Najnowsze

Opublikowano Październik 2, 2013 Przez a303 W Syjonizm i jego zagrożenia

Do czego Hamas i Hezbollah są potrzebne USA i Izraelowi

Z powyższego fragmentu programu BBC Newsnight z 2007 roku dowiadujemy się de facto, że ta cała “wojna z terroryzmem” jest kompletną lipą i rozmyślną destabilizacją Bliskiego Wschodu. W marcu 2003 roku Stany Zjednoczone rozpoczęły operację Iracka wolność.

http://www.youtube.com/watch?v=bgxclLWXV_Y

Kiedy Bush podrygiwał na lotniskowcu USS Lincoln w kombinezonie z mieszkiem, deklarując “wypełniona misję” w Iraku, w tle działo się coś bardzo interesującego. Rząd Iranu, zdając sobie sprawę, że w jego interesie leży przerwanie rozpętanej na całego wojny domowej w Iraku, wspomaganej amerykańską okupacją i szwadronami śmierci, wysłał do Białego Domu list z następującą ofertą:

  • Iran wykorzysta swoje wpływy w celu wsparcia stabilizacji w Iraku.
  • Iran udostępni swój program nuklearny międzynarodowym inspekcjom.
  • Co najważniejsze, Iran wycofa swoje wsparcie dla Hamasu i Hezbollahu.

W zamian Iran wnosił o:

  • Zaprzestanie wrogich zachowań USA.
  • Odwołanie wszystkich sankcji ekonomicznych.
  • Ściganie przywództwa MEK (irańskiej grupy terrorystycznej w Iraku) i powrót do kraju członków ugrupowania.

Wiceprezydent USA Dick Cheney odrzucił tę ofertę i nawet zbeształ Szwajcarów za pośrednictwo w jej przekazaniu.

aByło wszystko, co potrzebne. Iran był gotów współpracować z USA w Iraku, współpracować z Izraelem i USA w Palestynie, Syrii i Libanie, oraz zgodzić się na pełną jawność swojego programu nuklearnego… jeśli tylko USA pomogą mu zdemontować MEK. Departament Stanu USA chciał ich ścigać, ale neokoni storpedowali ten pomysł.

Pomyślcie tylko o implikacjach amerykańskiej odmowy przyjęcia tej nadzwyczajnej gałązki oliwnej, bo tym faktycznie była irańska oferta. Morderczy atak USA na Irak przyniósł ponad 1,5 miliona ofiar śmiertelnych. Z irańską pomocą w spacyfikowaniu irackiej ludności szyickiej to pokłosie byłoby przynajmniej znacznie zredukowane. Izraelska inwazja na Liban w 2006 roku nigdy by się nie odbyła, ponieważ Hezbollah byłby skończony jako siła zbrojna. Operacja Cast Lead nigdy nie zostałaby przeprowadzona, ponieważ Hamas nie doszedłby do władzy w Gazie. Syria przestałaby być państwem dyskryminowanym za swoje wsparcie dla Hezbollahu.

Ale co jest tutaj naprawdę postawione na głowie, to fakt, że te trzy propozycje złożone przez Iran w 2003 roku stały się później dokładnie tymi warunkami, jakie USA postawiły Iranowi, jeśli ten chciałby uniknąć zwiększenia sankcji i zagrożenia nalotami na swoje instalacje nuklearne, przeprowadzanymi przez USA i ich sprzymierzeńców, i w konsekwencji wojny na pełną skalę.

Dlaczego zatem Irańczycy i Amerykanie nie odgrzebią wcześniejszej oferty i nie podadzą sobie ręki?

Ano dlatego, że Izrael i USA nie chcą, żeby Hamas i Hezbollah przestały istnieć. Izrael i USA nie chcą, żeby irański rząd wspierał USA w Iraku. Izrael i USA nie chcą, żeby świat zobaczył, że Iran nie ma żadnego programu nuklearnego. Izrael i USA potrzebują – rozpaczliwie – żeby inne kraje miały „broń chemiczną”. Izrael i USA muszą na siłę stworzyć pozorny kryzys z Iranem, żeby sprowokować wojnę z tym krajem. Potrzebują istnienia Hamasu i Hezbollahu, żeby mogli użyć ich jako wiarygodne zagrożenie swoich ekonomicznych i geopolitycznych interesów w tym regionie. Potrzebują tych wrogów, żeby usprawiedliwić swoje ohydne podżeganie do wojny. Potrzebują tych wrogów do usprawiedliwienia „wojny z terroryzmem” i zlikwidowania swobód obywatelskich w kraju.

Zimne, twarde fakty są takie, że amerykańska elita nie chce pokoju i rzadko – o ile kiedykolwiek – go chciała. To, czego chcą, to “pax Americana”, czyli pokój w stylu amerykańskim, gdzie inne kraje siedzą cicho i udostępniają swoje społeczeństwo i zasoby naturalne dla interesów amerykańskich korporacji i banków, żeby te mogły do woli plądrować i grabić. Każdy kraj, który się przeciwstawia, jest oskarżany o bycie „państwem terrorystycznym” i jest bombardowany, dopóki się nie podporządkuje. Każdy, kto nie widzi tej oczywistej prawdy, jest z własnej woli ślepcem albo po prostu ignorantem.

Zobaczcie tę absolutnie oburzającą arogancję przewodniczącego amerykańskiej senackiej komisji ds. stosunków międzynarodowych, który nazywa USA „niezastąpionym krajem” w swoim końcowym komentarzu podczas „debaty”, która wczoraj, 4 września, zakończyła się głosowaniem jego senatorskich partnerów w zbrodni za zniszczeniem Syrii:

http://www.youtube.com/watch?v=PrcbplFc7xI

Wiecie, Grecy nazywali to hubris, pychą, i powiedzieli, że ta zawsze kończy się interwencją Nemezis – bogini oburzenia złymi czynami i niezasłużonym powodzeniem oraz odwetu za nie.

Materiał ten został opublikowany przez SOTT.NET – projekt Quantum Future Group, Inc – i jest jego własnością. Zezwala się na kopiowanie i publiczne rozpowszechnianie pod warunkiem podania oryginalnego źródła i autora oraz żródła przekładu.

Źródło polskie: http://pracownia4.wordpress.com/2013/09/11/do-czego-hamas-i-hezbollah-sa-potrzebne-usa-i-izraelowi/

Tags : , , , , , , , , , ,

Komentowanie zamknięte.