Najnowsze

Opublikowano Listopad 1, 2015 Przez a303 W Rosja

Cudowne ikony w Rosji (1) – o Kazańskiej Ikonie Matki Bożej

Jeden rozdział z książki „Cudowne ikony na Rusi”. Autor: Griszeczkina Natalia Wasiliewna.

a

Współczesna wersja Kazańskiej Ikony Matki Bożej

Współczesna wersja Kazańskiej Ikony Matki Bożej

Rozdział 3. Znaki z Nieba o Rosji w latach II Wojny Światowej

Jak nasi czytelnicy wiedzą, najważniejsze wydarzenia wpływające na losy Rosji, zostały zapisane w proroctwach. Niezależnie od rodzaju cudów, były one w ten czy inny sposób prorockimi przepowiedniami klęsk i chwały Rosji. Te niezwykłe zjawiska były obserwowane również w latach poprzedzających trudne doświadczenia II Wojny Światowej.

Na początku 1941 roku, mnich – starzec z klasztoru Wałaam, podczas swojej służby w świątyni miał wizje. W pierwszej wizji objawiła mu się Matka Boża, Jan Chrzciciel, Święty Mikołaj i mnóstwo świętych, modlących się do Zbawiciela o ratunek dla Rosji. Zbawiciel odpowiedział, że Bóg już nie może dłużej tolerować bezprawia. Ale Święci wraz ze Świętą Bożą Rodzicielką nadal modlili się do Niego ze łzami i wreszcie Zbawiciel powiedział: „Nie zostawię Rosji”. W drugiej wizji Matka Boża i Święty Jan Chrzciciel stali przed tronem Boga Zbawiciela i prosili Go o zbawienie Rosji. Odpowiedział (tak jak w pierwszej wizji): „Nie zostawię Rosji”. W trzeciej wizji Matka Boska, stojąc przed Swym Synem ze łzami w oczach prosiła Go o uratowanie Rosji, mówiąc: „Przypomnij, mój Synu, jak stałam przed Twym Krzyżem i chciałam uklęknąć przed Nim”. Zbawiciel odpowiedział: „Nie trzeba, ja wiem, jak bardzo kochasz Rosję i przez Twoje słowa, nie zostawię jej. Ukarzę, ale zachowam … „.

Każdy Rosjanin wie, co się w tym roku wydarzyło, kiedy mnich – starzec miał objawienia: rozpoczęła się straszna wojna, w której nazistowskie Niemcy miały zamiar zniszczyć Rosję i jej mieszkańców. Ale Pan Bóg, wysyłający ostrzeżenia poprzez świętych ludzi i tym razem nie opuścił Rosji i cudownie ostrzegał przed niebezpieczeństwem Swoje dzieci.

Zimą 1941 roku, kiedy Niemcy parli na Moskwę, kraj stanął na krawędzi katastrofy. Wtedy prawie nikt nie wierzył w zwycięstwo. Hitlerowcom wydawało się, że wraz ze zdobyciem Moskwy, zostanie osiągnięty ostateczny cel „Blitzkriegu” – rozgromienie naszej Ojczyzny.

Na samym początku II Wojny Światowej (w Rosji zwanej Wielką Wojną Ojczyźnianą, ponieważ za początek II W. Św. uważa się napaść Niemiec na Rosję 22.6.1941 r. , a nie na Polskę – 1.9.1939 r. – przyp. A.L.) Patriarcha Antiochii Aleksander III, zwrócił się z apelem modlitewnym do chrześcijan na całym świecie o pomoc materialną dla Rosji. Po apelu Aleksandra III Patriarcha Antiochijski Metropolita Eliasz (Ilja) zaczął się żarliwie modlić o ratowanie Rosji przed zgubą. Postanowił on prosić Matkę Bożą o otworzenie drogi ratunku dla Rosji. W tym celu zszedł on do kamiennej piwnicy, w której nie było nic oprócz ikony Matki Boskiej. Eliasz zamknął się w niej bez jedzenia i picia, nie spał, ale bez przerwy gorąco modlił się przed ikoną Matki Bożej. Wreszcie po trzech dniach czuwania objawiła mu się w słupie ognia Bogurodzica i powiedziała, że jako prawdziwy orędownik i przyjaciel Rosji, został on wybrany do przekazania narodowi rosyjskiemu Bożej Woli. Jeżeli wszystko, co zostało przez Boga ustalone, nie będzie spełnione, to Rosja z pewnością zginie. Matka Boża przekazała wiadomość Eliaszowi: „W całym kraju powinny być otwarte świątynie, klasztory, akademie i seminaria duchowne. Kapłani powinni wrócić z frontu i z więzień i zacząć służyć. Teraz przygotowuje się poddanie Leningradu – poddawać nie można. Niech wyniosą cudowną Ikonę Matki Boskiej Kazańskiej i przejdą w procesji Drogi Krzyżowej wokół miasta, to żaden wróg nie stanie na jego świętej ziemi. Jest to miasto wybrane. Przed Ikoną Matki Boskiej Kazańskiej należy odprawić nabożeństwo w Moskwie, następnie powinna być ona w Stalingradzie, którego wrogowi nie można poddawać. Kazańska Ikona powinna iść z wojskiem do granic Rosji. Kiedy wojna się skończy, Metropolita Eliasz powinien przyjechać do Rosji i opowiedzieć o tym, jak została ona uratowana.”

Patriarcha skontaktował się z przedstawicielami Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego i Rządem Radzieckim oraz przekazał im wszystko, co zostało podane w objawieniu. Stalin wezwał do siebie Metropolitów z Leningradu Aleksija i Siergija (Aleksego i Sergiusza) i obiecał wykonać wszystko, co przekazał Metropolita Eliasz, ponieważ widział w tym ostatnią szansę na uratowanie sytuacji. Wszystko odbyło się zgodnie z przepowiedniami. Sił, aby zatrzymać wroga, już nie było. Straszny głód tysiącami kosił mieszkańców oblężonego Leningradu.

Z Soboru Władimirskiego wyniesiono Ikonę Kazańskiej Matki Bożej, w procesji Drogi Krzyżowej została ona obniesiona dookoła Leningradu i w końcu miasto zostało uratowane, przeżyło, chociaż wiele osób nadal nie rozumie, dzięki czemu utrzymał się Leningrad, przecież praktycznie pomocy dla niego nie było: to, co dowożono, było kroplą w morzu. Ponownie potwierdziły się słowa wypowiedziane przez Arcypasterza Mitrofana (Woroneżskiego), Piotrowi I o tym, że miasto Świętego Apostoła Piotra zostało wybrane osobiście przez Matkę Boską i dopóki Ikona Kazańską znajduje się w mieście i są modlący się, wróg nie może wejść do miasta.

Od Leningradu Kazańska Ikona rozpoczęła swój pochód po Rosji. Cudownie została uratowana Moskwa. Rozgromienie niemieckich faszystowskich hord pod Moskwa – to prawdziwy cud, który nastąpił dzięki modlitwom i wstawiennictwu Matki Bożej. Niemcy uciekali w panice pędzeni przerażeniem, rzucając broń – to była pierwsza poważna klęska Wehrmachtu, uznawanego dotąd za niezwyciężonego.

Następnie Kazańska Ikona została przewieziona do Stalingradu. Tam przed nią odbywały się nieprzerwane służby – nabożeństwa i apele ku pamięci poległych żołnierzy następowały jedno po   drugim. Ikona stała pośród naszych sił na prawym brzegu Wołgi i Niemcy nie byli w stanie przeprawić się przez rzekę, mimo ogromnych wysiłków z ich strony. Był czas, kiedy obrońcy miasta zostali wciśnięci na mały skrawek brzegu Wołgi, ale Niemcy nigdy nie byli w stanie zepchnąć naszych żołnierzy do rzeki, ponieważ była z nimi Ikona Kazańskiej Matki Bożej.

Słynna bitwa o Stalingrad rozpoczęła się nabożeństwem przed tą Ikoną i dopiero po tym został dany sygnał do ataku. Po tym Ikona była przywożona na najtrudniejsze odcinki frontu, gdzie położenie   było szczególnie rozpaczliwe oraz do miejsc, gdzie przygotowywano ofensywę. Kapłani odprawiali nabożeństwa, żołnierzy kropili wodą święconą.

I nadszedł czas sławy oręża rosyjskiego i chwały orędowników i modlących się za rosyjską ziemię: Matka Boża przez ich modlitwy odpędzała wrogów.

Opowiadania o cudach słyszano również od licznych żołnierzy na froncie, w tym od niewierzących. Jeden taki przypadek wydarzył się w czasie szturmu Królewca w 1944 r. (obecnie po ros. to Kaliningrad, w czasie wojny – Königsberg – od A.L.). Nasze oddziały były już zupełnie wyczerpane, a Niemcy byli jeszcze silni, straty były ogromne. Szala wagi przechylała się raz w jedną, raz w drugą stronę. I oto przybył Dowódca Frontu (marszałek Wasilewski – od A.L.) wraz z oficerami i … kapłanami z Ikoną. Wielu żołnierzy żartowało: „Oto popów przywieźli, zaraz oni nam pomogą … „Ale Dowódca Frontu szybko usadził szczególnie aroganckich żartownisiów, rozkazał wszystkim ustawić się w szeregu i zdjąć czapki. Kapłani odprawili nabożeństwo i udali się z Ikoną na pierwszą linię ognia. Od strony Niemców szła dosłownie ściana morderczego ognia z ołowiu, ale kapłani spokojnie szli w ten ogień. I nagle, ostrzał ze strony niemieckiej równocześnie ustał, jakby się urwał. Wtedy został wydany sygnał – i nasze wojska rozpoczęły ogólny szturm Królewca od strony lądu i morza. Nastąpiła rzecz niewiarygodna: Niemcy tysiącami ginęli i tysiącami oddawali się do niewoli. Potem jeńcy opowiadali jednym głosem, jak przed szturmem ujrzeli w Niebie Bogurodzicę i zacięły się im bez wyjątku wszystkie rodzaje broni – nie byli w stanie wykonać ani jednego strzału. I wtedy nasze oddziały, łamiąc silne fortyfikacje miasta – twierdzy, z łatwością pokonali opór i zajęli miasto, które dotąd było nie do zdobycia.

Głęboko symbolicznym jest i ten fakt, że Kijów – matka rosyjskich miast – został wyzwolony przez nasze wojska 22 października – jest to dzień czci Matki Bożej Kazańskiej (wg kalendarza Cerkwi lub 4 listopada wg kalendarza cywilnego). Było to doniosłe wydarzenie: przecież to miasto dało początek Rusi, Ziemi Rosyjskiej. Tutaj nastąpił Chrzest naszego narodu, który wybrał Prawosławną Wiarę.

W czasie II wojny światowej zostało otwartych 20 000 cerkwi. Modliła się cała Rosja! Według ówczesnych świadków modlił się nawet sam Józef Stalin. Cerkiew błogosławiła Wielką Wojnę Ojczyźnianą narodu rosyjskiego i błogosławieństwo to zostało zatwierdzone w Niebie. Nie można zliczyć, ilu oficerów, nie mówiąc już o żołnierzach, modliło się przed bitwą.

Otwierano seminaria duchowne, akademie, wznowiła pracę Ławra Kijowsko-Pieczorska św. Trójcy i św. Sergiusza i wiele innych klasztorów. Postanowiono przenieść relikwie św. Aleksego, metropolity Moskwy i Wszechrusi do Katedry Objawienia Pańskiego, gdzie przez całą wojnę przebywała ta sama cudowna ikona Matki Boskiej Kazańskiej, która była z pospolitym ruszeniem w 1812 roku. Nadszedł czas powrotu Wiary na ziemię rosyjską, jak przepowiadali prawosławni Święci.

W 1947 roku Stalin dotrzymał obietnicy i zaprosił w październiku Metropolitę Eliasza do Rosji. Bał się niewykonania poleceń Matki Bożej, ponieważ wszystkie proroctwa, przekazane przez niego, spełniły się. Przed przyjazdem gościa, Stalin wezwał Metropolitę Aleksego, który został już w tym czasie Patriarchą i zapytał: „Czym może się odwdzięczyć Metropolicie Eliaszowi Rosyjska Cerkiew?”. Patriarcha zaproponował podarować ikonę Kazańskiej Matki Bożej, krzyż wysadzany kosztownościami i panagię, ozdobioną kamieniami szlachetnymi ze wszystkich regionów kraju, aby cała Rosja uczestniczyła w tym darze. Na rozkaz Stalina najlepsi jubilerzy wykonali panagię i krzyż.

_________

*/ „panagia” mały obrazek (ikonka, do kilkunastu cm wysokości) z metali szlachetnych (złota lub srebra lub też pokryty tymi metalami), ozdobiony drogocennymi kamieniami z wizerunkami Osób Boskich, Matki Bożej lub Świętych, noszony przez wysokich dostojników cerkiewnych (Patriarchów, Arcybiskupów, Metropolitów) na łańcuchu na piersiach – (od A.L.).

Metropolita Eliasz przybył do Moskwy, gdzie powitano go bardzo uroczyście. Wręczono mu ikonę, krzyż i panagię. „Jestem szczęśliwy – powiedział Metropolita Eliasz – że przyszło mi stać się świadkiem odrodzenia Wiary Prawosławnej na Świętej Rusi i zobaczyć, że Bóg i Matka Boża nie zostawili waszego kraju, ale wręcz przeciwnie – uhonorowali go specjalnym Błogosławieństwem. Z wielką wdzięcznością przyjmuję te dary od całej ziemi rosyjskiej, jako pamiątkę o ukochanym przeze mnie kraju i jego narodzie. Życzę Wam, moi drodzy, i mam nadzieję, że według słów wielkiego Świętego ziemi rosyjskiej – Św. Serafima Sarowskiego – w środku lata zaśpiewacie „Chrystus Zmartwychwstał”. Jakaż to radość będzie w całej wielkiej ziemi”.

Jednocześnie rząd radziecki przyznał mu Nagrodę Stalinowską za pomoc naszemu krajowi podczas Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. Ale nagrody (100 tys. rubli – wielkiej kwoty na tamte czasy – od A.L.) Eliasz nie przyjął, mówiąc, że mnichowi pieniądze nie są potrzebne i sam przekazał 200 tysięcy dolarów na pomoc dla dzieci-sierot, których rodzice zginęli na wojnie. Z Moskwy Metropolita Eliasz pojechał do Leningradu. W czasie służby w jednej ze świątyń Metropolita Eliasz opowiedział w swoim kazaniu, jak objawiła mu się Matka Boża i co Ona mu powiedziała. „Modliłem się za wasze piękne miasto i jestem bardzo wdzięczny Bogu, że miałem zaszczyt przybyć tu i modlić się razem z wami! Zobaczyłem, że Matka Boża nie zostawiła Swoich dzieci. Podarowano mi krzyż z kamieniami z całej ziemi rosyjskiej, panagię i Ikonę Kazańskiej Matki Bożej. Krzyż ten położę na ołtarzu naszej katedry w Libanie i obiecuję wam, drodzy, że krzyż z Rosji zawsze będzie leżał na ołtarzu, dopóki będę żył na ziemi. Zapiszę w testamencie, aby i po mojej śmierci krzyż pozostał na ołtarzu. Ikona Matki Bożej Kazańskiej będzie znajdować się w ołtarzu i zawsze będzie przypominać podczas nabożeństw o Rosji. Wybaczcie, moi drodzy, nie mogę pobłogosławić i przytulić każdego z was! Posyłam Błogosławieństwo Pańskie dla was wszystkich i zawsze, jak długo będę żył, będę modlił się za was „- powiedział, zwracając się do mieszkańców Leningradu, Metropolita.

Obecnie cudowna Ikona Matki Bożej Kazańskiej znajduje się Soborze Włodzimierskim w Sankt Petersburgu i nadal jest znakiem błogosławionej Opieki Bogurodzicy. Dopóki Ikona Kazańska znajduje się w mieście i są modlący się do Matki Bożej wierni, dopóty miasto będzie żyło.

Więcej na temat ikon w książce:

Чудотворные иконы на Руси. Гришечкина Наталья Васильевна

Cudowne ikony na Rusi

http://www.bibliotekar.ru/rusIcon2/

Opisane są w niej następujące tematy:

* 33 opisy cudownych ikon (w tym Kazańskiej, Częstochowskiej …)

* Odnawianie się i mirotoczenie (lub płacz) ikon

* Znaki z Nieba dla Rosji w czasie II Wojny Światowej

* Niezniszczalne relikwie

* Cuda Świętych

Źródło:

Rozdział 3. Znaki z Nieba o Rosji w latach II Wojny Światowej

Глава 3. Знамения о России в годы Великой Отечественной войны

http://bibliotekar.ru/rusIcon2/39.htm

Tłumaczył Andrzej Leszczyński

23.10.2015 r.

Tags :

Komentowanie zamknięte.