Opublikowano Listopad 26, 2012 Przez Jan W Bez kategorii

Cristiada ( 2012 ) – ten film powinien obejrzeć każdy!

Źródło: http://macgregor.nowyekran.pl/post/81021,cristiada-2012-ten-film-powinien-obejrzec-kazdy

Data publikacji: 26.11.2012

Największa produkcja meksykańskiego kina, w obsadzie m.in. Andy Garcia, Eva Longoria, Peter O’Toole. “Wolność nie zna kompromisu, z definicji jest absolutna i dlatego zwyciężymy”.

“Ku większej chwale: prawdziwa historia Cristiady” w przejmujący i porywający sposób opowiada historie powstania chrystusowców 1926 przeciw antykatolickim represjom bolszewicko-masońskiego prezydenta Callesa w Meksyku.
Film napotyka na jeszcze większe kłopoty z dystrybucja, niż “Pasja” Mela Gibsona i na miejscu Tuska sam bym zakazał jego wyświetlania w polskich kinach, bo może być odczytany jako przesłanie do Polaków, by porzucili zgnuśnienie, lenistwo i niemoc. Bo być może wleje otuchę w zmartwiałe serca i być może lemingostan obudzi się z chocholego tańca.
Być może widzom utkwią w pamięci słowa gen. Gorostiety ( znakomita kreacja Andiego Garcia ):
“Freedom has no compromise, by definition it is absolute and that’s why we will be victorious.”
Tudzież słowa księdza ( father Christopher ) granego przez Petera O’Toole’a: “Who are you if you don’t stand up for what you believe” ( kim jesteś, jeśli nie stajesz w obronie tego, w co wierzysz ).
Być może przesłanie Cristiady trafi nawet do księży biskupów, odcinających się od intronizacji Chrystusa Króla, kiedy zobaczą scenę męczeństwa 15-letniego Jose Sanchez del Rio, który umierał ze słowami “Viva Cristo Rey!” na ustach.
Technikalia:
Piracic sie nie godzi, ale jak ktoś już ma w domu oryginalną płytę DVD, to może sobie z łatwością ( i zgodnie z prawem ) ściągnąć kopię zapasową z internetu, np.
( zgaduję, że wersja DVDRip jest wystarcząjaco dobrej jakości, dwa pliki .avi, o pojemności ok.700MB każdy ).
Z braku polskiego lektora, poki co polecam film w wersji oryginalnej ( anglojęzycznej ) nawet przy minimalnej znajomości języka.
PS
Juz widzę te krytyczne opinie polskich “filmoznawców”: Tomasz Raczek z partnerem łamiącym się głosem opowiedzą o negatywnym wpływie filmu na ich pożycie, zaś “Wyborcza” oskarży reżysera o szerzenie faszystowskich treści, zgodnie z zasadą, że każdy, kto na milimetr odbiega od linii Lenina-Stalina-Berii, ten dla stalinowców z GW jest faszysta.

Komentowanie zamknięte.