkordancji słowo “brat” i przeczytać odnośniki. Słowo “brat” jest użyte tutaj tylko w odniesieniu do “brata rodzonego” oraz do chrześcijanina.

Nigdy, nigdy nie zostało to użyte w w Nowym Testamencie w odniesieniu do niechrześcijanina. Nie pozwól nikomu ogłupić się przezmówieniem, że niechrześcijanie są braćmi chrześcijan. W każdym razie Biblia tego nie uczy.

Ktoś może zapytać, “Ale pastorze Emry, czy nie jest nam chrześcijanom nakazane by kochać naszych bliźnich jak samych siebie?”. Odpowiedź brzmi: “Tak mamy kochać”. Jednak, kto jest naszym bliźnim? Jest to także jasno ukazane w Nowym Testamencie i przeczytamy o tym później. Dojdziemy do wniosku, że nie każdy jest naszym bratem mimo, że wielu mamy sąsiadów. Nawet jeżeli sąsiaduje z naszym krajem lub mieszka obok nas.

BLIŹNI

Święte Słowo Boże mówi chrześcijanom, że powinni kochać swoich bliźnich jak siebie samych. Jezus podał to jako nakaz w Mateusza 19:19 i 22:39, a także Jakub i Paweł powtórzyli to w swoich listach. Czy jednak to przykazanie naprawdę oznacza, że chrześcijanie mają kochać tych, którzy wypełniają biblijną definicję niegodziwości? Czy mają kochać niepokutujących grzeszników, którzy cały czas popełniają niegodziwe grzechy? Odpowiedź brzmi: “NIE!” Chrześcijanom nakazuje się, aby nie czynili takich rzeczy.

Faktem jest, że przebaczenie nakazane było tylko w przypadku gdy brat odpokutował za popełnioną winę. Kiedy chrześcijanie sprzeciwiają się grzechowi i niesprawiedliwości w kraju, sugerując, że kryminaliści powinni być karani, w odpowiedzi słyszą: “Och, nie powinieneś odczuwać czegoś takiego, powinieneś im przebaczyć mimo wszystko, jeśli jesteś chrześcijaninem musisz kochać i przebaczać”. Wtedy wtrącają także coś o kochaniu naszych bliźnich jak siebie samych, a chrześcijanie wówczas zawstydzają się i cichną jak gdyby to oni byli tymi winnymi grzesznikami. Choć większość z nich wie, że Wszechmocny Bóg nakazał w swoim prawie wytracać morderców i gwałcicieli oraz żądać od złodziei zwrotu zagrabionego mienia – nie wypłacenia państwu kary grzywny, ale zwrotu zagrabionych pieniędzy oraz dóbr. Filozofia miłości i przebaczenia, która wkradła się w myśli większości chrześcijan powstrzymuje ich od głoszenia posłuszeństwa wobec Bożego Prawa. Reagują oni na filozofię miłości zamiast na Prawo Boże.

Przez moment popatrzmy kim jest nasz “bliźni”, którego przypuszczalnie mamy kochać jak samego siebie. Być może nawet odkryjemy kto jest naszym biblijnym bliźnim, gdyż nie może nim być każda osoba. Być może tak samo jak słowo “brat”, słowo “bliźni” dotyczy tylko niektórych ludzi.

Mam artykuł, który został opublikowany kilka lat temu w arizońskiej gazecie. Nosił on tytuł “Oko za Oko, Życie za Życie”. Był on napisany po serii wywiadów z krewnymi ludzi zamordowanych w Arizonie. Pisarz był nieco zdziwiony gdy odkrył, że krewni większości ofiar chcą śmierci morderców. Wygląda na to, że przez cały czas propagowany jest sprzeciw wobec kary śmierci wśród większości narodów. W momencie kiedy zostaje zamordowana ukochana osoba propaganda upada, a ci którzy przeżyli zamach na swoje życie żądają stracenia swoich napastników. W niektórych przypadkach mówią nawet, że z chęcią sami zastrzeliliby mordercę, czy przycisnęliby guzik włączający krzesło elektryczne, lub uczyniliby cokolwiek co mogłoby ich uśmiercić. Jedna kobieta, której córka została zgwałcona, a potem zamordowana powiedziała: “Jestem coraz bardziej przekonana, że powinni wprowadzić karę śmierci. Myślę, że prawo zbyt długo jest pobłażliwe. Każdy kto jest przeciwko karze śmierci powinien postawić się na naszym miejscu.”

Ponownie wydrukowaliśmy ten raczej długi artykuł, a potem na jego końcu dodaliśmy 37 wersetów z 7 różnych urywków biblijnych książek o prawie, które ustanowiły karę śmierci jako prawo dla Bożych ludzi. Niedawno rozmawiałem z sędzią okręgowym w innym stanie, który czytał przysięgłym sądu Boże prawo przy egzekucjach morderców. Po tym jak znaleziono winnego, przysięgli sądu polecali sędziemu, żeby to on wydawał wyrok śmierci, co też czynił. Sędzia okręgowy powiedział mi, iż wierzy, że wynikało to z czytania przysięgłym prawa biblijnego, które wskazuje na wykonywanie wyroku śmierci. Jest prawdą, że pomimo propagandowych sprzeczności, wielu z naszych ludzi w rządzie jak i poza nim chce być posłusznych Bożemu Prawu.

Dobrze, ale co z kochaniem naszych bliźnich jak siebie samych. Wróćmy do MATEUSZA 19 i przeczytajmy ten, a także inne wersety o naszych bliźnich, po to by odnaleźć dwie rzeczy. Numer 1: W jaki sposób mamy wypełniać przykazanie o kochaniu naszych bliźnich jak siebie samych. Numer 2: Kto właściwie jest naszym bliźnim w odniesieniu do tego pisma. W MATEUSZA 19 do Jezusa przychodzi człowiek i w wersie 16 pyta: “Nauczycielu co dobrego mam czynić, aby osiągnąć żywot wieczny?” Częścią odpowiedzi Jezusa było: “Jeśli chcesz wejść do żywota, przestrzegaj przykazań.” Wtedy ten człowiek zapytał: “Których?”, na co Jezus odpowiedział: “Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie mów fałszywego świadectwa, czcij ojca i matkę i miłuj bliźniego swego jak siebie samego.”

Większość chrześcijan uznaje pierwszych pięć przykazań, tak samo jak szóste, siódme, ósme, dziewiąte i dziesiąte. Jakkolwiek wielu myśli, że ostatni zwrot: “Miłuj bliźniego swego jak siebie samego”, był dodany przez Jezusa. Tak jednak nie jest. Pochodzi to z oryginalnych Dziesięciu Przykazań ze Starego Testamentu. Powróćmy do MATEUSZA 22, ponieważ tutaj Jezus podkreślił ważność przykazania by kochać bliźniego i wygląda na to, że uczynił je ważniejszym niż sześć ostatnich przykazań Dekalogu. W wersie 36 rozdziału 22 ewangelii Mateusza, Jezus został zapytany: “Nauczycielu, które przykazanie jest największe?” Jezus odpowiedział: “Będziesz miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej i z całej myśli swojej. To jest największe i pierwsze przykazanie.” (MATEUSZA 22:37-38) Mimo to Jezus nie zatrzymał się, lecz mówił dalej: “A drugie podobne temu: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego. Na tych dwóch przykazaniach opiera się cały zakon i prorocy” (MATEUSZA 22:39-40).

By pomóc w zrozumieniu tego co Jezus miał na myśli, ustanawiając tylko dwa przykazania z dziesięciu, cofnijmy się do Dziesięciu Przykazań z 2 Mojżeszowej 20. Zauważysz wówczas, że Dekalog składa się z dwóch różnych części (typów). Pierwsze cztery przykazania określają relacje pomiędzy człowiekiem a Bogiem, a sześć ostatnich jest określeniem związku pomiędzy człowiekiem a człowiekiem. Oto pierwsze cztery: 1) Żadnych innych bogów; 2) Żadnego czczenia obrazów i figur; 3) Nie wymienianie nadaremnie Imienia Pańskiego, 4) Pamiętanie aby dzień sabatu święcić. Te cztery odnoszą się do związku Boga z człowiekiem. Reszta dotyczy relacji między człowiekiem a człowiekiem. 5) “Czcij ojca swego i matkę swoją.” 6) “Nie zabijaj.” Jakkolwiek Jezus użył to w formie: “Nie morduj” (MATEUSZA 19:18), co jest bardziej poprawne, 7) “Nie cudzołóż”, 8) “Nie kradnij”, 9) “Nie mów fałszywego świadectwa PRZECIW BLIŻNIEMU TWEMU”, 10) “Nie pożądaj domu bliźniego swego, nie pożądaj żony bliźniego swego, ani służącego, ani służącej, ani jego wolu, ani ośla, ani niczego co należy do bliźniego twego.”

Poprzez czytanie Dekalogu możemy zobaczyć, że kiedy Jezus dal tylko dwa przykazania, to tak naprawdę umieścił wszystkie dziesięć w dwóch wersach. Pierwsze cztery przykazania definiują prawidłowy związek człowieka z Bogiem, co podsumowane jest w wyrażeniu: “Będziesz miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej i z całej myśli swojej.” Jeśli człowiek wykonywałby te wszystkie rzeczy to zapewne nie miałby innych bogów, nie rzeźbiłby podobizn, nie nadużywałby Bożego Imienia i nie bezcześciłby sabatu. Ostatnich sześć przykazań zawiera się w dobrych czynach względem jednego człowieka do drugiego, które Jezus zebrał w: “Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego.” Tak wiec według Jezusa prawdziwa miłość względem bliźniego objawia się poprzez: czczenie swojego ojca i matki, nie mordowanie, nie cudzołożenie, nie okradanie, nie mówienie kłamstw swoim bliźnim, a z pewnością nie pożądanie jego żony, czy też posesji. Jezus nie pominął żadnego z Dziesięciu Przykazań. On naprawdę całkowicie je potwierdził. Po prostu przedstawił je w dwóch streszczonych frazach jedna na każdy oddział całości. A wtedy dodał: “Na tych dwóch przykazaniach opiera się cały zakon i prorocy.” Jezus oczywiście miał na myśli, że te dwa działy Dekalogu są poparte przez wszystkie prawa i proroków.

Dwie inne części praw z ksiąg Mojżeszowych, czyli ustawy i wyroki, oparte są i bazują na oryginalnych dziesięciu. Także wszystkie wieści proroków, które przychodziły do Izraela bazowały na tych samych Dziesięciu Przykazaniach. Przez wzgląd na nie, prorocy oznajmiali Izraelowi: Bądźcie posłuszni Bożym Prawom!

Jest oczywistym, że wielu chrześcijan zostało zwiedzionych przez myślenie, że Jezus w tym ustępie odłożył na bok oryginalne Dziesięć Przykazań i ustanowił zamiast tego jakieś nowe prawo zawarte w zwrocie: “wszystko co macie robić, to kochać Jezusa i swoich kolegów.” – taki jest właśnie rezultat i treść przykazania głoszonego za sprawa wielu nowoczesnych ewangelistów. Rzadko słychać wołania proroków do ludu, podobne do tych z czasów starożytnego Izraela: “Zawróćcie z waszych złych dróg, odwróćcie się od waszych wykroczeń, zawróćcie i bądźcie posłuszni świętym Przykazaniom Boga.”

Zamiast tego ustawicznie słyszymy jak mamy kochać Jezusa, jak mamy być “wypełnieni duchem”, jak mamy kochać grzeszników, niegodziwców oraz wszystkich nieprawych. Ten rodzaj modernistycznego głoszenia sprawił iż wielu myśli, że jeśli oni dowiodą jakiegoś rodzaju mglistych emocjonalnych więzi z Jezusem Chrystusem i wszystkimi innymi stworzeniami ludzkimi to wystarczy to do wypełnienia Jezusowego przykazania by: “Kochać Boga i kochać bliźnich jak samych siebie.” Nikt im nie mówił ani sami do tego nie doszli, że prawdziwa miłość do Jezusa zawiera się w przestrzeganiu Jego przykazań.

Jezus powiedział w JANA 14:15: “Jeśli mnie miłujecie przykazań moich przestrzegać będziecie.” W 1 JANA 2:3-4: “A z tego wiemy, że go znamy, jeśli przykazania Jego zachowujemy. Kto mówi: Znam go, a przykazań Jego nie zachowuje, kłamcą jest i prawdy w nim nie ma.” Jan pisał w 1 JANA 5:3: “Na tym bowiem polega miłość ku Bogu, że się przestrzega przykazań Jego.”

Wygląda na to, że chrześcijanin, który twierdzi, iż kocha Jezusa, ale odmawia posłuszeństwa Bożym przykazaniom, tak naprawdę nie jest chrześcijaninem. Dlatego chrześcijanie powinni wiedzieć, że jeśli naprawdę kochają swoich bliźnich musza być posłuszni Bożym przykazaniom, które On (Bóg) ustanowił dla nich. To znaczy, że maja czcić swojego ojca i matkę, poprzez opiekowanie się nimi w starości, nie oczekując na pomoc sąsiadów i nie obarczając ich mozołem opieki nad rodzicami, tylko po to by zapewnić wygodę sobie samemu. To znaczy, że nie będą zabijali swoich bliźnich, ani bezpośrednio, ani przez zatruwanie ich pestycydami, ani przez napromieniowanie, ani przez zaniedbanie. To znaczy, że nie będą go okradać poprzez zaniżanie pensji pracownika ani przez zawyżanie cen towarów, które są sprzedawane, ani przez lichwiarstwo, ani przez żadne inne metody okradania człowieka przez drugiego człowieka, używane w dzisiejszych czasach. I oczywiście nie mogą oczerniać swojego bliźniego, ani kłamać na jego temat, ani plotkować, ani fałszywie świadczyć, szemrać itp. Także nie będą pożądać żony bliźniego swego, ani żadnej jego własności. To ostatnie jest naprawdę ważne, dzisiaj miliony chrześcijan, którzy nigdy nie myśleli o bezpośredniej kradzieży sami pozwalają na to by inni złodzieje czynili to w ich imieniu. Jak oni to robią? Pozwalają swoim wybranym przedstawicielom na odbieranie siłą pieniędzy od bliźnich, którzy je zarobili by oddać je innym którzy ich nie zarobili. Popierają również wszystkie rodzaje nieuczciwych zasad narzucanych pod przymusem swoim bliźnim przez urzędników państwowych ,a czynią to wszystko pod pretekstem pomocy czy ochrony kogoś innego. Przy tym błędnie myślą, że jest to dowód miłości.

Oni nie zdają sobie sprawy z błędnie pojmowanej miłości (kochania bliźniego) i w rzeczywistości wyrządzają im wielka krzywdę. Jeśli ich związek bazowałby na ostatnich sześciu przykazaniach Bożego nieomylnego pomysłu o tym jak mamy kochać bliźnich, to nie skrzywdziliby ich w żadnej sytuacji. Zamiast tego czyniliby im samo dobro. Jeśli kochaliby swoich bliźnich w prawdzie, a nie w próżności słów, nie tylko traktowaliby bliźniego zgodnie z Bożymi regułami, ale modliliby się i starali żeby te same Boże zasady mogły stać się prawem w kraju, tak by wszyscy ich bliźni mieli z tego korzyść.

Teraz zdałem sobie sprawę, że może to być przykre dla niektórych z was, to naprawdę nie jest zbyt romantyczne. Dobre traktowanie twojego bliźniego to z pewnością nie jest wysłanie pod wpływem emocji 10$ dla jakiejś nieznanej sieroty w odległym kraju. Jestem jednak ciekaw jak wielu z was zostało zwiedzionych, przyprowadzonych do myślenia, że możemy zrobić mała dobra rzecz dla kogoś kto jest daleko, co usprawiedliwi wielka krzywdę, której pozwoliliśmy przyjść aby dotknęła naszych biblijnych bliźnich, w naszym własnym kraju, przez zaniedbanie przykazań Jezusa. Tylko pomyślcie o krzywdzie jaka wszyscy wyrządzamy bliźnim nie domagając się od rządu narzucenia Bożego prawa. Pozwalamy wolno biegać gwałcicielom i mordercom by gwałcili i mordowali naszych bliźnich. Pozwalamy mordować przez aborcje miliony dzieci każdego roku, wiec dlaczego nasi koledzy krzyczą, że musimy ratować wieloryby.

Następny milion naszych dzieci tracimy każdego roku przez naciągaczy narkotykowych i dystrybutorów alkoholowych. Mimo, że modlimy się o miłości do bliźnich, w minionych latach zesłaliśmy setki milionów młodych synów naszych bliźnich na śmierć i przyczyniliśmy się do okaleczenia setek tysięcy dzieci przez uczestniczenie w obcych wojnach i to nawet bez żadnego sprzeciwu, iż jest to pogwałceniem Bożych Świętych Praw. Jeżeli miłość do naszych bliźnich jest przestrzeganiem Bożego prawa, to jak nie mamy ich nie kochać w tym ekonomicznym królestwie. Ze względu na fałszywą naukę o Bożym prawie pozwalamy na pożyczanie pieniędzy obciążając lichwą, co jest zabronione przez Boga. Takie właśnie pieniądze są grabione naszym bliźnim z ich domów, farm i biznesu, a my stoimy za tym i mówimy jak bardzo kochamy Jezusa. Często nawet upieramy się, że kochamy naszych bliźnich. Paweł pisze w 1 liście do 1 TYMOTEUSZA 5:8: “A jeśli kto o swoich, zwłaszcza o domowników nie ma starania, ten zaparł się wiary i jest gorszy od niewierzącego.” (domownicy-krewni). Czyli nie tak zły jak niewierzący, ale gorszy. Przez nasze umyślne pogwałcenie Bożych Świętych Praw nie jesteśmy zaopatrywani w bezpieczeństwo i ochronę dla naszych domowników czy naszych bliźnich.

Pomimo naszych zapewnień, iż wierzymy w Jezusa Chrystusa, nasze czyny udowadniają, że były to tylko puste słowa. Jesteśmy gorsi niż niewierzący, którzy przynajmniej próbują troszczyć się o siebie. Tak, to jest raczej proste patrzeć jak błędną i fałszywą nauka o miłości może taić prawdę mówiącą, że posłuszeństwo do Bożego Świętego Prawa jest podstawą wszystkich dobrych relacji i związków ludzkich włączając w to: miłość bliźniego jak siebie samego. Zamierzam przejść później do słów samego Jezusa w Nowym Testamencie by udowodnić, że twój bliźni to nie jest po prostu ktokolwiek, a na pewno nie każdy.

Jeśli jesteśmy wprowadzani w błąd przez fałszywą naukę o tym kim jest nasz brat i jak mamy kochać naszych bliźnich, to może także nauczyć się czegoś o kochaniu naszych wrogów. Możemy nawet pogodzić ten nakaz że słowami Jana w 2 JANA, “Jeżeli ktoś przychodzi do was i nie przynosi tej nauki, nie przyjmujcie go do domu i nie pozdrawiajcie. Kto go bowiem pozdrawia, uczestniczy w jego złych uczynkach.” (2 JANA 10:11). Także Król Dawid napisał w PSALMIE 139, “Czy tych, którzy cię nienawidzą Panie (Yahweh) nie mam w nienawiści? …Nienawidzę ich całą duszą, tali się wrogami moimi.” (PSALM 139:21,22)

MIŁOŚĆ DO WROGÓW

Nie znajdziesz żadnego fragmentu w Piśmie, który nakazuje chrześcijaninowi nazywać kogokolwiek określeniem brat czy bracia poza krewnymi i innymi chrześcijanami. Te tak zwane braterstwo człowieka nie pochodzi z Biblii. Doktryna ta pochodzi od tych którzy chcą zniszczyć chrześcijaństwo przez rozcieńczanie tego z innymi religiami, przez skorumpowanie chrześcijan pogańskimi doktrynami i rujnowanie czystej chrześcijańskiej edukacji i wyniszczanie chrześcijańskiej władzy poprzez propagowanie humanizmu i ludzkich praw zamiast wiary w Jezusa Chrystusa i w Boże Prawa.

Wcześniej czytałem urywki potwierdzające, że mamy kochać naszych bliźnich jak nas samych, widzieliśmy to w Nowym jak i w Starym Testamencie. Znaleźliśmy także nakaz “Kochaj swego bliźniego jak siebie samego”, co było sumą sześciu ostatnich przykazań z pierwotnego Dekalogu, tych które mówią o związku pomiędzy ludźmi. Jezus zebrał pierwsze cztery przykazania, nakazujące Izraelowi mieć tylko jednego Boga, zawarte w wersie: “Będziesz miłował Pana Boga swego, z całego serca swego, i z całej duszy swojej i z całej myśli swojej.” (MATEUSZA 22:38) wymieniając drugie przykazanie: “Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego” podsumował ostatnich sześć przykazań z oryginalnych dziesięciu, tych które definiują prawidłowy związek miedzy człowiekiem a człowiekiem. By pokazać prawdziwa miłość bliźnim nie możemy ich zabijać, nie możemy cudzołożyć, ani ich okradać, ani składać o nich fałszywego świadectwa, czyli nie mówimy o nich kłamstw, a także nie możemy pożądać żony bliźniego, czy jego posesji i oczywiście dla naszego własnego dobra czcimy ojca i matkę. Jeżeli będziemy przestrzegać tych przykazań, nie będziemy czynić im krzywdy. Będziemy “kochać ich jak nas samych”.

By udowodnić poparcie biblijnych zasad, przeczytam kilka ustępów z Nowego Testamentu o wypełnianiu prawa. Niektórzy głosiciele przeciwni prawu cytują te fragmenty i usiłują udowodnić, że wypełnienie prawa znaczy jego zakończenie. Zanim wrócimy do słowa bliźni chce przeczytać kilka wersów z biblijnego prawa o karze śmierci. “Kto tak uderzy człowieka, że ten umrze, poniesie śmierć” (2 MOJŻESZOWA 21:12). “Kto porwie człowieka, to czy go sprzedał, czy tez znaleziono go jeszcze w jego ręku, poniesie śmierć” (2 MOJŻESZOWA 21:16). Bóg zabrania kary grzywny, uwiezienia czy odszkodowania płaconego po to by uwolnić mordercę od śmierci. Czyli “Nie wolno wam tez przyjmować okupu za życie zabójcy, którego uznano za winnego śmierci, winien on bowiem ponieść śmierć.” To jest w piśmie 4 MOJŻESZOWA 35:31. Nakaz “nie przyjmujcie okupu” wiąże się z powszechna pogańska praktyka mówiąca, że morderca może zapłacić określona sumę pieniędzy krewnym ofiary, a w zamian za to zostać uwolnionym. Bóg nie zezwolił swoim ludziom by po części uczestniczyli w tych strasznych praktykach, ale nakazuje by mordercy ponosili śmierć. W 5 Mojżeszowej 19 Bóg mówi nam, że nasze powodzenie zależy właśnie od tego: “Nie zlitujesz się nad nim, lecz zetrzesz z Izraela winę przelania krwi niewinnej, aby ci się dobrze powodziło.” (5 MOJŻESZOWA 19:13)

Czy jest możliwe, że nasze różne narodowe problemy dnia dzisiejszego dotknęły nas, ponieważ odmawiamy posłuszeństwa tym i innym przykazaniom Wszechmocnego Boga? W przeszłości wszystkie chrześcijańskie narody wytracały morderców. Teraz jesteśmy tak skorumpowani przez fałszywe doktryny, że nasze narody nie są posłuszne żadnemu z Bożych przykazań, więc ponosimy tego konsekwencje.

Przejdźmy teraz do Nowego Testamentu. Najpierw przeczytajmy pisma w RZYMIAN 13:8 i w JAKUBA 2:8, które czasami są używane do nauczania, że całe prawo jakiemu mają się podporządkować chrześcijanie to po prostu kochać innych ludzi. “Nikomu nic winni nie bądźcie prócz miłości wzajemnej; kto bowiem miłuje bliźniego, zakon wypełnił” (RZYMIAN 13:8). “Jeśli jednak wypełniacie zgodnie z Pismem królewskie przykazanie: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego, dobrze czynicie” (JAKUBA 2:8). Wynika z tego, że wszyscy chrześcijanie muszą mieć pewien rodzaj emocjonalnego przywiązania do swoich bliźnich i wtedy wypełniają całe zarządzenie Bożego prawa. Mimo to przeczytajmy te wersety z wersem, który je łączy i wtedy zobaczymy widoczne różnice: “Nikomu nic winni nie bądźcie prócz miłości wzajemnej, kto bowiem miłuje bliźniego zakon wypełnił” (RZYMIAN 13:8). Jednak to nie był koniec myśli. “Przykazania bowiem: Nie cudzołóż, nie zabijaj, nie kradnij, nie pożądaj i wszelkie inne w tym słowie się streszczają: Miłuj bliźniego swego jak siebie samego” (RZYMIAN 13:9).

Kiedy czytasz obydwa wersety łatwiej można zauważyć, “że ten kto kocha innych wypełnia prawo przez posłuszeństwo”, oczywiście Paweł wymienił jakiemu prawu chrześcijanie mają być posłuszni. To jest to co oznacza fraza “bowiem”. Innymi słowy mogłoby to być powiedziane: “Czynić to, znaczy kochać bliźniego, nie cudzołożyć, nie mordować, nie kraść itd. Inaczej mówiąc: Być posłusznym prawu”.

To właśnie odkryliśmy wcześniej. Posłuszeństwo przykazaniom Bożym w relacjach z twoim bliźnim jest zaliczane do czynu, który udowodni twoją chrześcijańską miłość. Jeśli twierdzisz, że go kochasz, a okradasz go, to fizycznie go obrażasz. Także gdy pożądasz jego rzeczy lub pozwalasz innym by to czynili w nieposłuszeństwie do Bożego Prawa, nie jest to miłość. Dlatego czytamy, “Jeśli brat albo siostra nie mają się w co przyodziać i brakuje im powszedniego chleba. A ktoś z was powiedziałby im: idźcie w pokoju, ogrzejcie się i nasyćcie, a nie dalibyście im tego, czego ciało potrzebuje, cóż to pomoże? Tak i wiara, jeżeli nie ma uczynków martwa jest sama w sobie” (JAKUBA 2:15-17). Tak samo jest z prawdziwą miłością. Połączmy słowa Pawła i Jakuba razem. “Jeśli twierdzisz, że kochasz swojego bliźniego, ale nie czynisz mu dobrze, ani nie wstrzymujesz się od robienia mu krzywdy cóż to pomoże? Miłość do twojego bliźniego bez uczynków, jest martwa.”

Pozwól bym wprowadził tutaj pytanie. Co twoim zdaniem jest prawdziwą manifestacją bratniej miłości? Utrzymywanie morderców, gwałcicieli i uwodzicieli dzieci, przy życiu by mogli szerzyć spustoszenie na naszych bliźnich lub ich dzieciach, czy pokazanie prawdziwej chrześcijańskiej miłości poprzez ochronę,czyli doprowadzenie morderców, gwałcicieli i uwodzicieli dzieci do śmierci? Gdy mówimy, że kochamy bliźnich, a potem przelewamy tą miłość na tych, którzy wyniszczają naszych bliźnich, to nie jest chrześcijańska miłość. Jest to szaleństwo.

Bóg potępia głupotę ludzi wprowadzających rebelię mówiąc: “Bezcześcicie mnie u mojego ludu za garść jęczmienia i kromkę chleba, zabijając dusze, które nie mają umrzeć, a zachowując przy życiu dusze, które nie powinny żyć, okłamując mój lud, który słucha kłamstwa.” (EZECHIEL 13:19)

Bóg mówi, że kiedy Izrael trzyma przy życiu tych, którzy powinni umrzeć, a przy tym powoduje śmierć tych, którzy powinni żyć, to bezcześci Boga wśród swojego ludu. Co za obciążenie przez nieposłuszeństwo. Ta wielka rebelia ukazana dzisiaj pod fałszywą flagą mówi, że: “musimy kochać każdego, nawet kryminalistów, którzy niszczą naszych bliźnich i ich dzieci, mamy kochać nieprzyjaciół, naszych wrogów bardziej niż naszych bliźnich.”

Wracając z powrotem do Rzymian 13 po tym gdy Paweł powiedział, że dowodem naszej miłości do bliźnich jest posłuszeństwo przykazaniom, zakończył swoją myśl tymi słowami: “Miłość bliźniemu złego nie wyrządza; wypełnieniem wiec zakonu jest miłość” (RZYMIAN 13:10). Żeby stało się to zrozumiałe możemy jeszcze raz zacytować to zdanie: “Miłość nie wyrządza krzywdy bliźnim, ponieważ miłość tworzy prawo.” Jakie prawo? Prawo, które wymienił w poprzednim wersecie = przykazania.

Teraz pastor Emry nie naucza o zbawieniu, które można otrzymać przez posłuszeństwo prawu. Zbawienie nie przychodzi z posłuszeństwa do prawa i nigdy nie przychodziło. W Starym Testamencie Abraham i wszyscy izraelscy ojcowie byli zbawieni przez wiarę, przez wierzenie Bogu, nie przez samo posłuszeństwo. Zbawienie nie nadejdzie w przyszłości przez przestrzeganie prawa. Zbawienie to ważny dar od Boga. Można je otrzymać przez łaskę, a nie za uczynki. To o czym tutaj mówimy nie jest naszym zbawieniem, ale prawidłowym związkiem w życiu z tak zwanymi naszymi bliźnimi i braćmi. Pochodzi to z jednej rzeczy, z posłuszeństwa do reguł ustanowionych dla związku, zwanych Bożym Prawem. Oto więcej dowodów, że wypełniać to znaczy być posłusznym. Jezus powiedział: “Nie mniemajcie, że przyszedłem rozwiązać zakon albo proroków” (MATEUSZA 5:17) W chwili gdy Jezus zaprzeczył, że nie przyszedł rozwiązać prawo myślał o wypełnianiu i posłuszeństwie w stosunku do prawa. Wiemy, że był On posłuszny prawu, gdyż był bez grzechu. Grzech jest przekroczeniem Zakonu (prawa) to znaczy, że Jezus nie przekroczył prawa. Zamiast tego On tworzył prawo, słuchał i wypełniał je.

Wracamy do RZYMIAN 13, gdzie Paweł zakończył ten rozdział upomnieniem: “Ale obleczcie się w Pana Jezusa Chrystusa i nie czyńcie starania o ciało, by (czynić) pożądliwości” (RZYMIAN 13:14). Możesz także zamienić w ostatniej frazie słowo “zaspokajać” na “robić”, co będzie brzmiało “nie (czyńcie) pożądliwości”. Wtedy dopiero ma to prawdziwy sens. Możesz zastąpić słowo “robić” na “zaspokajać”. Oto więcej przykładów: “Mówię wiec; według Ducha postępujcie, a nie będziecie pobłażali żądzy cielesnej.” (GALACJAN 5:16), “Mówię wiec; według Ducha postępujcie, a nie (czyńcie) żądzy cielesnej.”, “Jedni drugich brzemiona noście, a tak wypełnicie zakon Chrystusowy” (GALACJAN 6:2), “Jedni drugich brzemiona noście, a tak (czyńcie) zakon Chrystusowy”. “A to wszystko się stało, aby się spełniło słowo Pańskie, wypowiedziane przez proroka” (MATEUSZA 1:22). I dalej tłumacz używa słowa “spełniło” w zamian za “stało”. Na przykład: “… aby się wypełniło Słowo Pańskie wypowiedziane przez proroka”; tym samym sposobem, “…aby się (stało) Słowo Pańskie…” (MATEUSZA 2:15), lub “…aby się spełniło (lub stało) co powiedział Pan przez proroka Izajasza…” (MATEUSZA 8:17).

Jest 35 innych ustępów w Nowym Testamencie gdzie słowo “stało się” można zatopić “wypełniło się”. Powinieneś je przeczytać. Powtarzam ten punkt by upewnić się, że rozumiecie to gdy czytacie, że jeżeli ktoś wypełnia prawo, to nie znaczy, że z nim kończy.

Oznacza to, że on wypełniał w posłuszeństwie prawo. Kiedy to zrozumiesz i będziesz czytać wypowiedź Pawła w Rzymian 13: “Wypełnieniem wiec zakonu jest miłość.” (RZYMIAN 13:10) zauważysz jak stanowczo, absolutnie, bezwarunkowo i pozytywnie on to wyraził. Oznajmił, że miłość jest czynem lub posłuszeństwem do Bożego prawa (zakonu). Gdy modernistyczni czy liberalni teologowie lub antychrześcijańscy profesorowie będą chcieli wpoić do twojego umysłu, że: “Wszystko co mają czynić chrześcijanie, to kochać”, będziesz wiedzieć, że ten człowiek jest oszustem. Będziesz wiedział, że prawdziwa chrześcijańska miłość udowadnia się przez wykonywanie i posłuszeństwo do Bożego Prawa. Przypatrz się tym słowom “wypełnić” i “wypełniać”. Przeczytaj wszystkie te części z tymi słowami. Wystarczy czynić lub być posłusznym Bożemu zakonowi by naprawdę kochać naszych bliźnich jak nas samych. Wiec zastanówmy się teraz kto nim jest?

Widzieliśmy, że Boże prawo żąda abyśmy uśmiercali tych którzy zabijają naszych bliźnich i ich dzieci, inaczej odmawiamy bliźnim naszej miłości. Dlatego mordercy z trudnością mogą być naszymi biblijnymi bliźnimi, czy może mogą być? Kto jest bliźnim zgodnie z Biblią? By odpowiedzieć na to pytanie cofnij się do ŁUKASZA 10, gdzie Jezus Chrystus przedstawia historię o dobrym Samarytaninie. Pewien uczony zapytał Jezusa w wersecie 29: “A kto jest bliźnim moim?” A tak brzmi odpowiedź Jezusa: “A Jezus, nawiązując do tego, rzekł: Pewien człowiek szedł z Jerozolimy do Jerycha i wpadł w ręce zbójców, którzy go obrabowali, poranili i odeszli, zostawiając go na pól umarłego. Przypadkiem szedł ta droga jakiś kapłan i zobaczywszy go, przeszedł mimo. Podobnie i Lewita, gdy przyszedł na to miejsce i zobaczył go, przeszedł mimo. Pewien Samarytanin zaś, podróżując tedy, podjechał do niego i ujrzawszy, ulitował się nad nim. I podszedłszy opatrzył rany jego, zalewając je oliwa i winem, po czym wsadził go na swoje bydle, zawiózł do gospody i opiekował się nim. A nazajutrz dobył dwa denary, dal je gospodarzowi i rzekł: Opiekuj się nim, a co wydasz ponad to, ja w drodze powrotnej oddam ci” (ŁUKASZA 10:30-35). To jest koniec historii, wtedy Jezus spytał: “Który z tych trzech, zdaniem twoim, był bliźnim temu, który wpadł w ręce zbójców? A on rzekł: Ten, który się ulitował nad nim. rzekł mu Jezus: Idź, i ty czyn podobnie” (ŁUKASZA 10:30-37).

Jezus uznał tą odpowiedź. Jeżeli każdy jest naszym bliźnim, to dlaczego z tej historii wynika, że nie każdy był bliźnim pokrzywdzonego? Tak wiec widzisz, nie każdy jest naszym bliźnim. Jezus nawet nie włączył do swojej kwestii złodziei, mimo, że prawdopodobnie byli lokalnymi mieszkańcami. Oni nie okazali troski jak bliźni. Spójrz kim byli ludzie wyłączeni z określenia bliźni: to był lewita i kapłan. Czy pozycja w społeczeństwie jaka mieli będzie czyniła ich biblijnymi bliźnimi? Nie! Tylko ten był bliźnim, który udzielił pomocy pokrzywdzonemu człowiekowi, ten jeden, który był posłuszny Bożemu zakonowi.

Prawdopodobnie słyszałeś rodziców lub ludzi starszych używających słowo bliźni w prawdziwym tego słowa znaczeniu. Oni mówią o dobrej osobie, że jest bardzo sąsiedzka lub jest dobrym bliźnim. Mogą skarżyć się na pobliskich nieprzyjaznych mieszkańców mówiąc o nich, że nie są dobrymi bliźnimi, nie mając na myśli tych mieszkających daleko, ale tych których postawa w czynach jest niechrześcijańska. Używają tego wyrazu poprawnie i zgodnie z Jezusem. To właśnie słowo bliźni użyte przez Jezusa dla określenia Samarytanina odnosiło się tylko do jego charakteru i czynów, a nie miejsca zamieszkania co wynika z tej historii. Przedstawiała ona, że Samarytanin był w podróży daleko od domu gdyż zabrał skrzywdzonego do pobliskiej gospody by tam się o niego troszczyć i zapewnić mu opiekę. Choć Samarytanin nie mieszkał blisko, został jako jedyny nazwany bliźnim. Słowem bliźni i słowem brat są określani tylko ci o dobrym charakterze, chrześcijańskim czynie i Bożym stosunku do potrzebujących. Nie możemy nazywać morderców, złodziei, nieposłusznych kapłanów i lewitów naszymi bliźnimi. Chrześcijanom nakazane jest tylko kochać swoich bliźnich, gdyż ani Jezus, ani uczniowie nigdy nie nakazywali chrześcijanom kochać niegodziwych i bezbożnych.

Ktoś z pewnością zapyta, “ale pastorze Emry, co z pismem w Mat. 5? Nadstaw drugi policzek; zostaw płaszcz jeśli ktoś chce się z tobą procesować i zabrać ci szatę; idź z nim drugą milę jeśli cię przymusza żebyś szedł z nim jedną milę?” Uderzenie człowieka w policzek nie jest śmiertelnym pobiciem w stosunku do zamiaru okaleczenia, czy zamordowania. To był naturalny odruch mężczyzny, który chciał odzyskać swój honor w obliczu drugiej osoby, która go znieważyła lub skrzywdziła. Wtedy tym istotnie dotkniętym był ten, który pierwszy zaczepił.

Jezus mówił swoim naśladowcom: Jeśli uczyniłeś komuś coś złego, a on oskarża cię o to przez uderzenie w policzek, to nie odpowiadaj na zaproszenie do pojedynku, jak to robią poganie, ale odwróć się i potwierdź twoje przestępstwo. Jeżeli się sądziłeś i straciłeś płaszcz, to z pewnością jako jedyny byłeś winny. Jezus powiedział swoim naśladowcom: Jeżeli zostało odkryte, że zostałeś prawnie winny coś innemu, zapłać więcej niż jesteś winny, zapłać więcej niż wymaga prawo. Czy ktokolwiek zmusił cię byś szedł z nim mile? To mogło się wydarzyć tylko w tamtych czasach gdyż rzymskie prawo nakazywało, że żaden żołnierz nie mógł zmusić obywatela by ten nosił jego bagaż przez maksymalnie jedna milę. Co jest tutaj instrukcją? Po prostu to: chrześcijaninie możesz zrobić więcej niż cię poproszono. Idź tą milę więcej. Jezus mówił jego naśladowcom: Możesz zrobić więcej dobrego, niż niewierzący.

Żaden z wyżej wymienionych przykładów nie stanowi śmiertelnego niebezpieczeństwa, grabieży czy fizycznego prześladowania. Jezus nie mówił nam byśmy akceptowali jakiekolwiek ataki na naszą osobę czy rodzinę bez przeciwstawienia się. Z pewnością nie jest to sprzeciwianie się pismu w Mat. 5:38. Tragedią jest to, że tak wielu obłudnych nauczycieli wśród nas próbuje wykorzystać te fragmenty czyniąc z nas pacyfistów i nieużytecznych chrześcijan. Przez to przeszkadzają oni chrześcijanom zastopować antychrześcijan i morderców. Próbują złapać nas byśmy wierzyli, że Jezus powiedział nam, iż nie tylko musimy kochać niegodziwych, ale nie powinniśmy sprzeciwiać się ich niegodziwym drogom. Jezus tego nie zrobił. On nie nakazał chrześcijanom by kochali niegodziwych.W 2 Koryntian 6 chrześcijanom zostało powiedziane by nie byli w tym samym jarzmie co niewierzący, by nie mieli nic wspólnego z nieprawością, by wyszli spośród nich, odseparowali się od nich i nie dotykali nieczystych rzeczy.” Powinniśmy mieć lepsze poznanie, a nie akceptować fałszywą filozofie, mówiącą, że sam Jezus nakazał nam kochać, przebaczać, ochraniać i bronić niegodziwych. Nie! Chrystus nakazał chrześcijanom by tylko kochali, przebaczali, ochraniali i bronili swoich braci, bliźnich i towarzyszy chrześcijan. Nasi przodkowie byli w tym posłuszni Chrystusowi. Może Bóg pomoże czynić nam to samo!

Źródło: Pastor Sheldon Emry, America’s Promise Ministries, PO Box 157, Sandpoint ID 83864, USA
email: amprom@nidlink.com
http://www.cai.org/pl/

 

Komentowanie zamknięte.